sen dwulatków

17.05.05, 10:45
Dziewczyny,
Mój synek coraz częściej nie chce spać w dzień. Ale mimo wszystko nadal
chodzi późno spać. A potem jak mało lub wcale nie śpi w dzień to nadrabia i
potrafi spać po południu 3-4 godziny.
Jak jest u was? czy zmieniły się godziny (i długość) spania po odstawieniu
popołudniowej drzemki?
    • ciezarowka Re: sen dwulatków 17.05.05, 14:23
      Ja tez mam dwulatka. Zazwyczaj śpi w dzień. Czasem wcześniej zasypia (o 11.00)
      a czasem później (13.00). Zdarza mu się też ostatnio nie zasypiać i juz
      zaczęłam się niepokoić, że nie będzie chciał sypiać w dzień. Ale kiedy nie śpi
      to jest bardzo marudny wieczorem więc chyba jeszcze nie prędko pożegnamy się z
      drzemką. A jak usypiasz swojego dwulatka w dzień? Bo ja w wózku - to jedyna
      metoda.
      pozdrv,
      Ola
    • kingaolsz Re: sen dwulatków 17.05.05, 15:02
      Robert juz od conajmniej pol roku ma jedna drzemke dziennie ( zasypia miedzy 11
      a 13:30) i przesypia od 1,5h do 3 h ( ektremalne przypadki). Poprostu klade go
      do lozeczka i wychodze z pokoju, a on za 5 minut spi. Nie mamy z drzemkami
      problemow, choc sama sie boje, ze kiedys sie skoncza... to taka
      przydatna "przerwa" w ciagu dnia smile))))))

      Pozdr
      Kinga
    • jagienkaa Re: sen dwulatków 17.05.05, 15:34
      ja też wolę jak Dominik zaśnie w ciągu dnia ale gdyby chodził wcześnie spać to
      nie byłoby tak źle...ale na razie przestawiamy go o godzikę w tył (zamiast
      kąpiel o 21 to o 20)...
      mam to szczęście że Dominik zasypa sam w łóżeczku.
    • paulaula Re: sen dwulatków 18.05.05, 08:14
      Moja córeczka, rozbrykany dwulatek też już spróbowała nie spać w dzień, ale ok.
      18 jest nieprzytomna i marudna, muszę się wtedy naprawdę przyłożyć, aby
      przetrwała choć do 19, potem kąpiel i o 19.30 -20 śpi, ale widzę też że chyba
      jeszcze na nią za wcześnie, aby nie spała w dzień, tym bardziej że sen nocny to
      zwykle 9 góra 10 godzin. Zasypia zwykle między 20 a 21, ale i to lubi przerywać
      czasem wybrykami do 22, rano wstaje między 6-6.30, ale i o 5.30 też się kilka
      dni temu trafiło. Kiedy tylko zauważę przed południem że robi sie śpiąca, to
      kładę ją od razu, tak zwykle ok.11, rzadko 12 (zasypia sama, ale ostatnio nie u
      siebie na łózku, tylko na siostry- to takie jej wymyślania, potem ją przenoszę
      do niej)Zasypia niestety ze smoczkiem i koniecznie pieluszką w rączkach, ale
      pracuję nad tym, nie chcę drastycznie go zabierać, tłumaczę i myślę że niebawem
      sama zrobi mu pa pa, tym bardziej że poza usypianiem nie interesuje jej.W dzień
      śpi ok. 2 czasem 3 godzin, to zależy o której zaśnie. Nie pozwalam jej spać
      dłużej niż do 13.30-14, bo potem wieczorem są kłopoty z zaśnięciem. Zdarza się
      więc że budzę ją delikatnie. Nawet jeśli nie zaśnie w dzień, nie pozwalam jej
      już po południu zasnąć, zwykle idziemy na spacer, gdzie zapomina że w ogóle
      musi spać, bo inaczej po takiej drzemce o 17 zasnęłaby dopiero po pólnocy.
      Zresztą moja córeczka nawet w samochodzie nie śpi. Ten typ tak ma, moja starsza
      córka przestała spać w dzień mając 1,5 roku. Ja po prostu rodzę
      takie "nieśpije". Śmiejemy się z mężem że to dom wariatów, niedziela 6 rano a
      moje dziewczyny często już chichoczą w pokoju i ładują się do naszego łóżka.
      Pozdrawiam i proponuję jednak zorgnizować jedną drzemkę ok. południa, a jeśli
      przepadnie starać się zająć jakoś dziecko do 19 chociaż dla własnego dobra. Ja
      wolę wcześnie wstawać, a wieczory mieć z mężem dla siebie.
Pełna wersja