Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia?

30.03.05, 12:22
W jednym z watkow na e-mamie padlo popularne: "dzieci przeciez nie klamia".
Mnie to nie przekonuje, ale moze ja mam wyjatkowo wstretne, cwane dziecie o
wybujalej fantazji. Ogolnie moj synek, lat 3, lubi zmyslac historyjki-
opowiadanka. No i dobrze, kazde dzicko to ma. Ale byla tez kiedys w jego
zyciorysie taka sytuacja: maly (wtedy nieco ponad 2-letni) na spacerze
przewrocil sie i otarl raczke w nadgarstku. Poniewaz histeryk straszny i nie
przywykly do guzow, siniakow, zadrapan, bylo rykowisko. Po czasie uspokoil
sie, zapomnial. Tata wieczorem zobaczyl zadrapanie i pyta Jurka: Co sie stalo
kochanie? Odpowiedz synka-mamusi: Mamusia mnie zbila. No zatkalo mnie, kar
cielesnych raczej nie stosujemy, bardziej dla zabawy dostaje po tylku, choc
zdarza sie, ze "zasluzy" sobie na mocniejszego klapsa. Podobne sytuacje, choc
mniej drastyczne zdarzaja sie raz na czas, np. mowi z pelna swiadomoscia, ze
cos mu kupil tata, jak ja to kupilam, itp. Lub bardziej humorysrtcznie, na
pytanie babci: Kto cie urodzil, kto mial w brzuszku? J: Tata. B: Tata, a mama
co robila? Pilnowala taty.
Powiedzcie mamy, jak to wyglada u Was?
    • izia30 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 12:28
      dzieci rzeczywiscie nie kłamia. one mają wybujałą nieco wyobraźnie, to co sobie
      wobraza staje sie dla nich prawdą, a skoro to prawda , to nie kłamstwo. chyba
      nie zakręciłam tego zbyt mocno?
    • verdana Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 12:29
      Oczywiscie, że dzieci klamią. Wszyscy kłamią. Psychologowie wręcz sprawdzaja
      inteligencję dziecka, pytajac rodziców, czy dziecko klamie - jesli zawsze mówi
      prawde, to nie jest dobrze...
      Pytanie tylko, w jakich okolicznosciach kłamią i dlaczego.
      • lola211 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 13:48
        Moja prawie 7latka nie klamie.Owszem zatai jakis fakt dla niej niewygodny, ale
        spytana nie sklamie.
        • verdana Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 14:07
          A nie dziękuje za prezenty, które jej sie nie podobają, mowiąc, "O dziękuję,
          bardzo się cieszę?" A nie klamie, nie mowiac babci/znajomej itd, ze lubi cos co
          dostała do jedzenia, chociaż nie lubi? A odpowiada na pytania koleżanek "Mam
          ładne buty?" - "Nie, masz ohydne"? Jesli tak odpowiada, to kłamie. Słusznie
          kłamie. Jesli nie, to cóż - nie jest dobrze wychowana...
          • lola211 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 14:46
            A nie dziękuje za prezenty, które jej sie nie podobają, mowiąc, "O dziękuję,
            > bardzo się cieszę?"
            POdziekuje zawsze, a jesli prezent nietrafiony, to wykazuje po prostu malo
            entuzjazmu.Nie przypominam sobie szczegolnie nietrafionego prezentu, ktory
            wybitnie by sie jej nie spodobal, moze dlatego, ze ja z reguly staram sie
            naprowadzic obdarowujacego na wlasciwy trop.
            A nie klamie, nie mowiac babci/znajomej itd, ze lubi cos co
            >
            > dostała do jedzenia, chociaż nie lubi
            Nie, nie kłamie, a ze jest niejadkiem, ktorej niewiele potraw smakuje, wszyscy
            juz sie przyzwyczaili, ze raczej nie uslysza od niej- "jakie to pyszne", ona po
            prostu nie zje.
            A odpowiada na pytania koleżanek "Mam
            > ładne buty?" - "Nie, masz ohydne"?

            Z tego co zauwazylam, w kolezankach , ktore lubi, z ktorymi sie spotyka, podoba
            jej sie wszystko, takze buty, i mysle, ze to jest szczere.
            • verdana Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 14:56
              Naprawdę - nie ma sytuacji, żeby powiedziała nieprawdę z grzeczności? I
              naprawdę w kolezankach, które lubie podoba się jej absolutnie wszystko? Jakoś w
              to nie wierzę. Jest neprawdopodobna ilość sytuacji towarzyskich i domowych, w
              których powiedzenie prawdy jest niemożliwe. Nikt nie pyta córki, czy jej się
              podoba coś, co jej się nie podoba? Nikt nie zapytał, czy cieszy się z prezentu?
              Czy chce iść na imieniny do cioci, do której tak naprawdę nie ma ochoty iść?
              Wybacz, ale myslę, że rodzice, którzy są w 100% przekonani, ze ich dziecko mówi
              tylko prawdę, nie znaja dobrze swego dziecka (choć nie przeczę, ze im moze nie
              kłamać, ale już w warunkach szkolno-przedszkolnych nie da się funkcjonować w
              towarzystwie mówiąc prawdę i tylko prawdę).
              • lola211 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 16:13
                Pisze o sytuacjach o ktorych mam pojecie, jednak nie wydaje mi sie, by pod moja
                nieobecnosc zachowywala sie zupelnie inaczej, bo niby dlaczego.Jesli nie ma
                ochoty isc do cioci to otwarcie o tym powie, wydawalo mi sie, ze 6- 7 latki
                takie juz sa, szczere i niezaklamane.Mysle, ze klamstwa z grzecznosci zaczna
                sie za jakis czas.

    • aniask_mama Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 12:34
      Jeśli rozumujemy tak, że kłamstwo= nieprawda, to owszem, dzieci kłamią.
      Natomiast zaobserwowałam, że powód "kłamania" jest inny. Dorosły ma pełną
      świadomość, że mówi nieprawdę, natomiast dziecko...
      U nas to jest tak, że Mimek "kłamie", bo jemu się WYDAJE, że jest tak a nie
      inaczej, nie do końca potrafi odróżnić, co jest prawdą, a co nie.
      To tyle moich obserwacji.
      • suffo Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 12:52
        Izia30 - nie zakrecilas, verdana - mysle, ze tak wlasnie jest.
        Aniask_mama: podalam przyklady, kiedy moje dziecko z pelna swiadomoscia dla
        zartu, albo osiagniecia innego celu mowi nieprawde. Choc moze wtedy
        rzeczywiscie mocno wmawia sobie, ze to jest prawda (zupelnie jak tatus smile)))
        • aszar.kari Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 18:15
          Oczywiscie, ze klamia i oczywiscie, ze SWIADOMIE (na miare swiadomosci 2, 3 4 i
          tak dalej - latka!) nami manipuluja. Najlepszy przyklad takiej manipulacji to
          wiara Loli211 w prawdomownosc Jej corki - brawo Mala!
          Czy cos w tym zlego? A to juz zalezy od okoliczniosci, przyczyn i skutkow ale
          ogolnie jest to zjawisko podobne do oddychania - tez go nie zauwazamy dopoki
          nie zaczynamy miec z tym problemow smile
          Aszar
          • lola211 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 30.03.05, 19:16
            Nie, no nie przeginaj.Ja chyba lepiej wiem, czy moje dziecko klamie czy nie.Nie
            raz byla w sytuacji, w ktorej klamstwo pozwoliloby jej uniknac reprymendy, a
            mimo to przyznawala sie "bez bicia", z wlasnej woli.
            Nie znasz mnie , tym bardziej mojego dziecka, a wiesz lepiej, pogratulowac..
    • amb25 Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 31.03.05, 08:54
      też przychylam się do twierdzenia że dzieci kłamią. Z różnych powodów. Moje
      dziecko (2 lata ) wierdziło, że Babcia dziś piła szmpana a potem piwo (Babcia
      się nim zajmuje) i że przyszła ciocia. NAwet dyskretnie powąchałam czy coś czuć
      (ale ze mnie wariatka!). I wtedy przypomniałm sobie, że Babcia piła szmpana ale
      poł roku wczesniej, ciciocia była kilka tygodni wcześniej a ja piłam piwo kilka
      dni temu.
      Teraz jego ulubionym kłamstem (czy fantazjowaniem jak chcą innni) jest
      twierdzenie "kupka" - bo wtedy jest sadzany na ubikację nawet jak musi spać. I
      jest to dla niego doskonała zabawa.
      Tego typu historii każda z Was mogłaby przytoczyć mnóstwo. Przecież w
      rzeczywistości to są kłamstwa.
      Dzieci kłamią i to głównie te bardziej inteligentne (bo w ich małych główkach
      muszą dokonac szybkiej kalkulacji co im się bardziej opłaca powiedzieć prawdę
      czy coś wymyślić i co tym zyskają, czyli niejako przewidzieć przyszłość) i te z
      większą wyobraźnią (niewątpliwie trzeba ją mieć, żeby kłamstwo było
      prawdopodobne).
      Bo na pewno zgodzicie się ze mną, że nie zawsze opłaca się mówić prawdę (te
      drobne kłamstewka nazywamy dobrym wychowaniem).
      I zwróćcie uwagę, że piszę jedynie, że tak jest nie móię czy to jest dobre czy
      złe.
      • suffo Re: Kto twierdzi, ze dzieci nie klamia? 31.03.05, 14:52
        Tez uwazam, ze jest to oznaka pewnego rodzaju inteligencji dziecka, bo
        zazwyczaj te klamstwa sluza wymuszeniu na opiekunach pewnych zachowan, reakcji -
        opoznienie spania, przytulenie przez rodzica, spacerek, itp. Jezeli dzicko
        klamie w celu rozsmieszenia towarzystwa, to tyz dobrze. Jednak ja mysle o
        powazniejszych konsekwencjach klamstwa dziecka i odbiorze tych klamst jako
        prawdy, bo "przeciez dzieci nie klamia". Mysle np. o opowiesciach o biciu i
        molestowaniu dziecka przez inne dzieci, czy doroslych. Czy male istotki pod
        wplywem programow telewizyjnych, opowiesci zaslyszanych w domu, czy nauk
        rodzicow nie fantazjuja na takie tematy. W celu przypuscmy zwrocenia uwagi lub
        rzucenia zlego swiatla na osobe, ktora im z jakichs wzgledow nie odpowiada. Ja
        np. jako dziecko nie znosilam kolegow mojej mamy. Byli oni dla mnie z zalozenia
        zli i zagrazali rodzinie. Nie pamietam, czy wymyslalam historie o nich, ale
        mysle, ze moglam cos naciagac, zeby mama z delikwentami sie nie spotykala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja