pranie dziecięcych ubranek

11.12.04, 13:17
W jakich środkach pierzecie ubranka? Dziecięce proszki niestety nie są zbyt skuteczne jeśli ubranka są pobrudzone soczkami. Może macie jakieś wypróbowane sposoby na plamy?
    • gagunia Re: pranie dziecięcych ubranek 11.12.04, 13:27
      jesli mialam plamy, co zdarzalo sie raczej rzadko to najpierw uzywalam
      wybielaczy, a pozniej plukalam i pralam juz wdzieciecym proszku.
    • rybkaisia Re: pranie dziecięcych ubranek 11.12.04, 13:29
      No właśnie a kiedy przestać juz prać w lovelli? Do jakiego wieku prałyście
      dzieciom ciuszki w specjalnych proszkach? Ja piore właśnie w Lovelli a na plamy
      nalewam vanisha. Nawet jak nie zejdzie za pierwszym razem to za drugim raczej
      tak.
      Pozdr.,
      Rybka i Isia (15 mcy)
      • hugo6528 Re: pranie dziecięcych ubranek 11.12.04, 13:39
        Dla starszego bieliznę prałam tak gdzieś do roku, ale jakieś sweterki i spodnie to wcześniej prałam w zwykłych. To zależy też czy nie ma u dziecka uczulenia. Młodszy syn jest wrażliwy na różne kosmetyki to ze zmianą proszku poczekam.
      • karolina_244 Re: pranie dziecięcych ubranek 12.12.04, 09:51
        czesc ja od urodzenia synka piore w jednym proszku rex stosuje jednego płynu do
        płukania lenor dla babasów.Plamy schodza musze powiedziec po drugim praniu
        nawet z nieszczesznej marchewki pozdro a ps. sadze ze ten specjalny proszek dla
        dzieci to kolejne nabijanie kieszen rodziców.Dlaczego bo jest drogi i wiadomo
        ze mamy beda go kupowac pozdrawiam
    • anek.anek Re: pranie dziecięcych ubranek 11.12.04, 13:37
      Ja prałam do ok. drugiego roku życia w Jelpie. Czasem zdarzało się, że nie
      chciały zejść plamy - w szczególności z marchewką był problem, a już napewno z
      zupkami ze słoików! ale jeśli od razu zdjęłam i namoczyłam, to było ok.
      Wybielaczy ani odplamiaczy nie używałam, bo sama na chlor mam straszne
      uczulenie.
    • mama-smyka Re: pranie dziecięcych ubranek 12.12.04, 03:40
      Ja piorę w Lovelli, bo po Jelpie już po pierwszym praniu strasznie szarzały i
      mechaciły mi się ubranka, choc były bardzo dobre gatunkowo.
      Już w pierwszym miesiącu przypadkowo wsypałam do prania mojego smyka zwykły
      proszek i płyn do płukania - skóra nie zareagowała w żaden sposób, ale mój mały
      nie reaguje na nic - ani jedzonko, które sam je, ani to, które jem ja (nadal
      karmię piersią), nie miał ciemieniuchy, kolki ani żadnych reakcji na
      szczepionki, więc może dlatego nie ruszył go ten zwykły proszek.
      Nadal piorę w Lovelli, bo lubię, gdy jego ubranka są miękkie. smile
    • flurcia Re: pranie dziecięcych ubranek 12.12.04, 13:22
      Ja piorę w Jelpie. Na świeże plamy mam sprawdzony sposób. Nie wiem jak działa na plamy zaschnięte, bo ja odrazu przebieram Olę i je spieram. A sposób jest nastepujący: zaplamione miejsce trzeba polać wrzątkiem i zaprać, jeśli jest taka potrzeba czynność powtórzyć. Czasami wystraczy samo polanie wrzątkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja