Nie lubi spacerow

16.02.05, 22:40
Moj synek ma juz prawie rok i od poczatku nie przepadal za wozkiem i
spacerami. Dobrze bylo jak zasnal, ale drzemka konczyla sie najczesciej po
pol godzinie i zaczynal sie protest. Mialam nadzieje ze jak zacznie siedziec
to bedzie go interesowalo wszystko dookola. Niestety ostatnio awanturuje sie
czasem od samego wyjscia z domu. Moze wozek jest niewygodny ale nie mam jak
sprawdzic czy w innym byloby lepiej. Z zazdroscia patrze na matki spacerujace
po kilka godzin dziennie i mam jeszcze nadzieje ze zmieni mu sie jak zacznie
chodzic. Moze inne mamy maja jakies podobne doswiadczenia?
    • detinka Re: Nie lubi spacerow 17.02.05, 00:34
      Nasze dzieciaczki mogą podać sobie rękę wink Mati ma 8 m-cy i nie cierpi
      spacerów sad Wcześniej myslałam, że to z wózkiem coś nie tak. Najpierw darła
      się w foteliku więc nie woziliżmy jej w nim i przeszliśmy na gondolę. Jeśli
      tylko zasnęła było O.K. ale po kilku tygodniach odwidziało się i dzidzia
      spacerowała na rękach a wózio jechał obok. Kombinowałam spacerówka, laska,
      wysoki wózek, odkryty, mnóstwo zbawek i nic. Jak spałą O.K jeśli nie to max 15
      min. spaceru. : ( Nie był to też problem ubranek bo urodziła się w czerwcu więc
      często spacerowaliśmy w rampersie a nawet bez czapeczki wink Ona poprostu jest
      DOMATOREM kocha swój pokoik, zabawki, kocyk, fotelik i znajome dźwięki Wpadł na
      to mój 10 letni synek , który stwierdził " może Mati tak jak ja nie lubi
      wychodzić z domu ?" Przecież to mały człowiek, który czuje i ma prawo coś
      lubieć a czegoś nie .... Od tej pory nie staram się książkowo wychodzić
      codziennie na spacer a tylko jak mamy dobry humor lub musimy. Zamiast tego
      wychodzimy na balkon , wietrzymy mieszkanko albo spacerujemy bez wózka .... na
      rączkach lub w nosidełku. A ubieranie teraz na raty: rajstopki sweterek jeszcze
      na kocyku i bawimy się potem w przedpokoju czapeczkę tak że nawet nie zauważa
      bo się bawimy w "a kuku" a reszta na korytarzu kombinezon lub kurtka. Nie
      zakładam butków bo ją denerwowały ... siedzi w śpiworku

      Też myślałam że to wózek ale pociesz się mamy komis a więc wózków wypróbowałam
      min.10 (bebecar,chicco,hauck,polak,baby dreams teraz mutsy )żadnego nie
      pokochała sad
    • twinmama76 Re: Nie lubi spacerow 17.02.05, 09:39
      Niektóre dzieci nie toleruja wózka.
      Moja córcia od urodzenia musiała byc wkładana do wózka na spiąco, inaczej był
      ryk. O żadnych spacerach nie mogło byc mowy, chyba, że na ręku. Nie miało
      żądnego znaczenia, czy była do dyspozycji gondola, czy spacerówka.
      Odetchnęłam, gdy dzieci zaczęły chodzić. Mieszkamy przy niewielkim parku, węic
      tylko donosiłam je na trawkę (był koniec lata) i sobie chodziły (tzn. co
      chwileczkę sie przewracałay, ale i tak miały radochę). Teraz biegaja bez
      problemu, a wózek stoi i sie kurzy (chyba go w końcu sprzedam).
      P.S.
      dla odmiany mój synek zasypiał w minutę po włożeniu do wózka i przejechaniu 5
      metrów wink
    • paulina62 Re: Nie lubi spacerow 17.02.05, 09:47
      A moja Maja, ku mojej zgrozie, nie lubi miejsc spokojnych odkąd nie sypia na
      spacerach - tak od ok. 9 miesiąca. Natomiast pisków uciechy nie ma końca, kiedy
      idziemy do miasta: ruch, samochody i ludzie jej odpowiadają. Dotlenianie w
      spokojnych miejscach moze być, ale na rękach, ostatnio nauczyła się chodzić,
      więc na nóżkach też może być. Jednak wózkiem tylko do miasta!
    • nikita333 Re: Nie lubi spacerow 17.02.05, 09:54
      Zdaje się, że odetchniesz dopiero, jak zacznie chodzić. A jeśli czasem Ty masz
      po prostu ochotę na spacer, może wychodź w porze drzemek. Mój synek jak był
      mniejszy, to też strasznie się darł w wózku. Musiałam go wyjmować i dawać cyca,
      żeby się uspokoił (na szczęście to było w lecie), a potem w końcu zasypiał.
      Potem wychodziłam po prostu wtedy, kiedy widziałam, że już mu się oczka
      zamykają. Był tak śpiący, że nie miał siły protestować i zaraz zasypiał, a jak
      już zasnął, to spał już godzinkę lub dłużej. Teraz nie mamy problemu ze
      spacerami, no chyba tylko taki, że jak się już obudzi i dłużej jeźdźimy, to mu
      się nudzi i chciałby wyjść z wózka (tylko zapomina, że jeszcze nie umie chodzić)
      pozdrawiam
Pełna wersja