To dziecko doprowadza mnie do szału!!

10.02.05, 22:24
słuchajcie mam problem nie jako rodzic dziecka chorego.....otóż córka w
przedszkolu ma "kolege" ,który według mnie cierpi na zespół
ADHD,wychowawczyni nie potrafi sobie z nim poradzić...a co najgorsze dzieci
też nie....i chodzę wściekła,bo już mam poprostu dość tego dziecka!!!!!!
dzieci jak zwykle się skarżą że ktoś je tam popchnął,kopnął,uderzył...-ok
norma,ale jak zauważyliśmy (my rodzice)jak się jeden z chłopców zachowuje na
przedstawieniu to słuchajcie oczy z orbit wychodzą...no przepraszam ale moje
pierwsze skojarzenie-Toszek...i to chyba oddział zamknięty!!!!najgorsze były
reakcje jego rodzicóe a raczej ich brak...!!!!!sprawiali wrażenie,co
wszystkich dookoła iryttowało,że im się to poprostu podoba że dzieci np.
spiewają a on rzuca się na podłogę,drze się a mama patrzyi się
śmieje ,radosna jakież to jej dziecko jest uzdolnione!!!no szlag mnie
trafiał...jak się nie nadaje do przedstawień to według mnie z mamusią za
rączkę i do domciu!żeby było śmiesznie po przedstawieniu było zebranie dla
rodziców,pani wychowawczyni prosiła że kto jest z mężem to żeby dzieci poszły
do domu z tatusiami a kto sam to prosiła żeby dać dzieci do innej pani do
sali obok niech się pobawią ale gdzież tam rodzice Olusia!!!!oboje musieli
zostać na zebraniu razem z Olusiem który mamom kopał krzesełka wrzeszczał do
ucha...i w ogóle inne cuda wyrabiał,a rodzice siedzą i hasła w kierunku
dziuecka jakie usłyszałam były typu.."Oluniu przestań kochanie.."z uśmiechem
na ustach i z zerową rekacją typu poprostu wziąść dziecko za rękę i
odciągnąć np.od kopania jakiejś mamy!!!nie...no bo po co??jak dziecko może
się wyżyć no nie???już tylko czekałam jak do mnie podejdzie to bym normalnie
matkę trzasnęła w pysk!!!wychowawczyni z nią rozmawiała że nie daje sobie z
nim rady,a mam nie pracuje siedzi w domu mogłaby dzieckiem się zająć ,na
jakiekolwiek prośby o pójście do psychologa mam kategorycznie odmawia mówiąc
że to tylko lekka nadpobudliwość!!!no wiecie co???lekka???szczyt!!!nie chce
przyznać że coś jest nie tak...a na dodatek zapisałam córkę na angiewlksi do
szkoły językowej ...po około 2 miesiącach patrzę a ta mama przyprowadza
Olusia na nasz angielski...no to wszystkie matki na siebie i wszystkie
wściekłe no ale co???przecież mama płaci to dziecko może chodzić...moja córa
co wychodzi z sali to albo beczy że ją Olek bije i przewraca(jedyna
dziewczynka w grupie)albo wściekła że nic nie słyszy bo Olek się
wydziera ,zresztą nam pod salą uszy odpadają...ostatnio pani poprostu nie
wytrzymała i rozmawiała z mamą Olka że ona n ie da rady bo inne dzieci nic
nie mają z lekcji przez Olka nie potrafią się skupić,każda zabawa z językiem
jest problemowa...no poprostu mam dość prześladowania tego
dzieciaka.....teraz w czwartek jest znów angielski ale córke odprowadza
babcia.....co my jako rodzice możemy z tym fantem zrobić??????czy jakoś
zaprotestować przynajmniej co do tego angieslkiego????bo inne matki
stwierdziły że wypiszą dzieci jesli ten chłopak będzie tam chodził!!!ja tak
samo bo poprostu to jest bez sensu,,,z przedszkola wiadomo mama nie
weżmie....a ja za chwilę poprostu po jeszcze jednej akcji z Olusiem walne
matce w pysk!!!!!!!!!!!!
    • maja45 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 09:04
      Moze jakiś zbiorowy list-protest do dyrekcji przedszkola?
      Przecież jeden chory dzieciak nie moze rozwalać pracy calej grupy.
      Może gdy dyrektorka zasugeruje matce koniecznosc udania sie do specjalisty , ta
      zmieni zdanie.
      Tak samo ze szkołą językową.Jeśli to nie odniesie rezultatu , warto po
      zajęciach wraz z innymi mamami, ostro porozmawiać z matka tego dziecka-moze sie
      kobieta otrząsnie.
      Pozdrawiam.
      Marta
    • g_kasia Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 09:43
      współczuję... najgorsze jest to że właśnie do niczego nie można zmusić
      rodziców... tzn nie można zmusić do innego wychowania czy też systematycznych
      wizyt u psychologa. Wydaje mi się, że może zmieniłby coś list rodziców do
      dyrekcji, przecież możecie poprosić o przeniesienie dziecka do innej grupy lub
      zarządać usunięcia dziecka z przedszkola, nawet grożąc tym, że jeżeli nic się
      nie zmieni to przeniesiecie dzieci do innych placówek. Wy też płacicie i też
      macie prawo wymagać. No chyba że jest to przedszkole integracyjne... ale nic o
      tym nie piszesz...
      Napisz jak się sytuacja rozwinie.
      Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania sprawy.
      Kasia
      • kamma5 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 12:45
        Kasia napisała:

        przecież możecie poprosić o przeniesienie dziecka do innej grupy lub
        > zarządać usunięcia dziecka z przedszkola, nawet grożąc tym, że jeżeli nic się
        > nie zmieni to przeniesiecie dzieci do innych placówek.

        Rodzice dzieci z innej grupy pewnie będą "szczęsliwi"
        A gdyby Twoje dziecko było w tej "innej grupie"?

        Pozdrawiam
    • ewitek01 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 13:05
      bardzo się cieszę, że Twoje dziecko jest zdrowe, nie cierpi na ADHD ani nie
      jest nadpobudliwe; ale może powinnaś okazać troszkę więcej tolerancji dla
      chorego (jak sama piszesz!) dziecka;
      grunt, że TWOJE dziecko jest całkiem normalne i nie należy go zamykać...
      • nyska200 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 13:20
        chyba zle zrozumialas ewitek, tak naprawde nik nie ma pretensji do dziecka,
        choc to ono jest bezposrednią przyczyną problemu. Myśle, że najbardziej wkurza
        zachowanie rodziców tego chłopca! Pozwalanie dziecku na wszystko i pobłażanie
        mu we wszystkim to nie jest droga do wychowania dzieciaka w społeczeństwie.
        Dziecko nie jest winne, że ma takich rodziców! Uważam, że ktoś czyli rodzice z
        przedszkola i personel tegoż powinien ostro zareagować i zagrać z rodzicami w
        otearte karty albo specjalista zajmie sie małym albo usuniecie z placówki.
        Może to wyjdzie Olusiowi na zdrowie bo zmobilizuje jego rodziców do leczenia.
        Nikt nie chce zamykać chorych na ADHD!
        Pozdrawiam
        • zzz12 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 14:18
          Widzialas rodzicow chlopaka w kilku krotkich sporadycznych sytuacjach. Nie
          wiesz, co sie dzieje w domu, jak rodzice radza sobie z chlopakiem, czy
          rzeczywiscie udaja, ze nie ma problemu, czy walcza, staraja sie.Nie musza Ci
          sie zwierzac ze swojego zycia, ani z tego, czy chodza np. do psychologa,
          psychiatry. A co mieli zrobic na zebraniu w przedszkolu? wyslac dziecko do
          drugiej sali, zeby mordowalo dzieci? zakuc w kajdanki i zakneblowac?
          Rodzicom "normalnych" dzieci naprawde ciezko jest zrozumiec, co to znaczy miec
          dziecko z ADHD. Nawet, jesli matka nie pracuje, to pobyt dziecka w przedszkolu
          jest jedynym momentem, kiedy mozna np. odetchnac, zrobic zakupy ( z dzieckiem z
          ADHD niemal niewykonalne), odpoczac, posprzatac mieszkanie przed nowa ofensywa
          syna... Wysluchiwanie skarg innych rodzicow czy plany wyrzucenia dziecka z
          przedszkola, szkoly sa bardzo bolesne i przykre dla rodzicow, a bynajmniej nie
          rozwiazuja problemu, tylko odsuwaja go pod inny adres. Rola personelu w
          przedszkolu jest nie dopuszczac do agresji wobec innych dzieci (znalezc jakies
          zajecie dla dziecka, ktore pozwoli skanalizowac jego energie). Trzeba
          zrozumiec, ze dzieci z ADHD sprawiaja wrazenie, ze nie odpowiadaja za czynnosci
          swoich rak, ze rece dzialaja jakby poza kontrola mozgu, autonomicznie.
          Wychowanie dziecka z ADHD to naprawde ciezki kawalek chleba, ciesz sie, ze tego
          sama nie doswiadczasz. Nikomu nie zycze...
          • miriam_b Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 16:11
            ja mam inne problemy z dzieckiem i nikt z otoczenia przez to nie ciepri ani tez
            całego obowiązku nie zrzucam na przedszkole....gdybym miała byc bezczelna i
            naprawde w ogóle nietolerancyjna właśnie bym powiedziała ..."a co mnie obchodzi
            czyjeś ADHD,co mnie interesuje że ktoś nie potrafi sobie poradzić z takim
            dzieckiem!!!"jeśli moje dziecko na tym cierpi a płacę spore pieniądze choćby za
            lekcje to nie będę stała z boku i patrzyła jak jakieś dziecko leje moje i nie
            będę patrzyła jak wyrzucam kasę w błoto bo ktos nie potrafi sobie z dzieckiem
            poradzić...ja właśnie pytam co zrobić???????logiczne?czy nie???bo według mnie
            lepiej spytać jak mogę ten problem załatwić niz porpostu narobic wszystkim
            afery,wstydu i kazać mojej córce oddać chłopcu dwa razy mocniej!!!co jest w
            domu??nie wiem??a że do psychologa nie chodzą to wiem bo jak czytałaś pani z
            przedszkola to zasugerowała matce która powiedziała że jej dziecko nie jest
            nienormalne i do żadnego psychiatry z nim nie pójdzie....ot....super zachowanie
            jak na matkę chorego dziecka...naprawde trzeba być wyrozumiałym ale również w
            drugą stronę!!!!!a nie tylko żądać wyrozumiałości,cierpliwości i zyczliwości od
            drugich....
            • mama-zuzi Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 17:03
              Moim zdaniem, ten chłopiec niekoniecznie musi być chory, ale na pewno "chorzy" są rodzice!! Przy takim podejściu do maluszka jak opisujesz podejrzewam, że w domu oni mu na wszystko pozwalają. Rodzice zapewne mają niewiele do gadania i rządzi dziecko. W takim wypadku chłopiec w przedszkolu próbuje uskuteczniać zachowania wyniesione z domu i dlatego tak się zachowuje. Poza tym takie dzieci mają bardzo zachwiane poczucie bezpieczeństwa i odreagowują na różne sposoby.
              W wypadku kiedy dziecko faktycznie cierpi na ADHD, to moim zdaniem powinno zostać skierowane do placówki integracyjnej. Bynajmniej nie w celu izolowania dziecka, ale zapewnienia bezpieczeństwa jemu jak i innym dzieciom. W takim przedszkolu grupa jest mniej liczna, jest druga pani, która ma pod opieką dzieci "integracyjne". Nie wiem tylko jak zmusić takiego rodzica do przeniesienia malucha. Musiałaby to zrobić kierowniczka przedszkola, bo pani ani rodzice innych dzieci sami nic nie wskurają. Rodzic nie ma obowiązku iść z dzieckiem do psychologa. Najgorzej jest, gdy nie rozumie, że to dla dobra dziecka, bo im szybciej rozpocznie się terapię, tym lepiej.
              • aleksandrynka Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 17:33
                Rodzic nie ma obowiązku iść z dzieckiem do psychologa. Na
                > jgorzej jest, gdy nie rozumie, że to dla dobra dziecka, bo im szybciej
                rozpoczn
                > ie się terapię, tym lepiej.

                no własnie, a może w tym przedszkolu jest jakiś psycholog albo pedagog? Może
                on/a porozmawia z rodzicami? Nie rozumiem takiego zachowania tych ludzi. Teraz
                olewka albo klapki na oczach, a potem płacz i zgrzytanie zębów, że Olusia w
                żadnej placówce nie chcą, w przedszkolu, w szkole... A jeśli to dziecko ma adhd
                to po prostu trzeba z nim pracować, im szybciej, tym lepiej. Jeśli nie ma to...
                też, bo z jego zachowania można czytać jak z książki! No ale dla niektórych jak
                widać wizyta u psychologa to wstyd i hańba...
            • malgra Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 12.02.05, 10:31
              a skąd wiesz ,że matka tego chłopca tak odpowiedziała,bo jeśli wychowawczyni
              najpierw rozmawia z matką a potem rozpowiada dookoła,o czym gadały to coś chyba
              nie gra.
              Nie wystarczy powiedzieć matce ,,idź pani z nim do psychiatry''.
              • mama-zuzi Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 12.02.05, 12:21
                Chyba trochę pomyliłaś pojęcia, bo psycholog a psychiatra to dwa całkiem różne zawody. Poza tym z tego co miriam_b pisała, to pani wcale nie rozpowiadała na prawo i lewo o swojej rozmowie z matką chłopca. Stwierdzenie pani, że nie daje sobie rady z chłopcem i powiedzenie innym rodzicom o prośbie pójścia z dzieckiem do psychologa (i odmowie matki) wcale nie jest niczym strasznym. Wydaje mi się, że ta wychowawczyni, podobnie jak rodzice pozostałych dzieci, ma już serdecznie dosyć takiego dziecka. Panie pracujące w przedszkolu nie są przygotowywane do pracy z "trudnymi" czy niepełnosprawnymi dziećmi. Od tego są przedszkola integracyjne, gdzie jest specjalnie do tego celu przeszkolona kadra.
                • miriam_b Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 12.02.05, 15:37
                  to nie jeste przedszkole integracyjne....tzn jest tylko jedna grupa dzieci ale
                  mam chłopca się nie zgodziła żeby jej syn tam chodził bo...uwaga...bo chodzi
                  tam chłopczyk z zespołem downa...i dzieci które mają czasem 3 ,czy 4 latka a
                  nie tylko rówieśnicy....proszę jaka wyrozumiała mama a ja mam być wyrozumiała???
                  nic narazie nie ruszyłam w tej kwestii,ani matki ,ani ojca ani dyrektorki ale
                  moja cierpliwość się kończy.....
          • wwiolka Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 21.02.05, 10:04
            wystrczyłoby dac mu w tyłek kilka klapsów i wiedziałby gdzie jego miejsce. A na
            leczenie wysłać rodziców a nie dziecko bo to objaw choroby rodziców. jak można
            do tego stopnia rozpuscić dziecko!!!!!!!!!!!!!!
    • chwojka Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 18:30
      Zal mi wszystkich dzieci i chorego Ola i zdrowych rówieśnikow. To nie jest
      normalna sytuacja. Sama jestem matką niepełnosprawnej dziewczynki ale potrafię
      też zrozumieć drugą stronę / mam też zdrową córkę/. Szkoda,że nie daje się
      dotrzeć do tych rodziców bo Olkowi można pomóc.Nie wiem skąd jesteście ale w
      Warszawie, w szpitalu na ul.Litewskiej pracują psychiatrzy i psycholodzy
      specjalizujący się w leczeniu ADHD. Spróbujcie dla dobra wszystkich przekonać
      rodziców Ola aby podjęli leczenie, nawet uciekając się do szantażu. Wyjdzie to
      na dobre i Wam i temu biednemu dzieciaczkowi bo jego problemy nie znikną a będą
      się pogłębiać. Rodzicom Ola pewnie trudno jest zaakceptować fakt, że ich synek
      nie jest taki jak inne dzieci /sama też tak miałam/ ale to nie znaczy, że
      należy chować głowę w piasek, to nic nie da.Życzę wszystkim mniej negatywnych
      emocji i konstruktywnego współdziałania.
    • basia755 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 22:52
      Z ciekawością przeczytałam wszystkie wypowiedzi bowiem sama mam podobny
      problem. Na lekcje angielskiego w grupie 3 latków chodzi pewien chlopczyk,
      który non stop przeszkadza, wydziera się, biega, zabiera zabawki i wyczynia
      tego typu cuda. Trudno wymagać od 3 latka żebu usiedział 40 minut w miejscu,
      inne dzieci (w tym mój syn także)też mają chwile, że zajmą się czymś na moment
      ale nie przeszkadzaja innym. Płacę za te lekcje grubą kasę i szlag mnie trafia,
      że cała lekcja jest poswięcona Kubusiowi - czy to na upominaniu go (przez
      prowadzącą zajęcia) czy też próbowaniu go na siłę czymś zainteresować (tez
      przez prowadzącą). Przecież w ten sposób moje dziecko i inne też nic z tej
      lekcji nie wynoszą lub też na pewno nie w takim stopniu jak powinny. A mama
      Kubusia patrzy się w niego jak w najszczersze złoto, puchnie z dumy i mówi
      słodkim głosem "Kubusiu, przestań". A po takim upomnieniu nie raz się zdarzało,
      że Kubuś darł się w niebogłosy będąc chyba najbardziej nieszczęsliwym dzieckiem
      na świecie. Próbowałam to sobie jakoś tłumaczyć, ale juz nie potrafię. Nie jest
      chorym dzieckiem - jest po prostu wychowywany bezstresowo...
    • anek.anek Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 11.02.05, 23:01
      czy rodziece nie mogą z mamą tego dziecka porozmawiać (nie krzyczeć, nie robić
      wyrzuty, tylko porozmawiać? tak żeby uświadomić w czym problem leży?

      czy w przedszkolu nie ma psychologa - wydaje mi się, że większość placówek
      państwowych ma jakąś opiekę psychologów - nie na stałe nawet, ale może złosić
      się do kuratorium o przysłanie takowego. Niech on oceni dziecko i z matką
      porozmawia.
      • miriam_b Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 12.02.05, 15:38
        niestety nie ma psychologasaddlatego tylko został on zasugerowany matce...i
        dalej nic...
    • mama-zuzi Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 12.02.05, 21:10
      To skoro matka jest taka "wyrozumiała", należałoby poruszyć tę kwestię u dyrekcji. Niech dadzą jej wybór- albo psycholog, albo tamta grupa, albo niech zabiera dziecko. W innym wypadku pozostali rodzice zaczną powoli wypisywać swoje dzieci a wtedy dyrektorka więcej straci (przynajmniej można tak powiedzieć dyrektorce). Zresztą ona powinna dbać o dobro, a przede wszystkim o bezpieczeństwo wszystkich dzieci.
      Nie wiem ile czasu bym wytrzymała przy takich układach. Pomimo tego, że jestem pedagogiem, nie zniosłabym takiej sytuacji, strachu o własne dziecko, tylko dlatego, że mamusi jakiegoś chłopca wydaje się, że jest on aniołkiem a wszyscy dookoła uparli się na niego.
    • charl75 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 07:39
      "walne matce w pysk"???? to chyba srednie rozwiazanie. Poza tym tez srednio
      swiadczy o mamie, ktora chce inna mame walnac, prawda? Ja moge sie starac
      zrozumiec ta pania,bo moi znajomi maja dziecko z ADHD i to jest rzeczywiscie
      dla nich problem i wywrocilo im zycie do gory nogami. Moze lepiej byloby przy
      okazji kolejnego spotkania z rodzicami, porozmawiac z ta pania, przygotowac
      sobie numer jakiegos psychologa i jej dac, poradzic, moze nie grozba tylko
      raczej ze zrozumieniem?
      • vatum Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 08:27
        Ciężko o zrozumienie jak nerwy puszczają! Myślę że najlepiej by było razem z innymi mamami porozmawiać z mamą Olka. Tylko starać sie załatwić to na spokojnie, nie dać ponieść się emocjom... Może wybrać najspokojniejszą mamę i niech ona mówi za wszystkich? To jest bardzo trudna sytuacja i moim zdaniem to ktoś z przedszkola już dawno powinien załatwić tę sprawę a nie rodzice, no ale żyjemy w Polsce niestety, tu nikogo nic nie obchodzi...
        Mam nadzieję, że wszystko skończy się z obopólną korzyścią!
        • miriam_b Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 09:36
          taaaak...jasne że "walnę matce w pysk"było niefortunny...mniej cierpliwa mama
          by to poprostu zrobiła!!!!!a nie tylko miała na to ochotę...a co lepiej było
          powiedzieć że miałam ochotę wlać w tyłek chłopcu???bo może to rzeczywiście brak
          wychowania???nie jestem psychologiem wiem tylko że naprawdę mam juz dość
          patrzenia na to jak inne leje moje!!!i mam dośc reakcjo jego mamy
          czyt.głupawego usmiechu na twarzy,zerowej reakcji fizycznej czyli choćby
          odciągnięcia dziecka...ona poprostu sprawia wrażenie jak by jej to wszystko się
          podobało!!!ja nie wiem może ona też ma coś z głową????bo tak nie zachowuje się
          człowiek świadomy choroby dziecka ani człowiek który tą chorobą jest
          zestresowany...ona to chodzący spokój!!!!ja nie wiem jak można być tak
          spokojnym,opanowanym i poprostu...chyba żle wychowanym....
          • kulki Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 15.02.05, 14:00
            Nie ma możliwości przeniesienia córki do innej grupy? Innego przedszkola? Na
            inny angielski?
      • malgra Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 10:22
        zgadzam się z Tobą, tylko uważam,że to wychowawczyni powinna rozmawiać z mamą a
        nie inne mamy. Może rodzice Olka potrzebują właśnie takiego prowadzenia za rękę-
        dać nr tel do specjalisty lub wręcz iść razem z nimi.
        • malgra Re: to miało być do charl 13.02.05, 10:23
    • wiewioreczka3 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 12:15
      ciezko jest tak ot sobie ocenic czy dziecko ma ADHD, do tego jest potrzebna
      wizyta u psychologa, do ktorego jak piszesz mama tamtego dziecka nie pojdzie, co
      jest jej glupota. takie zaburzenia trzeba leczyc. trzeba poniewaz jest to
      ciezkie dla samego dziecka, rodzicow jak i spoleczenstwa do ktorego nalezy -
      przedszkole i dla dzieci z ktorymi przebywa. z drugiej jednak strony takie
      zachowanie to wina rodzicow, ktorzy chyba za bardzo rozpieszczaja synka i
      dlatego wlasnie nie musi to byc wcale ADHD, moze to wynikac z wychowania,
      pozwlania na wszystko itp. coz, latwo jest radzic, ale wydaje mi sie ze nie
      mozna tego tak zostawic i zlekcewazyc. uwazam, ze najpierw to psycholog powinien
      porozmawiac z matka (jesli taki w przedszkolu jest, jesli nie to bedzie
      trudniej), no i moze on przekona ze musi dziecko wyslac na testy. zycze
      powodzenia w rozwiazaniu tej sprawy i nie badzcie bierni, bo to ze dziecko czy
      rodzice maja problem to nie zanczy ze wasze dzieci musza miec.
    • antonina_74 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 15:33
      Przeraża mnie zbiorowa chęć do wyrzucania (czyli "usuwania" jak delikatnie to
      określacie) takich dzieci z placówek przedszkolnych, lekcji języka itp.
      A gdyby to było Wasze dziecko, jak byście się czuły gdyby inni rodzice
      napisali "zbiorowy list do dyrekcji" i zaproponowali przeniesienie?
      Wolalybyście żeby wasze nieco inne dziecko uczyło się w szkole specjalnej
      dla "problemowych" jednostek czy jednak w normalnej placówce z normalnymi
      zdrowymi dziećmi?
      Jeśli wychowawczyni nie daje sobie rady to może należałoby usunąć
      wychowawczynię... ew. panią od angielskiego, nie wierzę że wykwalifikowany
      pedagog nie umie zapanować nad nieznośnym kilkulatkiem, łatwiej uwierzyć że się
      nie stara, zwala problem na rodziców i czeka z utęsknieniem kiedy zdesperowani
      rodzice usuną "kłopot" z przedszkola.
      Swoim postępowaniem, nietolerancją i nienawiścią nie pomagacie Olkowi
      przystosować się do społeczeństwa... Wasze dzieci na pewno powtórzą mu co
      słyszą w domu od mam, że rozwala grupę, że szkodzi, krzywdzi inne dzieci, że
      jest do niczego.
      Słowa 'walnę matce w pysk" nie dowodzą wysokiej kultury osobistej niestety...
      współczuję zaszczutym rodzicom Olka.
      Przy okazji, były już w Warszawie historie z przymusowym na prośbę innych
      rodziców, usuwaniem kłopotliwego dziecka z przedszkola czy nawet szkoły,
      wszystkie przypadki oparły się o kuratorium, gazetę a jeden nawet o sąd.
      • miriam_b Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 19:52
        kompletnie nie rozumiesz sytuacji...gdyby babcia miała wąsy...gdybać możemy
        ciągle a jak narazie to naprawdę ja tracę pieniądze i nerwy....dlaczego ja mam
        swoje dziecko przenosić???niech zrobi to matka skoro sama nie potrafi inaczej
        postapić....nad takim dzieckiem naprawdę nie da się zapanowac!!!!!to nie jest
        nieznośny kilkulatek!!!!!nieznośnych kilkulatków jest masa!!!ale to co on
        wyrabia naprawdę przechodzi twoje najsmielsze oczekiwania...nie widziałaś,twoje
        dziecko nie jest przez takie bite więc uważam że obrona zaszczutych rodziców
        nie leży w twojej powinności...pani swoją drogą może nie jest najlepsza i non
        stop narezkam na przedszkole ale w tym momencie biorę ich stronę,ona naprawdę
        nie jest w stanie sobie poradzić z tym chłopcem!!!!zamiast usiąść i prowadzić z
        dziećmi zajęcia-realizować program-biega za Olusiem bo trzeba go pilnować żeby
        nie miał ochoty wyskoczyć przez okno!!!!a pani od angielskiego jest od
        angielskiego!!!a nie od wychowania dzieci...starała się sobie pordzić i my to
        widzimy ale ileż można???????????????
        • antonina_74 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 20:26
          miriam_b napisała:

          > kompletnie nie rozumiesz sytuacji...gdyby babcia miała wąsy...gdybać możemy
          > ciągle a jak narazie to naprawdę ja tracę pieniądze i nerwy....dlaczego ja
          mam
          > swoje dziecko przenosić???

          A dlaczego ona ma przenosić? Dlatego że Ciebie "do szału doprowadza"? czyli -
          potrzeby Twojego dziecka i twoje są najważniejsze, Olek przeszkadza twojemu
          dziecku więc należy go usunąć, pozbyć się problemu, niech "przeszkadza" innym,
          co z oczu to z serca. Biedny dzieciak do matury będzie się tułał wyrzucany z
          różnych szkół przez egoistycznych rodziców w imię interesu ich dzieci.


          niech zrobi to matka skoro sama nie potrafi inaczej
          > postapić....nad takim dzieckiem naprawdę nie da się zapanowac!!!!!to nie jest
          > nieznośny kilkulatek!!!!!nieznośnych kilkulatków jest masa!!!ale to co on
          > wyrabia naprawdę przechodzi twoje najsmielsze oczekiwania...nie
          widziałaś,twoje
          >
          > dziecko nie jest przez takie bite więc uważam że obrona zaszczutych rodziców
          > nie leży w twojej powinności...

          Domyślam się że w mojej powinności leży wyłącznie obrona Ciebie, czyli strony
          szczującej.

          pani swoją drogą może nie jest najlepsza i non
          > stop narezkam na przedszkole ale w tym momencie biorę ich stronę,ona naprawdę
          > nie jest w stanie sobie poradzić z tym chłopcem!!!!zamiast usiąść i prowadzić
          z
          >
          > dziećmi zajęcia-realizować program-biega za Olusiem bo trzeba go pilnować
          żeby
          > nie miał ochoty wyskoczyć przez okno!!!!

          pani jest nieudolna i tyle. I usiłuje pozbyć się problemu podobnie jak Wy.

          a pani od angielskiego jest od
          > angielskiego!!!a nie od wychowania dzieci...

          W tym wieku jeszcze każda pani jest "od wychowania". Nie da się uczyć czegoś
          kilkulatków nie wychowując ich jednocześnie.
      • mama-zuzi Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 13.02.05, 19:58
        A kto tu mówi o wyrzucaniu dziecka? Przecież przeniesienie malucha z problemami do przedszkola czy grupy integracyjnej wcale nie oznacza wyrzucenia. Poza tym trochę mylisz pewne pojęcia, bo integracja wcale nie oznacza szkoły specjalnej. Akurat mam przyjemność pracować w szkole integracyjnej, a wcześniej pracowałam również w szkole specjalnej i może niektórym rodzicom wyda się to okrutne, ale czasami najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie dziecka do takiej placówki (integracyjnej bądź specjalnej). Dla osób, które nie mają o tym pojęcia chciałabym również poinformować, że w klasach integracyjnych są dzieci z różnymi zaburzeniami. Najczęstsze przyczyny przeniesienia dziecka do takiej klasy/grupy to właśnie ADHD, niedosłuch, niepełnosprawność ruchowa, itp. Najmniej jest osób upośledzonych.
        Dla dzieci "problemowych" (jak to nazwałaś) najgorszym rozwiązaniem jest trzymanie na siłę w "normalnych" placówkach. Panie naprawdę nie są przygotowane do pracy z takimi dziećmi, a dodatkowo mają spore grupy, które uniemożliwiają im indywidualne zwracanie uwagi na "problemowe" dziecko. To nie ich wina, że nie potrafią sobie z takim "delikwentem" poradzić. A maluszek robi się coraz bardziej zestresowany, coraz bardziej odreagowuje na otoczeniu i powstaje błędne koło. Niestety najbardziej poszkodowane w tym wszystkim jest dziecko. W integracji jest mniejsza grupa i dwie panie (jedna jest zawsze pedagogiem specjalnym z kwalifikacjami do pracy z dziećmi trudnymi bądź niepełnosprawnymi). Wydaje mi się, że lepiej jest dać dziecko do takiej placówki, gdzie będzie miało zapewnioną większą opiekę a zarazem większe bezpieczeństwo, gdzie może liczyć na zrozumienie i zajęcia, które pomogą mu pokonać problemy. Przecież do przedszkola integracyjnego chodzą też "zwykłe" dzieci bez jakichkolwiek problemów + w grupie jest ok. 5 dzieci integracyjnych (dla których jest dodatkowa pani). Nie wiem czemu wielu osobom integracja kojarzy się z upośledzeniem lub chorobą psychiczną. Przecież stworzono ją po to by pomóc dzieciom a nie izolować je. Właśnie tam, w dostosowanych warunkach najłatwiej jest im przystosować się do społeczeństwa w takim tempie jakiego te maluchy wymagają. Chociaż te rozwiązanie jest dla matki Olka czymś okropnym, bo przecież w grupie będą dzieci np. z Zespołem Downa czyli jakieś inne a jej dziecko jest przecież najwspanialsze, najlepsze i to całe otoczenie jest złe a nie jej synek. Tutaj właśnie powstaje problem, bo każda normalna matka raczej widzi, że jej dziecko zachowuje się źle i w jakiś sposób stara się to zmienić a mama Olka wręcz przeciwnie- swoim postępowaniem utwierdza go w przekonaniu, że bijąc inne dzieci, źle się zachowując nie robi nic złego. Być może dziecko wcale nie byłoby kłopotliwe, gdyby zmienić postępowanie rodziców sad
      • wwiolka Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 21.02.05, 10:17
        gdybym była matką TAAAAKIEGO dziecka to bym go leczyła a w najgorszym wypadky
        dała mu klapsa by był grzeczny i na pewno nie skazywałabym innych na tego typu
        przeżycia!!!! I w tym jest sęk. Jestem matką nie nie życzyłabym sobie żeby
        takie dziecko przebywało z innymi dziećmi. zawsze jest wybór. albo leczenie
        albo .... męczsię babo z tym dzieckiem sama .... w swoim domu!!!!!
    • agin Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 14.02.05, 18:31
      Tak się składa, że pedagog wczesnoszkolny często kończy studia nie wiedząc w
      ogóle co to jest Zespół nadpobudliwości psychoruchowej, podobnie zresztą nie
      wie jak postepowć z dzieckiem z mutyzmem bądź autyzmem. Takie są realia i nie
      świadczy to o jego ułomniści. Tymi schorzeniami zajmuje się pedagog specjalny,
      a jeśli chodzi o ADHD jest to pedagog korekcyjny. Pozbycie się Olka z
      przedszkola nie jest aktem nie tolerancji, a może mu bardzo pomóc, otworzyć
      oczy chorym rodzicom. Z ADHD się nie wyrasta! z dzieckiem trzeba pracować, od
      najmłodszych lat. Podstawą jest tu wyznaczenie dziecku granic, określenie
      zdrowych zasad, któych należy konsekwentnie przestrzegać (ze spokojem!),
      dziecko musi otaczać ład i porzadek, dzień musi być poukładany i dobrze
      zorganizowany.Kiedy dziecko jest pozostawione samo sobie i pozwala mu się na
      wszystko, otacza je chaos, który ciągle stymuluje jego układ nerwowy.
      Teraz to jest mały Oluś, a za moment to będzie duzy Olek i nikt już nie bedzie
      patrzył na niego z przymrużeniem oka-zaczną się problemy z nauka co u dzieci z
      ADHD jest normą (wynik braku koncentracji), takie dzieci "nie mogą usiedzieć na
      miejscu" poszukują ciagłej stymulacji, nowych wrażeń, doznań ,nie muszę chyba
      pisać jak się to może skończyć jak się odpowiednio Olkiem nie pokieruję.
      Nie chcę sie tu rozpisywać ale naprwade są badania na temat skutków
      nieleczonego ADHD, wierzcie mi nic przyjemnego.
      Pozdrawiam


    • mabi79 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 14.02.05, 22:48
      Moim zdaniem przeniesienie małego Olusia do placówki np. integracyjnej jest
      najlepszym rozwiązaniem. przeciez to nie jest spychanie problemu na bok, tylko
      pomoc dziecku i jego rodzicom.Moze oni nie maja swiadomosci, ze takie zachowanie
      wymaga specjalnych działan osób wykwalifikowanych , a nie pani przedszkolanki
      ganiającej non stop za dzieckim. przecież musi tez dbać o pozostałe maluchy.
      poza tym kadra w przedszkolu integrac. to pedagodzy specjani, małe grupy , w
      których ktos wreszcie pochyli sie nad tym dzieckim.
    • kasiarokicka1 Re: To dziecko doprowadza mnie do szału!! 15.02.05, 13:59
      Nie wiem ja inne mamy, ale ja mojej czteroletniej córce pozwalam się bronić i w
      wypadku kiedy ją któreś z dzieci ugryzie, zbije lub zrobi jej cokolwiek złego
      ma oddać i to mocniej a jeśli jakiemuś rodzicowi się to niespodoba prosiłam
      wychowawczynie o bezpośrednie kierowanie do mojej osoby takiego delikwenta ( do
      dnia dziesiejszego taki się nie pojawił). Z moja córcią były tez bardzo duże
      problemy w przdszkolu ale wraz z Panią wychowawczynią współpracowałyśmy i obie
      razem cięzko pracowałyśmy nad jej poprawą ( moja córcia ma bardzo wyrafinowane
      teksty, które na początku bardzo nas bawiły ale niestety sytuacja robiła się
      coraz powazniejsza i trzeba było zareagoać np Pani woła " Niunia choć do mnie
      na chwileczkę - oczywiście kilka razy - wkońcu moja córcia zdecydowała się
      podejści i tekst " co się czepiasz nie masz kogo"; i wiele innych tego rodzaju
      Moja współpraca z Panią odniosła skutki. Z początku sama chciałam się wybrać do
      psychologa ale Pani stwierdziła ze to nie potrzebne i wystarczy konsekwencja.
      Pani i tak jest bardzo spokojna osobą bo ja już bym dawno rozmawiała z tą mamą
      złośnika.
      Proszę napisac jak się sprawa zakończyła.
      Kaśka
      • iskra14 Do kasiarokicka1 21.02.05, 10:44
        Mam pytanie - jak dużo czasu upłynęło, zanim w zachowaniu córki dało się
        zauważyć poprawę. U nas nie ma problemu z zachowaniem, ale mały lubimieć swoje
        zdanie i niekoniecznie słucha. Pani ma na niego dobry wpływ i potrafi
        wyegzekwować to, co chce. Gorzej jest na zajęciach tanecznych (mały sam chciał
        na nie chodzić i lubi je). często nie słucha tego, co pan mówi, popisuje się. Ja
        mam wrażenie, ze po prostu wyczuwa osoby mniej konsekwentne, którym trudniej z
        dziećmi pracować i wykorzystuje to. Podobnie jak Wy, mam stały kontakt z
        wychowawczynia i staram sie być konsekwentna.
Pełna wersja