mamciama
28.06.05, 15:19
Drogie Emamy,
myślę, że znajdę tu grono wyrozumiałych mam... Otóż mój synek, który skończył
już 14 miesięcy chowa się bardzo zdrowo. Do roczku był spokojnym, ułożonym
chłopczykiem a odkąd zakosztował ruchu i możliwośći przemieszczania się na
własnych nóżkach stał się nieznośny i nieposłuszny:
-majstruje przy kuchence i kręci kurkami mimo zakazów i próśb
-robi po prostu na złość, słysząc zakaz robi na przekur ,wiem że trzeba wtedy
dziecko odciągnąć i zainteresować czymś innym ale on wpada w płacz i chce nim
wymusić ustępstwo.
-trudno go przewinąć na leżąco, bo kręci się niemiłosiernie....
-Jest niesamowicie uparty!!!!!! bykiem jest ale to jest nie do wytrzymania...
Kochany jest jak jest wyspany lub zmęczony ale gdy jest w pełni sił i ochoty
do brojenia jest męczący...
Czy komuś też się tak zmieniło dziecko? i czy to kiedyś minie ?????
W kościele nie ma szans żeby wysiedziłą w spokoju...Dodam, że niczego się nie
boi i nikogo. Idzie do wszystkich, co prawda trochę się wstydzi ale gdy mu
ktoś stoi na drodze jest w stanie zdeptać mu buty i przejść do celu...
gdy nie umiał chodzić siedział jak aniołek .... ach te czasy...
czy ktoś też tak ma ????