siusiu do sedesu, kupa do pieluchy!

17.07.05, 15:41
Witam Mamy!
Moja corka -2 i pol roku od kilku tygodni umie zalatwiac sie z pomoca
nakladki do sedesu. wlasciwie 1 dzien bez pampersa nauczyl ja, ze trzeba
wolac. po kilkunastu dniach bez zadnej wpadki zauwazylam, ze nie chce zrobic
kupki, wstrzymuje sie. albo siadala na sedes , widac bylo, ze jej sie chce,
ale schodzila, mowiac, ze nie. powiedziala, ze zrobi do pieluchy. zeby nie
musiala dalej wstrzymywac, zalozylam jej pieluche. zrobila i od tego momentu
tylko kupa do pieluchy. nie chce inaczej. tlumaczylam, obiecywalam nawet
nagrody za kazda kupke do sedesu, czy do nocniczka i nic. nie wiem,, dlaczego
sie jej tak nagle przestawilo w glowce. moze zwiazane jest to z tym, ze
strasznie sie przy tej czynnosci wysila, jeczy i moze jest jej tak
najwygodniej, na kucajaco. albo to co innnego,ale nie wiem co. co robic, moze
mialyscie tez takie przypadki?
    • mika_p Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 17.07.05, 22:23
      Miałysmy. Przeszło, nie wiadomo kiedy. Ostatnie pół paczki pieluch lezało w
      domu jeszcze długo zanim ja załapałam, ze to juz definitywny koniec smile

      Nie mylmy pojęć - w nauce nocnikowania chodzi o nauke kontroli nad zwieraczami.
      Jesli dziecko wstrzymuje do czasu az beda własciwe okolicznosci, to znaczy, ze
      sukces został osiagniety i trzeba sie cieszyc. Kwestia otoczki to juz drobiazg,
      minie jej. Nie naciskaj na córke, bo nie warto, w duperelach trzeba odpuszczac.
    • efi13 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 18.07.05, 11:52
      Dzieki za odpowiedz. tez sie troche pocieszam tym, ze to kiedys minie.
      dzisiaj rano mala zalatwila sie pierwszy raz od 3 dni, tak wstrzymywala, mimo
      kilkakrotnych prob. dzis zaczela od wejscia na sedes, ale nawet nie sprobowala
      zrobic, zeszla i powiedziala, ze jej sie wcale nie chce, ze pozniej. ja jednak
      widzialam, ze jej sie chce(w koncu po 3 dniach!), zaproponowalam pieluche i
      udalo sie. powiedzialam jej, ze niedlugo skoncza sie pieluchy i co wtedy?
      wtedy na sedes-odpowiedziala. ale codziennie mowi, ze zrobi na sedes i konczy
      sie to tak, jak opisywalam. a tak sie cieszylam, ze juz koniec z pieluchami.
      nie wiem naprade, co spowodowalo te zmiane.
      pozdr
      • ju8 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 18.07.05, 13:07
        Ja wcale nie myślę ze to duperele. Mój bratanek tak sie zaparł, ze pomimo
        całkowitego panowania nad zwieraczami, potrafił wstrzymywać i siku i kupke
        jeśli nie miał pampka. Problem trwa do dziś, choć powoli widać światełko
        sukcesu. Mały ma prawie 3,5 roku.

        Dodam jeszcze, ze awersja matek do wczesnego nocnikowania jest dla mnie
        zupełnie niezrozumiała. Będa mieli nefrolodzy wiecej pracy. I pisze to jako
        stwierdzenie a nie próba oskarzania kogokolwiek. Mimo tego ze ja mam odmienny
        pogląd szanuje postepowanie innych matek. Kazdy odpowiada za swoje dziecko.

        Trzymam kciuki za powodzenie w "siusiowych" sprawachsmile
        • betty_julcia To w końcu jak??? 18.07.05, 13:48
          Jakaś nie kumata dziś jestem...
          Moja Julia skończyła niedawno dwa latka. Ładnie robi siusiu nan nocniczek, z
          kolei kupkę woli robić do pieluszki. W efekcie czeka do wieczora aż założę jej
          pieluszkę do spania i najczęściej wtedy robi kupkę, albo w trakcie kąpieli do
          wody...
          Przeczytałam z radością że podobny problem jest poruszany przez was ale noie
          doszukałam się odpowiedzi czy zakładać jej tą pieluszkę na kupkę jak ewidentnie
          chce, czy czekać do ostateczności. Do tej pory obawiałam się że nauczy się
          kupkę tylko do pampersika a jak ją się przetrzyma to w końcu przełamie sie i
          zrobi do nocniczka.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
          • madziulaw Re: To w końcu jak??? 20.07.05, 10:04
            U mnie Dziewczyny bylo jeszcze inaczej. Nie wiem czy wam pomogę. Mikołaja
            sadzamy na nocnik od 5 tego miesiąca zycia tj. od momentu kiedy zaczął siadać w
            ogóle. Sadzałam go rano po wstaniu, wieczorem po kąpieli, i kiedy widzieliśmy
            że robi kupkę. Nie chodziło o to, zeby załatwial się wzorcowo, za każdym razem,
            ale żeby od malucha przyzwyczaić go nocnika, tak aby go się nie bał w
            przyszłości, ale go lubił. Nigdy nie robiliśmy tego na siłę. Duzo bylo przy tym
            zabawy, smiechi i pochwał --jak coś się udało złapać.Jak mial 8 miesięcy
            sygnalizowal stękaniem b. często ---i siusiu i kupki.
            Po prostu lubił nocnik.

            Jak już był większy - gdzieś tak około roku --były dwa momenty kryzysowe. Nie
            chcial robic kupy na nocnik tylko w majty. Nie robiłam wokól tego zmaieszania -
            nie to nie. Po jakimś czasie sam zażądał nocnika na kupkę.

            Dzisiaj ma 20 miesięcy - woła za kazdym razem na nocnik - siuniu i kupu.

            Mnie się jednak wydaje, że nie nalezy robic nic na siłę - chce w pampers
            (trzeczywiście mial wtedy zatwardzenia i lepiej mu szlo na stojaka) - proszę
            bardzo, ale myślę, że trzebaby było uatrakcyjnić dziecku siedzenie na nocniku
            (może dzieci boją sie sedesu - że spadną, czy jak...). Książki, historie,
            zabawy.
            Próbować - jeśli nie wychodzi, 2 dni przerwy, i znowu próbować. Ale na zasadzie
            zabawy, a nie konieczności oczywiście.
            Choc i na ambicje tez można wjechać - że Zosia to już się załatwia (my tak
            robimy z myciem zebów obecnie --wszyscy są przykladem jak to dbają pięknie o
            zęby, i jakie to czyste ząbki są fajne)---myślę, ze trochę pomyslowości tez
            jest potrzebne.


            Pozdrawiam
    • efi13 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 18.07.05, 13:52
      u nas wyglada to tak, ze jak jej nie zakladalam pieluchy na zadanie, to 3 dni
      potrafila wstrzymywac, a to chyba nie tedy droga, to bez sensu. zrazi sie chyba
      jeszcze bardziej. poza tym u dziecka w tym wieku ani grozby, ani prosby nie
      pomoga, jesli nie chce. musza same chyba do tego dojsc. tylko jak?
      • mika_p Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 18.07.05, 16:38
        Betty, Efi, pozwólcie, ze przypomne jeden drobiazg z fizjologii kupy. W czasie
        pobytu masy kałowej w koncowym odcinku jelit, organizm odciaga z niej wode i
        kupa staje sie coraz twradsza. I, niestety, zrobienie takiej kupy moze bolec.
        Załoze sie, ze zadna z was nie zyczy swojemu dziecku bólu tylko po to, zeby
        postawic na swoim.
        Ale to nie koniec - jak dziecko skojarzy, ze wypróznianie sie oznacza ból, to
        wtedy dopiero moga pojawic sie powazne problemy z kupa.

        Polecam lekture watków:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=25864139&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=20617863&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=16516271&v=2&s=0
        a potem wrzucenie w wyszukiwarke forumowa słow "zaparcia nawykowe" i
        samodzielne wyszukanie innych watków.

        A jeszcze - im bardziej sie naciska, tym wiekszy opór. Jak dacie spokój walce z
        pielucha, to szybciej proble,m przeminie.
        • efi13 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 18.07.05, 16:49
          Miko!
          dzieki za podeslanie tych watkow. przeczytalam i sie wystraszylam, dam malej
          spokoj rzeczywiscie, niech robi do tej pieluchy. tak jak pisalam wczesniej,
          zauwazylam juz sama,ze to nie jest rozwiazanie, zeby na sile ja przetrzymywac,
          bo skutek wrecz odwrotny. podobny problem mialam kilka m-cy temu, gdy odmawiala
          jedzenia poza danonkami i platkami. tez prosby, grozby nie skutkowaly. jak
          powiedzialam, ze tego co chce nie ma, jest wiele innych rzeczy, nie jadla przez
          2 i pol dnia w ogole, az ja spasowalam.
          takze pocieszam sie, ze sama musi do tego dojrzec, a Ty mnie w tym utwierdzilas.
          dzieki, pozdr
        • betty_julcia Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 19.07.05, 12:56
          Dziękuję za info. Oczywiście nic na siłę. OD kilku dni rzeczywiście zaczęłam
          małej zakładac pieluszkę i robi do niej kupkę. Zastanawiałam się tylko czy tędy
          droga. Ale mam już odpowiedź. Dziękujęsmile
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
    • aada100 Re: siusiu i kupa do sedesu i .... na podłogę! 18.07.05, 23:09
      Moja Kinga (2,3) robi siusiu i kupę do nocniczka albo kibelka. Nauczyłam ją
      bardzo szybko, prawie w jeden dzień, w sposób "Od jutra nie nosimy pieluch. Jak
      zrobisz w majtki-będziesz w tym chodzić". Stało się to po moim powrocie ze
      szpitala, po porodzie. A wczoraj moja Niunia zes... się na dywan i rozniosła to
      po całym pokoju a dzisiaj zsikała się w kuchni na podłogę. Co jest grane??
      Czyżby stres związany z pojawieniem się w domu nowego członka rodziny? Przecież
      to już 2,5 miesiąca a poza tym nauczyła się korzystania z urządzeń do tych
      spraw już PO pojawieniu się małego. Co jest grane? Czy któraś z Was też tak
      miała?
      • madziulaw Re: siusiu i kupa do sedesu i .... na podłogę! 20.07.05, 10:14
        aada - tak może to być bunt, próba zwrócenia na siebie uwagi. Nie karać - tylko
        dużo mówić, że tak nieładnie, że jest przecież nocniczek, że dzidzia zalatwai
        sie w majty bo jest malutka. Przydałaby się jakaś wizyta u dziecka w wieku
        córeczki, które zalatwia się na nocniczek/ kibelek, bo córeczce mogą pomylić
        się odniesienia - teraz bierze przykład z malutkiej dzidzi, która załatwia się
        do pieluchy. Ale to tylko jeden z pomysłów. Bo moze sama rozmowa z córeczką
        pomoże.
        Pozdrowionka
        • ewa2233 Re: siusiu i kupa do sedesu i .... na podłogę! 20.07.05, 11:54
          U nas to samo (dziecko 22 mies).
          Siusianie opanowane od około 3 tygodni. I w dzień i w nocy (śpi bez pampersa).
          A kupa do pieluchy. Na szczęście zwykle rano o tej samej porze.
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • mawilcz Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 21.07.05, 00:27
      Mam 4 dzieci. Problem wstrzymywania kupy po tym jak posiadły umiejętność
      robienia siusiu do nocnika powtarzał sie u trójki. Czwarte ma dopiero półtora
      roku i jeszcze żyje za pan brat z pampersem. Co więcej moja znajoma posiadająca
      5 dzieci miała to również u wszystkich, ale z różnym nasileniem. I jest to
      problem bardziej na tle psychicznym niż czysta fizjologia. Taka jest po prostu
      uroda maluchów. Proponuje Ci na ten czas zastosować diete z dyża ilościa
      błonnika, rodzynki, suszone śliwki, morele... Problem może sie pojawić wtedy
      gdy to podświadome wstrzymywanie przerodzi sie w zaparcie nawykowe, ale miejmy
      nadzieje że do tego nie dojdzie. Z moich dzieciaczków tylko jedno miało póżniej
      problem z zaparciem. Na szczęście to jak wszystko inne mija. Serdecznie
      pozdrawiam . Gosia W.
    • efi13 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 16.09.05, 09:32
      Witam ponownie!
      jak widac po dacie mego pierwszego postu, minely 2 miesiace i zadnej zmiany w
      tej kwestii nie masad.kupa nadal tylko do pieluchy. kilka dni temu miala
      biegunke i jak robila siusiu do sedesu, zrobila tez kupke. potem chodzila i
      opowiadala wszystkim dumna o tym fakcie. myslalam wiec, ze juz zacznie na sedes
      i przy kolejnej kupie chcialam ja posadzic. ale nie-placz, ze do pieluchy. czy
      nadal mam sie nie przejmowac?Wasze dzieci tez na tak dlugo sie odmienily?
      • anieszka11 Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 16.09.05, 11:54
        Witam ,opowiem jak to było u nas ,bo mieliśmy te sam problem ponad pół
        roku.Synek nauczył sie bez problemu robić siusiu do ubikacji i kupe też jak
        skończył 2 latka ,tylko jakoś tak to było ,że miał zakładaną pieluchę na noc i
        rano zawsze rano zrobił kupe własnie do tej pieluchy.Na początku nie robiłam z
        tego problemu ,myślałam przyjdzie czas sam się nauczy,przyzwyczai,ale gdy juz
        skonczył 3 lata i cały czas namawiany i uczony,żeby kupa była do ubikacji nie
        było żadnego efektu zaczęło mnie to denerwować i niepokoić.Coraz bardziej go
        nakłaniałam ,próbowałam chyba wszystkiego,i nic ,ciągle kupa tylko do pampersa
        i to jego tez strasznie zaczęło stresować ,bo widzialam ,że on chce się nauczyć
        tylko ma jakąś dziwną blokadę.Aż wkońcu powiedzialam dosyć,skończyły sie
        pampersy,pokazałam mu to i powiedziałam ,że pani w sklepie nam już ich nie
        sprzeda bo jest juz na nie za duży, a pampersy są tylko dla maluchów.Nie
        założyłam mu na noc i było ok,ale kupy nie było,nie było jeden dzień i
        drugi ,na trzeci dzień synek zaczął płakać o pampersa,a ja juz miałam sie
        złamać,bo oczywiście miałam jednego ,ale myśe sobie jeszcze raz spróbuje ,bo
        juz naparawde byłam zdesperowana,synek miał juz ponad trzy lata ,po wakacjach
        miał iść do przedszkola a tu taki problem.No więc zawzięłam sie i dosłownie
        siłą przytrzymałam go na sedesie ,kupa wyszła ,dziecko z płaczu od razu
        przeszło w radość i od następnego dnia było już normalnie czyli sukces.Po
        prostu mały wiedział ,że juz nie ma wyjścia ,nie ma pieluch i musi się
        nauczyć ,a kiedy udało mu się raz to juz potem poszło.
        Ja wiem ,że przy biegunce Twojej córeczce też sie udało,ale ona cały czas wie
        że ma te nieszczęsne pieluchy .Niektorzy radzą przeczekać ,ale u nas się to nie
        sprawdziło,bo ja też cały czas liczyłam na to ,że sam synek będzie chciał od
        jakiegoś momentu zacząć robić kupkę na sedes,ale nie ,on się nauczył do
        pieluchy i nie wyobrażał sobie ,a nawet się bał robić do ubikacji.Myślę ,że to
        był mój błąd ,bo w odpowiednim czasie nie zareogowałam ,jak był jeszcze młodszy
        a potem było coraz gorzej.Ale na szczęście się udało ,ja wiem że może to jest
        błachy problem ,ale gdy widzę ,że w pewnym momencie samo dziecko ma z tym
        problem tz.po prostu chce ,a nie może ,myślę ,że nie ma co tego bagatelizować.
        Pozdrawiam i mam nadzieję ,że choć troszkę pomogłam.
        Agnieszka,mama Robercika.
    • ada.dobra Re: siusiu do sedesu, kupa do pieluchy! 16.09.05, 12:10
      U mnie jest tak moja córa ma prawie 2,5 i też w 1 dzień nauczyła się siusiu
      robić do kibelka, a problem mamy taki że kupkę robi w majteczki (czasem zdarzy
      się zauwazyć że robi i szybko posadzić na nocnik i wtedy ładnie zrobi), ale ona
      jak robi kupkę to zazwyczaj stanie gdzieś z boku i jest bardzo cicha.
      Stwierdziłam że nie będę napierała poprostu mówię jej że kupkę robi się do
      nicniczka, a ona przytakuje tylko. i Tak w kółko. Znajomej córka ma podobny
      problem i lekarz powiedział żeby nie napierać bo gorzej jest jak dziecko się
      przestraszy i będzie wstrzymywało. tak więc czekam
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja