dorosłe jedzenie

15.07.05, 00:04
Dziewczyny pomóżcie! Moja Asiunia ma prawie 18 mcy a nie chce jeść pieczywa
ani domowego jedzenia. Je zupki ze słoiczków i deserki,no je owoce również w
normalnej postaci pozatym danonki, bakusie, jajka na miękko i kaszki na
śniadanko i kolację. Kiedy próuję dać jej coś domowego to wypluwa i płacze.
Jak przekonać do normalnego jedzenia?Kiedy próbowałam ją przegłodzić by
zjadła coś z domowej kuchni płakała z głodu ale zjadła tylko kilka
kawałeczków i w rezultacie skończyło się to karmieniem nocnym, czego nigdy
nie było (Asia już mc po urodzeniu przesypiała całą noc).Co mam robić?
Teściowa twiedzi że może być duży problrm z przestawieniem Asi na dorosłe
jedzenie.
    • mika_p Re: dorosłe jedzenie 15.07.05, 01:18
      Zrób małe miłe kanapeczki, postaw w zasiegu dziecka i stanowczo powiedz: "nie
      ruszaj tego, to moje sniadanie" i wyjdz z pomieszczenia - moze poskutkuje, nie
      ma to jak zakazany owoc.

      Kiedys musiałam jesc kanapki pokrojone na malutkie, centymetrowe kwadraciki -
      musiałam robic ich dwa razy wiecej, bo dziecko mi wyżerało (trzyletnie
      wówczas) smile Jego własne go wtedy całkiem nie interesowały.

      A w ogóle... lepiej, zeby jadła te zupki, deserki, serki i jajka, niz miałaby
      nie jesc prawie wcale - jest tu na forum wielki watek o niejadkach, poczytaj
      troche i pomysl pozytywnie o Asi smile Przeciez je.
    • krolisia Re: dorosłe jedzenie 15.07.05, 11:17
      U nas bylo to samo.Bardzo sie balam ze bedziemy mieli problem,bo ilez mozna
      kupowac sloiczki???Moj Max ma teraz 17 miesiecy i do tej pory jadl identycznie
      jak Twoja corka tzn. na sniadanie i kolacje kaszki,obiadki ze sloiczka i
      desery,owoce i jogurty.Zadnych kanapek,nie wspominajac o naszym obiedzie.Az
      nagle tydzien temu cos go olsnilo i zaczal jesc z nami zupe.Od przedwczoraj je
      tez z nami 2 danie.Zaczal sie rzucac na nasze jedzienie jak
      wyglodzony,widocznie uznal je za bardziej atrakcyjne.Ale o kanapkach mozemy
      zapomniec.On przychodzi do mnie jak jem,odgryzie kawalek i ucieka.Probowalam
      kroic na kwardaciki,dawalam cale kromki zeby wygryzal dziury ale on chce tylko
      1 gryza.A jak mu dam do reki to zamiast jesc,zgniata w rekach , rozkrusza
      palacmi i kruszy po calym domu.Moze jeszcze nie dorosl do kanapeczek.Poczekamy
      zobaczymy,moze znow go olsni!
      Nie martw sie,Twoja coreczka tez do tego dojrzeje.Moze sprobujcie jesc z 1
      talerza 2 lyzkami(niezbyt to higieniczne ale moze poskutkuje).

      Krolisia
    • basia313 Re: dorosłe jedzenie 15.07.05, 12:10
      Wiele moze byc przyczyn nie lubienia doroslych potraw. JEdna z nich moze byc
      nastawienie rodzicow i ich podejscie do dziecka jak do niemowlecia. Takie
      mialam przyznam wrazenie czytajac ten list, aczkolwiek nie to moze byc
      przyczyna. Czesto rodzice powstrzymuja dojrzewanie dziecka, bo chca nadal miec
      malego bobasa. Mysle tez, ze dziecko jest niestety za male, zeby wiedziec co
      jest zdrowe a co nie. Lepiej wiec nie wprowadzac smakolykow typu Bakus czy inne
      deserki, bo nie sposob ich nie lubiec. Warto natomiast przeczytac dokladnie, co
      w nich jest.
      Co do nastawienia rodzicow podam wlasny przyklad. Moja mama mi wpajala, ze male
      dzieci sie krztusza i to czesto, wiec trzeba im wszystko miazdzyc. Tak tez
      nauczylam moje corki, ktore wprawdzie jadly normalne jedzenie, ale musialy miec
      wszystko krojone gdzies tak do trzeciego roku zycia. Spotykalam natomiast
      dzieci , ktore mialy moze rok i potrafily lepiej radzic sobie z jedzeniem niz
      moje starsze corki.
      Mysle, ze warto to przemyslec. Pomyslec na ile chce sie by dziecko uroslo i
      dojrzewalo, a na ile chce sie miec jeszcze malenkie dziecko.
      • aga2751 do basia313 15.07.05, 15:45
        Nie zgodzę się z Tobą ponieważ znam moje dziecko i wiem że ono po prostu innych
        potraw nie lubi no może jeszcze budyń, kisiel, placki ziemniaczane rosołek.A co
        do gryzienia to się mylisz bo nie każde dziecko lubi gryźć a na siłę nic nie
        można. Co do wzrostu to też nie masz racji bo moje dziecko na tym jedzeniu
        które je mierzy 87 cm waży 13780 a ma niecałe 18 mcy więc jest wysoka i dobrze
        zbudowana.
        • basia313 Re: do basia313 15.07.05, 18:43
          aga,
          mysle, ze zle mnie zrozumialas.
    • mokopi Re: dorosłe jedzenie 15.07.05, 22:07
      Daj malutkiej do jedzenia (do ręki) miekkie pieczywo np kawałek słodkiej bułeczki, rogala. Później plasterek wędliny. Trochę to potrwa, ale jak zobaczy jaka to frajda samej jeść, to będzie tak jadła bardzo chętnie. Na obiad np. ugotowany makaron, trochę rozdronionego mięsa oraz gotowana marchewka pokrojona w plasterki. Moja córka ma obecnie 19 miesięcy i uwielbia w ten sposób jeść. Sam a jej daję tylko zupy i nawet nie próbuję ją karmić drugim daniem, bo wiem że nie będzie jadła (woli sama). Bałagan w kuchni mam nieziemski podczas takich posiłków, ale ja się cieszę, że Ola je sama (obecnie próbuje widelce).

      Spróbuj, może to pomoże i daj znać ja poszło. Powodzenia.
Pełna wersja