jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 latka

13.04.05, 09:26
jestem przed kupnem całego zestawu rower plus fotelik rowerowy dla dziecka
montowany na bagażniku; obawiam się jednak, że dwulatek, który nie chce
wózka, za nic nie chciał siąść na sanki może zwyczajnie nie chcieć jeździć w
foteliku; jakie są Wasze dośwadczenia, czy dzieciaczki chciały jeździć w
foteliku czy były opory?
pzdr, ela
    • malgos79 wcieczki rowerowe 13.04.05, 09:42
      Kupiłam fotelik rowerowy, gdy moja córka miała 1,5 roku. tylko za pierwszym
      razem stawiała opór przed posadzeniem jej w foteliku, a potem zaczeło jej się to
      podobać. Przekonałam ją nawet do kasku (nie zapominaj o nim nigdy) i gdy jej
      zakładałam, cieszyła się mówiąc ka ka. bywało czasem że nie chciała wsiąść do
      fotelika, bo akurat miała ochotę się wybiegać. Wtedy pozwalałam jej pobiegać, a
      potem już sama chciała wsiadać. Trudno powiedzieć jak będzie z Twoim dzieckiem,
      bo każde jest inne, ale możliwe, że gdy już pozna jazdę w foteliku, to polubi.
      Trudne mogą być początki. Ważne jest by nie robić tego z zaskoczenia, tylko
      wcześniej pokazać jakieś zdjęcia dzieci w fotelikach i opowiedzieć trochę o tym.
      Wtyłumaczyć, że będzie fajnie i że pojedziecie w jakieś fajnie miejsce. Ważne
      też, by dziecko ubrać nieco cieplej niz siebie (ono się nie porusza, a pęd
      wiatru może je wychłodzić) i wziąć ze sobą jakiś kocyk i prowiant. Przy kupnie
      fotelika patrz na to czy jest wystarczająco wysoki, bo chronić głowę i też
      podobno lepszy jest taki mocowany na prętach niż na bagażniku, gdyż lekkie
      kołysanie łagodzi ewentualne wyboje, co jest lepsze dla kręgosłupa dziecka. Moja
      córka ma teraz dwa latka i 3 miesiące, sama jestem ciekawa jak przebiegnie
      powrót do rowerowych wycieczek po sezonie zimowym. Powodzenia i przyjemnych
      wypraw z pociechą !!!
      • malgos79 wycieczki a nie wcieczki ;) 13.04.05, 09:43
      • eellaa Re: wcieczki rowerowe 13.04.05, 10:48
        bardzo dziękuję, faktycznie zauważyłam, że maluch duzo lepiej przyjmuje
        wszystko, gdy jest do tego przygotowany, naprawdę pomogłaś mi zwykle o tych
        szczegółach przekonuję się jak już po zakupach; na pewno wezmę pod uwagę te
        rzeczy, o których piszesz bo zależy mi, żeby polubił wycieczki rowerowe, bo my
        z mężem bardzo; Wam także życzę pieknej pogody i swietnej zabawy w plenerze,
        pozdrawiam, ela
    • kanna Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 13.04.05, 15:39
      Tez polecam Ci foelik mocowany do ramy roweru, ma lepsza amortyzację. Mały
      jechał pierwszy raz jak skonczył 8 mies., dość mu sie podobało. Z tym, że ja
      uważam, taki fotelik to jest frajda dla rodziców (moga sobie razem pojechac na
      rowerach, albo matka moze sie przejechac, jak nie ma z kim zostawic dziecka), a
      nie dla samego dziecka. Ono woli połazic i raczej nie lubi byc tak długo
      unieruchomione. Mój synek (teraz prawie 2 i pół) zwykle zasypia w foteliku.

      pozd. Ania
      • miniutka Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 13.04.05, 21:38
        Absolutnie się nie zgodzę, że to frajda raczej dla rodzica niż dla dziecka.
        Nasza córka zaczęła w nim jeździć kiedy skończyła 1,5 roku i uwielbiała to.
        Wprawdzie my mieliśmy fotelik montowany z przodu, przed rodzicem, co pozwalało
        na wspaniałe pogawędki o tym co właśnie mijamy, wspólne śmiechy itp. Z żalem
        myślę o zmianie fotelika na tylny - to już nie będzie to samo.
        Tym którzy tu zajrzą, a chcą kupić fotelik dla mniejszego szkraba stanowczo
        polecam ten przedni.
        Oczywiście, że jazda z dzieckiem jest inna - to raczej wycieczka na rowerze w
        jakieś miejsce gdzie maluch może się wyszaleć. Jazda, sama w sobie jest fajna
        ale niewystarczająco smile Warto planować krótsze trasy z postojami. Taki relaks
        po zabawie, w foteliku z szybko zmieniającym się krajobrazem - dla naszej małej
        BOMBA smile

        Właśnie wyjęłam rower z piwnicy. Może upchnę jeszcze moją ponad-dwulatkę z
        przodu ...

        pozdrawiam i życzę miłych wycieczek.
        Miniutka
        • mamamajki Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 13.04.05, 21:49
          moja córka w wózku jeździć nie chciała ale na foteliku rowerowym owszem
          kiedyś zrobiliśmy dłuższą wycieczkę i wtedy była znudzona - chciała wyjść
          ale godzinka jazdy na rowerze to dla niej WIELKA frajda
          pozdrawiam
          Asia mamam Mai
          • eellaa Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 14.04.05, 13:03
            dziękuje za to co piszecie, wiecie co? muszę przez weekend to przemyśleć, bo
            sprawa okazała się poważniejsza niż myślałam na początku: rzeczywiście kiedyś
            jechaliśmy z dzieckiem wynajętym rowerem z siedzonkiem z przodu i dziecko było
            zachwycone ale wycieczka krótka i nad morzem - mąż narzekał, że jechał jak
            kaczka ale wycieczka ogólnie wspaniała; widziałam wczoraj w rowerowym piękny
            fotelik na prętach ale na tył, bardzo solidny i stosunkowo lekki ale 325 zł -
            to byłoby rozwiązanie bo i amortyzacja i dziecko wysoko siedzi więc więcej
            widzi; muszę się zastanowić, pozdrawiam ela
            • sylwiksylwik Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 14.04.05, 16:44
              ja tez polecam przedni.
              My uzywamy taki odkad mala skonczyla roczek. Jezdzilismy z nia o gorach Masywu
              Snieznika.
              I najwieksza frajda do teraz - mala ma 20 miesiecy) to jak sobie mozemy gadac w
              czasie jazdy o tym co akurat mijamy.
              Wiem ze znajomi mowili ze w przednich fajniej im sie wozilo dzieciaki.
              Tylko ze w naszym przypadku to trzyletnie dziecko juz nie wejdzie do tego
              przedniego i trzeba bedzie kupic za rok tylny - wiekszy.
              Te przednie chyba sa dla mlodszych dzieci.
              • malgos79 Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 16.04.05, 08:45
                Tak, przednie foteliki są dla młodszych dzieci, chyba do dwóch latek tylko, w
                wyjątkowych wypadkach do trzech, więc dla dwulatka to już się nie opłaca kupować
                takiego, nawet jeśli taka jazda jest fajniejsza. ten fotelik co widziałaś Ela,
                to być moze był hamax, ja też mam taki, no ale ich ceny niestety takie właśnie
                są. ja swój kupiłam za 250 zł, ten co widziałaś to byc może był taki pochylany
                do spania, lub sklep drogi. Ja mam hamax basic, nie pochylany, ale moja córka
                nie wykazywała ochoty spania w foteliku, więc nie ma problemu. To pewnie zależy
                od dziecka i długości wycieczek, ale dłużej niż godzinę nie radziłabym jechać
                bez postoju.
                Są też foteliki np w hipermarketach za 120zł, taki też miałam, ale nie do konca
                byłam zadowolona, bo wydawał mi się za niski, bez ochrony głowy, szelki były za
                szeroko rozstawione i spadały z ramion a na dole osłonki dociskały hamulec
                ipowodowały, że rower hamował. może to zależy od modelu roweru.
                • eellaa Re: jak to jest z jazdą w foteliku rowerowym 2 la 17.04.05, 18:25
                  dziękuję, pilnie czytam Wasze posty, właśnie wiele razy tak miałam, że wózek
                  fajniutki ale do jazdy tylko po idealnie gładkiej drodze, koszulka ładna ale
                  nie wlezie przez głowę itp, więc ten zakup mam nadzieję będzie z Waszą pomocą
                  bardzo udany,
                  pozdrawaiam, ela
Pełna wersja