wiewioreczka3
31.12.04, 14:32
Wczoraj moja 11miesieczna corka obudzila sie kolo 22 strasznym placzem. Moze
miala jakis zly sen, poza tym akurat wyzynaja sie nastepne zabki. Nie moglismy
jej uspac przez okolo 1,5 godziny. Slonko bardzo plakalo. Kiedy w koncu
zasnela po dlugim uspakajaniu i noszeniu zadzwonil dzwonek do drzwi. Nie dosc,
ze znow sie przebudzila to w drzwiach przywitalismy policje, po ktora
zadzwonil ktorys z sasiadow. Mieszkamy tu poltora roku, sasiedzedzi nas mniej
wiecej przeciez znaja, jestesmy spokojna rodzina: nie ma u nas klotni czy
jakis libacji. To ze dziecko placze to calkiem normalne. Bardzo nas
zbulwersowalo zachowanie jednego z sasiadow. Naszym zdaniem tak sie nie robi,
przeciez mozna bylo przyjsc i zapytac co sie dzieje, a nie od razu wzywac
policje. Jestesmy bardzo zszokowani!!!