mamaradzia
11.05.05, 21:40
Widzialam ostatnio w sklepie pare, wybierali wózek- spacerowke. Do wyboru
kilka roznych modeli w dosc podobnej cenie (a wiec cena nie byla
wyznacznikiem), oni akurat wybrali jeden z gorszych. zle kolka, pozycja
połlerzaca itp Wydaje mi sie, ze nie beda z niego zadowoleni- ja bym nie byla.
Czesto widze jak ktos kupuje jakas rzecz, ktora jest do niczego- sweterek
przez ktory nie da sie przecisnac glowy... Sama kilka krotnie- glownie na
poczatku bycia mama- kupilam cos co nie nadawalo sie do uzytku. Do czego
zmierzam. Skoro wiem i jestem madrzejsza o jakies tam doswiadczenia, to
podejsc w sklepie do tej osoby i powiedziec, czy odpuscic bo w koncu co mnie
to? Jakie jest wasze podejscie i jak zareagowaly byscie na takie natrectwo?