Moje dziecko wyjechalo na wakacje.....

24.06.05, 10:57
WŁAŚNIE DZISIAJ MOJE DZIECKO (1,5 ROKU) WYJECHAŁO NA WAKACJE Z DZIADKAMI NA
DWA TYGODNIE!
TŁUMACZĘ SOBIE, ŻE ZMIANA KLIMATU DOBRZE MAŁEJ ZROBI, A SKORO MY Z MĘŻEM NIE
MAMY URLOPU TO DZIADKOWIE POJADĄ SAMI.....
ALE POMIMO TO MAM WYRZUTY SUMIENIA I NIE CHCE MI SIĘ WRACAC DO DOMU......
POZDRAWIAM
MAGDA I ZAOCZNIE KLARUNIA
    • agazet3 Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 11:18
      Nie martw się, wszystko będzie na pewno dobrze. A Ty korzystaj z wolnych chwil.
      My też z mężem wyjechaliśmy na narty jak syn miał właśnie 1,5 roczku i powiem
      szczerze, że to my bardziej się martwiliśmy. Po 2, 3 razy dziennie dzwoniłam do
      dziadków, a synuś super bawił się z dziadkami, bez problemu usypiał i wszystko
      było ok. Myślę, że to jest jeszcze taki wiek (zależy też od dziecka) gdy
      dziecko adaptuje się łatwo do różnych sytuacji, bo później jest gorzej. Syn po
      skończeniu 2 lat nie bardzo chciał zostawać z dziadkami nawet na 2, 3 godziny.
      Także głowa do góry!
    • magdalena1811 Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 11:24
      No co Ty!
      Popatrz na to z innej strony...wiadomo że kochasz ją najbardziej na świecie,
      ale przecież odpoczniesz sobie od obowiązków związanych z małym dzieckiem. Nie
      wiem jaka jest Twoja córa, ale mój mały wymaga uwagi 24 godziny na dobe i
      powiem szczerze że dużo bym dała żeby dziadkowie go wzięli na wakacje na dwa
      tygodnie...nie jest to narazie możliwe bo jeszcze karmię piersią.
      A jeśli naprawdę bardzo Ci już jej brakuje to pomyśl o spotkaniu, jakie
      będziecie siebie stęsknione i szczęśliwe że jesteście znowu razem. A ta rozłąka
      napewno dobrze Wam zrobi!
      Tymczasem wybierz sie z przyjaciółkami na dyskotekę!
      Pozdrawiam!
    • edytek1 Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 11:25
      Ja już dzis zobaczę moje małe słoneczko była z dziadkami na działce tydzień.
      Rostałyśmy sie po raz pierwszy od jej urodzin ( ma 3,2l) nie licząc pobytu
      małej w przedszkolu. Dom prze ten tydzień był:
      1. bardzo pusty
      2. bardzo czysty
      My przypomnielismy sobie jak to sie żyło bez dziecka. A ona bawiła sie
      świetnie bo przez telefon powtarza : nie wracam do Warszawy
    • surviver_30 Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 12:10
      Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. Każda taka sytuacja ma swoje minusy, ale
      i plusy. Czasem dobrze odpocząć... Nie brakowało Ci dotąd czasu "tylko dla
      siebie"? Skorzystaj z tego. Rozumiem Cię, bo mnie też jest smutno, gdy zbyt
      długo nie widzę mojego Krzysia.
    • betty_julcia Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 13:48
      Przyznaj że troszkę szukasz tutaj rozgrzeszenia smile Rozumie cię bo zdarzyło mi się kilka razy wysłać ok 1,5 roczną Julcię do dziadków na 3 dni żeby popracować. Była pustka, było smutno ale chyba najgorsze poczucie winy, że się odesłało dziecko do dziadków. Wręcz wyrzuty sumienia, zwłaszcza jak były chwile przyjemności. Nie powinno się tak do tego podchodzić. Ja wytłumaczyłam sobie że jestem tak z Julcią związana że łączy nas niewidzoczna nić, jak ja się smucę, zwłaszcza tęskniąc za nią i mam wyrzuty sumienia to ona to czuje na odległość i nie może z pełną radością cieszyć się chwialami z dziadkami. Wieć trzeba konstruktywnie i przyjemnie wykorzystać czas bez dziecka by ze zdwojoną radością cieszyć się z jego powrotu.
      I w rozmowach przez telefon nie mazgaić się tylko okazywać radość i mówić jak fajnie dziecku jest z dziadkami.
      ------------------------------------------------------
      Betty to mama a to jestem ja:
      GWIAZDECZKA
      • mamadawida1 Re: Moje dziecko wyjechalo na wakacje..... 24.06.05, 17:38
        Mój Dawidek też u dziadków wakacjuje, mnie boli serduszko za każdym razem jak
        widzę jakiegoś małego dzieciaczka, ale z drugiej strony jak sobie pomyśle że
        miałby siedzieć w bloku w upalnym, zadymionym mieście to wolę żeby pobył trochę
        u dziadków bo tam jest ogródek i świeże powietrze. I zamierzam w te wakacje
        zostawić go u rodziców kilka razy żeby w piękną pogodę nie siedział w miescie.
        A dzis piątek i już do niego gnam. Pozdrawiam
Pełna wersja