14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku

12.01.05, 09:52
Cześć dziewczyny
Nie mogę sobie poradzić ostatnio z moją Baśką ( 14 miesięcy). Od kilku dni o
24 -1 w nocy wstaje i zaczyna wrzeszczeć, krzyczeć, wyciąga ręce i chce do
nas do łóżka. Jak ją biorę na ręce to się uspokaja, jak bierze ją mój mąż
wrzeszczy w niebogłosy. Tylko przy mnie się uspokaja, jak ją biore do łóżka
do nas oplta się rękoma wokół mojej szyji i tak zasypia. Wcześniej już spała
sama w łózeczku, nie było takich problemów. Od dawna nie je mleka w nocy, je
dużo podczas dnia, więc nie jest głodna. Choć raz zrobiłam eksperyment.
Jednej nocy jak się obudział dałam jej mleko w jej łóżeczku i zasneła bez
problemu. Ale nie ma mowy o powrocie do nocnego karmienia, więc musimy
zwalczyć to w inny sposób.
Co z nią zrobić, bo co będzie jak wyjade na 2-3 dni? zapłacze się na amen.
Poradzcie, bo te nieprzespane noce i nerwy nocne zaczynaja wpływać na nasze
życie rodzinne. I to ze złym skutkiem.
Pozdrawiam
Monika
    • gagunia Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 12.01.05, 10:14
      u mnie od 3-4 tygodni jest podobnie. Kacper ma 18 mies i ok polnocy budzi sie i
      przychodzi do naszego lozka. kiedy bierze go maz drze sie jak wariat, wiec maz
      wrzuca go do nas i Mlody wiszac mi na szyi usypia.
      strasznie to meczace, wszystko mnie boli smile
      od kilku dni odkladam go do lozeczka jak tylko zasnie. staram sie tez wstac do
      niego jak tylko zaczyna sie krecic w swoim lozeczku - glaskam po glowce, trzymam
      za reke. po takim glaskaniu zwykle spi bez problemu do 6 rano w swoim lozeczku
      i przychodzi do mnie jak maz idzie do pracy.

      rozwazam tez mozliwosc przysuniecia jego lozeczka do naszego na noc (stoi
      niespelna metr od naszego wiec to nie problem. wtedy nie bede musiala wstawac
      tylko wyciagne reke jak sie zacznie wybudzac w srodku nocy. widze, ze brakue mu
      bliskosci i musi czuc w nocy, ze mam jest obok.
      • nika28wawa Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 12.01.05, 10:43
        Hey
        Ja tez próbowałam z trzymaniem jej ręki. Myślałam też że może boi się ciemności
        i zapalałam lamke nocną, taką słabiutką, ale to wystarczyło na jedną noc.
        Trzymanie za rękę, głaskanie na 5-10 minut wystarcza, później jest wrzask.
        I co z tym robić?
        Mamy chyba ten sam problem. Ja od poniedziałku ide do pracy i nie mogę sobie
        pozwolić na chodzenie na rzesach.
        Pozdrawiam
        Monika
    • madzia1708 musisz to przetrwać!!!!! 12.01.05, 11:06
      Dzieci tak poprostu maja. Mój Kacpercio tez to przechodził. Staraj sie żeby
      przed spaniem nie "szalała" za bardzo. Wiesz, jaki dzień - taka noc. Poczytaj
      jej jakąś bajeczke, żeby się wyciszyła. Zobaczysz, że przejdzie jej. Ale nie
      zgadzaj sie na spanie razem - szybko sie do tego przyzwyczai. Musisz
      pocierpiec. Pozdrawiam Cie. Magda
      • nika28wawa Re: musisz to przetrwać!!!!! 12.01.05, 11:34
        Witaj
        Ale czy nie reagować jak płacze? (Nawet jednej kropelki łzy nie uroniła podczas
        tych wszystkichnocy wrzeszczących)
        Zostawić ją niech się wypłacze? To dla mnie ciężki kawałek chleba. Fakt że
        przed spaniem ostatnio szalejemy, tańczymy, skaczemy, ale po tych szaleństwach
        jest codzienne czytanie książek. Moze faktycznie nie szaleć z nią już po 16 -
        tej.
        Pozdrawiam
        Monika
        • madzia1708 Re: musisz to przetrwać!!!!! 12.01.05, 11:58
          wiem, wiem, "drze" sie tylko - identycznie jak mój Kacper. Reagować według mnie
          powinnaś, mała musi wiedzieć że zawsze moze na Ciebie liczyć, pamietaj że
          narazie tylko Ty jestes jej przyjaciółką.
          Spróbuj jednak spokojniejszych zabaw od 16 - moze pomoże ?smile.
          Musisz byc cierpliwa i nie pozwalaj na spanie z Tobą, uspokój i spowrotem do
          łózeczka, bo MAła szybko się przyzwyczai do spania z Wami!!!
          Życzę cierpliwości, pozdrawiam. Magda
    • mama.tadka Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 12.01.05, 11:41
      My w ogóle nie walczyliśmy. Liczy sie dla nas sen. Tzn. maly budzi się w nocy
      (ok. 1.00-3.00), przychodzi do nas, wlazi w srodek i tak spimy do rana. Co
      zlego jest wlaściwie w tym, że dziecko chce przytulic się do rodziców? Dla mnie
      przenoszenie go w nocy, usypianie i inne hocki-klocki nie wchodzą w grę. Ja
      chcę się wyspać i tyle.
      Myślę sobie, ze nalezy cieszyć się obecnoscią malego cieplego cialka przy
      sobie, póki jest male. Za pare latek podrośnie i nie bedzie się do nas tulil.
      Cieszmy się dotykiem naszych dzieci, bezpieczeństwem, jakie im daje nasza
      bliskość. Na samodzielne przesypianie calej nocy przyjdzie jeszcze czas.
      Dodam tylko, że sprawiliśmy sobie większe i wygodniejsze lózko smile
      • gagunia Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 12.01.05, 21:20
        moze ty sie wysypiasz, ale z moim dzieckiem jest to niemozliwe, mimo ze mamy
        duze wygodne lozko. od miesiaca boli mnie kark, pare dni temu chodzilam tak
        poskrecana, ze nie moglam glowy w prawo odwrocic. mlody sie rozwala w poprzek
        lozka, jest duzy, a maz tez sobie miejsca nie zaluje.
        naprawde mniej meczace jest wstanie do Kacpra i poswiecenie mu 5-10 minut, az
        usnie niz calonocna męka w kąciku lozka smile
    • bejbiko Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 12.01.05, 14:45
      Moje dziecko ma dokładnie to samo! Spał sam, w swoim pokoju od 10 miesiaca. Nie
      było problemu. Teraz się zaczęło. Jeżeli nie zabiorę go do łóżka, nie uśnie....
      Przez ostatnie dni spałam w innym pokoju (choroba) a nasz syn z mężem... budził
      się i szedł do niego do łóżka. Jest mu bez różncy z kim śpi, byle ktoś był
      cieplutki i dał się przytulać tzn. dusić. To może być mój brat czy teściowa...
      z kimś musi spać..... ale nie z misiem. Co robić. Nie moge stać nad nim 2 h i
      słuchać jak płacze...
    • justyna_28 Re: 14m wymuszanie płeczem spania z nami w łóżku 13.01.05, 11:11
      Wydaje mi się, że nie ma co oduczać tego na siłe, może poprostu twoje dziecko
      tego potrzebuje. Moja 3 letnia córka też usypia u nas, potem ja odnosimy do
      swojego pokoju, i zawsze w nocy wraca, czasem nawet wraca z płaczem i jest
      obrażona na tatę. Jestem w zaawansowanej ciąży też nie jest mi wygodnie, jak
      tylko wstanę na siusiu to juz nie mam gdzie się połozyć, tak się oboje
      rozpychają, ale to nie jest jakiś kaprys, to mądra dziewczynka, chodzi do
      przedszkola a jednak potzrebuje jeszcze tej bliskości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja