nie lubi mycia włosów....

03.12.04, 10:05
moja 14-miesieczna weronka ma dosc geste włosy i musze jej splukiwac je
prysznicem. Od jakiegos czasu bardzo tego nie lubi, do tego stpnia ze jak
zaczynam jej juz myc cialo to zaczyna sie strasznie drzec, chcoaz wloski myje
tylko co 3 dni. Zastanawialam sie nad daszkiem canpola, ale nie wiem czy to
dziala, wydaje mi sie ze by to sciagnela z glowki zanim bym skonczyla ja myc.
Macie jakies pomysly???? Jak to jest u Was?
    • rybkaisia Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 11:11
      Hej,
      W takim razie Weroniki są podobne... Moja, prawie 15 m-cy nienawidzi mycia
      włosów. Też są długie i mycie ich to cała ceremonia. My w okresie jesienno-
      zimowym myjemy jej włoski raz na tydzień. Mała uwielbia się kąpać (ciaparapa) i
      bawić w wodzie ale mycie włosów to histeria i wrzask. Ostatne dwa razy przeszły
      spokojniej za sprawą wspólnej kąpieli z mamą, udało się ją położyć żeby
      dokładnie wypłukać szampon (chyba czuła się bezpiecznie w moich ramionach). A o
      daszku Canpol nie słyszałam. Muszę się rozejrzeć. Może warto?? A może ktoś się
      podzieli innymi sposobami na mycie włosów?

      Pozdrawiam Rybka i WeronISIA (13.09.03)
      • 158r Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 12:11
        Ja dla odmiany mam chłopca - 14 mcy i ten sam problem. Kąpanie odbywa się na
        stojąco. Lubi się pluskać - tylko nóżkami, o siedzeniu w wannie nie ma mowy.
        Co ja już nie wymyślałqam.... Najtrudniej z myciem głowy.
        Mam nadzieję że wyrośnie z tego. Zazdroszczę mamusiom dzieci lubiących kąpiel.
        U nas to cała ceremonia. I tak się cieszę że chociaż na stojąco da się umyć bez
        wrzasków./jeszcze gorzej przy dawaniu lekarstw w przypadku choroby, ale to już
        inna historia/
        • vvega Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 12:38
          no moja mala tez ostatnio na stojaco sie kąpie i jeszcze trudniej z tym
          pukaniem wloskow bo jeszcze ja musze trzymac, ojjj! juz wymyslalam rozne
          rzeczy, np przez jakis czas mylam jej wloski jak patrzyla do gory - na scianie
          powiesilam gabkowego pajacyka - to w czasie plukania z nim gadala patrząc do
          gory to jej woda po buzi nie leciala, ale skonczyly sie monologi do pajacyka i
          na nic innego do gory sie nie patrzy. Inny sposob milalam ze po kazdym polaniu
          woda glowki dawalam jej do raczki prysznic zeby sie pobawila to tez jakis czas
          bylo przyjemnie, ale teraz to juz nie mam pomysłów. a denerwuje ja tylko ta
          woda lecaca po buzi, bo mydla i szampony uzywam tylko niepiekace w oczy -
          johnsona.. A niestety musze jej myc głowke do te trzy dni bo po tym czasie ma
          juz bardzo brzydkie wloski, nieswieze.
          • kasiek25 Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 13:18
            Ja z moją roczną Weroniką (coś z tymi Weronkami jednak jestwink)mam dokładnie
            ten sam problem ze spłukiwaniem głowy. Ostatnio robie to kubeczkiem bo jak
            tylko wezme do reki prysznic zaczyna sie histeria. Początkowo próbowałam
            różnymi sposobami skłonic ją by odchyliła głowke do tyłu, ale skończyły mi sie
            pomysły a mała spryciula już nie daje sie nabrać, wiec spłukuje jej włoski z
            ręcznikiem w reku i szybciutko wycieram jej twarz do sucha. Jak juz ma sucha
            buzie płacz mija i Weronka jeszcze bawi sie toche w wanniesmile)) Mam nadzieje że
            w koncu kiedys bede mogła jej wytłumaczyc rózne rzeczy i bedzie łatwiej.

            Kasia i Weronka
        • madziulaw do 158r. lekarstwa/ mycie głowy 07.12.04, 09:59
          158r - zainteresowałaś mnie dawaniem lekarstw podczas choroby. Ja miałam z tym
          też okropny problem, póki nie przeczytałam żeby dawać lekarstow dziecku w
          smoczku do butelki (tym do kaszek). Łyk ze smoka - przepitka sokiem, i
          podstępnie znowu smok do buzi itd Chcąc niechcąc wypija lekarstewko.
          Mój Mikołaj uwielbia kąpiel o ile moze chodzić po całej wannie, w te i wewte. A
          głowę myję na leżąco, przy akompaniamencie dziwnych min (naszych nie jego)+
          gryzienie w piętkę, które zawsze rozśmieszają Małego.
          Madziula
    • ma.dzia Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 13:17
      Ja akurat nie mam tego problemu bo Inka jak tylko wejdzie d wanienki to sama
      sobie raczka moczy wlosysmile ale ja polewam z kubeczka i zaraz wycieram jej oczy.
      Wczesniej mowie jej,ze najpierw Inka umyje wloski lali (ma taka cala gumowa)a
      potem mama Ince i jest zadowolona. Jak ja bylam mala to mama dawala mi czysta i
      sucha pieluszke tetrowa,ktora zakrywalam sobie oczy.
    • iza122 Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 13:22
      Mój syn ma 2 lata i przechodził okres kiedy wogule nie chciał się myć nie
      mówiąc o myciu głowy ale mineło teraz kąpie się codziennie i nawet sie domaga.
      Ja spukując odchylam mu główke do tyłu i opowiadam mu jaki on to jest dzielny i
      grzeczy super chłopak, u nas to działa. POZDRAWIAM!!
      • barbaram1 Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 14:32
        Juz kiedyś pisałam o tym na tym forum, ale u mnie i kilku moich znajomych
        metoda okazała się zbawienna, więc podzielę się jeszcze raz. Otóż kupiłyśmy z
        córcia gąbkę - sama sobie wybrała, ale była chyba trochę starsza. Była to gąbka
        do mycia włosków, ale tak naprawdę do zasłaniania oczów w czasie płukania.
        Zasłaniamy oczy gąbką, odchylamy główkę i chwalimy dziecko jakie jest strasznie
        dzielne. U mnie pomogło.
    • nitka111 Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 14:27
      Witam mój trzylatek też nie lubi mycia włosów, wpadłam więc na taki pomysł,
      który zresztą sprawdził się w 100 %. Kupiliśmy razem ( on wybierał ) malutki
      ręczniczek specjalnie do mycia włosów, składam go i Bartuś trzyma sobie przy
      oczkach , a ja spokojnie mu myję głowę, nawet nauczył się odchylać głowę.
      Teraz myjemy głowę bez stresów.
      Pozdrawiam Anita a to:
    • ap282 Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 15:30
      Cześć.Moja dwuletnia córeczka uwielbia się kąpać,sama się tego domaga,ale jeśli
      chodzi o mycie włosów to jest podobnie.Staram się ją w tym czasie zagadywać,jak
      to mama i tata myją włosy,babcia,dziadek i inne dzieci.Ona wtedy
      powtarza,rozmawiamy sobie o tym i jakoś to pomaga.Zanim się zoriętuje jest już
      po wszystkim.Pozdrawiam
    • marsvolta Re: nie lubi mycia włosów.... 03.12.04, 16:42
      Ja przeszłam już ten problem a poradziłam sobie dwoma sposobami. Pierwszy był
      taki, że tata kładł w wannie córkę na plecach i spokojnie ją kołysał w wodzie.
      Córka się relaksowała i przy okazji moczyła włosy-po kilku razach zorientowała
      się, że to spisek i skończyło się. Drugi (sprawdzony) sposób, to właśnie daszek
      (my kupiliśmy w mothercare). Na początku też był płacz ale zaczęłam się z nią
      bawić i kiedy z daszku skapywał przed jej oczami strumień wody, śmiałam się i
      mówiłam, że to wielka ulewa (rzeczywiście daszek nie przecieka i można śmiało
      lać wodę), jakoś tak to podłapała, że teraz sama wchodząc do wanny zakłada
      daszek i chce myć włosy (czasem nawet za częstosmile. No i przy okazji, do
      łazienki przychodził tata z wielkim misiem Zdzisiem i mówił mu: "zobacz jak
      Ninka fajnie myje włoski, a jaki deszcz spływa po jej daszku"...itd. I jeszcze
      czytałam Kamyczka, o tym jak mama myje go w wannie. To chyba wszystko.
      Poskutkowało. Powodzenia.
      • vvega Re: nie lubi mycia włosów.... 07.12.04, 09:44
        dzieki dziewczyny za rady,pewnie sie przydadząsmile warto próbowacsmile ja przez
        weekend wymyslilam nową metodę i narazie skutkuje (nie wiem jak długowink - otóz
        z weronką kapie sie teraz lalka, której ona myje włoski i spłukujemy raz
        weronkę raz lalkęsmile troche sie krzywi przy spłukiwaniu ale juz nie
        histeryzujesmile nie wiem ty;lko czy u chłopca by poskutkowało... ale to następny
        pomysłsmile)))))))))) pozdrowienia
Pełna wersja