do mam którym się udało odstawić od piersi

11.02.05, 11:14
Napiszcie prosze o waszych doświadczeniach. Myślę że nie tylko ja marzę o przespaniu całej nocy ale inne mamy też. To jest moje pierwsze dziecko, nie mam też wiele znajomych którzy mają małe dzieci więc nie wiem. Słyszałam coś o smarowaniu piersi sokiem z cytryny, okładaniu piersi liściem z kapusty. Niczego nie próbowałam.
    • kalina_p Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 11:50
      Jak mala miala 4,5 m-ca dalam jej butle przed snem, wypila, potem juz tylko z
      butli chciala i tak zostalo. Niczym sie nie okladalam i nic nie masowalam, po
      prostu przestalam karmic...
    • mamafranka Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 11:57
      Nie napisalas ile Twoje dziecko ma miesiecy. Mojego synka odstawilam kiedy
      skonczyl poltora roku.Po prostu pewnego wieczora zamiast normalnej dawki
      mleczka pokazalam mu zaklejone plastrem piersi i powiedzialam mu ze cycus jest
      chory.Poniewaz jest juz duzy to zrozumial.W nocy troche plakal ale jakos
      przetrzymalismy.A po dwoch dniach kiedy chcialam mu dac cycusia possal chwilke
      i powiedzial cycus niedobji nanusiowi nie smakuje. I koniec.
      A co do piersi to okladalam przez dwa dni kapusta troche bolaly,ale w ciagu
      tyg. wszystko wrocilo do normy.
      Powodzenia!
      Mamafranka
      • kasiach5 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 13:52
        Patryk ma 13 miesięcy i budzi sie w nocy co godzine
    • gaag Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:03
      Ja karmiłam swoje dziecko rok czasu a potem samo się odstawiło od piersi. To
      znaczy nie stało się to tak z dnia na dzień. Ale poprostu stopniowo od 8
      miesiaca wprowadzane coraz więcej zwykłych posiłków. Wkońcu karmienie piersią
      zostało już tylko w nocy. I któregoś dnia zamiast piersi zaczęłam jej podawać
      herbatkę i tak w ciągu tygodnia przestałam karmić ja wogóle. Ponieważ wszystko
      odbywało się stopniowo to nie miałam żadnych problemów z piersiami i nie
      stosowałam przykładania kapusty, ale też o tym słyszałam.
      • doklina Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:18
        Moja niunia konczy 11 miesiecy 20 lutego. Od okolo 3 tygodni nie karmie jej juz
        piersia. Zuzka odstawila ja sama. Tzn. dostawala coraz wiecej innych, nowych
        posilkow, ssanie cycusia bylo tylko rano i zostawialam troszke mleka na dzien
        jak szlam do pracy. Poniewaz wszystko dzialo sie stopniowo,mleko w piersiach
        samo mi zaczelo pomalu zanikac. 3 tygodnie temu wyjechalismy z mezem na tydzien
        na narty, a Zuzka zostala z babcia. Po powrocie chcialam jej jeszcze dac possac
        cycusia, ale mimo tego ze sie ucieszyla jak go zobaczyla, to kompletnie nie
        wiedziala co z nim zrobic. No i tak sie skonczylo. Teraz mam jeszcze resztki
        mleka w piersiach ale nie musze nic robic samo zanika.Powodzenia.
        • doklina Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:25
          A jeszcze jedno. To ze sie odstawi dziecko od piersi nie znaczy ze sie przespi
          cala noc. Moja niunia od urodzenia nie przesypia calej nocy. Ja swojej córci
          nie karmilam w nocy cycuchem, tzn do pewnego czasu owszem ale pozniej
          przestalam i zaczelam jej dawac herbatke. Ale wcale nie jest lepiej a w tym
          tygodniu ona bije rekordy budzenia sie w nocy. Tak zle to jeszcze nie bylo. Co
          noc co godzina pobudka jak z zegarkiem w reku. Napije sie herbatki i spi dalej
          ale za godzine znowu pobudka. Sama wiec widzisz odstawienie od piersi nic nie
          daje. Chyba jestemy skazane niestety na bezsennoś tak dlugo jak dlugo nasz
          maluszki nie przyzwyczaja sie i nie naucza same przesypiac calej nocy.
          Pozdrawiam
          • kalina_p Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:27
            A moja wlasnie po butli zaczela cale noce przesypiac!!! Przedtem budzila sie z
            glodu a odkad zaczela dostawac butle to spi cala noc.
    • maagdaaleenaa Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:15
      Mój syn pożegnał się z piersią w 13 miesiacu życia. Zupełnie bezboleśnie. Był
      karmiony - przed odstawieniem - tylko nocą. Pewnego razu nie został do niej
      przystawiony i tak zostało do dziś. Nigdy się nie upominal, nie płakał, nie
      wkładał głowy pod moją bluzkę. To jednak nie oznacza, że się przesypia całą
      noc. Moim zdaniem nie ma się co spieszyć. Dziecko samo dojrzeje do rozstania z
      piersią - pewnie inne szybciej, niektóre wolniej. Ja odradzałabym butelkę.
      Wprawdzie mój sym pije przez smoczek soki i herbaty - z niekapka i ze szklanki
      mało pił.
      Też jestem matką debiutantką bez wielu przyjaciółek "z branży" i tu właśnie
      znalazlam dużo informacji i pomocy.
      Powodzenia!!!
    • czarnauk Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:27
      ja z kolei najpierw skończyłam z nocnym karmieniem, przygotowałam się na płacze
      szlochy itp. - miałam kubeczek z ulubionym soczkiem, butelkę z wodą, lalki,
      misie itp. - mała zniosła to lepiej odemnie!
      potem, ograniczałam ilość karmień w ciągu dnia zastępując każde karmienie jakimś
      posiłkiem stałym smile i o dziwo córcia sama prestała chcieć cyca - ciumkała tylko
      wieczorem przed snem (ale nie zasypiała przy cycu!)
      pewnego dnia (po nowym roku) nie dałam małej cyca na kolację tylko coś innego
      (chyba kanapeczki które uwielbiała) ... faktycznie - kilka nocy nie spałyśmy ale
      nie dłużej niż tydzień! to wszystko ... rozstanie z cycem przeżyłam bardziej ja
      niż córka, teraz madzia więcej się przytula - zrobiła się z niej straszna
      przylepka surprised)
      powodzenia
    • jola_ep Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 12:56
      > Napiszcie prosze o waszych doświadczeniach.

      Kiedyś już pisałam, więc w skrócie.
      Karmiłam dwójkę. Oboje zaczęłam stopniowo odstawiać w drugim roku życia. Potem
      wieczorne karmienie zastąpiłam czytaniem bajek (tak w skrócie), w nocy dzieci
      przestały się same budzić. Karmiłam je do 2 lat i 8 miesięcy (dziwny przypadek,
      bo nigdy nie nastawiałam się na określony czas karmienia). Odstawienia nie
      przeżywały moje dzieci (bo właściwie same zrezygnowały), ani tym bardziej ja.
      Żadnych plastrów, soku z cytryny ani kapusty.

      Pozdrawiam
      Jola
    • oliwija Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 11.02.05, 15:16
      ja odstawiłam małą od karmien nocnych wbrew temu co wszedzie piszą i udało się
      całkowicie w ciągu dwóch dni!!! dodam ze moja gwizadeczka miała wtedy 2,5 roku
    • jagnak Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 12.02.05, 21:39
      ja odstawiałam w wieku 16 mies. i posmarowałam piersi piohtaniną na wodzie , ma
      ciemnofioletowy kolor; niechciała tego tknąć...
      zaczęła przesypiać noce, bo już nie mieała po co wstawać, widać nie była
      głodna...
    • pszczolka Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 20.02.05, 20:00
      Witamsmile
      do 20 miesiąca karmiłam Julię piersią. Budziłą się w nocy 6
      razy.Postanowiliśmy z tym skończyć i zastosowaliśmy metodę "zaklinaczki dzieci"
      (metoda podnoszenia i kładzenia) i pomogło. Ciężko było tylko 2 dni, potem Jula
      przesypiała całe noce, znacznie więcej jadła w dzień "normalnych" pokarmów i
      nauczyła sie zasypiać w łóżeczku. Polecamy.
      • julianek_2002 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 21.02.05, 10:30
        Jednego i drugiego "cycożercę"karmiłam 2 lata i 3 miesiące-to czysty przypadek.
        Dawid odstawił się sam. Z Julkiem było gorzej ale chciałam iśc na dużą imprezę
        jeść i pic normalnie.Musiałam posunąc się do podstępu bo nie głupi z niego
        chłopczyk i sam chyba nigdy z nionia by nie zrezygnował.Posmarowałam sutki
        płynem przeciw obgryzaniu paznokci(jędza ze mnie) i poskutkowało, raz spróbował
        i więcej nie chciał nawet jak mu proponowałam.Myślę, że po ponad dwuletnim
        stażu w karmieniu można mi wybaczyć tak nieludzkie metody.Nikomu nie polecam
        szczególnie przed ukończeniem dwuch lat przez dziecko. Jestem zwolenniczką
        długodystansowców.
    • aniaka2 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 21.02.05, 11:46
      Ja swojego synka musiałam odstawić od piersi w tempie ekspresowym, kiedy miał
      10 miesięcy. Mąż zabrał go na weekend do rodziców i wystarczyło. Od tamtej pory
      poprostu nie przystawiałam go do piersi. To dość drastyczny ale w naszym
      przypadku bardzo skuteczny sposób. Odstawianie bardziej przeżyłam ja niż mój
      mały.
    • madzia116 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 21.02.05, 12:38
      ja karmiłam 13 miesięcy, próbowałam wielu sposobów, poskutkowało posmarowanie
      piersi cytryną, skosztował, skrzywił się i więcej nie dał się namówić
    • szumajka Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 21.02.05, 22:26
      odstawienie od piersi, to dla nas jeszcze odległa przyszłość, ale podzielę sie
      doświadczeniem znajomych, którzy już przez to przeszli: posmarowali piersi
      sokiem ze świeżego imbiru i poskutkowało! myślę, ze jak przyjdzie odpowieni
      moment to my tez wypróbujemy imbir (w skrytości liczę, że Adaś sam się odstawi)
    • aaaska Okrutne metody!!!!!!! 22.02.05, 11:57
      • aaaska Re: Okrutne metody!!!!!!! 22.02.05, 12:01
        kliknelam wyzej za szybko

        Moim zdaniem smarowanie czymkolwiek piersi jest okrutną i bezsensowną metodą
        (może w przypadku dzieci ok. 1,5-2 latka bo juz rozumieją).
        Najlepsze jest odzwyczajanie dzidzi stopniowo tzn. eliminowanie poszczególnych
        karmień. Ja właśnie tak robiłam i synuś przeszedł ten etap bezbolesnie.
        polecam
        pa
    • kasia-w Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 23.02.05, 22:41
      Trzy miesiące temu odstawiałam od cyca moją Zuzę i muszę powiedzieć że było
      łatwiej niż się spodziewałam. Przez tydzień w nocy w ogóle nie pokazywałam się
      na oczy Zuzi. W pokoju gdzie stoi łóżeczko spał mój mąż i to on wstałał do Zuzy
      jak ta się budziła i płakała. A zaznaczam że na cyca budziła się co noc o 24, a
      później już co godzinę. Zuza wiedziała że skoro nie ma mamy w nocy to też nie
      będzie cyca. Takie podejście widziałam w programie "Zaklinaczka dzieci", czy
      jakoś tak. Dodatkowo w programie odradzano, żeby od cyca odzwyczajała mama, bo
      są to tortury dla dziecka które na pewno nie zrozumie dlaczego jednej nocy
      mogło dostać cyca, a następnej już nie może. U nas przyniosło to rewelacyjny
      skutek, po tygodniu mój mąż musiał wyjechać w delegację więc do Zuzy wstawałam
      ja, a ona jakby zapomniała o cycu. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Po dwóch
      tygodniach i butelce kaszki na noc Zuzia pięknie przesypia noce wyłącznie w
      swoim łóżeczku.

      Pozdrawiam,
      k
    • kasiach5 i sie nie udało 25.02.05, 11:15
      Wczoraj podjęłam próbę odstawienia od piersi. Popołudniu zaczęłm tłumaczyć synkowi że cycuś jest chory że mleczko sie popsuło że jest kwaśne. W dowód tego posmarowałam piersi sokiem z cytryny. Synek uwierzył- spróbował skrzywił sie i powiedział że cycy beee. I tak do wieczora próbował kilka razy pierś i odchodził. Najgorsze było wieczorem : płacz ogromny, w żaden sposób nie chciał usnąć i mnie oglądać. W rezultacie uśpił go dziadek nosząć na rękach. Po póltorej godzinie snu obudził sie z wielkim płaczem a ja bezradna dałam mu cycusia. Upokoił sie usnął i tak do rana około 5 pobudek. Nie stety nie udało mi sie i chyba nie mam serca dalej próbować
      • jola_ep Re: i sie nie udało 25.02.05, 12:03
        Ja wiem, że każda młoda mama marzy o przespanych nocach, ale to mija, z czasem
        dzieci budzą się coraz rzadziej, z czasem przestają... A dobre wspomnienia
        pozostają. Teraz - mam wrażenie - zrobiłaś krok wstecz. Czy śpisz z nim, albo
        czy jesteś w stanie zaakcetpować wspólne spanie? Zastanów się, czego tak
        naprawdę pragniesz? Spkojnego dziecka? Spokojnej, w miarę przespanej nocy? Czy
        chcesz go całkowicie odstawić, czy tylko częściowo? Pamiętaj, że przy takim
        nagłym odstawianiu małego dziecka (13 miesięcy) Ty też możesz mieć problemy - z
        zastojem mleka, z zapaleniem piersi, nawet bywają depresje mam, które nagle
        odstawiły dziecko (czasem przeżywają to gorzej od dzieci). Chodzą też plotki, że
        jak się karmi dużo i nagle odstawi, to łatwiej o deformację piersi wink

        Pomyśl, co Ci tak naprawdę przeszkadza w tym karmieniu: nieprzespane noce,
        presja otoczenia.

        Zastanów się, bo może się okazać, że nie całkowite odstawienie (do którego mam
        wrażenie oboje nie jesteście gotowi) będzie Twoim najlepszym rozwiązaniem.

        Poczytaj, co pisałam niedawno na Wychowaniu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=20851632&a=20872816
        także ten link, do którego dałam namiary - choć długi smile

        Pozdrawiam
        Jola
    • monadus Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 14:12
      Mnie sie tez udalo odstawic 17 miesiecznego sysnka zupelnie bez problemu i
      stopniowo, rezygnujac z kolejnych karmien, najpierw dziennych, potem nocnych,
      zastepujac karmienie innymi ciekawymi zajeciami, szczegolnie wieczorem -
      czytaniem ksiazeczek. Obylo sie zupelnie bez placzu. Karmienia w nocy
      poczatkowo byly 3 potem coraz mniej i w koncu zupelnie sie skonczyly i synek
      przesypia cale none bez dojadania i picia. Ale zgadzam sie rowniez, ze
      nieprzerwane spanie w nocy zalezy nie tylko od karmienia, ale i od temperamentu
      malucha
      • renka14 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 14:44
        Pisałam już o tym, ale dopiszę się - u nas też bywała pierś po 8 razy w nocy,
        ale gdy postanowiliśmy z tym skończyć (ponad tydzień temu, nasza mała ma 13
        miesięcy) to na noc zainstalowałam przy niej tatusia, a sama spałam w drugim
        pokoju, budziłam się na każde zakwilenie, pierwszej nocy budziła się tyle samo
        co zwykle, ale nie rozpaczała, tata jej śpiewał, głaskał, drugiej nocy obudziła
        się przy nim dwa razy, do dziś tak samo - raz albo dwa razy się budzi i daje
        ukołysać na nowo, w pierwsze noce nie chciała nic pić, teraz łyknie troszkę
        przegotowaną wodę mineralną. Budzi się z suchą pieluchą, ale przy karmieniu też
        tak było.
        Wniosek - budziła sie na pierś, ewidentnie - teraz nie ma piersi to nie warto -
        spryciula!
    • marena.1 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 14:39
      Ja odstawiłam dokładnie tydzień temu. Synek ma rok i pierś ssał tylko rano,
      2razy w nocy i wieczorem przy niej usypiał. zrobiłam to według rady zaklinaczki
      dzieci tzn dziecko usypiał mąż,aja w tym czasie się schowałam, że synek mnie
      nie widział. ciężka była tylko pierwsza noc, ponieważ synek się obudził w nocy
      i nie dostał cycusia tylko tata go przytulał, bujał. ale już następnej nocy
      sukces, dziecko przespało całą noc, a obudziliśmy się sprawdzając czy oddycha.
      wieczorem dostaje 250ml gęstej kaszki i zaczął nawet sam zasypiać bez bujania.
      w torek już ja byłam przy nim jak usypiał i nie szukał cycusia.
      Zyczę sukcesów w odstawianiu od piersi.
      pozdrawiam
      mama Mikołaja 14 luty 2004
    • marena.1 Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 14:43
      acha zapomniałam dodać, że mój Mikołaj zaczął się do mnie przytulać(wcześniej
      tego nie robił), co mnie i jemu rekompensuje brak cycusia.
      (mama mikołaja 14 luty 2004
      • krasulas Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 15:03
        A mam pytanie do Marenysmile Co dokładnie robił mąż?? Ja szykuję się na
        odstawienie od dwóch tygodni. Kazałam mężowi wziąć urlop i będziemy "walczyć".
        Najgorsze - że on nie jest za bardzo świadom tego, że to właśnie na nim będzie
        wisiał obowiązek nocnego uspakajania. Kiedyś Zuzia jadała przy dopołudniowej
        drzemce, na noc i 2-3 razy w nocy. Miała etap przesypiania nocy - to już był
        sukces. A teraz - je zawsze przed dwiema dziennymi drzemkami, nocnym snem i
        znowu w nocy. Naoglądał się ostatnio Zaklinaczki. Ojciec tam podnosi i kładzie
        spowrotem. Ale nie bardzo tuli, nosi na rękach i śpiewa. Właśnie to tulenie
        wydaje mi się bardziej uspakajające - przynajmnie w przypadku Zuzki. Podpowiedz
        mi - czy bujać dziecko na rękach nocą, czy nosićje na rękach, co robić?? Dzięki
        • marena.1 do krasulas 25.02.05, 16:10
          otóż jak synek się obudził po prostu go przytulał, mówił łagodnie, próbował
          podać wodę ale synek nawet na to nie spojrzał, bujał go nie na rękach ale na
          poduszce i po prawie 2 godzinnym płaczu synek usnał co prawda w wózku,
          następnym razem jak się obudził to płakał tylko pół godziny i zasnął na
          poduszce. ja siedziałam schowana pod kołdrą (mamy 1 pokój więc nie miałam
          wyjścia)i zaciskałam zęby. metoda zaklinaczki podnieś-popołóż wydała mi się
          mimo wszystko stresująca a i mąż tym bardziej nie chciał się jej podjąć.
          zostało przytulanie, bujanie i jak się okazało - skuteczne.
          Zyczę sukcesów w odstawianiu od cycusia
          pozdrawiam
          Mama Mikołaja 14 luty 2004
    • pszczolka Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 15:56
      Witajciesmile
      my tez stosowalismy metodę zaklinaczki, tyle, ze mąż nie nosił małej na rękach
      tylko podnosił ją i kładł a potem głaskał i śpiewał (nie chcieliśmy by
      przyzwyczajała się do spania na rękach bo już kiedys przez ten etap
      przechodziła...a dzieci szybko przyzwyczajaja się do dobrebo). Ja stosuje
      wyliczankę...głaszczę małą po włoskach i szepczę, ze włoski sie zmęczyły i chcą
      spać, potem po główce, policzkach itp...do samych nóżek...wycisza sie szybko.
      Pozdrawiamysmile
    • flurcia Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 25.02.05, 16:42
      Moja Ola ma 17 miesięcy i od około 3 miesięcy przesypia całe noce. Wcześniej budziła się na cyca co 1,5 -2 godziny. Rano nie wiedziałam jak się nazywam. W końcu postanowiłam coś z tym zrobić. Zasosowałam na cyca musztardę i poskutkowało. Wszyskie te "musztradowe" noce opisałam w formie pamiętnika. Nie chcę się tu rozpisywać, ale zainteresowanym mogę przesłać . Piszcie na
      priva.Może wam moje doświadczenia pomogą. Ja jestem wypoczęta i mam więcej siły do zabaw z nią. Wstawanie męża do niej w nocy odpadało, ponieważ w nocy Ola tolerowała tylko mnie.
      Tylko z racji metody proszę mnie nie krytykować i nie oceniać pochopnie.

      Ale musze się też pochwalić. Ola od 3 tygodni nie je rano cyca i od tygodnia wieczorem. Zrezygnowała sama. A mi smutno (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=20932701).Do tej pory - po nocnym odzwyczajeniu- jadła właśnie rano i wieczorem.
      • flurcia Re: do mam którym się udało odstawić od piersi 26.02.05, 07:57
        to prawidłowy link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=20932701
Inne wątki na temat:
Pełna wersja