ikpk
22.02.05, 12:19
Witam,
Moj synek ma roczek i tydzien. Martwi mnie, ze absolutnie odmawia jedzenia
chlebka z czym kolwiek. Toleruje kaszki, kleiki, sloiczki z zupkami Gerbera,
deserki ze sloiczkow. Rowniez nie toleruje jedzenia obiadkow, ktore ja zrobie
dla meza i siebie, ani tartego przeze mnie jabluszka. Probuje po troszku mu
dac, ale nic z tego..., a przy jedzeniu chlebka jest tylko wielki krzyk i
zacisnieta buzka. Czasami daje mu do pogryzienia skorke z chleba to wtedy
albo sie nia bawi albo troszke sam zjada. Kanapeczki robie z maselkiem,
serkiem, wedlinka, ale nie ma to dla niego zadnego znaczenia. Probowalam dac
mu sama wedlinke, zeby wzial do raczki i jadl. Niestety, nic z tego... Czy
ktos tak mial? Jak wybrnelyscie z tego? Chrupki kukurydziane zjada, ale
przeciez nie tylko chrupki istnieja... Juz wychodze z siebie... Pomóżcie,
doradzcie jak go nauczyc jesc 'normalne' jedzenie. Pozdrawiam.