Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem?

23.05.05, 09:30
Rozważam wyjazd w tym roku nad morze z całą rodziną. Mój synek będzie miał
wtedy 13 miesięcy. Napiszcie proszę jak to jest takim dzieckiem nad morzem?
Czy to w ogóle jest dla niego jakaś atrakcja? Czy nie marudzą za bardzo na
plaży? Co powinnam ze sobą koniecznie wsiąść? Jak to jest z jedzeniem takiego
malucha? Nie próbują zjadać piasku? W jaki sposób go ubrać na plaże? Będę
wdzięczna za wszelkie sugestie.
    • marzenalach Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 09:40
      Hej.
      My byliśmy jak synek miał 13m, było lepiej niż jak pojechaliśmy rok później, bo
      był już cwańszy i ciągle uciekał do morzasmile)
      Piasku nie jadł tylko sypał gdzie popadnie, na wysmarowaną olejkiem mamusię
      równierzsmile
      Ubierałam go w pampersa, jak było chłodniej to body, koniecznie czapka z
      daszkiem, najlepiej jakby była taka z wypustką z tyłu na szyjkę.
      Koniecznie wodę niegazowaną, picie, zabawki,mokre chusteczki, ubranko na zmianę
      w razie zamoczenia, noi krem z dużym filtrem.
      Udanych wakacji życzę.
    • anek.anek Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 09:58
      My pierwszy raz byliśmy nad morzem jak maluch miał kilka m-cy. Od tej pory co
      roku wyjeżdżamy i zawsze stanowi to ogromną atrakcję - dla dziecka również.
      taaaka duża piaskownica to wielka frajdasmile
      Kiedy syn miał rok jeszcze nie chodził, zabraliśmy więc ze soba ogromny parasol
      (słońce), dużo kremów z wysokim filtrem, na plażę dużo wody butelkowanej, któa
      służyła również do obmywania małego ze sonej wody. W morzu kąpał się oczywiście
      tylko z dorosłym i przy samym brzegu, ale dodatkowo mielismy ze sobą mały
      nadmuchiwany basenik, do którego nalewaliśmy wodę, i jak się nagrzała nasłońcu
      to mały miał swoje prywatne, cieplutkie "morze".
      Pamietaj o co najmniej 2-3 czapkach z daszkiem (mogą się zmoczyć w wodzie,
      trzeba mieć na zmianę) i jakiś krótkich t-shirtach. Jeśli masz jakieś stare, to
      możesz obciąć jes trochę, żeby osłaniały głównie ramiona.
      Jeśli maluch biega już bez pieluchy, to warto mieć jednak kilka w zapasie, bo
      niezbyt higienicznie jest załatwianie swoich potrzeb (w szczególności tych
      większego kalibru) prosto na piasek czy na wydmach. Jeśli chodzi w pieluchach,
      to lepiej chyba zaopatrzyć się w takie pieluchomajtki do pływania: są lżejsze,
      cienkie i maluchowi nie będzie tak gorąco jak w normalnych - tylko one nie
      zatrzymują moczu.
      No i dużo zabawek do piachusmile
    • paco_lopez Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 10:09
      Mój miał 15 miesięcy. Jak wróciłem to wypocząłem w pracy.
      • lola211 Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 14:16
        Hehe, ja tez tak wspominam pobyt nad morzem- miala 11 mies.Na plazy spedzilam
        moze ze 3 godz. łacznie, ciagle mi uciekala na czworaka, nie bylo mowy o
        polezeniu w spokoju.Na kempingu na trawie rozlozylam basenik i siedziala w tej
        wodzie.Poza tym sie rozchorowala, miala biegunke, nie jadla, istny
        cyrk.Zupelnie inaczej bylo, gdy pojechalam z nia 2 lata poźniej, wtedy dopiero
        bylo super.
    • abbra Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 14:12
      Moja córcia miała też 13 m-cy , kiedy pierwszy raz pojechaliśmy nad morze.
      Zabraliśmy zapas słoiczków Bobovity + podgrzewacz , trochę soczków , kaszki (
      no i maminego cycusia wink ) - potem okazało się ,że bez problemu można było
      kupić słoiczki na miejscu . Wzięłam też porządny krem z filtrem ( chyba
      Vichy ) , parasolkę plażową ,zabawki do piasku - mała miała ogromną frajdę ,
      kiedy mogła posiedzieć na piasku i robić babki .
    • mynia_pynia Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 14:26
      Nad morze jest najlepiej wybrać się na wakacje. W zeszłe wakacje widziałąm
      bardzo dużo osób z dziećmi. Najważnejsza jest dobra kwatera, czyli żeby był
      mały aneks kuchenny, ale takich pokoli jest b. dużo.
      Na plaże poza w/w propozycjami zwieła bym kupiła parawan. Jest niedrogi bo
      kosztuje około 26zł już na miejscu a spokój jest gwarantowany i można łatwiej
      upilnować dziecko, a przedewszystkim rozrzut piasku jest blokowany = nie
      narażamy się na wściekłość wysmarowanych olejkami wczasowiczów. No i
      przeewszystkim chroni dziecko od wiatru.
      • maja45 Re: Jak to jest z rocznym brzdącem nad morzem? 23.05.05, 14:38
        Moja roczna córka była zachwycona morzem i plażą.Całymi dniami taplała się w
        wodzie w wykopanym przez męza "grajdołku".
        Z jedzeniem nie było problemu, bo karmłam ją jeszce piersią.
        Braliśmy też wodę w niekapku, banany i biszkopty-coś do przegryzienia na plaży.
        Na obiady wracaliśmy do ośrodka-specjalnie dla dziecka poprosiliśmy o małe
        porcje.
        M.
Pełna wersja