aniela771
08.03.05, 11:19
Dziewczyny,
jestem ciekawa, czy Wy też macie takie doświadczenia, czy to jest normalne,
czy też ja mam jakiegoś pecha.
Moimi dziećmi opiekuje się dziewczyna, całkiem fajna, nie mam zastrzeżeń co
do jej pracy, myślę, że się dogadujemy. Problem polega na tym, że ona często
choruje. W ciągu każdego miesiąca właściwie prawie tydzień była chora. Kiedy
dzieci chorują - ona też jest chora. I mimo, że mam opiekunkę - prawie ciągle
siedzę w domu na zwolnieniach. I już nie mam siły. Widzę, że w pracy już tez
mają dość moich ciągłych nieobecności, ja już nie wiem, jak się tłumaczyć.
Mogę szukać nowej opiekunki, ale dzieci ją lubią, a przecież to nie jej wina,
że jest chora. Ja mam też takie podejście, że ona ma nie przychodzić, nawet
jeśli jest tylko lekko przeziębiona, chodzi o zdrowie dzieci. Ale ona jest
prawie ciągle przeziębiona. Chyba nie mogę jej zwolnić tylko za to że ciągle
choruje, nie mam gwarancji, że inna osoba będzie pod tym względem lepsza.....
Czy Wasze opiekunki też tak chorują? Co wtedy robicie? Przychodzą chore? Wy
je zastępujecie? Czy płacicie im za czas choroby? Ja płacę i właśnie się
zastanawiam, czy to mam sens, z jednej strony niemało mnie to kosztuje, a z
drugiej nie dostaję tego, za co płacę, bo nie mogę spokojnie pracować.
Co o tym myślicie?
Anka