nie chce iść spać...

30.11.04, 13:19
Mam problem z usypianiem mojego synka. Szymek ma prawie 15 miesięcy, zasypia
w łóżeczku czasem sam, czasem mu spiewam. Potem budzi się w nocy ze dwa razy
na cyca i juz śpi z nami. Problem jest taki, ze wieczorem Szymek nie chce iśc
spać. W ciągu dnia spi juz tylko raz, chyba że wstanie bardzo wczesnie.
Zwykle szedł spać koło 21. Teraz po 23. I nie ma siły zeby zagonić do łóżka.
Zanoszę go śpiewam a on staje i chce się bawić i tak w kółko, a jak go
zostawię samego to przeciska sie między szczebelkami (ma juz wyjęte trzy, ale
na noc zakładam mu ten środkowy, zeby nie wypadł) i wychodzi i idzie sie
bawić. Jak go zagonic do spania? W dzień potrzebuje snu, to widac, ale czemu
mu sie tak poprzestawiało z tym spaniem wieczornym? Czy któras z Was miała
podobny kłopot?
    • czarnauk Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 14:19
      moja mała (14m) tak ma gdy tatus ją "za mocno" rozbawi przed snem, u nas jest
      tak ze mała bawi sie do kąpieli potem kolacja dobranocka i spać - wychodzi
      niecała godzinka przed snem, staram sie tego trzymac bo czasami tez ma problemy
      z zaśnięciem,
      pozdrawiam surprised)
      • marlo_lodz Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 15:00
        Witam

        Mam podobny problem z tym, że Kamila dodatkowo strasznie płacze.
        Chodzi spać ok. 22/23. Nie mam niestety żadnego panaceum na to późne chodzenie
        spać. Dodatkowo ona w dzień śpi tylko raz mniejwięcej godzinkę z minutami.

        Marlena i Kamilka (14 m-cy) z Łodzi
    • monika340 Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 15:06
      Moja Paulina ma 17 miesiecy i od jakiegoś miesiaca co wieczór przechodze taka
      sama sytaucję. W dzień jak ja kładę to szybko usypia ( teraz zajeło jej to
      dosłownie 6 min) a wieczorem ok godziny i też zasypia ok 23 Wcześniej nie
      mielismy takich problemów piła mleko i za ok 15 min spała a teraz tak jej sie
      odmieniło Czasem ja szybciej od niej zasne sama niewiem kiedy...smile



    • mamaemilii Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 15:28
      Moja 16 miesieczna cora ma bardzo podobnie. Dorwalam niedawno ksiazke "Kazde
      dziecko moze nauczyc sie spac" i zastosowalismy metode - bylam bardzo
      zdziwiona, jak szybko zadzialalo. Wazne jest trzymanie sie rytualu przed
      zasnieciem - u nas trwalo to w sumie godzine (jedzenie, kapiel, czytanie, nasze
      wyjscie z pokoju). Niestety, pisze w czasie przeszlym, bo po drodze mala
      zachorowala i od tej pory wszystko sie zmienilo, tez nie potrafi juz ani sama
      ani szybko zasnac... W sumie spi 9 godzin w nocy i 1 w dzien - wg ksiazki 18
      miesieczne dziecko powinno spac w sumie jakies 13 godzin dziennie.
    • bonifacykot Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 15:32
      U nas podobnie. Młody ma 13 m-cy i od kilku tygodni to on nas usypia
      wieczorem. O 22 ma jeszcze zwykle dużo pary. W ciągu dnia śpi raz, ale za to
      zwykle 3 godziny. Starałam sie skrócić mu to spanko, niestety nie tędy droga.
      Mamy w domu kolejną sowę....albo nie potrafimy tak "poukładać " mu dnia, żeby
      sen przychodził o przyzwoitej porze....
      Jest jeden pozytyw-dzień zaczynamy o 9, nie jak dawniej-o 6.30. Nie wiem, czy
      pogodzic sie z taką sytuacją i mieć nadzieję, że kiedyś minie, czy poskramiać
      tę wieczorną energię(bo jest ciut męczaca)? Ale jak? Marzę o leniwym wieczorze
      przed telewizorem...
    • mmmmr Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 20:55
      dziewczyny opamiętajcie się, jeżeli wy macie teraz problemy jak zagonić dziecko
      do spania... ), jak jak go zagonić? być konsekwentym: ma być w łóżeczku i już, a
      w ostateczności dać zwyczajnie w pupę. Sorry to chyba on Ciebie wychowuję, a nie
      ty jego: "Zanoszę go śpiewam a on staje i chce się bawić i tak w kółko, a jak go
      > zostawię samego to przeciska sie między szczebelkami (ma juz wyjęte trzy, ale
      > na noc zakładam mu ten środkowy, zeby nie wypadł) i wychodzi i idzie sie
      > bawić"
      • bonifacykot Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 21:02
        Hmm...
        Na danie w pupę jako usypiacz nie wpadłam, fakt!
        Pozdrawiam smile)))))))
        • mmmmr Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 22:03
          sorry za mój ostry ton, jestem poprostu zirytowana tym co się teraz dzieje wokół
          wychowywania dzieci, chodzi między innymi o całkowity zakaz klapsów itp., tak
          sobie pomyślałam że autorka tego wątku jest tego kolejną ofiarą. Posypią się na
          mnie gromy smile zaraz. Mam synka który ma w tej chwili przeszło dwa i pół roku. On
          też nie lubi iść spać i prawie za każdym razem protestuje. Nie daję mu za to
          codziennie klapsa. Rzadko stosuję tą metodę wychowawczą, ale stosuję. Nie
          przekonuje mnie dzisiejsza nagonka na nie bicie dzieci. Jest to jakaś wypaczona
          skrajność. Nie mówię tu o laniu dziecka, czy wręcz znęcaniu się fizycznym. Nie
          może tak być że to dziecko nas wychowuję. Idzie spać kiedy chce, w sklepie
          wymusza na nas słodycze itd...
        • madelaine6 Re: nie chce iść spać... 30.11.04, 22:18
          Mamoszyma-wlasnie mija kolejny wieczor,kiedy to moj synek
          zamiast juz spac bawi sie w najlepsze...W dzien nie ma takiego
          problemu-juz od dawna go nie usypiam,tylko jak przychodzi
          jego pora mowie, zeby sie polozyl i zawsze zasypia sam.
          Jestem tym zalamana,bo zadnego wieczoru nie moge spedzic
          tylko z mezem,w spokoju i ciszy np. poczytac....
          Metody typu:usnij wreszcie na pewno nie wprowadze w zycie,serce
          by mi peklo.
          Czy ktos ma poza tym jakies cenne rady?
          Bardzo prosze,bo jestem na etapie poszukiwania jakiegos sposobu.
          • mamadawidka1 Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 08:59
            Wita:m. My też mamy problem z zasypianiem i ze snem w nocy. Rano mały budzi sie
            7 - 8:30, oklo godziny 11 usypiam go spi ok 1 -2,5 godz. I później biega do
            godz 22 - 23 (wczoraj zasnął o 23:30) w nocy strasznie się kręci biega po całym
            łóżku, siada, oczywiście przez sen. Rano wstaje wypoczęty w przeciwieństwie do
            mnie. Byliśmy u lekarza dostał syrop SEDALIA - który chyba za bardzo nam nie
            pomaga.
            • agnieszka_borys Re: nie chce iść spać... 13.12.04, 23:23
              Hej dziewczyny. Moj Borysek rowniez chodził spac o 22,23, a czasami przechodził
              samego siebie i zdarzyło mu sie kilka razy zasnac o 1 w nocy. Zauważyłam, ze
              kiedy zachce mu sie spac,a ja szybko nie zareaguje(kąpiel, kolacja),
              przetrzymuje kryzys i dalej buszuje. Ja tez tak mam chce mi sie spac i kiedy
              nie położe się to brykam do 01 w nocy. Od tygodnia kąpię go o godz. 20, zjada
              kolacje i ide go uspic. Z chłopczyka, który zasypiał dość późno zmianił się w
              potulnego baranka. Nie wiem jak wy postepujecie dokładnie, czy jest RUTYNa, czy
              nie. Mój Borys jej najzwyczajniej potrzebuje. Pozdrawiam.
      • weronikarb Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 10:14
        Moj Dominik ma 13 m-cy i watpie aby zrozumial za co ma klapsa, poprostu on
        jeszcze nie rozumie ze to kara, kiedys nie wytrzymalam jak bawil sie gazowka i
        dostal klapsa, to uznal to za zabawe - przez pampersa nie czuje, a mocno bic
        nie chce. Moj maluch idzie spac jak sam chce, niestety nic nie pomaga aby szedl
        wczesniej (na sile go kiedys uspilam to o 22.30 byl wyspany i walczylam z nim
        do 24.00) takze teraz czekam az sie zmeczy, tym bardziej ze inaczej nie usnie
        jak bujany we wozku sad
    • 197575a Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 09:44
      Nie mam tego problemu. U nas to wygląda tak. Julka (15 m) śpi raz w ciągu dnia -
      długość spania różna, czasem 40 min, czasem 1-2h.Kładziemy ją spać po kąpieli,
      ok. 19.30. Zasypia szybko, ja się kłądę obok, ona się przytula trochę do mnie,
      trochę do swojego króliczka i śpi, a ja wracam do swoich spraw. Budzi się
      czasem w nocy (bo ciągle wychodzą jej zęby, ale nie płacze, tylko najczęściej
      coś mówi po swojemu, przyjdzie się przytulić, czasem za zgodą lekarza daję jej
      syrop Melisal. Zasypia i wstajemy razem ok. 6, po szóstej.
      Tak to wygląda u nas, ale ona nie je w nocy już od dawna, w ciągu dnia rozrabia
      non stop i chyba jest po prostu zmęczona sama sobą, bo ok. 19.00 wyraźnie czeka
      na kąpiel i kolację.Myślę,że to powinny być przejściowe kłopoty, w lecie dłużej
      chciała się bawić i też ciężko było ją zagonić do spania. A teraz ponieważ
      wcześniej robi się ciemno, to jest zdecydowanie lepiej.Może jej pomaga to ,że
      kładę się obok niej, może myśli,że mama też idzie spać, wiec to już czas. Syrop
      Melisal pomaga na kłopoty ze snem, dawkowanie wg. ulotki na opakowaniu. W
      sytuacjach kryzysowych się sprawdza. Ale myślę,że ważne jest również wieczorne
      wyciszenie, na wygłupy mamy czas od 6, co też jest czasami męczące.Wierzę,że
      jest to kłopotliwe, ale żadnych rad typu klaps nie stosowałabym. Z drugiej
      strony sama się dziwię, skąd dziecko w tym wieku ma tyle siły i energii na
      wszystko. Przecież non stop coś robi, albo się wszędzie wspina, chodzi, czyta,
      bawi się, co chwilę wymyśla coś nowego do zabawy.
      Łomatko, co tu poradzić, życzę Ci ,żeby to było przejciowe. Może pomoże jakaś
      stałość, regularność zdarzeń każdego dnia, np. kąpiel o stałej porze itp.
      Pozdrawiam Ada
    • mamaszyma Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 09:56
      Wczoraj postanowiłam, ze nie ustapię. o 21:10 połozyłam go do łóżeczka. Płakał,
      wstawał, chciał wyjść. Włozyłam wszystkie szczebelki, żeby sie nie przecisnął.
      Efekt był taki, że o 22 z minutami wziełam go do łózka, dałam cyca i zasnął,
      ale przez gozine ryczał jak wół. Brałam go na ręce kładłam, głaskałam (ale na
      klapsa nie wpadłam, fakt smile) I nic. Nawet jak bym dała mu 20 klapsów to nic by
      nie pomogło, bo po pierwsze przez pampersa nic nie czuje, a po drugie jak jest
      póprzytomny i drez się, to jaki jest sens dawania klapsa? Dziecko płacze jak mu
      jest źle. Dlaczego mam pogarszać jego samopoczucie klapsem? I tak jest
      wystarczająco nieszczęśliwy, ze musi spac sam.
      I wychowanie nie polega na tym, że daje klapsa i rób co Ci każe bo dostaniesz
      następnego. Tak wygląda tresura moim skromnym zdaniem...
    • 197575a ale to chyba nie jest odpowiedź na mój post? 01.12.04, 10:26
      Ja przecież nie radziłam ci klapsa, napisałam tylko jak to u nas wygląda, a
      mamy dzieci w podobnym wieku.
      Pozdrawiam ciepło
      Ada
      • mamaszyma oczywiście że nie 01.12.04, 11:20
        nie na Tw ój tylko na post mmmmr, która zaleca dawanie klapsów w celach
        wychowawczych...
        • agnieszka_borys Re: oczywiście że nie 13.12.04, 23:33
          dawanie klapsów moim zdaniem wzbudza u dziecka strach. Zdarzyło mi sie kilka
          razy i nie praktykuję. Co nie znaczy, ze wychowuje dziecko bezstresowo. Czasami
          go klapne, ale nie w formie kary. Na Boryska najlepszą metodą jest zmiana tonu.
          wtedy doskonale wie, że jestem na niego zła i kropka.
    • monika340 Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 11:49
      Czytam te posty i zastanawiam sie czy tylko ja jestem taka matka delikatną?? Bo
      nie stosuję klapsów tak jak mmmmr - przecież to głupota dawać dziecku klapsa bo
      nie chce spać to wcale nie jest usypiacz MMMMR daj sobie sama klapsa a moze
      dojdzie do ciebie jakie głuopty wypisujesz??? Pozdrawiam wszystkie mamy które
      maja problem z usypianiem swoich pociech!!!

      a to moja paula i nowe fotki zobaczcie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17098037
    • paulaula Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 13:00
      Po pierwsze jak poprzedniczki dopisuję się do tego że klaps w ogóle nie
      powinien mieć miejsca, a tłumaczenie że lekki i nie boli to tak jak tłumaczenie
      złodzieja że on przecież ukradł bogatemu, a poza tym tylko 100zł, więc co w tym
      złego, krzywdy mu nie robi. Ja też miałam przejściowe kłopoty z wieczornym
      zaśnięciem, bo maluch spał w dzień raz ale potrafiła nawet 3h. Skróciłam
      drzemkę i sytuacja się poprawiła, zasypia przed 21 a często nawet przed 20.30.
      Chciałabym jednak napisać w odniesieniu do któregoś postu, że wcale nie dziwię
      się że dzień któregoś dzieciaczka kończy się o 23 skoro zaczyna się dopiero o
      9. Moje dziewczyny wstają przed 7(starsza jest już w szkole), my z mężem o 6-
      6.30, ale ja zdecydowanie wolę wcześniej wstać z dziećmi, a potem mieć wieczór
      dla nas. Poza tym starsza córka też mnie potrzebuje i to nieraz w spokoju, żeby
      np. coś jej wytłumaczyć z lekcji i gdyby maluch chodził spać o 22 to nie wiem
      kiedy miałabym na to czas. A tak ona śpi a ja w razie potrzeby jestem cała dla
      starszej albo cieszymy się z mężem czasem tylko dla nas. Pozdrawiam i myślę że
      wcześniejsze wstawanie i krótsza dzienna drzemka w wielu sytuacjach
      załatwiają "małe nocne marki". Moje dziewczyny też niewiele snu potrzebują,
      starsza w wieku 1,5 roku w dzień wogóle już nie spała, a maluch nawet w
      samochodzie nie śpi i w ogóle nigdy nie są zmęczone. Pozdrawiam i życzę aby
      wszystkie sowy zaczęły chodzić spać o 20.
      • bonifacykot Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 14:25
        Pouloulo!
        To ja jestem ta mama, która się wyleguje do 9. Masz rację, im wcześniej
        dziecko wstaje, tym wczesniej kładzie sie wieczorem. Cały ambaras w tym, że nie
        mam serca zrywać małego o 7, bo wtedy jest jeszcze niewyspany i bardzo nie w
        sosie. Choć z drugiej strony może takie pobudki to jest właśnie
        terapia...Obawiam sie tylko, że takie przerywanie snu nie jest najlepszym
        rozwiązaniem.Może jestem przewrażliwiona... Ja stawiam trochę na naturę i do
        tej pory pozwalałam małemu spać tyle ile potrzebuje i o której potrzebuje.
        Oczywiście w miarę o stałych porach.
        Moja doświadczona w bojach z dziećmi sąsiadka stoi na stanowisku,że to rodzic
        decyduje o porach snu dziecka. I że należy się ich bezwzględnie trzymać. Nie
        wcielam w życie jej rad, może niesłusznie, sama nie wiem...jakoś nie wyobrażam
        sobie, jak skłonic syna podniecownego wizytą dziadków do grzecznego udania sie
        na popołudniowy spoczynek między 12.10 a 13.30wink
        I mam pytanie do mam doświadczonych w temacie, i tych trochę jak ja
        zagubionych: czy wobec kilkunastomiesięcznego dziecka stosować ustalony przeze
        mnie rytm dnia i wdrażać pewne niemiłe rozwiązania (typu poranne wczesne
        wybudzanie, skracanie popołudniowych drzemek itp), czy
        przeczekać/zaakceptować/polubić małą sowę??????
        Bo ja NIE WIEM!!!
        Pozdrawiam-mama przeżywająca rodzicielską porażkęwink
        • madelaine6 Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 15:35
          Bonifacykot-ja codziennie wieczorem odgrazam sie
          synkowi:"zobaczysz,jutro pobudka o 7"...A rano po prostu
          mi go szkoda i pozwalam mu spac do 9! Tez czuje,ze to blad,
          ale nie mam serca!!!Nie wiem juz co robic...
          • bonifacykot Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 15:53
            Ojojoj!! Madelaine6-my chyba za "mientkie" jesteśmy....Jutro pobudka o 6!!!!!!!!
            PS nasz pediatra twierdzi, że sen dziecka to rzecz święta i przerywać go nie
            wolno! ale może on też rodzic-mięczak...
        • paulaula Re: nie chce iść spać... 02.12.04, 10:59
          Hej Bonifacykot, daleka jestem od krytykowania ciebie czy kogokolwiek i wcale
          nie uważam że się wylegujesz, też z chęcią pospałabym trochę dłużej. U mnie
          sytuacja jest trochę inna, bo moje dziewczyny to faktycznie ranne ptaszki, ale
          poza tym wszystkim starsza Paula jest w piątej klasie i po prostu na 8 chodzi
          do szkoły, więc i tak rano pobudka, a poza tym mąż na 7 więc 6.30 to w domu
          jest już kszątanina.A mając na myśli wcześniejsze wstawanie wcale nie myślałam
          żeby podejść do dziecka i go obudzić, też nie zrobiłabym tego bo serce pękłoby
          mi. Ja po prostu kiedy chcę np. skrócić w dzień drzemkę nie budzę jej tylko
          powiedzmy głośniej się zachowuję, przygotowuję obiad, zmywam, tak aby Ula sama
          się obudziła, wtedy nie jest marudna no i nigdy nie skracam drzemki poniżej
          godziny, czy półtorej. Też jestem miękka i metody usypiania te modne teraz czy
          sztywnego trzymania się dnia to nie dla mnie. Moja córeczka przez przeszlo rok
          sama zasypiała, a potem nagle stwierdziła że do zaśnięcia potrzebna jest mama i
          absolutnie nie próbowałam z tym walczyć. Kotwasimy się na łózku i przytulamy i
          to jest super. Natomiast jeśli po południu pośpi dłużej lub później zaśnie i
          wstanie po 14 to też o zaśnięciu przed 21.30 nie ma mowy, ale to na szczęście
          rzadkość.Od zakończenia popołudniowej drzemki musi minąć przynajmniej 7 godzin
          aby chciała zasnąć. I wbrew pozorom u nas też po wizycie męża siostry z 4
          latkiem pomimo szalonych zabaw nie czuje się bardziej zmęczona, przeciwnie
          zasypia dużo gorzej, w przeciwieńtwie do czterolatka, który pada już w
          samochodzie.Chodziło mi tylko o to że przeważnie wcześniej wstające dzieci i
          mniej śpiące w dzień szybciej zasną wieczorem, a wieczor dla siebie jest bardzo
          przyjemny po całym dniu opieki nad dzieckiem.Pozdrawiam serdecznie
    • mama_majki Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 16:10
      Maja odkad skonczyla 15 miesiecy tez gorzej zasypia. zamiast o 19.15 o 20.45.
      My mamy na nia jedna metode. Bujanie w kocu. Pobujamy 5-10 minut i od razu robi
      sie senna i ciach! zasypia. POLECAM smile))

      Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
      ________________________________________
      Majeczka maj law smile)))
      nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
      • mamaemilii Re: nie chce iść spać... 02.12.04, 16:07
        a jak sie obudzi w nocy, to tez go bujacie w kocu? Sama przechodze juz kolejny
        etap nauki malej spania w delikatny sposob i z przykroscia stwierdzam, ze ta
        cholerna ksiazka "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" ma cholerna racje. Moja
        cora przyzwyczaja sie do kazdego takiego malego usypiacza - czytanie przed
        snem, trzymanie za reke, bycie w poblizu - a jak w nocy sie budzi to zada tego
        samego! Tak wiec czas pozostawienia jej samej mimo jej protestow nadchodzi
        (teraz jest chora, sprobujemy po). Poniewaz juz tego probowalam, wiem, ze to
        najlepsze. Przeciez nasze dzieci sa naprawde madre: one to potrafia zrozumiec i
        nauczyc sie spania samemu, tak jak np. jesc bez pomocy rodzica.
    • kasiabp Re: nie chce iść spać... 01.12.04, 17:40
      Na 100 % dziecko przestanie tak póżno zasypiać jak przestanie sypiac w dzień. I
      mozna budzić wcześniej, ale to oczywiscie stopniowo , bez gwałtownych zmian po
      10 min dziennie przestawić wstawanie tak np. do 8.00, nic mu się nie stanie, a
      na pewno szybciej wieczorem będzie zmeczony albo drzemka popołudniowa nie
      będzie zbyt późno - ja np. mam synka który rok temu miał 2 lata, drzemka była
      zbyt późno - nawet o 16 na 2 godziny, krócej sie nie dało i zasypiał o 23 a jak
      padł o 18 to mi się budził w środku nocy. I jak mieć do niego pretensje jeśli
      NAPRAWDE był wyspany. Dodam że studiuję i dużo pracy- rysowanie proj. jest w
      domu. Teraz będzie miał 3 lata , w dzień przeważnie nie spi, a jesli jednak
      jest zmęczony i nie położy się do 15 to robię wszystko żeby nie zasnął. A
      usypianie to i tak uspokajanie, czytanie 1 godzinę chyba, że pada na nos. W
      naszym łóżku , potem przenosimy do małego - od początku.
    • mamaszyma Re: nie chce iść spać... 02.12.04, 09:57
      A unas nie ma znaczenia o której Szymek się budzi... Czasami wstaje ze mną o 7
      a czasami pospi nawet do 10. A wieczorem to samo. W dzień śpi dwie czasem trzy
      godziny i nigdy nie dłużej niz do 16. Więc ma jeszcze sporo czasu, żeby sie
      wyszaleć i koło 21 być sennym, ale gdzie tam, o 21 wstepuje w niego nowa
      energia, włącza motorek w dupce i biega po mieszkaniu. Az mi go szkoda
      usypiać...
      • dzoana_b Re: nie chce iść spać... 14.12.04, 08:41
        Czy wszystkie Szymki tak mają? My na naszego z wiadomych przyczyn
        wołamy "duracel"winkMam nadzieję że to ten wiek (nasz ma 16m-cy)i niedługo
        przejdzie, ale może wciąż jestem naiwna i nie doceniam inwencji naszych
        szkrabów? Ja mam taki problem że mały często zasypia mi w samochodzie kiedy
        jedziemy od babci ok. godz. 17 i jak sobie pośpi to wtedy wykańcza nas do 22-
        22.30. Chyba muszę wprowadzić trochę dyscypliny i ukrócić mu te drzemki, bo
        potem rano jest ryk i ubieranie na śpiąco.
    • g273 Re: a mnie się udało!!!! 02.12.04, 21:30
      Witajcie, widzę że nie byłam sama z tym wieczornym problemem smile)) Ale
      znalazłam sposób na przestawienie Julki i to taki, który jej też się spodobał.
      Julka miała już etap balowania do 1 a nawet 2 w nocy, rano spała do 10:30 i
      próby budzenia końcZyły sie rykiem, ja i mąż padnięci, przepracowani, nasza
      królewna w najlepsze zaczynała życie po południu. Dodam, że drzemka poobiednia
      wypadała tak po 18, więc sobie wyobraźcie naszą desperację, aby coś zmienić.
      Po debatach z koleżankami mamusiami decyzja zapadła -rano wstawanie najpóźniej
      o 8, drzemka najpóźniej do 16:30 i to do półtorej godziny no i HIT -przed
      kąpielą i kolacyjką SPACEREK 40 minutowy na własnych nóżkach Juleczki, wypada
      nam tak od 19 do 19:40. No i mam sukces (odpukać) od tygodnia najpóżniej usypia
      o godzinie 21:30, a dzisiaj nie usnęła na drzemkę w ogóle, potem byli
      dziadkowie i usnęła już o 20 smile)) Niestety kluczem jest ustalony i
      przestrzegany harmonogram dnia no i ten drugi spacerek, który Julkę dotleni i
      zmęczy przed spaniem, potem cieplutka kąpiel, kaszka i Mała trze oczka, aż
      miło.
      Spróbujcie, ja i mąż polubiliśmy już to nocne wędrowanie, chociaż ludzie patrzą
      się na nas dziwnie, bo tu już noc a my z takim maluchem...
    • beata44 Re: nie chce iść spać... 09.12.04, 18:28
      witam ja tez mam podobny problem ylko ze moj maciuś spi z nami a zasypia przy
      piersi nie wiem jak nauczyc go spac samego w łóżeczku chyba bedzie to bardzo
      trudne a wy tez nie macie łatwego zadania z tego co wiem to ważne są rytuały
      czyli te same czynności o tej samej porze pozdrawiam beta i macius
    • e.stragiewska Re: nie chce iść spać... 11.12.04, 09:17
      Moj synek ma 1 rok i 5mies.Chodzi spac nie wczesniej niz o 22.Tez sie kiedys
      denerwowalam,martwilam itp.Teraz mam do tego inne podejscie.Nie usypiam na
      sile.Chce,to pojdzie spac kiedy bedzie zmeczony i spiacy.Pytam sie go czy chce
      spac.Kiedy owi tak i trze oczka to idziemy do jego pokoju i daje mu cysia i
      idzie spac.Kiedys sie wkurzalam,ze takie male dziecko a potarfi zasnac po
      23.Jemu udzielal sie mij nastrij i w efekcie zasypial jeszcze pozniej.Teraz mam
      do tego "luzniejsze" podejscie
      • olusia_24 Re: nie chce iść spać... 14.12.04, 00:47
        witam!smilemoja corcia ma 14m.problem z zasypianiem do nas tez nalezy..mala
        zasypia okolo 22.i tak sukces ze zsypia sama w łozeczku.jeszcze niedawno
        kladlam sie z nia na lozku,nastepnie jak zasnela przenosilam ja do
        lozecza.problem byl bo pozniej w nocy budzila mi sie 2 razy.i tak codziennie
        dopuki sie nie uparlam...bylo trudno zeby sama polezala chodz 15 minut w
        łozeczku.plakala mi okolo godz strasznie...nastepnie zmeczona zasnela..tak bylo
        tylko jeden dzien nastepnego dnia zasnela bez problemu sama .ale racja jest w
        tym ze moja wina...ona chodzi o 22 spac,,,bo wstajemy okolo 10 ranosmileona
        predzej mi sie nie obudzi..jak o 10...zle bo niema mnie kto obudzic i spie z
        nia tak dlugo jak ona...chyba bede sobie budzik nastawiac zebysmy wstawaly
        wczesniej... wtedy napewno spac szla by szybciej...moze ktos cos poradzi...sama
        juz niewiem...co robic... spioszki MILENKAi mama OLA
        • agnieszka_borys Re: nie chce iść spać... 14.12.04, 13:29
          Gratuluje, że udało się Tobie nauczyć małą, by zaspiała w łóżeczku. Borysek ma
          15m.Ja również kładę się z małym do łóżka, choć ostatnio usypiam go na raczkach
          przy Pudelsach i zasypia ekspresowo, wtedy odkładam go do łóżeczka. oczywiście
          jak Twoja mała budzi się w nocy, a ja jestem tak zmeczona, ze podwóch
          niepowodzeniach biorę go do łóżka i zasypiamy razem. Jetsem wyczerpana przez
          świąteczne porządki, że nie mam siły wziąć się za naukę zaspiania w łóżeczku.
          Ja również miałam okres kiedy to wstawaliśmy o 10 i mały chodził przez to spac
          dość późno(22,23). Teraz wstaje o 8 i oczywiscie ja razem z nim. Zasypia po 21.
          Myslę, że z tym budzikiem to niezły pomysł. Zobacz jeśli mała przez to budzenie
          budzikiem bedzie markotna przez długi czas, to go nie nastawiaj. Sądzę, że nie
          bedzie to dla niej problem jeśli obudzi Was budzik. Powodzenia.
          • olusia_24 Re: nie chce iść spać... 17.12.04, 00:12
            hm...masz racje tak chyba zrobiesmilebudzik!!!ale musze poczekac az corcia
            wyzdrowiejesmilewtedy zaczniemy ranne wstawaniesmilepozdrawiam i dziekuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja