Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca

24.01.05, 22:50
Chociaż wiadomość o ciąży była szokiem, a pierwsze miesiące ciąży koszmarem,
to zdecydowałam się urodzić. Obecnie córka (ma pół roku) jest dla mnie
wszystkim, jednak boję się, że kiedyś zacznie pytać o swojego ojca... co mam
jej wtedy powiedzieć? Nie wpsominając o tym, ile będzie mnie to kosztowało...
Ktoś mi poradził, żebym stworzxyła jakiś obraz idealnego faceta i powiedziała
jej, że jej ojciec po prostu umarł. Ale czy mam prawo ukrywać przed nią
prawdę?
    • madziulaw Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 24.01.05, 22:58
      Kochana Teresko, 1/ najważniejsze że kochasz Małą, 2/ sprawa Ojca - no pewnie,
      ze nie mozesz powiedzieć prawdy - nigdy w życiu.
      Wiesz jak to było w Dzikiej kaczce Ibsena - prawda potrafi tez zabić, więc
      prawdę stosować tylko wtedy, kiedy ma sens i jest do zniesienia.
      Unieszczęśliwiłabyś ją na całe życie. Jaka byłaby jej samoocena? Kim by się
      czuła? Doprowadziłabyś do tragedii, a nie ma w ogóle ani takiej potrzeby ani
      sensu. Wiesz - ludzie żyją dzięki marzeniom, warto o tym pamiętać.. Jestem za
      idealnym obrazem..

      Pozdrowionka.
      Ściskamy
      Magda z Mikołajem (15 miesięcy)
    • mamkakai Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 25.01.05, 00:28
      moja droga uważam,że nigdy nie powinnaś wyznać dziecku prawdy.to byłaby zbyt
      szokująca wiadomość,która zniszczyłaby reszte życia twojego dziecka a przecież
      chcesz aby było szczęśliwe. każdy ma prawo do pięknego życia dlatego czasem
      trzeba kłamać.to kłamstwo jest usprawiedliwione!!!
    • sakada Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 25.01.05, 00:46
      "Ale czy mam prawo ukrywać przed nią prawdę?"

      Masz pełne prawo. Nawet się nie wahaj. Prawda nikomu nie wyjdzie na dobre.

      Pozdrawiam.
    • weronikarb Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 25.01.05, 08:02
      Witaj
      Trudno dawac rady, gdy samemu nie jest sie w takiej sytuacji, bo jest to czysta
      teoria.
      Mysle, że na poczatku warto skłamać, dziecko nie zrozumie dokładnie tego co mu
      będziesz chciala wytłumaczyć, być może będzie pytać i napewno odczuje ze stalo
      sie cos zlego wrecz strasznego i ona jest tego wynikiem - czy wtedy bedzie
      dlaej taka sama? Czy czegos nie zniszczysz?
      Myśle że warto czekać aż bedzie dorosła i wtedy jeśli nadal będziesz chciała
      powiedzieć prawdę to powiedz, niewiadomo czy córkka bedzie wolała prawde
      chociaz najgorsza czy lepsze kłamstwo. To wtedy ci powie serce
    • mirka17 Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 25.01.05, 08:36
      No nie wiem. Dzicko podrośnie, stworzy sobie przy twojej pomocy obraz idealnego
      taty, stęskniona będzie wymyślać historyjki, jak z ojcem spaceruje, bawi się,
      przytula. Ty dla dobra dziecka (jak radza tu koleżanki) postanowisz nic nie
      mówić, a jeżeli w rodzinie, czy po sasiedzku trafi się jakaś "Miła duszyczka"
      ktora postanowi powiedzieć córce prawdę (np z zawiści gdy będziecie cos tam
      mieć a ta duszyczka nie, i zakompleksiona postanowi dodać sobie ważności)?
      Córka nawet o tym ci nie powie, bo nagle odkryje że była czuła oszukiwana przez
      całe życie. Czy nie lepiej gdyby dowiedziała sie tego od mamy, wśród wyznań o
      miłości do niej.
      Wiem, wiem, łatwo gadać osobie postronnej ale pomyśl o takim aspekcie zatajenia
      prawdy. Wiem że jest i bedzie ci bardzo ciężko, cokolwiek byś nie postanowiła.
      Życzę ci wiary w siebie i mądrości w podejmowaniu ważnych decyzji.
    • akastel Re: Dziecko z gwałtu będzie pytać o ojca 25.01.05, 09:56
      Bardzo poruszył mnie ten wątek. Myślę, że jesteś wspaniałą kobietą.
      Co do ojca, to może wybrać jakieś pośrednie rozwiązanie. Nie kreować obrazu
      idealnego, kochającego taty. Przecież zdarzają się np. sytuacje, kiedy ojciec
      dziecka nie chce podjąć odpowiedzialności za matkę i dziecko albo kiedy mąż,
      partner odchodzi do innej kobiety. Ludzie się rozstają, to się niestety zdarza.
      Może więc powiedzieć dziecku prawdę, ale nie całą. Nie wspominać o gwałcie, ale
      o tym, że tata niestety nie chciał się Wami zaopiekować i dlatego zdecydowałaś
      się wychować ją sama, że bardzo ją kochasz. Że nie wiesz, gdzie jest jej tata,
      mieszka w innym mieście i że nie masz z nim kontaktu, nie wiesz, gdzie go
      szukać. To na pewno będzie smutne dla Twojej córeczki, ale nie będzie aż takim
      szokiem, przecież nie ona jedna wychowuje się bez taty. Ma za to kochającą
      mamę.
      • madziulaw Akastel ma mądre przemyślenia 25.01.05, 22:17
        Myślę, ze najlepsze z nas wszystkich. Popieram
    • miska77 "Ty nie masz ojca, skarbie" 25.01.05, 11:27
      ja bym powiedziala dziecku, ze nie ma tatusia i nigdy nie mialo...
      Pomysl jak sie poczuje dziecko kiedy bedzie mialo wyimaginowanego ojca -
      dobrego, kochanego, biednego bo za wczesnie umarl a potem zobaczy akt urodzenia
      (kiedys napewno go zobaczy) a tam bedzie napisane ojciec NN. A obraz wspanialego
      ojca, ktory stworzy sobie dziecko bedzie Cie bardzo bolal i przypominal o tym co
      sie stalo, to bedzie dla Ciebie jak kubel zimnej wody.
      Mysle, ze trzeba od razu dziecku powiedziec, ze nigdy nie mialo ojca.

      Zycze powodzenia
      Ewa
    • koala500 Re: Moim zdaniem Akastel ma rację 26.01.05, 00:06
      Uważam że jesteś wspaniałą i dzielną kobietą.
      Moim zdaniem Akastel ma rację-żadnego idealizowania, a jednocześnie nie
      mówienie całej prawdy. Wszak nie tylko Twoja córka wychowuje się bez ojca.Może
      kiedyś gdy będzie dorosłą kobietą powiesz jej prawdę? A może nigdy?
      Bardzo mocno pozdrawiam Ciebie i Twoją córkę.
      • renmak Re: Moim zdaniem Akastel ma rację 26.01.05, 00:20
        prawda w tej sytuacji nikomu nie jest potrzebna. wystarczy, ze ciebie
        skrzywdzono... niech twoja kruszynka rosnie w milosci, spokoju, szczesciu, a
        wierze, ze jestes w stanie jej to wszystko dac... a co do tego, co masz
        powiedziec, to radze, bys dobrze sie zastanowila, obmysl historie, ktora
        powiesz dziecku dobrze i zawsze jej sie trzymaj. pamietaj, to co ty zmyslisz
        bedzie prawda dla dziecka...
        a jesli ktos kwestionuje, czy w tym przypadku klamstwo jest dopuszczalne, to
        zastanowmy sie: prawda - znaszczy, zdoluje, a klamstwo pozwoli zyc dalej.
        jednak radzilabym nie przedstawiac wymyslonego ojca w cieplych "kolorach", gdyz
        to wzbudzi w dziecku nie potrzebne iluzje i marzenia, oczekiwania.
        przyszla mi na mysl taka oto historyjka: poznalas kogos, milosc od pierwszego
        wejrzenia, ale niestety nie dla niego; odszedl, nie odzywal sie i nie wiesz,
        gdzie teraz jest...wazne jest tez, by twoje najblizsze otoczenie nie
        zaprzeczylo temu, co dziecko bedzie wiedzialo o ojcu, pamietaj o tym, gdy sie
        bedziesz zastanawiala nad historia...
        najlepiej by bylo, gdyby twoje dziecko nigdy prawdy nie poznalo, przeciez ona
        nie jest kompletnie do niczego potrzebna...pozdrawiam i zycze odwagi!!!
        • lsc Re: Moim zdaniem Akastel ma rację 26.01.05, 01:21
          Witam smile
          Zgadzam się z renmak.
          Są prawdy, które potrafią zniszczyć wszystko i nikomu nie są potrzebne.
          Najważniejsze jednak, czy w Twoim otoczeniu nie ma osoby znającej prawdy a na
          tyle nieprzyjaznej lub po prostu bezmyślnej aby ją wyjawić.
          Życzę Ci by nikogo takiego nie było - bądź silna a na pewno wszystko będzie
          dobrze.
          Jeśli jednak zdecydujesz inaczej - pamiętaj by decyzja o prawdzie nie była
          podjęta pochopnie, pod wpływem impulsu, chwili, dnia... Byś była w 100% pewna.
          Są słowa, których nie da się cofnąć!
          Życzę szczęścia i pociechy z córeczki
          Lucy
Pełna wersja