Mój synek mówi o śmierci.

08.02.05, 22:10
Witam wszystkich, jestem nowa na tym forum.Jestem mama 4 i poł rocznego Kubusia, który od pewnego czasu zaczął mówic o śmierci.Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie jego paniczny strach i płacz jak mi o tym opowiada.Kuba prosi mnie abym zamieniła go w robota, bo roboty nie umierają.Mówi, że on nie chce umierać.
naprawdę nie wiem co robić prosze pomóżcie!
zamierzam iść z Kubusiem do psychologa
dodam że jestem w siódmym miesiącu ciązy i Kuba barzo to przeżywa.

dziekuje i pozdrawiam
asia
    • lola211 Re: Mój synek mówi o śmierci. 08.02.05, 22:22
      Niewiele poradze, ale moja corka tez plakala w tym wieku, teraz ma 6,5 i co
      prawda juz nie placze, ale tez porusza co jakis czas watek smierci i prosi, bym
      cos na to poradzila- zeby nie umarla.
    • edytka73 Re: Mój synek mówi o śmierci. 08.02.05, 22:29
      Może to głupie, co mi przyszło do głowy tak na pierwszy ogień, ale... Może Twój
      Kubus stworzył sobie teorię, że w rodzinie może być tylko jedno dziecko i skoro
      urodzisz drugie - to on... Spróbuj dać mu do zrozumienia, że zawsze będzie
      Twoim ukochanym najstarszym synkiem, że tak jak on kocha mamę i tatę tak Ty
      możesz kochać dwoje dzieci. Spróbuj go delikatnie podpytac na ten temat.

      A tak na spokojnie - dzieci w tym wieku zaczynają myśleć o śmierci, to
      naturalne. W końcu śmierć jest anturalna, tak, jak narodziny, tyle, że mamy
      trudności w mówieniu o niej. Pozwól mu o tym mówić, krzyczeć, płakać. To nie
      znaczy, że jest niemormalny ani że Ty jesteś złą matką. Spróbuj dowiedzieć się,
      co go w śmierci najbardziej przeraża.
      Wszyscy sie rodzimy i wszyscy umrzemy. Ale Ty, tata i Kuba pożyjecie jeszcze
      bardzo długo i robicie wszystko, by życ jak najdłużej - zdrowo się odżywiacie,
      spacerujecie, nie biegacie po ulicy. Jeśli jesteś wierząca to chyba jest
      prościej, bo "cos" po smierci jest. Zajrzyj na forum "wychowanie w wierze", tam
      był kiedys taki temat.

      Wiem, to małe dziecko i ma jesczze tak mały zasób wiedzy, ze taka rozmowa staje
      się bardzo trudna. Ale nie możesz jej unikac, bo zostanie z tym problemem sam.
      Pozdrawiam, powodzenia.

      (Też mam Kubuśka, ma 3 latka)
      • lola211 Re: Mój synek mówi o śmierci. 08.02.05, 22:39
        >Może to głupie, co mi przyszło do głowy tak na pierwszy ogień, ale... Może
        >Twój
        >Kubus stworzył sobie teorię, że w rodzinie może być tylko jedno dziecko i
        >skoro
        >urodzisz drugie - to on... Spróbuj dać mu do zrozumienia, że zawsze będzie
        >Twoim ukochanym najstarszym synkiem, że tak jak on kocha mamę i tatę tak Ty
        >możesz kochać dwoje dzieci. Spróbuj go delikatnie podpytac na ten temat

        Mysle, ze tu nie ma zwiazku, chocby patrzac na moj przypadek.Corka jest
        jedynaczka, a zachowanie dokladnie takie jak u Kubusia, mysle ze to po prostu u
        dzieci normalne.
    • adi771 Re: Mój synek mówi o śmierci. 09.02.05, 08:37
      Dziekuje wam bardzo za słowa otuchy.
      Porozmawiam z Kubusiem i dam wam znać co z tego wyszło.

      pozdrawiam gorąco
      asia
      • kazia76 Re: Mój synek mówi o śmierci. 09.02.05, 09:08
        Moja niespełna czteroletnia córka też zaczęła mówić dużo o śmierci.
        Ale ja przynajmniej wiem skad się to wzięło:w przedszkolu dzieci przygotowywały
        laurki na dzień babci i dziadka.Kaja nie ma dziadka,więc robiła tylko laurki
        dla babć.Zaczęły się więc pytania gdzie jest dziadek,pradziadek,prababcia??Pani
        przedszkolanka bardzo ciepło opowiadała dzieciom o tym jak starzy,schorowani
        ludzie umierają i idą do nieba,jak czuwają nad nami z góry razem z Panem
        Bogiem.I temat sie rozwinął.Kaja potrafi z takim zaangazowaniem emocjonalnym o
        tym opowiadać,że doprowadziła swojego starszego o cztery lata brata do łez.
        Kiedy słyszę z jej ust,że jak umarnie i będzie aniołkiem,to będzie się mną
        opiekować,to aż ciarki mnie przechodzą.
        Nie zostawiam jej samej z takimi myślami,dużo rozmawiamy,tulimy się,opowiadam
        jej o tych członkach rodziny,którzy już odeszli i mam wrażenie,że juz ta myśl o
        smierci nie wydaje jej się taka przerażająca.
        Pozdrawiam i zyczę długiego zyciasmile
        Ania
    • martad73 Re: Mój synek mówi o śmierci. 09.02.05, 09:57
      witam,
      mogę Cię tylko pocieszyć, że temat smierci pojawia się i u mnie w domku.
      Mateusz skończy 5 lat w czerwcu i od jakiegoś czsu zadaje podobne pytania, tzn.
      mamo, czy Ty umrzesz - bo ja będę wtedy strasznie płakał itp.. Próbuję mu
      tłumaczyć, że będę jeszcze długo, długo zyła, a on na to, że nawet jak bardzo
      długo, to on i tak będzie płakał. Staram się go uspokajać (choć nie chcę
      kłamać, że będę ja czy też inna osoba o którą pyta żyła wiecznie). Mam
      nadzieję, że to normalna faza rozwoju dziecka i za jakiś cas mu przejdzie.
      pozdrawiam
      Marta
Pełna wersja