Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!!

07.06.05, 10:05
Bardzo prosze o radę . Mój 15 miesięczny synek od jakiegoś czasu, jest
koszmarnie marudny. POdejrzewam że to ząbki ( wychodzą mu cztery trójki na
raz , a wcześniej wychodziły cztery czwórki, też była niezła jazda ).
Już pominę infekcje jakie przy tym ząbkowaniu go dopadają ( wcześniej cały
rok nie chorował ), ale teraz jesteśmy już na skraju załamania nerwowego.
Noc, to seria pobudek, marudzi przez sen , wierci się , więc ciągle jesteśmy
w pogotowiu z cherbatką , przytulaniem. Niestety oboje pracujemy, więc
wiadomo - w pracy oczy na zapałki. Po powrocie do domu kolejne marudzenia..
jak tylko nie dostanie tego, co aktualnie by chciał - wycie ... potworne. Nie
wspomnę o przewijaniu..albo przebieraniu...poprostu niesamowite wrzaski.
Wcześniej tak nie było !! Czuję się okropnie złą matką, bo są momenty..że mam
ochotę wyjść z domu..aby dalej od tych wrzasków. Najgorsze że juz nie wiem
jak z nim postępować, ignorować marudzenie ? Tylko jak znieść te krzyki ???
Wiem że to zachowanie nie jest naturalne, pewnie bolą go te dziąsełka i to
potęguje marudzenie ( chociaz najwyraźniej charakterek zaczyna mieć trudny )
Masuje mu dziąsełka żelem..na razie nie daję mu przeciwbólowych środków..bo
nie wiem czy tak doraźnie powinnam go tym faszerować, one z reguły sa
przeciwgorączkowe..czy potem nie uodporni się na nie w przypadku gorączki ? .
Moja mama twierdzi że kiedys był jakiś syropek uspokajający, bodajże
Chydroxizinum ? Błagam o jakieś rady, może macie jakieś doświadczenia, co
robić w takich skrajnych sytuacjach, dodam że viburcol nie działa ...żeby
chociaz w nocy był spokojny . Jak ja marzę o spokojnej nocy !!
pozdrawiam serdecznie
    • julamimi Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 10:19
      sa takie kulki hoemo, dagomed 44, na zabkowanie wlasnie. Mozesz dawac 2-3 kulki
      nawet co kwadrans, a jak jest lepiej, to coraz rzadziej. Oczywiscie przed i po
      kulkach nie wolno jesc ani pic przynajmniej przez pare minut (a najlepiej z pol
      godziny) - to taka ogolna zasada dotyczaca homeopatykow.
      pozdr
    • j_e_s_z Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 10:36
      Moja Maja ma prawie 15 miesięcy i też stała się marudna. Zęby swoją drogą, ale
      ja u niej stawiam raczej na tęsknotę za rodzicami. Cały dzień nie ma nas w
      domu. Wieczorami i w weekendy dziecko przykleja się do mnie jak mały miś koala.
      I wtedy jest spokojniejsza. Myślę, że prblemy Twojego dziecka z tym też się
      mogą wiązać, nie tylko z zębami. Wiem, że marzysz o przespanej nocy... Z tego
      co piszesz to małego przytulacie i uspokajacie w nocy na zmianę z mężem,
      wyobraź sobie, że ja zawsze sama... Mąż nigdy do dziecka w nocy nie wstaje,
      choćby był płacz i wycie.
      Staraj się po powrocie z pracy zajmować tylko dzieckiem, bawić do upadłego,
      zmęczyć mocno. Porozmawiaj z osobą, która dzieckiem zajmuje się w dzień, czy
      jets tak samo marudne. Ustalcie ile śpi w dzień (jeśli Maja solidnie wyśpi się
      w dzień, noc mamy przerywaną). Myślę, że dziecko tez wyczuwa Twoje zmęczenie i
      znużenie. Wiem, że to mało konsekwentne co radzę, ale wyjdź może kiedyś sama,
      zabaw się, rozerwij, aż zatęsknisz za szkrabem. To czasem dobrze robi i dodaje
      sił.
      Pozdrawiam!
    • weronikarb Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 10:47
      Oj znam to. Nie przesypia nocy od 4 m-ca (obecnie ma 19 m-cy) od kiedy zaczeły
      wychodzic zabki - przed ukonczeniem roku mial 16 sztuk.
      Od roku doszlo "wymuszanie" krzykiem, wrzaskiem i rzucaniem sie na podloge.
      Hydroksizinum mam w domu i w skrajnych przypadkach daje mu przez 3 dni 2 razy 1
      lyzeczke a nastepne 4 dni jedna lyzeczke przed spaniem.
      Niestety moj synus jest odporny na WSZYSTKIE specyfiki uspokojajace/usypiajace.
      Nawet w szpitalu jak dali mu zastrzyk na spanie to usnal 5 godz. po nim sad
      Jednak warto spytac sie pediatry czy mozesz podawac on zna Twoje dziecko.
      Pytaj jak chcesz cos wiecej wiedziec
    • beata9919 Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 12:03
      Mojemu synkowi (obecnie 10 miesięcy, 8 ząbków, wychodzą po dwa na raz),
      pomagają odrobinę czopki Viburcol, są chyba ziołowe i homeopatyczne. Do
      gryzienia najlepiej mu pasuje pieluszka tetrowa, jednocześnie się przy niej
      troche uspokaja kiedy przytula do buzi, no i wszelkie lulanie i przytulanie.
      Jeśli chodzi o nieprzespane noce pewnym wyjściem jest podział obowiązków (tej
      nocy wstaję ja, następna mąż, ja zamykam się w innym pokoju, mąż lula Niunia i
      robi co się da żeby nie płakał, kolejna noc zmiana). Mieliśmy kilka już kilka
      takich złych okresów (przy ząbkowaniu infekcje też ciągle), różnie trwały po
      kilka dni lub tygodni. Pocieszające jest to że w końcu problem mija i przez
      jakiś czas można odpocząć.
      Pozdrawiam

      Aha, jak bardzo płacze obserwuj może oprócz ząbów to jeszcze inny problem,
      niech lekarz sprawdza co jakiś czasu gardło, uszy osłucha, żeby czegoś jednak
      nie przegapić.
    • bea-ta Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 12:15
      Leków uspokajajacych nie podawaj, na nie prędzej sie uodporni niz na panadol.
      Polecam herbatke jabłkowa z melisa, melisal syropek ew. warto sprawdzic uszy,
      an. moczu zrobiś tak na wszelki wypadek, bo róznie z tym bywa.U nas Viburkol i
      Chamomila dagomed granulki niewiele pomagaja. Syn ma 11,5 m i tez jest okropnie
      marudny, spi jak mysz pod miotła i popłakuje przez sen, a nawet krzyczy. Zębów
      mamy 8 , a reraz od jakiegos czasu slini sie po pas i raczka non stop w buzi -
      tzronwe zeby pewnie. Tez pracuje i chodze na rzęsach, spanie ze mna niewiele
      pomagasmileNikt nie powiedział, ze macierzyństwo jest łatwewinkczasem daje panadol,
      ale sporadycznie, bo sama nie bire leków p/bolowych, więc nie chce faszerowac
      syna. Hydroksyzyne to czasem my powinnysmy łyknąc tak szczerze mówiącsmilePozdr.,
      Beata
    • vanik Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 12:37
      Wielkie dzięki za odpowiedzi, drogie mamusie !
      Zapewne duży wpływ ma fakt że nie ma nas cały dzień i to fakt .. że marudzenie
      najgorsze następuje jak się pojawimy w domu . Babcie z którymi na zmianę siedzi
      nasz misio twierdzą że w dzień jest o wiele lepiej. Natomiast dowiem się o ten
      syropek uspokajający, mam nadzieję że można go kupić bez recepty, jak nie..to
      niestety znowu lekarz. Pisze znowu, bo ostatnio niestety pozaliczaliśmy trochę
      wizyt. Łącznie ze szpitalem na poczatku maja, zapalenie oskrzeli - wychodziły
      własnie 4 czwórki sad a ponad tydzień temu ( poczatki trójek ) miał 40 stopni
      gorączki i spanikowani jeździliśmy do szpitala... sugerowali przegrzanie lub
      tzw.trzydniówkę , trudno stwierdzić w końcu co to było..na szczęście więcej nie
      powtórzyła się tak wysoka gorączka..a po właściwie 4 rech dniach, faktycznie
      wyskoczyła mu jakaś wysypka na brzuszku, która szybko znikła..więc do końca nie
      wiem co to było. Z przerażeniem myślę o kolejnych zębach !!!
      Pocieszający jest tylko fakt..że nie tylko u nas tak się dzieje, zawsze się
      wydaje że inni mają grzeczniejsze dzieci i nie marudzące smile
      Mam nadzieję że to tylko taki trudny okres i że wszystko się ustabilizuje.
      Pozdrawiam serdecznie
      • 76kitka Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 13:13
        Ja jestem pełnowymiarową mamą, dzienno-nocną (mój mały ma roczek i właśnie idą Mu trzy czwórki+infekcja katar, kaszel, bolące gardło) i też obserwuję, że w dzień jest lepiej, lepiej spi, mniej marudzi. Noce były koszmarne i pediatra małego zaleciła podawanie przed snem efferalganu w czopkach. Od trzech dni dostaje jeden czopek przed snem nocnym i budzi się tylko cztery razy, wcześniej co 45 minut była pobudka. Będę Mu podawać te czopki do konca infekcji, potem jakoś sobie musi radzić.
        Pozdrawiam i życzę spokojnych nocysmile
      • krismum Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 13:15
        Mój synek 15,5 miesiąca tez jest taki marudny...też ząbki i stres związany z
        tym ze z mężem pracujemysad(marudny złośliwy i co gorsza bywa agresywny ...tzn
        gryzie i szczypie jak coś nie jest po jego myśli...tez przyczepia się do mnie
        jak mały miś koala....podajemy mu syropek z melisy i widze poprawę.... za to
        jak ma dobry humorek ma mame i tatę obok siebie trudno go uspokoić, zaśmiewa
        sie robi tany- tany itd....życzę wszystkim e-rodzicom wytrwałości i
        cierpliwoścismile))
        • dora1976 Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 13:33
          Moj misiek tez bardzo bolesnie przechodzi ząbkowanie jest nie do zniesienia i w
          dzien i w nocy tez łapał często infekcje, przy dolnych i górnych czwórkach był
          koszmar dawałam mu na noc paracetamol a w dzień melisal na uspokojenie. NA
          razie jest chwilowy spokój bo ząbki juz sie przebiły co bedzie przy kolejnych
          to juz sie boje mysleć. Wydaje mi sie ze taki okres buntu mniej wiecej tym
          wieku to chyba normalne moj synek ma 14 miesięcy i tez tak reaguje jak wasze
          dzieci. Ja jestem cała pogryziona przez mojego wampirka a i czasem oberwie mi
          sie jak jest zły lub mu czegos odmawiam.
      • j_e_s_z Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 08.06.05, 09:37
        No to nasze dzieci idą łeb w łeb, vanik smile Moja też miałą trzydniówkę, jakies
        10 dni temu. Bo o Was, z objawów wynika, że to trzydniówka. W te upały, nie?
        Koszmar... Plus zęby. Biedna mała sapała jak foczka na rozgrzanej plaży. Biedna
        była strasznie.
        Gryzienie i szczypanie też znam. Moja wkłada w to tyle "serca", że z wysiłku
        staje się purpurowa, a ja podejrzewam, że kiedyś oderwie mi płat skóry.
        Najchętniej gryzie w to, co najbardziej kościste - ramiona, obojczyki, palce...
        Zamiast syropu uspokajającego nadal polecam przytulanie, zabawyt do upadłego,
        taniec, atrakcje (byle by nie za silne), spacery i dużo cierpliwości. I
        herbatkę zmelisy, jak pisała bea-ta.
        Pozdrawiam!
    • vanik Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 07.06.05, 13:53
      No właśnie !!! Nie napisałam o gryzieniu i szczypaniu !! smile Katastrofa..chodzę
      posiniaczona... Synek podstępnie wtula się w szyję..albo do twarzy..ja
      zachwycona że synek się tuli i buzi mamie daje ..a tu nagle ..ciach !!
      Widzę że tu dużo takich aparacików smile
      Jest szansa że im przejdzie ? Ja to tak marzę żeby usiąść z synkiem..przytulić
      się mocno i chwilę spokojnie posiedzieć..ale tylko go wezmę..zaraz się wyrywa
      jak piskorz wink
      pozdr.
      • weronikarb Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 08.06.05, 08:22
        No moj ciagnal tez za wlosy - sprawdzilo sie ze tez zlapalam za jego i
        trzymalam tak dlugo az nie puscil moich (oczywiscie z mniejsza silasmile -
        oduczył sie.
        Bicie i gryzienie tez przechodzilismy - tez na "własnej" skórze tego
        oduczylismy.
        Nie katowaliśmy dziecka tylko chcielismy go uswiadomic ze to boli, ze robi
        krzywde i ze tak nie wolno - acha oczywiscie zabawa w momencie zrobienia
        krzywdy zostawala przerywana.
        Probowalismy mowienia ze boli, nie wolno nawet symulowalam placz - niestety te
        sposoby tylko rozbudzaly jego wyobraznie.
        Niektore mamy mowia przeczekac nie podawac (hydroksizine - wziasc dla siebei na
        uspokojenie).
        Niewiem jakie maja dzieci, ale moj od 4 m-ca potrafil nie spac cala noc tylko
        lezec we wozku i marudzic aby go bujac w nim non stop. Ja zaczelam prace po
        macierzynskim, maz pracuje po 12 godz. Przy nim od urodzenia w ciagu niecalego
        roku zgubilam 35 kilo. Dominikowi szkoda czasu na sen ja na dobe przecietnie
        spie ok. godz. w prac odpoczywam i pozniej caly czas spedzam z nim - co nieraz
        wymaga bardzo twardych nerwow. Zreszta podziwia mnie tesciowa i tesciu za to ze
        jestem jeszcze tak spokojna sad
    • kasia.zajaczkowska Re: Moje dziecko jest niemożliwe !!! RATUNKU !!!! 08.06.05, 12:37
      Przeszłam przez to samo.Rozumiem Cie doskonale.Ja byłam w lepszej sytuacji bo
      nie pracowałam. Było mi równiez cięzko, ale Tobie jest pewnie jeszcze
      ciężej.Moja mała spała całą noc w wózku. To była jedyna deska ratunku, zeby sie
      zdrzemnąć,jak tylko płakała woziłam ją. Bałam sie , że sie przyzwyczai. Bez
      obaw, jak tylko przestała tak boleśnie ząbkować, wszystko wróciło do normy.Ze
      środków pomagał pyralgin w czopkach, podawałam kiedy bardzo cierpiała i miała
      wysoką temperaturę.W dzień poświęcaj mu dużo casu,zwłaszcza teraz.Bardzo Cie
      potrzebuje. Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja