vanessa_io
27.01.05, 16:20
Właśnie oddałam teściowej na weekend mojego synka.
Nie wiedziałam, że będzie mi aż tak smutno... Mam do zrobienia tyle rzeczy na
które zawsze brakuje mi czasu, ale jakoś nie mam na nic ochoty...
Ani na fryzjera, ani na godzinną kapiel, nawet na ulubioną książkę.
Może wieczorem wyskoczę gdzieś z koleżanką, a jutro pójdę z mężem do kina...
Ale o tak mi smutno. Pusto i cicho.
Wy tez tak macie jak "pożyczacie" swoje skarby?