maxim31
22.01.05, 12:49
Witam. Włśnie odstawiam moją córkę od cyca. Dzisiaj będzie trzecia noc . Tulę
moją maltką co noc gdy tylko zapłacze (ok. 10 razy). Jakoś to znosi. Gorzej
ze mną. Wcześniej wydawało mi się, że jak w końcu ją odzwyczaję od nocnego
karmienia (jadła na noc i w nocy) to będę najszczęśliwszą mamą pod słońcem.
Nataszka ma 14 miesięcy. Od ponad roku ani jedna noc nieprzespana (pobudka 8-
10 razy w nocy). Ale teraz czuję się strasznie . Te chwile były takie miłe. Z
drugiej strany już marzyłam o chwili oddechu dla siebie - spanie z dzieckiem,
a nie z mężem, te nocne pobudki... Tylko nie wiem czemu odczuwam żal, mam
poczucie winy, chce mi się płakać... Mam nadzieję, że to po prostu hormony we
mnie buzują.Czy Wy również miałyście takie nastroje?
Pozdrawiam.