agika
10.12.04, 14:49
Witam,
pracuje i jestem mama 11 mies Tomcia (zreszta wciaz karmionego piersia rano ,
weiczorem i w nocy). W styczniu bede musiala wyjechac sluzbowo na 4 - 5 dni.
Tomcio zostanie albo z tata (ktory od miesiaca wyjezdza w tygodniu 3 - 4 dni
na wyjazdy sluzbowe - ale moze akurat uda mu sie zostac w domu) albo z babcia
(moja tesciowa) ktorej praktycznie nie zna (mieszka daleko i nie ostatnio
byla we wrzesniu). Z moja mama nie moze - bo ta tez jest bardzo daleko , i do
tego pracuje, choc widuja sie co poltora miesiace na tydzien, wiec zna ja
troche bardziej. W ciagu dnia Tomcio jest u opiekunki, wieczorem i w nocy
praktycznie ja sie nim zajmuje (meza wiecej nie ma niz jest).
No i mam teraz potworne wyrzuty sumienia - zostawie go samego, jeszcze gdyby
z tata , to nie jest tak zle , ale z kims kogo zupelnie nie zna ?
Do tego Tomcio budzi sie kilkrotnie w nocy, na karmienie - bede wiec musiala
ekspresowo odzwyczaic go od karmienia - jak to zrobic ? jesli on i tak jest
wlasnie wyglupiony nieobecnoscia taty?
Strasznie sie boje , zeby nie wplynelo to na jego poczucie bezpieczenstwa ,
zaufania.
Nie moge nie pojechac - odkladam wyjazd juz od miesiaca, a moja praca tego
wymaga , wiec pozostawalo by mi chyba tylko zrezygnowanie z niej.
DZiewczyny prosze napiszcie , czy mialyscie podobna sytuacje . Kiedy Wasze
dziecko pierwszy raz zostalo same ?
dzieki bardzo
Agika
PS ten sam post nadalam na forum niemowle , ale mysle , ze bardziej pasuje on
tutaj - bo chyba nie tak duzo mam zostawia male niemowleta same a i
swiadomocc 6 miesiecznego i rocznego dziecka jest inna