marcin-kaminski
24.02.05, 11:42
Moje Drogie!
Mój synek wszedł w tzw. okres buntu. Nagle zaczyna się złościć, nie wiadomo o
co mu chodzi, bo nic nie chce powiedzieć. Rzuca zabawkami, odpycha mnie itp.
Na szczęście nie rzuca się na podłogę i wali głową.
Jak Wy przeszłyście przez ten okres, bo moja cierpliwość wisi na włosku.
Narazie po prostu wychodzę z pokoju i zostawiam go aż się uspokoi, ale aż
mnie ściska jak słyszę jego "krzyko-płacz".
Pomóżcie!
Monika