karolcia801
01.08.05, 08:39
W zasadzie to mąż "choruje" na kotka ale moja mała też jest
straszną "kociarą"

a ja mam cały czas dylematy. Córka co prawda nie gnebi
zwierząt,nie bije, nie szarpie...miała kilkakrotny kontakt z małymi kotkami i
je karmiła i nawet co nas zdziwiło umiała prawidłowo trzymać kotka na
rękach.Uczulenia raczej tez nie ma..
Więc zwracam się do Was Mamy, powiedźce mi jakie są za a jekie przeciw
argumenty za kotekiem w domu...