ukochana przytulanka

08.03.05, 11:58
moje dziecko (19 mies.) kiedyś dostało praktycznie od obcej osoby (koleżanka
teściowej) takiego kaczorka szmacianego i od tej pory nie zaśnie bez niego ,
w dzień tą zabawką absolutnie się nie bawi, wogóle jej nie zauważa , ale
wieczorem , ubrana już w piżame , bierze kaczorka i do łóżka , kiedyś gdy go
wyprałam , chciałam jej dać inną przytulanke ale gdzie tam był wielki płacz ,
zasneła dopiero z mokrym kaczorem smile ten kaczor jest już troche sfatygowany ,
nie da się go juz doprać , jest poprostu paskudny ...no właśnie ale czy
wyrzucać dziecka najlepszą przytulanke czy czekać aż wyrośnie ?
    • czarnauk Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 12:09
      wiesz, może zaczekaj aż wyrośnie, ja mam ten sam problem, córka ma ochydną
      szmacianą - ukochaną lalkę bez której nie zaśnie, tak samo w ciągu dnia jej nie
      zauważa ale wieczorem..., no cóż zaprzyjaźniona pani psycholog radziła żeby
      jednak poczekać aż dziecko z tego wyrośnie, poprostu
    • ewapoznan Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 12:51
      A jakbyś się czuła gdyby ktoś wyrzucił Ci męża bo poprostu niepodobałby mu
      się , i nie miałabyć do kogo przytulić się wieczorem?
      Oczywiście żartujęsmile))))))
      Znam mnóstwo dzieci które mają właśnie takie przytulanki oczywiście BARDZO
      zniszczone ale co z tego , dzieci je kochają i już.
      • monmor Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 13:05
        Jejku! Nie rób tego pod żadnym pozorem! Przecież to tak jakby ktoś wyrzucił
        przyjaciela! Mój synuś też sobie upodobał pieska, którego dostał od tatusia -
        na szczęście jeszcze jest nowy i śliczny, ale nawet jak się zniszczy nie
        wyrzucimy... Mamy tylko jeden problem - psiak jest wielkości mojego synka a ten
        chce go wszędzie ze sobą zabierać - nawet na spacer - więc jadą sobie razem
        ściśnięci - ale inaczej nie ma spaceru! Mnie ta "przyjaźń" niesamowicie
        rozczula - szczególnie rano gdy mały się budzi i bierze psiaka pod pachę, do
        drugiej ręki pieluszkę, z którą się nie rozstaje (na szczęście tylko w domu) i
        biegnie do naszego łóżka się poprzytulać. Oczywiście Didi (psiak) też musi się
        przytulić do mamy!
    • yennaxoxo Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 13:07
      Nie wyrzucaj,dzieci maja inne poczucie estetyki jak my dorosli, sa bardziej
      tolerancyjnie dla brzydoty czy starosci.
      Moj synek ma ukochana przytulanke zyrafke ,jest juz bardzo zniszczona,glowa
      ukrecona od wiecznego noszenia i tarmoszenia,ale jemu sie ona podoba, do niej
      mowi i z na spi.
      piore ja tylko wtedy ,jak wiem ze wyschnie.
      ostatnio po praniu ,moj syek plakal ze "nie jest taaaak delikatna ,jak byla sad"
      Ja tez lubie ta przytulanke, i napewna jej nie wyrzuce nawet jak juz z niej moj
      synek "wyrosnie".
      Czasem milio jest miec "cos"z dziecinstwa.
      smile)))
      Pozdrawiam mama Filipa
    • mamamarka Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 13:08
      nigdy w życiu nie wyrzucaj. Jak byś się czuła jakby mąż wyrzucił Twoją ulubioną
      bluzkę bo mu się nie podoba?
    • rybalon1 Re: ukochana przytulanka 08.03.05, 13:25
      popieram wcześniejsze odpowiedzi , zostaw ta przytulankę a niech sobie ja ma :-
      ))skoro ją tak lubi, gdybys ją zabrała to dopiero byłby problem ..... po co
      pozbawiac dziecko ulubionej maskotki ,ona ma przeciez podobać sie jemu a nie
      Tobie, znam dzieci,które nawet do przedszkola chodzą z taka maskotka ....
      kiedys dziecko i tak z tego wyrosnie ....pozdr
Pełna wersja