czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze?

27.05.05, 11:25
Kochani, poradżcie mi coś. Rodzice męża wybierają się na dwuyygodniowy urlop
w najbliższy wtorek i zaoferowali, ze zabiorą naszą 2-letnią córkę. pożniej w
to samo miejsce jedziemy z mężem, więc Wiktoria spędziłaby miesiąc nad
morzem. Byłoby fantastycznie, ale jestem pełna obaw. Mała zna dziadków bardzo
dobrze, teraz chwilowo razem mieszkamy. Wiem, że z nimi będzie bezpieczna i
właściwie się nią zaopiekują. Boję się tylko tego, czy nie jest za mała na tak
długą rozłąkę z rodzicami, zwłaszcza,że jest ze mną bardzo zżyta. Może któraś
z Was miała podobne doświadczenia. Poradżcie coś. Do wtorku mogę zawsze
zmiewnić zdanie. Pozdrawiam wszystkich i życżę przyjemnego chłodu w te upały. Ola
    • anetina Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 12:04
      Mały pojechał z dziadkami na Mazury, jak miał 10 miesięcy. Był z nimi 2
      tygodnie. W tym roku będzie miał 22 miesiące, jak też pojedzie.
      Co prawda Mały cały czas przebywa z babcią, jak ja pracuję.
      Na początku miałam stracha. Nie było jednak problemu na wyjeździe.
      Nie przejmuj się i puść córeczkę. Będzie miała frajdę i na dodatek jeszcze
      bardziej za Wami zatęskni.
      Daj znać, jaką decyzję podjęłaś.
      • natalia433 Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 12:35
        mój synek w lipcu skończy dwa latka i moi teściowie cały czas namawiaja mnie
        zebym go chociaż na tydzień znimi pusciła ( maja domek nad jeziorami) ponad 3
        godziny drogi od naszego miejsca zamieszkania. ale ja twardo mówie nie! mysle
        ze synek za bardzo jest do nas przyzwyczajony jeszcze nigdy nie nocował bez
        nas a najdłuższa rozłąka ze mną trwała kilka godzin. Myśle ze za bardzo by
        tęsknił no i ja też chyba nie mogłabym sobie miejsca znależć.
        no ale Twoje córeczka ma na codzień duzo kontaktu z dziadkami wiec jest
        przyzwyczajona do nich bardziej niz mój mały do swoich. wiec moze warto
        sprobować.

        pozdrawiam!!!
        • kalina_p mam podobny problem... 27.05.05, 12:44
          mala teraz ma roczek al teściowie juz by ja chetnie brali np. na weekendy
          (mieszkaja w innym mieście). na razie mowy nie ma, mala ledwo ich zna i barzo
          by tęsknila ale chciałbym bardzo, żeby za rok juz jeździla do dziaków na parę
          dni...I nie wim, jak to zorganizować, czy nie bedzie za mala, czy nie bedzie
          płakała?
          Jaki wiek jest odpowiedni? Wiem, wiem, to zależy od dzicka ale moż: jak ja
          nauczyć, żeby chciała pojechac bez rodziców, sama?
          • monmor a mój synuś jedzie... 27.05.05, 13:07
            mam nadzieję, że przeżyje rozstanie ze mną lepiej niż ja...Z dziadkami jest na
            codzień, wiem, że poza małym świata nie widzą - więc pewnie wróci
            rozpieszczony, ale co tam... Ważniejsza dla mnie stała się zmiana klimatu -
            mieszkamy na Śląsku - a poza tym - jak będzie za bardzo tęsknił - pojedziemy po
            niego od razu. Bartuś w chwili wyjazdu będzie miał skończone 21 miesięcy.
          • twinmama76 Re: mam podobny problem... 27.05.05, 13:07
            Dwulatek raczej nie ma chęci spędzania kilku dni z dala od mamy.
            POdstawową sprawą jest zapoznanie małej z dziadkami i ich domem. Idealnie
            byłoby, gdybyście wszyscy często tam spedzali weekendy. Nie wiem, jak daleko
            mieszkają twoi teściowie, ale nastepnym krokiem mogłoby być zostawianie dziecka
            z nimi na kilka godzin w dzień, potem na noc. Chodzi o to, żeby mała czuła się
            bezpiecznie w ich obecności i w ich domu.
            Trudno mi sobie wyobrazić, że moje dzieci spędzaja weekend poza domem.
            Szczególnie Szymonek ma ostatnio fazetrzymania sie mamusinej spódnicy.
            • arla5 Re: mam podobny problem... 27.05.05, 20:55
              mam sasiadke ktorej coreczka-2 latka ma bardzo czeste kontakty z dziadkami i
              bardzo jest za nimi, a jednak, gdy ma zostac u nich na noc zaczynaja sie
              schody,bo nie chce i chce byc z mama,nie mowiac juz o tak dlugim wyjezdzie.tak
              wiec mysle, iz jest to sprawa bardzo indywidualna dla dziecka,jedne jest takie
              drugie moze byc zupelnie inne.oczywiscie ze wazny jest taki wypoczynek dziecka,
              ale nie kosztem jego tesknoty za mama czy tata,dlaetego dziwie sie ze
              poprzedniczki nie wiedza w tym problemu,no ale wlasnie po to jest to forum zeby
              wymieniac swoje racje i spostrzezenia.pozdrawiam serdecznie
            • kalina_p Re: mam podobny problem... 29.05.05, 07:18
              ano i tu jest pies pogrzebany - odleglosc ~130 km wyklucza pozostawienie jej
              samej na noc (chyba bysmy w samochodzie spaliwink), oraz częste odwiedziny,
              niestety. W dodatku im łatwiej do nas przyjechac...Chca w przyszłości
              przyjeżdżać po nis tu i zabierać do siebie, po czym odwozic. No ale żeby to sie
              udało, mała musi ich znać, znać ich mieszkanie...Teraz amy kamerke internetowa -
              oglada dziadków prawie co dzien na monitorze, potem bedziemy sie starać jak
              najczęściej widywać...Może coś z tego wyjdzie? Mam nadzieję, bo bardzo chca się
              nią zajmować, zabierać na wycieczki na wieś. A i mnie przydałoby się czasem ze
              2 dni bez małego szkarabawink
              Zobaczymy, jestem dobrej mysli.
        • arla5 Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 15:12
          Sama pewnie podejmiesz najwlasciwsza decyzje,zwazywszy iz znasz swoje dziecko
          najlepiej.ja bym nie puscila,moj Miki jest caly czas za mna,kontakty z
          dziadkami ma nie tak czesto,pewnie by bardzo tesknil a ja bym na 100 nie
          wytrzymala i tesknila jak nie wiem.ma w tej chwili 17 miesiecy.pozdrawiam
          serdecznie!
          • verdana Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 16:59
            Moim zdaniem niepotrzebnie mnozy się problemy. Jaq wysyłałam z dziadkami nawet
            mlodsze dzieci. A jesli dziecko z dziadkami mieszka, jest zżyte, to w ogóle nie
            powinno być kwestii.
            Wydaje mi się, że w tym wypadku więcej mamy myślą o sobie, czy nie będą tęsknić,
            niż o dziecku, które ma szansę świetnie bawić się z rozpieszczajacymi go
            dziadkami. A może wchodzi tu w grę i trochę zazdrości - dzecko jest moje i wolę,
            aby spędziło dwa tygodnie w dusznym mieście, niż nad morzem, bo jeszcze NIE
            będzie tęskniło? I przywiąże się do dziadków?
            Mam wrazenie, ze argument o tęsknocie matki w ogóle nie powinien być
            rozpatrywany. Jeśli dziecko lubi dziadków - niech jedzie!
            • aszar.kari Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 20:40
              Pewnie, ze puscic. W ogole nie rozumiem dylematu - co jest lepszego dla dziecka
              w lecie niz swieze powietrze, morze, piasek, kochajacy dziadkowie?
              A i Wy z mezem bedziecie miec okazje na 2 romatyczne tygodnie we dwoje - to
              bardzo wazne dla pary!
              Klaniac sie dziadkom do stop i dziekowac za ich dobre serce smile
              Aszar
              • aka10 Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 20:58
                Jasne,ze puscic.Nie ma sie nad czym zastanawiac.Dziecko 4 tygodnie spedzi nad
                morzem z dziadkami,ktorych zna i lubi.Nie widze problemu.Pozdrawiam.
    • haganna Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 21:42
      Wydaje mi się, że dużo zależy od dziecka, ale i od mamy.
      Moja teściowa nie miała problemu w zostawieniu dwumiesięcznego niemowlęcia,
      żeby pojechać na dwa tygodnie na wczasy.
      Ja natomiast w życiu nie zostawię swojej córki z teściową. Po pierwsze, nie mam
      do niej zaufania; po drugie, mała jest wrażliwa i mimo, że na 99,9% byłaby
      bardzo grzeczna, to później nie schodziłaby mi z rąk i jeszcze przez kilka dni
      sprawdzałaby, czy jestem obok i nigdzie sobie nie poszłam.
    • kangureq Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 27.05.05, 21:56
      Mój mały miał 23 miesiące i pojechał z moją mamą nad morze. fakt że razem
      mieszkamy i mały dużo z babcią przebywa. Bawił sie tam znakomicie, o mnie
      przypominał sobie w chwilach kiedy widział telefon to chciał "dzyn dzyń mamusia"
      ale z usmiechem i na wesoło. a jak z nim rozmawiałam to mówił głównie "mamusia
      mozie duzia woda" i wogóle za mna nie płakał. Był szczęśliwy i zadowolony, za
      mną raczej nie tęsknił. Po przyjeździe też nie zauważyłam jakiegoś specjalnego
      "przylepstwa". dodatkowym plusem było bezproblemowe odstawienie od cyca. mimo,
      że mały przed wyjazdem cycał jeszcze, więc napewno był silnie ze mna związany,
      wyjazd nad morze przezył spokojnie, zadowolony i bez urazów.
      pozdrawiam
      anita
    • dorotadu puscić 28.05.05, 10:05
      jeśli masz tylko do nich zaufanie i mała ich zna to nie widzę przeszkód
      Maja jest obecnie w Bieszczadach z moimi rodzicami a to wcale nie tak blisko
      zwazywszy na to ze jesteśmy ze Śląska
    • mamawiktorynki Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 31.05.05, 13:04
      Serdecznie dziękuję za wszystkie posty. Mala pojechała dziś około 11ej. Wstała,
      zachwycona wyjazdem, żegnała się ze wszytkim w domu, wsiadła do auta,
      powiedziała mi PAPA i już jej nie ma. Zobaczymy jak to będzie. Mąż mnie
      uspakaja, ze przecież w każdej chwili możemy po nią jechać i juź. Najbardzxiej
      martwię się o noc bo Wika zasypia właściwie tylko ze mną, budzi się i przybiega
      do naszego łóżka. Zobaczymy.NA pewno bęsdzie dobrze bo ma ze sobą
      naukochańszdego dziadka na świecie smile Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz
      dzięki. Ola ( na urlopie od Wiktorii, za to z 3-miesięczną Marysią ).
      • ingeborga Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 31.05.05, 15:08
        Nie martw sie, nad morzem jest mnostwo atrakcji, na pewno Corka lepiej zniesie
        rozstanie niz Ty. Moja cora ma teraz 26 miesiecy, od roku robi krotkie,
        kilkudniowe wypady do dziadkow i zawsze wraca zachwycona.
    • mamawiktorynki Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 04.06.05, 00:51
      Jestem już całkowicie spokojna o córkę. Generalnie jest bardzo zadowolona,
      zasypia bezproblemowo z dziadkiem po przeczytaniu 5 książeczek, załatwia się na
      nocnik ,dziadkowie za kazdym razem biją brawo, więc jest zachwycona widownią.
      Muszą podziwiać zawartosć nocnika i piać z zachwytu kilka razy dziennie. Poza
      tym, uwielbia jadać w restauracjach, więc na pewno puści biednych dziadków z
      torbami. Za każdym razem kiedy widzi knajpę ze stolikami, siada, wrzeszczy AM AM
      i już. Co jeszcze? Podobno jest nad wyraz grzeczna, żadnych oznak tesknoty za
      rodzicami sad I co? odpoczywam sobie. Pozdrawiam wszytkie mamy i tatusiów. DZieci
      nas jednak potrafią zaskoczyć! Ola
      • mamaemmy Re: czy puścić dwulatkę z dziadkami nad morze? 04.06.05, 02:22
        mamawiktorynki napisała:

        > Jestem już całkowicie spokojna o córkę. Generalnie jest bardzo zadowolona,
        > zasypia bezproblemowo z dziadkiem po przeczytaniu 5 książeczek, załatwia się na
        > nocnik ,dziadkowie za kazdym razem biją brawo, więc jest zachwycona widownią.
        > Muszą podziwiać zawartosć nocnika i piać z zachwytu kilka razy dziennie. Poza
        > tym, uwielbia jadać w restauracjach, więc na pewno puści biednych dziadków z
        > torbami. Za każdym razem kiedy widzi knajpę ze stolikami, siada, wrzeszczy AM A
        > M
        > i już. Co jeszcze? Podobno jest nad wyraz grzeczna, żadnych oznak tesknoty za
        > rodzicami sad I co? odpoczywam sobie. Pozdrawiam wszytkie mamy i tatusiów. DZiec
        > i
        > nas jednak potrafią zaskoczyć! Ola

        O rany-uśmiałam się do łez!Fajnych ma dziadków Twoja córeczka!
Pełna wersja