76kitka
22.06.05, 12:33
W ubiegłym tygodniu obejrzałam program o ludziach, o bardzo wysokim wzroście. U kilku osób, o których opowiadała audycja, wysoki wzrost spowodowała choroba, nie wiem czy dobrze to napiszę(szukałam w wyszukiwarce, ale nie wyświetlił się żaden adres, mimo że próbowałam różnej pisowni)zespół Marchana, zespół Sato, bohaterem był również człowiek z nowotworem, który u niego powoduje nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu. Czy spotkałyście się z takimi schorzeniami. Mój synek w chwili urodzin miał ok.56 cm, przy następnym badaniu okazało się, że mały jest na 97 centylu i tak pozostało do dziś. W niedzielę mój mały siedział koło chłopca o prawie pół roku starszego i był prawie głowę wyższy. Ani ja ani tata nie jesteśmy kolosami (166 i 180 cm), teściowa twierdzi, że jej ojciec był człowiekiem na tamte czasy bardzo wysokim i zdecydowanie wyróżniającym się własnie wysokim wzrostem. Dlatego wzrost naszego synka tłumaczymy genami po pradziadku. Ale przyznam, że trochę się tym telewizyjnym programem przejęłam. Czy są tu mamy wysokich dzieci? I czy Wasze dzieciaczki mają po kim dziedziczyć te CENTYMETRY?