Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drugie si

10.06.05, 14:47
a drugie się pojawia na świecie.Jest wtedy ciężko?- bo tu trzeba starszego
dopilnować z nauką odprowadzić do szkoły przyprowadzić a tu w domu
niemowlak .Jak sobie z tym radziłyście mialyście kogoś do pomocy .Można to
wszystko pogodzić-jak? .Dodam że bylabym sama w domu do 16 .Najpierw trzeba
byłoby wyszykowac starszego potem ubrac malenstwo i znieść wozek i do szkoły
w pogodę czy nie w pogodę.Jakoś mnie to przeraża .Jak sobie z tym
poradziłyście?
    • iza245 Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 10.06.05, 15:59
      U mnie właśnie tak było, ale jakoś dawałam sobie radę. Po córkę do szkoły
      chodziłam z małym w wózku, nie było innego wyjścia. A jak spał, albo karmiłam
      go piersią to był czas na odrabianie lekcji i opowiadania co sie wydarzyło w
      szkole.
    • anettab Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 10.06.05, 21:13
      Hej,
      moja córeczka Karolinka urodziła sie w połowie ferii zimowych mojego synka
      pierwszoklasisty. Również jestem do 17 sama w domu z małą. Co do odprowadzania
      do szkoły - Hubert chodzi do klasy z dziewczynką z bloku obok, dogadaliśmy się
      co do odprowadzania, czasami też go odbierają, w wyjątkową niepogodę,
      oczywiście grzecznościowo, czasami wetknę im bombonierkę.
      Myślę, że nie jest możliwe codzienne odprowadzanie z niemowlakiem, przynajmniej
      ja nie dałabym rady...Co do przypilnowania, to owszem, zdarza się, że lekcje są
      nieodrobione, ale na szczęście Hubert jest zdolnym uczniem i nie ma zupełnie
      problemów w nauce, no może w zachowaniusmile Straszny z niego gaduła.
      Pozdrawiam
      Aneta
      Hubert 01.08.97
      Karolina 19.02.05
    • nchyb Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 11.06.05, 09:31
      Da się, da się. Ty masz jeszcze ten plus, że po 16 ktoś będzie. U mnie bywał
      mąż najczęściej tylko w weekendy. Ale daliśmy radę, dzieci zadbane, starszy
      jeden z lepszych uczniów w klasie, młodszy dobry przedszklak. Bywało ciężko,
      bywałam niewyspana, ale to mija...

      A maluch był z nami wszędzie, na wywiadówkach, przy odprowadzaniu do szkoły,
      przy wpłatach za obiad itp.
    • zona_mi Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 11.06.05, 09:56
      Ciężka sprawa. Gdy córeczka poszła do szkoły, synek miał pół roku. Dopóki była
      ładna pogoda, nie było kłopotu, ale gdy zaczęły się deszcze i wichury, wysoka
      gorączka przy ząbkowaniu i temu podobne atrakcje, to naprawdę dziękowałam Bogu,
      że nie szukałam najlepszej, ale najbliższej szkoły. Na szczęście, to jest
      naprawdę bardzo blisko ok. 2 minuty i bez przechodzenia przez jezdnię, więc po
      miesiącu Martynka zaczęła sama chodzić. Od jakiegoś czasu na dodatek Kacper śpi
      w porze, gdy mała wraca ze szkoły, więc miałabym dodatkowe utrudnienie. Z
      rozwiązań praktycznych proponuję nosidło - używam do tej pory na krótkie
      wyjścia, bo znoszenie ciężkiego wózka, aby pójść na 5 minut do sklepu na rogu,
      albo właśnie do szkoły, było wyjątkowo uciążliwe.
      Jeśli jednak szkołę masz dalej, rzeczywiście można się z umówić z
      zaprzyjaźnioną mamą, albo zapisać starsze dziecko do świetlicy.
      Z odrabianiem lekcji itp. u nas nie ma kłopotów, udaje się pogodzić potrzeby
      jednego i drugiego skarba smile A teraz, kiedy Kacper już wszędzie wchodzi (15 m-
      cy) jest dodatkowym argumentem dla siostry, aby szczególnie pilnowała porządku
      w swoich rzeczach smile))
      Pozdrawiam
      Zona
      • agnieszkas72 Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 12.06.05, 20:08
        Mam czwórkę.Najstarszy poszedł do przyszkolnej zerówki gdy młodsi mieli 3,5 i
        1,5.Mąż 0dprowadzał idąc do pracy(zawsze na ósmą),odbierałam z dzieciakami i
        szliśmy na spacer.W listopadzie po rozpoczęciu przez najstarszego pierwszej
        klasy po raz czwarty zostałam mamą.Odprowadzanie bez zmian,odbieranie
        też.Starałam się tylko ustalić rytm karmień(tylko pierś),żeby zdążyć przed
        planowanym wyjściem i prosto ze szkoły na spacer.Odrabianie lekcji w czasie
        karmienia malucha.Przeżyliśmy,dzieci zadbane.Ty też sobie poradzisz.
        • gusiaki Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 26.08.05, 21:26
          A co za różnica, czy dziecko idzie do szkoły, czy właśnie zaczyna przedszkole?
          Zawsze z dwójką ciężej niż z jednym, ale zawsze też jakoś się ten rytm rodzinny
          ustala i sprawa gra. Poza tym - zazdroszczę siedzenia w domu - ja pracuję na
          cały etat i kto mi maluchy zaprowadzi do szkoły i przedszkola i odbierze po
          lekacjach (przedszkole zapewnia opiekę dość długo). Kacper będzie musiał albo
          siedzieć w świetlicy, albo dymac z kluczem na szyi - taki los niestety....
          Trzeba sobie radzić.
    • ania970 Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 11.06.05, 10:42
      Witaj.
      Urodziłam najmłodszą córkę w lipcu, a więc były wakacje. Od września
      najstarsza poszła do drugiej klasy, a średnia do zerówki w przedszkolu.
      Nie było lekko, ale wszystko samo się ułożyło. Mąż najczęściej przed
      pracą odprowadzał obie do szkoły i przedszkola. Ja odbierałam. Ponieważ
      szkoła jest blisko, córka szybko nauczyła się wracać sama, zjeżdżałam
      tylko po nią windą. Po średnią szłyśmy zwykle razem. W wyjątkowych
      sytuacjach drugoklasistka nawet zaprowadzała siostrę do przedszkola
      (też blisko domu). Dzieci rosły i było coraz lepiej. Trzeba główkować,
      to wszystko się ułoży.
      A w domu nie widziałam problemu. Córka uczy się dla siebie i od pierwszej
      klasy sama odrabia lekcje (oczywiście czasem pomagam w razie trudności).
      Pozdrawiam.
      • verdana Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 11.06.05, 12:01
        Ja też miałam luksus - szkola tak blisko, że dzieci same mogły iść i wracać.
        A jesli chodzi o pilnowanie - żadnego dziecka nie pilnowałam. Uwazam, że lepiej
        przygotować się na gorsze oceny (7-latek zawsze odrobi gorzej lekcje niż
        30-letnia mausia), czasem nieodrobione zadania, zapominanie zeszytów itd. a
        nauczyć wcześnie dziecko, że jego lekcje-jego sprawa. To procentuje, wprawdzie
        dopiero na poziomie gimnazjalno-licealnym, ale procentuje!
        oczywiscie czym innym jest pomoc, gdy dziecko o nia prosi. Ale to zajmuje
        znacznie mniej czasu.
    • jakw Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 11.06.05, 22:55
      Zastanów się może nad nosidełkiem czy chustą do noszenia dla niemowlaczka. Nie
      musisz wtedy znosić wózka - ubierasz, wsadzasz w nosidełko/chustę i idziecie. Z
      przyprowadzaniem jest prościej, bo zawsze może trochę w świetlicy posiedzieć.
      U mnie starszą córkę rano mąż szykuje (czasem przy mojej pomocy, jak jestem
      przytomna) i odprowadza.
    • inezka1 Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 12.06.05, 14:02
      Moja starsza córka chodzi kończy I klasę. Pod koniec kwietnia urodziłam Olę.
      Kiedy mój mąż wychodzi do pracy o 7.30 to odprowadza też Anię. Jeśli musi wyjsc
      wcześniej to Ania idzie sama. NA szczęście do szkoły ma 2-3 minuty drogi. Wraca
      sama. Przechodzi tylko przez jedną drogę osiedlową, na której zwłaszcza rano
      jest niezły korek. Rano albo mąż przygotowuje Anię do szkoły, albo ja jeśli Ola
      śpi, leży spokojnie itp. Czasem jest tak, że jedna ręką kołysze Olę w wózku, a
      drugą robi kanapki itp. Bywa ciężko, ale na szczęści niedługo wakacje.
      Pozdrawiam i życze wytrwałości.
    • mika_p Re: Jak to jest jak starsze zaczyna szkołę a drug 16.09.05, 09:23
      Junior zaczyna szkołę majac pieciomiesieczną siostrę.
      A ja błogosławię dwie sprawy -
      - zakup nosidełka dla Małej (jako wyjście awaryjne na spacerach, gdy się darła -
      a teraz sprawdza się idealnie na krótkie wyskoki),
      - wybór szkoły najbliższej domu, luksus tym większy, że jest naprawdę bliziutko
      i że nie trzeba przechodzić przez jezdnię, a mija się tylko parkingi.

      Na razie Junior jest odprowadzany przez dziarski duet żeński, ale pogoda się
      psuje i zaczynamy myślec o zwiększeniu samodzielności u starszaka.

      Najgorsze na początku było to, że Mała miała plugawy zwyczaj robienia kupy w
      momencie kiedy ja zakładałam buty i przypinałam nosidło smile Od trzech dni jej
      minął, mam nadzieję, ze na długo.

      Kanapki i śniadanie dla Juniora robi tatuś, zaczynający pracę o 7:15. Budzi
      Juniora wychodząc z domu.
Pełna wersja