Nie pozwala sobie myć zębów

09.03.05, 09:17
Dziewczyny, doradźcie, proszę, co robić.
Mój 17-miesięczny synek wogóle nie pozwala sobie myć zębów. Kiedyś jeszcze
jako tako to tolerował, a teraz wogóle nie pozwala sobie włożyć szczoteczki
do ust (zaciska usta, albo wypycha szczoteczkę językiem). Czasami weźmie
szczoteczkę sam do łapki i trochę ją pogryzie.
Staramy się pokazywać mu, że też myjemy zęby. Zachęcam, jak mogę, ale nic z
tego nie wychodzi. Boję się, że jak będę mu otwierać paszczę na siłę (a
niestety czasem tak robię, bo boję się o te jego zębiska), to dostanie
trwałego urazu do mycia zębów.
O dziwo, kilku lekarzy (oraz cała rodzina) powiedziało mi, że w tym wieku
dokładne mycie zębów nie jest konieczne i żeby go nie zmuszać, a próbować to
robić w formie zabawy (tyle że on nie widzi w tym nic zabawnego sad Wierzę,
że mycie zębów może być dla niego nieprzyjemne ze względu na wyrzynające się
kolejne ząbki, ale boję się, że go zaniedbam i będzie miał potem problemy z
zębami. Już teraz mam wyrzuty sumienia, bo przejechać szczoteczką wszystkie
ząbki (bez marzenia o dokładnym wyszczotkowaniu) udaje mi się co 2-3 dni (Mąż
i tak zarzuca mi, że znęcam się nad dzieckiem).
HELP!
Lidka
    • wwiolka Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 14:21
      Hej! Mam dziecko w tym samym wieku i taki sam problem. Mój synek jest
      posiadaczem 16 zębów i niestety niewielkiego osadu na nich. Najpier nie
      wiedziałam jak do tego się zabrać ale udaje się mys zeby tylko podczas
      wieczornej kąpieli. Kiedy indziej jest to niemożliwe. Rwetes taki jakby go ze
      skóry obdzierali. Mało tego pediatra zwróciła uwagę by jednak małego przekonać
      do szczoteczki. Jak? Wszystkie chwyty dozwolone aby tylko skuteczne. Zalecenie
      dentysty natomiast takie by jak najmniej słodyczy i słodkich napojów a więcej
      lub zamiast tego woda mineralna lub przegotowana. Trudno nie zawsze wszystko
      się układa po naszej myśli ale nie rezygnuj z nauki małego tego rytuału. Ja nie
      zamierzam i myślę, że moje dziecko się przekona wkońcu. Twoje też. Powodzenia.
      • lidia.d Re: Nie pozwala sobie myć zębów 11.03.05, 07:49
        Dzięki Dziewczyny!
        Przynajmniej wiem, że nie jestem sama. Może spróbuję tego małego szantażu,
        tzn. "jak umyjesz ząbki, to pójdziesz do wanny się kąpać".
        Pozdrowienia
        Lidka
    • kurdkowa1 Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 14:38
      Witaj w klubie. Moja mała ma 15 m. i sama to raczej bawi się szczoteczką, ale
      wieczorem przed spaniem jest terror. Robię to na siłe, mała drze się w
      niebogłosy, ja śpiewam piosenkę "szczotka, pasta, kubek , ciepła woda..." i
      niezły duecik z tego powstaje, ale trudno. Wiem, że to drastyczne, ale wolę
      uniknąć próchnicy chociaż zdaję sobie sprawę, że czasami człowiek na głowie
      staje , a jak coś ma się wykluć to i tak się wykluje. Co jak co doradzam
      troszkę się posiłować. Też mam nadzieję, że nieznienawidzi przez to mycia
      zębów. Jak do tej pory nic takiego nie zaobserwowałam - mała sama
      chętnie "myje" ząbki, a terror trwa już od miesiąca. Pozdrawiam
    • zuzneta Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 14:46
      Ja mam dziecko w podobnym wieku, tzn. ponad 16 miesięcy. Zuzia nie lubi jak jej
      ja myję ząbki, ale "myje" je sama. Ja jej nakładam odrobinkę pasty (elmex dla
      dzieci) na szczoteczkę i daję jej do rączki, a ona sobie ją podgryza, troszkę
      poprzesuwa. Wiem, że nie jest to dokładne mycie zębów, ale bardzo boję się ją
      zrazić przymusem, więc wybrałam taki sposób. Sama nie wiem czy dobry jest nakaz
      mycia zębów teraz, bo boimy się zepsucia zębów (to jest zrozumiałe), ale to
      spowoduje zniechęcenie do tej czynności i w wieku np. 4 lat dziecko już nie da
      sobie otworzyć buzi i umyć ząbków i co wtedy, przecież zęby wtedy też się mogą
      popsuć????? Oto jest pytanie, co lepsze?

      Pozdrawiam, Aneta.
      • vanessa_io Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 15:22
        Witaj!
        Mój Michałek ma 17 miesięcy i od 12 miesiąca ma już 16 zębów.
        Nie cierpi mycia i koniec. Podczas wieczornych kąpieli sam sobie "myje", ale po
        wyjściu z wanny niestety ja z mężem poprawiamy jego dzieło. Oczywiście są
        wrzaski, ale wolę to niz późniejsze wizyty u dentysty i leczenie ząbków co na
        pewno będzie koszmarem. Ostatnio pokazujemy na misiu i na sobie jak myjemy
        ząbki, i trochę to skutkuje. Daje sobie umyc, ale wszystko zależy od nastroju.

        pozdrawiam
        Aga
    • klubiale1 Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 15:49
      U mojego 18msc synka ni epomagało śpiewanie piosenek, pokazywanie jak myje
      ząbki mama, tata i miś itp wybiegi. Poskutkowała odrobina przemocy. Niestety
      może zabrzmi to brutalnie, ale tata trzymał głowę a mama szorowała ząbki. Po
      kilku takich myciach synek już otwiera buzię sam. Myślę że zrozumiał,że takie
      są reguły i nic na nie nie poradzi. Nie zraził się, choć tego właśnie się
      obawiałam.
      Myślę,że czasami trzeba dziecko zmusić siłą, a na pewno z mniejszym dzieckiem
      jest łatwiej niż z kilkulatkiem, któremu zawsze na wszystko się pozwalało aż
      nabawił się próchnicy.
      pozdr
    • igasia1 Re: Nie pozwala sobie myć zębów 09.03.05, 21:14
      witam
      mój synek chętnie myje ząbki, najpierw sam gryzł szczoteczke ale ja mu
      szorowałam je kiedy tylko sie dało.Czasem ma himera ale stawiam go do umywalki
      i przed lustrem chetnie otwiera buźke.Jeśli nie chce myć ząbków to szykuję mu
      kąpiel w wannie i tłumaczę, że najpierw umyjemy ząbki i pójdzie sie kąpać, a
      wtedy mały zrobi wszystko.Może ty też spróbuj małego podstępu?
      • ewabi Re: Nie pozwala sobie myć zębów 10.03.05, 10:59
        Może Was to trochę pocieszy, ale dzieci z tej wielkiej niechęci i oporu do
        mycia zębów wyrastają. Jasiek też walczył zaciekle, ja byłam w rozpaczy i
        snułam już scenariusze "wielkich kłopotów",ale... wyrosły mu "wszystkie " zęby
        (16) i nagle dramat się skończył. Teraz myje - może nie super chętnie - ale bez
        wiekszych oporów. Najpierw sam - bo samodzielność u dwulatka to jakby nie było
        podstawa - a potem ja mu myję i teraz naprawdę pomagają chwyty w stylu -
        szczoteczka z ulubionym tygryskiem, dwie różne pasty do zębów w zależności od
        tego czy myjemy rano czy wieczorem, i piosenka. Czasami już nawet sam woła,
        żeby mu czyścić i śpiewać: szczotka pasta... (ha! bo śpiewam tylko jak ja myję,
        a jak sam myję to "tylko" myjemy razem smile
        U mnie tak się rozwinęła sytuacja, ale oczywiście nie wiem czy to reguła. Wiem
        natomiast, że mam do siebie lekki żal, za te wszystkie razy gdy go na siłę
        zmuszałam do mycia, a potem się okazaywało, że ta totalna niechęć i opór
        wynikały np. z wyrzynających się 3...
Pełna wersja