pierwsz dzień z nianią

14.04.05, 12:18
Dzisiaj moje 14 miesięczne dziecko po raz pierwszy zostało z nianią.Może mi
poradzicie na co zwrócić uwage jak wróce do domu, zachowanie dziecka itp. Ja
niestety nie mam żadnych doświadczeń, bo to moje jedyne dziecko
Pozdrawiam
    • ka12 Re: pierwsz dzień z nianią 14.04.05, 12:57
      Moje od 3 tygodni zostaje z nianią. Jest nią młoda dziewczyna, studentka
      zaoczna. Jestem z niej zadowolona, ale z drugiej strony non stop czujna. Czasem
      ją profilaktycznie sprawdzam np. wrócę wcześniej lub wyjdę później z domu,
      stanę przy drzwiach i posłucham co się dzieje, czasem zagadnę mamy, które
      spotykaja nianię i moje dziecko na spacerkach.Mała musi mieć sysstemat.
      smarowane rączki kremem pielęgnacyjnym. Czasem tak kładę krem,żeby zapamietać
      jak był położony np. tubką do góry i po tym poznaję czy ją smarowała.
      To, że dziecko będzie płakało przy Twoim wyjściu to nie jest znak, że coś z
      nianią jest nie tak. Ale gdybyś zaobserwowała jakieś DŁUGOTRWAŁE :kłopoty ze
      snem, brak apetytu czy zmianę nastroju to znaczy,że dziecko nie czuje sie
      dobrze.
      Życzę powodzenia
      • agawa22 Re: pierwsz dzień z nianią 14.04.05, 13:11
        moja niania, to emerytowana nauczycielka WF-u. Szczupła , wysportowana. Mi
        zależy zeby mały był dużo na podwórku i z innymi dziecmi, np. w piasku. Mówi,
        że b. lubi spacery. Zobaczymy jak będzie dalej. Od poniedziałku zostaje
        na "cały etat" czyli 8 godzin.
        • ka12 Re: pierwsz dzień z nianią 14.04.05, 13:31
          Ja pracowałam 3 lata jako nauczycielka., więc wiem, że wuefistki to fajne
          babki, lubią dzieci, ruch na powietrzu. Moim zdaniem możesz być spokojna,
          maluch jest w dobrych rekach. Poza tym nauczyciele to bardzo uczciwi ludzie.
          Naprawdę. Wiem, co mówię.
          • agawa22 Re: pierwsz dzień z nianią 14.04.05, 13:54
            dzieki za pocieszenie, dzwoniłam do domu i rozmawiałam z nią mówi,że mały nie
            płacze (zresztą on jest b. towarzyski od urodzenia i lubi ludzi) ze zjadł i
            zaraz kładzie go spać. Raczej nie słyszałam żadnych krzyków w oddali. Chyba
            bedzie dobrze
Pełna wersja