CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie

17.11.04, 20:24
W związku z bardzo dużym odzewem na mój post o chrupkach kukurydzianych
dziękuję za opinie. Wszystkim, którzy zgadzają się za mną, że podawanie
chrupek (np Flips) dzieciom,a w dodatku niemowlętom jest całkowicie zbędne-
GRATULUJĘ.
Tym, którzy są za ich podawaniem szczerze współczuję, gdyż robicie swoim
dzieciom krzywdę. Kształtujecie u nich bardzo zły nawyk
podjadania=przegryzania pomiędzy posiłkami,który to nawyk raz wyuczony nie
zostaje zapomniany. W wieku późniejszym, gdy waszym dzieciom znudzą się już
poniekąd bezsmakowe chrupki, będziecie podawały herbatniki, batony i
czekoladę (usprawiedliwicie się, bo czyż ta ostatnia nie ma w sobie mleka i
magnezu?)W wieku szkolnym wasze pociechy też będą chrupać- chipsy, a wy
podawać im preparaty witaminowe!
A można przecież zapewnić swojemu dziecku porządną dietę; jeżeli dziecko
hrupać to czy nie lepiej podawać owoce, ugotowane warzywa, ser,czy pieczywo
ciemne, które posiadają berdziej wartościowe węglowodany, białko, czy błonnik
(mówi wam coś zasada'5 porcji owoców i warzyw dziennie'?). Ponadto dla dzieci
niejadków najgorsze z możliwych podawanie jedzenia pomiędzy posiłkami. Dajcie
niejadkom zgłodnieć, zobaczycie ile może zjeść na obiad!
A-pros-pos mam dwójkę dzieci; moja starsza córka w wieku 3 lat posługiwała
się nożem i widelcem, obie są nauczone jeść TYLKO przy stole, zjadać wszystko
co mają na talerzu, nie podjadać pomiędzy posiłkami (wyjątkowo suszone owoce,
pieczywo ciemne, owoce), a swoje pierwsze kroki samodzielnego jedzenia
stawiały jedząc ugotowane warzywa, np brokuły, kalafior, marchewkę,
rozgnieciony groszek, fasolę, potem makaron itp.
POzdrwiam,
Ania
    • ja_goda Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 20:49
      Gratuluje bycia taka swietna mama, ktora od poczatku ksztaltuje wlasciwe nawyki
      zywieniowe u swoich dzieci. Nie czytalam watku o chupkach kukurydzianych,
      jestem jedna z mam, ktorym wspolczujesz, chociaz, szczerze mowiac, nie wiem
      czego. Od malego podawalam synkowi chrupki kukurydziane, ale jakos teraz nie
      podjada miedzy posilkami i nie jest niejadkiem. Zjada 5 posilkow (zazwyczaj
      zdrowe, pelne warzyw i owocow). Ja sama nie jestem maniaczka "zdrowego"
      odzywiania, zdarzaja mi sie chipsy i slodycze, chociaz najbardziej lubie ciemne
      pieczywo i dobry ser.
      A PROPOS, tez jestem mama dwojki dzieci, moj nadpobudliwy syn nigdy nie byl w
      stanie usiedziec spokojnie przy stole i nie umie sie jeszcze poslugiwac nozem,
      ale nie przeszkadza mu to dobrze sie odzywiac i rosnac zdrowo. Bez przesady,
      wychowywanie to nie tresura, kazdy robi jak mu wygodnie i takie umoralniajace
      watki sa dla mnie troche dziwaczne. Pozdrawiam.
    • viliana Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 20:50
      jesteście poprostu idealni!
      • viliana Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 20:52
        sad((((((((
    • amama2 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:15
      Gratuluję aniabasiu71 udanej tresury dzieci!!!! Naprawdę jest czego zazdrościć!
      Nie wiem jakim prawem osądzasz, że mamy dające dzieciom chrupki kukurydzine
      wyrządzają im krzywdę!!! Dziewczyno sięgnij ty po rozum do głowy!! Po takiej
      głupocie jak podawanie chrupek rzucać takie oskarżenia! Każda z tych mam z
      pewnością kocha swoje dzieci ponad wszystko a podawanie chrupek czy też nie
      bynajmniej wyznacznikiem miłości nie jest, chyba że w twoim przypadku!!!
      A złe nawyki żywieniowe... mam prawie 6-letnią córke, która jako niemowle
      uwielbiała chrupki, nigdy nie było problemu z jedzeniem posiłków a chipsów i
      fast-foodów nie lubi.
      Moim zdaniem złe nawyki żywieniowe wpoisz dziecku jesli zamiast
      pełnowartościowego posiłku podasz mu pizze, frytki albo innego hamburgera.
      A czekoladę mojemu dziecku też podaje. Czemu nie...
      A tak poza tym dziecko to nie piesek i tu tresura nie jest potrzebna!
      Zastanów się kobieto czy ty nie wyrządzasz swoim dzieciom krzywdy wychowując je
      w taki sposób!
      Jedyne czego mogę ci zyczyc to chociaż odrobiny zdrowego rozsądku abyś mogła się
      zastanowić zanim obrazisz kogos innego i to jeszcze z tak głupiego powodu!

      ps. a soczków pewnie też nie podajesz bo od tego się zęby psuja a poza tym są
      całkowicie zbędne, wystarczą owoce, najlepiej suszone (spróbuj podać je
      7-miesięcznemu dziecku).
      amama2
      • lusia8 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:48
        Myślę, że powinnaś jeszcze raz przeczytać swoja wypowiedź aniabasiu. Przecież
        to co ty piszesz jest żałosne. Bardzo chciałabym poznać inne zwyczaje w twojej
        rodzinie? I mam jeszcze jedno pytanie. czy twoje poglądy są oparte jakimiś
        naukowymi badaniami, czy to tylko wymysł twojej chorej wyobraźni?
        • lusia8 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:52
          W swoim wcześniejszym poscie pisałaś, że robi ci sie niedobrze jak widzisz
          mamusię dającą swojemu dziecku chrupki na spacerze. Mi sie robi niedobrze jak
          spotykam sie z mamusiami, które mają ,,przerost formy nad treścią"
    • kajoa Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:26
      Gratulacje! Idealna mama i idealne dzieci. Rozumiem że te super zdrowe
      składniki diety Twoich dzieci to z własnego poletka w czystym ekologicznie
      rejonie? No bo nie wierzę że ze sklepu - fuj!

      Aha, a jak mamy się licytować to mam synka 2 lata i 4 m-ce który robi aferę jak
      nie dostanie kompletu sztućców a posługuje się nimi sprawnie od swoich 2
      urodzin (także nożem).
    • katarzynka25 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:34
      Wcale się z Tobą niezgadzam. Niecztałam wątku o chrupkach ale mogę powiedzieć
      że jasteś w duzym błędzie. Podawanie małym dziecim (już 5 miesięcznym)nie
      kształtuje podjadania=przegryzania pomiędzy posiłkami ale dobrą wymowę . Dając
      dziecku chrupa który rozpuszczając się przykleja się do podniebienia zmuszasz
      je do wykonywania przedziwności jęzorkiem. Wiem to od lekarza logopedy który
      wręcz namawiał do podawania dziecku chrupek. Wiadomo że nie każde dziecko które
      jadło chrupy pięknie mówi ale napewno nieszkodzą i choćby z tego względu wart
      dawać je młodym.
      • mammaj Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:47
        Podoba mi się szczególnie teoria o logopedzie. Całkiem logiczne.
        Swoją droga nie wiedziałam, że na temat chrupków może powstać tak merytoryczna
        i zacięta dyskusja smile))).
    • driadea Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:36
      Moja córka ma 13 miesiecy, też jada wyłącznie przy stole, posługuje się
      widelcem, cóż, noża jeszcze jej nie dałam, nie jest niejadkiem, choć wagi
      urodzeniowej nie potroiła jeszcze, lubi chrupki, paluszki, pieczywo, mięso,
      tak, mięsko uwielbia, za to NIE CIERPI owoców i warzyw (wyjątkiem są banany,
      ale ileż to cukru, ho ho!). I co? Nie podaję jej tego. Swoją drogą jej się nie
      dziwię, ja też nie jestem roślinożerna, choć zasady zdrowego żywienia znam
      wyśmienicie.
      Abstarhując: żaden nawyk nie zostaje zapomniany.
      Pozdrawiam, Aga
    • adria1977 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 21:54
      Aniabasia71, zapraszam Cie, bys przyjechala do mnie i sprobowala nakarmic
      mojego niejadka choc jednym z proponowanych przez Ciebie produktow... I
      oczywiscie, by bylo latwiej, corke moge przeglodzic nawet przez tydzien, to dla
      Niej naprawde zaden problem. Bylabym przeszczesliwa, gdyby chciala jesc
      cokolwiek miedzy posilami, niestety Ona nie je ani posilkow, ani miedzy nimi.
      Ale Ty na pewno masz jakas rewelacyjna rade... Czekam na nia z
      niecierpliwoscia. Pozdrawiam.
    • zgagusia Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 22:04
      GRATULUJĘ udanych postów! Jeszcze tylko poproszę o wyjaśnienie co to znaczy 'a-
      pros-pos' oraz 'działanie adekwatne na ząbki'
    • lulka77 a czy dzieci jedza po kwadracie- jak w wojsku??? 17.11.04, 22:17
      nie wiem czy wiesz, ale kukurydza w każdej postaci ma dobroczynne działanie
      antyrakowe (mówie powaznie).
      Poza tym oprócz diety jest jeszcze pare innych rzeczy na które warto zwrócic
      uwagę. Sama bardzo pilnuję własciwej diety, ale nie popadam w skrajności. Masz
      rację czekolada ma magnez więc moje dziecko skubnie sobie 2 kawałki na cały
      dzień- bo np. nie pije kakao. Warzywa je w zupie i w drugim daniu, więc nie
      widze sensu "zawarzywiać" mojej pociechy przez cały dzień.

      A poza tym jestem normalna zwykłą matką, ale cóż...... napewno nie tak idealną
      jak ty.

    • ewis Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 22:17
      Nie czytałam Twojego postu o chrupkach, ale pozwól, że wypowiem sie tu.
      Moim zdaniem chrupki kukurydziane są bardzo zdrowe, przecież to samo zboże w
      czystej postaci.
      Ewa teraz 3 lata, też - tak jak Twoja córeczka - je sama sztućcami, je posiłki
      przy stole, ale dla odmiany nie ma obowiązku zjadać wszystkiego z talerza. Gdy
      mówi, że już jest najedzona to jej nie zmuszam.
      Ewa jako niemowlak często dostawała chrupki (młodsza Ala też od czasu do czasu
      pogryza sobie chrupeczki), lubiła je, a ja nie robiłam z tego powodu jakiejś
      tragedii. Teraz, jako pogryzanki zajada (wszystko surowe) jabłka, paprykę,
      ogórki, sałatę, pietruszkę, marchewke i inne warzywa/owoce.

      > będziecie podawały herbatniki, batony i
      > czekoladę (usprawiedliwicie się, bo czyż ta ostatnia nie ma w sobie mleka i
      > magnezu?)W wieku szkolnym wasze pociechy też będą chrupać- chipsy, a wy
      > podawać im preparaty witaminowe!

      Ewa nie jada herbatników, batonów czy czekolady, nie wiem skąd u Ciebie taka
      pewność. Słodycze dostaje w wyjątkowych sytuacjach.


      Nie twierdzę, że podawanie chrupek jest NIEZBĘDNE, ale również nie jest
      szkodliwe samo w sobie. Nie zgadzam się z Twoim radykalizmem i determinacją w
      wojnie chrupkowej. To nie jest tak prosta zalezność jak Ci się wydaje: chrupek
      -> flips _> czekolada -> problemy z jedzeniem. Bez przesady.
    • aniia1 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 17.11.04, 22:41
      A może ta kobitka należy do jakiegoś lobby antychrupkowego. Niszczy farmerom
      kukurydze, czy coś takiego. Słyszałam już o aferach parówkowych, soczkowych,
      nabiałowych, ale o chrupkowych to pierwszy raz. Myśle, że przede wszystkim są
      poważniejsze problemy. Ale co do żywienia dzieci to zaiste wzorzec z Sevr.
      Pozdrawiam
    • s-y-l-l-a Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 07:54
      nawet ja jeśli nie muszę nie posługuję się nożem i widelcem. a moje dziecko je
      chrupki, chipsy, czekoladę umiarkowanie /bo nie przepada/, żelki i to na co ma
      ochotę smile

      powinnaś więc baaaaardzo mi współczuć wink

      pozdrawiam deszczowo
    • joannago Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 08:32
      No pogratulowaćsmile tylko czego?
      Tresury własnych dzieci, czy poczucia nieomylności?
      Ja jestem mamą, która podaje swojemu 10 miesięcznemu synkowi chrupeczki(o
      zgrozo), bo na czym niemowlak ma ćwiczyć umiejętność gryzienia? może na skórce
      od chleba? (oj tu ucieszyłaby się moja teściowa). A podawanie ugotowanych
      warzyw miedzy posiłkami to chyba jakiś żart - ja pracuję i nie wiem kto mialby
      gotować te warzywka, a kto miałby sprzątać cały ten bałagan? bo moje dziecko
      nie siedzi spokojnie.

      Pozdrawiam wszystkie chrupeczkowe Mamy smile
      Joanna
    • wiewioreczka3 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 10:50
      ja nie rozumiem czym ty sie przejmujesz. to co ja daje czy inne matki swoim
      dzieciom to indywidualna sprawa kazdej z nas. ty wychowujesz dzieci na wlasny
      sposob, jak kazda matka. moim zdaniem z tego tematu chrupek zrobilo sie duze
      zamieszanie jakby chodzilo o nie wiadomo jak wazna sprawe. a sa inne
      wazniejsze!!! wyluzuj troche i moim zdaniem zajmij sie wlasnym dziecmi a nie
      czyimis, bo wlasnie tacy ludzie (przynajmniej dla mnie) sa okropni tzn. ci co
      wnikaja w zycie innych. bez urazy!!! ale tak samo jak ty, ja tez mam swoje
      zdanie. twoje szanuje, ale nie wmawiaj mi ze przez podawanie chrupek bede miala
      nie wiadomo jakie problemy z moim dzieckiem! nie uwazam zebym robila krzywde
      wlasnemu dziecku bo daje pare chrupek dziennie dziecku. bez przesady! pozdrawiam
    • tolka3 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 11:19

      Ja z pewnością byłam dzieckiem, które podjadało między posiłkami, której
      rodzice wręcz wpychali przekąski do buzi. Oni już tak mają. Dla mojego ojca
      jedzenie to rzecz święta i jedna z największych przyjemności. Więc oto nawyk,
      jaki nabyłam: w wieku od ok 8 lat do dziś moją główną przekąską są jabłka. Od
      dziecka zajadałam się nimi. Oglądając telewizję musiałam mieć obok siebie
      kilka, kilkanaście jabłek. Tak jest do dziś. Jestem zdrowa, chuda jak patyk,
      jem mnóstwo czekolady (jedną dziennie), podjadam mojemu dziecku chrupki (!),
      uwielbiam, ciasta (najlepiej z bitą śmietaną), ciasteczka, chipsów nie jem, bo
      wiem, że zdrowe nie są, a ja mam rozum i potrafię odróżnić dobre od złego. Zęby
      mam aktualnie zdrowe. Gdy jestem w pracy ciągle coś jem! Uwielbiam jeść. I
      współczuję ludziom, którzy tez uwielbiają a nie mogą (z różnych powodów).

      Moje dziecko zjada coraz więcej chrupek! Owoców nie może przegryzać między
      posiłkami, bo na wszystkie, które mogłaby w łapkę złapać jest uczulona. Nie ma
      czego namk współczuć, naprawdę. Wiesz jaką ona ma frajdę? Kształtuję złe nawyki
      podjadania między posiłkami? A podając owoce czy chlebek 10-cio miesięcznej
      pannicy kształtowałabym dobre? Myślisz, że jedząc owoce czy chleb nie nabyłaby
      tego nawyku? i później myśląc i decydując samodzielnie nie przestawiłaby się na
      inne pyszności? Jesteś pewna, że w szkole nie będzię podjadało chipsów,
      czekolady, wafelków, ciasteczek i innych świństw (pysznych zresztą)?

      Jedzenie TYLKO przy stole? Przepraszam ale dla mnie to po pierwsze nuda, po
      drugie tresura, po trzecie tortura. Masz inne zdanie i dobrze. Jeśli Twoje
      dzieci są szczęśliwe, to ok.

      Krzywdy swojemu dziecku nie dam zrobić. Sama więc też jej nie robię.
    • serafinko Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 12:45
      Nie gratuluję, bo i czego??!! Raczej radzę ustawić się w kolejce po odrobinę
      rozumu... Współczuję Twoim maluszkom, gdyż uważam, że nie można być tyranem
      tylko w jednym punkcie, np. jedzenia. Powiem Ci tylko tyle, że zbyt wygórowana
      ambicja, stawianie za wysokich wymagań dziecku, może źle wpłynąć na jego
      psychikę. Mały człowiek może w końcu nie wytrzymać nacisku, jaki się na niego
      kładzie i wybuchnąć... np. wielką złością, buntem, nagle może zacząć dziać się
      z nim coś niedobrego, a Ty nie będziesz wiedzieć, dlaczego?? przecież to takie
      grzeczne, dobrze "ułożone" dziecko, "je już nożem i widelcem". Moja
      przyjaciółka zaadopytowała niedawno dziecko. Jego "matka" również stawiała mu
      wielkie wymagania. 3-latek, nie mógł np. kolorując, wyjść za kreskę, musiał
      umieć liczyć, nie mógłbez pozwolenia nic wziąść ze stołu... Dziecko nie miało
      włosów za uszami, bo z nerwów sobie je samo wyrywało. Bardzo dyżo czasu zajęło
      mojej przyjaciółce nauczenie dziecka, żebypotrafiło się beztrosko bawić... Mam
      nadzieję, że u Ciebie nie ma takiej tyrani.
      Też mam 2-kę dzieci, starszy nie podjadał chrupek, bo nie chciał, chciał tylko
      cycusia. Młodszy wprost rwie się do zwykłego jedzenia, słodko się uśmiecha, by
      tylko dostać jakiś kąsek z talerza. Starszy używa sztućców, tylko jeśli ma na
      to ochotę, nie jest niejadkiem, jest bardzo samodzielny, jestem z nich dumna,
      choć potrafią mi czasami nieźle dokuczyć.

      Życzę więcej wyrozumiałości...
    • malgra Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 13:17
      o Boże ależ ja muszę być złą matką, bo daję mojej córci Flipsy,które ona
      uwielbia.
    • krasulas Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 14:10
      f-l-i-p-s-i-a-r-y ł-ą-c-z-m-y s-i-ę

      Fajny wątek - szczególnie, że została rozdmuchana mała aferka wokół zwykłych,
      zdrowych chrupek kukurydzianych. Ja też znam opinię o dobrej szkole nauki żucia
      i połykania właśnie poprzez podawanie dzieciom flipsów. Moja 10-miesięczna
      Zuzia jeszcze nie posługije się sztućcamismile A szkodasmile Podgryza czasami
      chrupeczki i widzę, że sprawia jej to ogromną frajdę. A jej szczęście na buźce
      jest dla mnie najważniejsze. Nie oznacza to, że będzie mogła jadać i pijaćsmile)
      do woli co jej dusza zapragnie, ale napewno nie będę jej terroryzować dziwnymi
      zasadami. Potem będzie przedszkole, szkoła - i tak spróbuje wszystkiego. A
      przede wszytkim - Wolność Tomku w swoim domku i FINITO.
      Pozdro da mam-chrupczaneksmile
    • apja Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 16:30
      No to ci gratuluję i szczerze zazdroszczę a także popieram. Tylko jest jedno
      ale: podobnie jak z twoimi bylo z moją córeczką , niestety jak poszla między
      dzieci nauczyla się wszystkiego. Druga strona medalu to: co dalabyś do jedzenia
      6 miesięcznemu atopikowi który niestety toleruje w swojej diecie tylko ryż,
      kukurydzę i ziemniaki, oraz mleko matki? Ma rany nawet od marchewki i jablka a
      ty niestety musisz wracać do pracy. Maly nie daj boże jak widzi że ktoś rusza
      buzią to od razu wrzeszczy "da". Przecież nie bedziesz w kólko podawać
      ziemniaków, kaszki ryżowej i kaszki kukurydzianej, zresztą nawet nie zdążysz
      przygotować. Chyba przekonalabyś się wtedy do chrupek. Mój maly nie znosil
      również mleka zastępczego, zresztą sama jak spróbowalam ten Nutramigen to malo
      nie zwymiotowalam.
    • 26magda3 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 17:16
      no cóż - nie pozostaje mi nic innego jak samej pozbawić się praw
      rodzicielskichsmile))) Chrupki kukurydziane to i tak najmniejsza krzywda jaką
      sama i do tego świadomie wyrządziłam swojemu dziecku. Mój trzylatek jada także
      czekoladę, lizaki, jajka z niespodzianką a jak ktoś mu kupi to i czipsów mu nie
      zabieram!!! Jest tu jakas gorsza odemnie matka???? Może założymy klub matek
      świadomie krzywdzących swoje dziecismile
      jestem pierwsza - kto jeszcze się zapisze????
      • amama2 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 20:43
        Witam!
        To ja się dołączam do klubu matek żwiadomie krzywdzących swe dzieci m.in. przez
        podawanie im chrupek.
        Pozdrawiam
        amama2
        • hanna26 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 20:57
          To straszne...
          Moje dwudziestomiesięczne dziecko nie jada tylko przy stole. Ono jada w takich
          róznych miejscach... Na kocyku nad jeziorem. Na kolanach mamusi przy ognisku.
          Na tapczanie, wspólnie z rodzicami, i do tego jeszcze zaśmiewając się
          serdecznie... Chrupki tez je. Juz nie tak chętnie jak kiedyś, ale je. Co to
          będzie dalej...
    • umargos Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 17:42
      Moje dziecko jest niejadkiem. Owszem dostaje chrupki, bo lubi, ale nie ZAMIAST
      normalnego posiłku, nie ma też mowy o pogryzaniu czegoś bez przerwy lub między
      posiłkami. Dostaje je PO normalnym posiłku, zazwyczaj, zależnie od tego czy go
      zje, bo jeśli nie to nie, wtedy jest szansa, że może zje za pół godziny. I nie
      sądzę, żeby ilość chrupków oscylująca ok. 5-6 dziennie (średnia z tygodnia)
      miała wpływ na jej nawyki żywieniowe. Słodyczy prawie nie dostaje, jedynie
      okazjonalnie, zresztą sama też jadam b. rzadko. Nie podjadam między posiłkami,
      nie proponuję tego dziecku, więc niby dlaczego miałaby nabrać takich
      zwyczajów??? Dostaje, ale też nie jako przegryzki, marchewkę, świeże owoce i
      suszone owoce...więc może daruj sobie akcję uświadamiającą...
      Pozdrawiam
      Ula
    • wegatka Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 17:59
      aniabasia71 napisała:
      > Tym, którzy są za ich podawaniem szczerze współczuję, gdyż robicie swoim
      > dzieciom krzywdę. Kształtujecie u nich bardzo zły nawyk
      > podjadania=przegryzania pomiędzy posiłkami,który to nawyk raz wyuczony nie
      > zostaje zapomniany. W wieku późniejszym, gdy waszym dzieciom znudzą się już
      > poniekąd bezsmakowe chrupki, będziecie podawały herbatniki, batony i
      > czekoladę (usprawiedliwicie się, bo czyż ta ostatnia nie ma w sobie mleka i
      > magnezu?)W wieku szkolnym wasze pociechy też będą chrupać- chipsy, a wy
      > podawać im preparaty witaminowe!


      ...A gdy będą nastolatkami to chipsy będą popijać piwem i w ten sposób wyrobią
      sobie nawyk alkoholowy, w związku z którym w wieku lat dwudziestu bedą już
      nałogowo popijać wódkę, a potem w napadzie agresji wbiją swym mamom siekierkę w
      plecy.
      A wszystko przez głupie chrupki.

      Widzisz aniabasia71, do czego może doprowadzić wybujała wyobraźnia? smile


      Pozdrowienia. Magda
      • koka04 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 19:38
        Dobre smile - Wegatka. Popieram i zgadzam się w 100% z przedmówczynią!!! Ale się
        uśmiałam. Pozdrawiam wszystkie flipsomanki !!!
    • steffa Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 18.11.04, 23:41
      Tezy słuszne, tylko co za ton! O matko. Aż chce się na odwrót coś powiedzieć.
    • aniabasia71 Re: CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie 19.11.04, 13:31
      Coś do poczytania zatem: wystarczy wpisać słowo: kukurydza; pojawi się wówczas
      wynik wyszukiwania; całkiem intersujący artykuł o GM.
      www.federacja-konsumentow.org.pl
      • niutaki Teraz wiem... 19.11.04, 13:50
        ...pcham moje dziecko w szpony alkoholizmu. Łojezusmile))
        • gpat Re: Teraz wiem... 19.11.04, 14:18
          I patrz Aniabasia a tak chciałaś dobrze!
          Ja chrupki podaję, o zgrozo, tej młodszej w ilości do 10 sztuk dziennie. Starsza
          (4.5 lat)główne posiłki jada przy stole, ale im starsza tym bardziej
          wydziwia-mlaska, ciamci, siorbi. Swędzi ją przy jedzeniu całe ciało. Całą naukę
          o kulturze jedzenia diabli biorą. Pa dzidzia płacze.
          Grażyna
          • wiewioreczka3 aniabasia 20.11.04, 09:14
            wczesniej nie czytalam postow innych mam, kiedy odpisywalam. dzisiaj mialam
            czas na ich przeczytanie i widze, ze nie jestem jedyna, ktora mysli, ze jestes
            po prostu smieszna z ta twoja akcja "nie podawaj dziecku chrupek, bo beda zle
            tego konsekwencje w przyszlosci". prosze cie zastanow sie, bo despotyzmem nic
            nie zdzialasz, wrecz przeciwnie to ty mozesz miec z dziecmi klopoty, bo jak
            beda starsze to sie zaczna buntowac. pozdrawiam
          • wiewioreczka3 26magda3 20.11.04, 09:19
            zapisuje sie do twojego klubu zlych mam! smile
            z tego co pisza niektore matki na tym forum, to dochodze do wniosku: och jaka
            jestem okropna matka.
            tylko dlaczego moje dziecko rosnie, przybiera na wadze, uczy sie wciaz nowych
            rzeczy, jeszcze nigdy nie zachorowalo i nic sie jaj zlego nie stalo?
            oto jest pytanie!
            pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja