bezpieczeństwo-samotne spacery z dzieckiem

14.01.05, 19:24
Kobiety spacerujące samotnie z dzieckiem lub samotnie podróżujące samochodem
narażone są na zaczepki lub wręcz agresję różnych bandziorów i psyholi. Czy
stosujecie jakieś środki zabezpieczające (paralizator, miotacz gazu, broń,
itp.)? Przymierzam się do zakupu któregoś z legalnych środków obrony
koniecznej, ale nie wiem, który będzie najskuteczniejszy do czasowego
unieszkodliwienia napastnika. Musi to być broń wygodna w użyciu i bezpieczna
dla mnie i dla dziecka. Czy możecie mi coś doradzić? Jeśli ktoś z was starał
się o pozwolenie na broń to będę wdzięczna za informacje, jakie trzeba
spełnić wymagania. Dzięki, pozdrawiam i życzę bezpiecznego poruszania się po
naszych miastach.
    • jagulec Re: bezpieczeństwo-samotne spacery z dzieckiem 14.01.05, 20:59
      Ja nosze gaz w zelu. Nie jest to chyba calkiem 'dozwolony' srodek, ale nie
      wnikam - siostra mi kupila to nosze smile Zasieg 4m, osiada na ubraniu i skorze,
      nie rozpylajac sie wiec w razie wiatru albo przepychanki nie zagraza dziecku.
      • alicja-alicja Re: bezpieczeństwo-samotne spacery z dzieckiem 14.01.05, 22:21
        Dzięki za sensowną i konkretną odpowiedź. Chyba też się skuszę na taki zakup,
        widziałam nawet taki niedrogą "zabawkę" i pociski były żelowe, więc faktycznie
        stosunkowo bezpieczny model dla użytkownika, a zasięg nawet większy bo do 10
        metrów. A co do legalności- to akurat to jest legalne. Pozwolenie wymagane jest
        na pewno na broń gazową. Pozdrowienia.
    • karolina_244 Re: bezpieczeństwo-samotne spacery z dzieckiem 15.01.05, 09:43
      Witam dla mnie spacer z dzieckie to przyjemnosc ale jak widze 3 lub 4 letnie
      dzieci puszczone samemu sobie na chodniku a turz obok jezdnia az mnie szczyka
      jestem zdania ze dziecko powinło chodzic po przeciwnej stronie od jezdni i
      idzie tegoo dziecko nauczyc wystarczy duzo mowic a potem sa gonitwy za
      dzieckiem pozdro
    • karolina_244 Re: bezpieczeństwo-samotne spacery z dzieckiem 15.01.05, 09:45
      a co do takich ludzi omijam z daleka nie znosze penerów a jak juz zaczepią
      udaje ze jestem głucha albo nie stad torepki nie niosze wiec nie maja mi co
      ukrasc pozdro
Pełna wersja