siusiu w podróży i takie tam...

28.04.05, 13:02
jestem na etapie odzwyczajania małego od pieluch, narazie jest tak że jak
chce to pokaże na nocnik i jak zdązę to zrobi do nocnika a jak nie zdążę to
zrobi w pieluchę, którą jeszcze nosi. Ale do wakacji jeszcze trochę czasu i
bedziemy ćwiczyc chodzenie bez pieluchy. zastanawiam się tylko co takie
dziecko robi w podróży jak chce siusiu bo przecież nie zawsze nocnik bierze
się ze soba. Zaznaczę że mały ma teraz 13 m-cy i jeszcze nie umie
wyartykułować swoich potrzeb a jedynie pokazać nocnik. Czy on zrozumie że pod
drzewkiem też można? może to głupie pytanie ale czy on potem nie pomysli że
zawsze można pod drzewkiem skoro nie ma nocnika? A co na plaży? np. będziemy
cały dzień, mam brać nocnik? jak dzieci radzą sobie w takich wakacyjnych
warunkach?
    • aka10 Re: siusiu w podróży i takie tam... 28.04.05, 17:17
      To jest troche problem,przynajmniej na poczatku.Moje dziecko skonczylo z
      pieluchami i w dzien i w nocy w wieku 15 miesiecy.Majac 18 miesiecy lecielismy
      na urlop,w sumie ponad 5 godzin w samolocie.Do samolotu bylam zmuszona brac
      nocnik,bo nie bylo nawet mowy,zeby dziecko namowic na zrobienie czegokolwiek do
      pieluchy czy tez stac w kilometrowej kolejce do WC.Jak masz miejsce,wez ze soba
      nocnik na wakacje.Jesli dziecko juz pokazuje,ze chce na nocniku siedziec,to
      szkoda przerwac ten etap.Pozdrawiam.
    • edytka73 Re: siusiu w podróży i takie tam... 29.04.05, 20:56
      Ja na takie awaryjne sytuacje zakładałam Małemu pampersa, mimo, że już
      korzystał z nocnika. Pociąg, przedstawienie w jakiejś zaprzyjaźnionej szkole,
      wizyta w przychodni itp. Mówiłam, ze to awaryjnie, bo nie zawsze wiadomo gdzie
      szukać WC a takie małe dziecko długo nie wytrzyma jesli juz mu się chce.
      Pod krzaczkiem też było siusianie - nawet w pobliżu placu zabaw (gdzie w żadan
      sposób nie było się gdzie udać), u babci na wsi. Nie stało się to normą.
      • cocosek1 Re: siusiu w podróży i takie tam... 30.04.05, 08:25
        mnie głównie interesuje samolot, lotnisko no i plaża. Co się robi na plaży,
        dziecko przecież biega bez majtek i pampersa...
        • pepe303 Re: siusiu w podróży i takie tam... 30.04.05, 10:13
          My nie przjmowaliśmy się, nasza córcia biegała po plaży bez majtek i jak
          zachciało jej się siusiu stawała i sikała. Wiadomo że trzeba było to zakopać,
          ale nie było problemu. Co prawda nie było dużo ludzi na plaży więc nie robiła
          tego komuś nad głową. Kiedy chciała coś grubszego szliśmu w krzaczki i robiła.
          Znajomi z młodszym dzieckiem, które nie potrafiło zawołać, a przytrafiło się to
          drugie poprostu sprzątali. Zyczę Ci spokojnych wakacji, odpoczynku i nie
          stresuj się takimi rzeczami. To ma być czas waszego luzu i chwil bez nerwów.
        • edytka73 Re: siusiu w podróży i takie tam... 30.04.05, 22:19
          Ja bym zrobiła tak: lotnisko i samolot - pampers, plaza - krzaczki.
          Udanych wakacji smile
Pełna wersja