Mąż sprał córkę - pomocy! =(

01.08.05, 16:20
Słuchajcie, mam makabryczny problem! Czuję się podle. Otóż wczoraj wieczorem
moje szkraby zgodnie barakszowały po podłodze. Było już dość późno, po
północy, ale nie spały bo było za gorąco, a wyspali się w dzień. W pewnej
chwili Łukasz poszedł do tatusia oglądać sport, bo mały lubi patrzeć na
pływanie. Ja siedziałam przy komputerze, a Julka z Darią bawiły się obok. Po
chwili Julka wyszła. Przyszedł mąż i powiedział, że Julka uderzyła Łukasza.
Okrzyczeliśmy ją, po chwili było już ok. I wtedy Daria sięgnęła sobie po
swoją zabawkę. Wtedy Julka rzuciła się na mają i podbiła jej oczko
plastikowym klockiem. Michał przyleciał z pokoju, podniósł Julię do góry i
tak jej wlał, że mała aż się zachłystywała płaczem! Ja krzyczałam żeby
przestał, ale chyba z 7 klapsów jej wsadził w pupę! Tak płaczącej jeszcze jej
nie widziałam, ryczałyśmy obie, a Michał powiedział, że to wcale nie było
mocno i że "należało się jej, a nie bić młodsze rodzeństwo". Moim zdaniem 1
lekki klaps by całkowicie wystarczył... =( Od jakiegoś czasu zauważyłam poza
tym, że mój mąż wyraźnie faworyzuje bliźniaki. Kiedy Darka i Łukaszek byli
mali, Michał bawił się z Julą, był prawdziwym tatusiem i przyjacielem. Mała
go uwielbiała. Od jakiegoś czasu, może 3, 4 tygodnie zauważam bardzo
wyraźnie, że Michał bawi się z bliźniakami, a Julę czasem pogłaszcze i idzie
dalej. I to okropne zbicie jej... =( Czuje się podle, Julcia teraz śpi, ale
pupę ma aż siną! Kobiety, pomóżcie bo chyba wezmę butelkę od piwa i temu
debilowi rozpieprzę na czerepie!
    • ola2811 Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 16:29
      Myslę, że jak ochłoną emocje powinnaś z mężem porozmawiać. Możes mu
      powiedzieć,że taka metoda jest nie do przyjęcia. Popieram Cię w Twoim oburzeniu.
      Mąz amaist oglądac sport mógl zając się dziećmi !!!!! Pozdrawiam
    • kokolores Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 16:31
      Nie spodoba Ci sie to co napisze!!!!
      Nie wiem jak moglas pozwolic na to ,zeby Twoj maz(czy ktokolwiek inny) zbil
      dziecko!! Po pierwszym klapsie stanelabym miedzy meza a dziecko.Nie dopuscilabym
      do tego.Powinniscie z Twoim mezem usiasc i powaznie porozmawiac.Takie zachowanie
      jest niedopuszczalne.Klapsami sie dziecka nie wychowa tylko zastraszy.
      • m.bednarczyk Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 16:36
        zgadzam się przdmówczynią....nie pozwoliłabym na to będąc świadkiem takiego
        zdarzenia, ale w tej sytuacji nie ma co biadolić tylko weź męża za łeb i nastaw
        prawidłowo. Skoro sama nie popierasz takigo zachowania to albo rozmowa albo
        elektrowstrząsy.
        • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 17:11
          Przepraszam bardzo, ale ja mam troje dzieci i kiedy Michał walnął Julę po raz
          pierwszy doznałam szoku, a później nie zdążyłam jej mu wyrwać bo parę klapsów
          już poszło smile A z nim porozmawiałam, twierdzi że mu przykro i że to się więcej
          nie powtórzy. Nigdy wcześniej nie uderzył ani jednego z naszej trójki.
          Jak ja mogłam pozwolić? Ano, jak macie troje dzieci i widzicie jak mąż podrywa
          jedno do góry i zaczyna bić, to najpierw jesteście w szoku, a jak już łapiecie
          dziecko to mąż kończy smile
          • m.bednarczyk Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 17:45
            Masz rację....trochę to zabrzmiało tak jakbym chciała Ciebie potępić :"jak
            mogłas na to pozwolić", ale nie taki był mój zamiar. W każdym razie przepraszam.
            Nie pomyłślałam że przy trójce dzieci jest trzy razy więcej roboty. Ja mam
            dwoje, ale w tym jedno jeszcze leżące.
            Jeszcze raz bardzo przepraszam.
          • kokolores Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 18:09
            Moim zdaniem Twoj maz powonien przeprosic coreczke i jej powoedziec ,ze popelnil
            blad.BO TAK JEST!
            Od dzieci wymaga sie ,zeby nie bily mlodszych a co on (dorosly czlowiek ) zrobil.
            Rozumiem ,ze w szoku nie potrafilas w pore zareagowac.Szkoda mi Twojej coreczki
            , ktorej napewno nie bedzie tak latwo zrozumiec co sie wczoraj stalo.
            :o)
    • akseinga Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 18:03
      Nie wiedziałam ile lat mają Twoje dzieci, ale wyobrażałam sobie że są starsze
      dopiero potem przeczytałam Twój inny post i już wiem, że Julcia ma 2-latka .
      Nie pozwól mężowi, aby bił takiego maluszka. Lekki klaps (ale w przypadku
      starszego dziecka) jestem w stanie zrozumieć natomiast to było regularne lanie .
      Twoja córeczka napewno przeżyła już kiedy " spadła z tronu" po pojawieniu się
      bliźniaków a jeżeli jeszcze nie będzie miała poczucia bezpieczeństwa to możecie
      mieć z niąproblemy. Ona tym bardziej powinna otrzymać dużo miłośći i ciepła z
      Waszej strony. Jeżeli Twój mąż mówi, że to nie było mocno a dziecko ma siną
      pupę to czeka Was poważna rozmowa. Napewno z trójką małych dzieci nie jest
      łatwo,ale jak mawia mi czasem moja mama " DZIECI SIĘ NA ŚWIAT SAME NIE PROSZĄ"
      • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 18:32
        Dzięki za wszystko =) Michał właśnie przyznał się, że jest idiotą. Nie wie sam
        co go poniosło. Myślę, że to już się więcej nie powtórzy. Mimo tego, że Michał
        przeprosił Julkę, mała jest trochę dzika i nieufna i boi się do niego
        podchodzić. Mnie złość jeszcze nie przeszła, ale widzę, że Julce chyba tak. I
        dobrze =)
        Wybaczam za tamtego "potępiającego" posta =)
        • haganna Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 21:08
          No to Twój mąż efekt wychowawczy osiągnął - Julka się go będzie bała i to
          jeszcze długo. I jeszcze to faworyzowanie bliźniaków? Sorry, ale... debil z
          niego. Pogadaj z nim i KATEGORYCZNIE zabroń takich zachowań. Przeprosiny pomogą
          niewiele, ale mała przynajmniej będzie wiedziała, że tata źle zrobił i że
          biciem niczego się nie osiągnie (właśnie nauczyła się, że jest odwrotnie).
          Jeśli Twój mąż nadal się będzie tak zachowywał, będziecie mieli z nią problemy:
          Julka znienawidzi rodzeństwo i będzie je rozmyślnie biła - jak nie patrzycie.
          • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 21:47
            No właśnie tego się boję... =( To zdarzyło się nie po raz pierwszy, że Julcia
            walnęła Darkę czy Łukasza, ale to się zdarza w każdym rodzeństwie, a u nas
            naprawdę bardzo rzadko. Michał też uderzył małą w ten sposób po raz pierwszy,
            zwykle jako kary stosujemy zabranie ulubionej zabawki na parenaście minut, nie
            reagowanie na dziecko albo okrzyczenie, w wyjątkowych sytuacjach jeden lekki
            klaps lub "aty aty" po paluszkach. Jula już się taty nie boi, od popołudnia
            znowu razem szaleją. A Michał to "faworyzowanie" tłumaczy w ten sposób.: "Julka
            jest starsza od bliźniaków i potrafi sama się bawić, a Łukasz i Daria nie..."
            Pogadaliśmy poważnie, wszystko sobie wyjaśniliśmy, a najbardziej rozbawiła mnie
            ta oto scenka.:
            Michał podchodzi do Julki, żeby jej powiedzieć, jak bardzo źle postąpił bijąc
            ją. Idzie na przeprosiny. Julka siedzi na podłodze i bawi się klockami.
            Michał.: Julciu, córeczko moja, strasznie cię przepraszam że cię zbiłem. Byłęm
            głupi. Już nie jesteś zła na tatusia...?
            Jula.: Nie ale tatu jeśt źły, śbił Juśke.
            Michał.: Tatuś wie i bardzo przeprasza. Wybaczysz tatusiowi?
            Jula.: Nio.
            Michał.: Ale nie będziesz już biła Darki i Łukaszka?
            Jula.: Jula teś była dupia, juś nie bedzie biła Daji i Ukaśka =)
            --
            Jestem zadowolona... =)
            • nangaparbat3 Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 22:16
              Fajnie, ze mąż przeprosił Julke. Ale niedobrze, ze faworyzuje te małe, ona jest
              jeszcze maleńka, bardzo maleńka. Ja bym namowila męża, zeby gdzies czasem
              poszli tylko we dwoja - na lody, do zoo, no nie wiem, co lubią, zeby Julka
              miała czasem tate tylko dla siebie, tak jak dawniej.
              Pojedyncze młodsze rodzeństwo jest trudne do zaakceptowania, a podwójne
              podwójnie absorbuje uwagę rodziców - brrrr.
              • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 01.08.05, 23:00
                Może to jest faktycznie dobry pomysł - wyślę ich gdzieś razem w sobotę, o ile
                nie będziemy całą rodzinką jechać na basen smile) Julka jednak nadal kocha
                braciszka i siostrzyczkę i ona jeszcze nie odczuwa tego faworyzowania. A może
                to jednak ja jestem przerważliwiona i po prostu przemęczona i tak to
                odbieram...?! No nie wiem, zobaczy się za kilka dni smile)
                • nangaparbat3 Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 02.08.05, 21:19
                  Nie jestes przewrażliwiona, pierwsze dziecko naprawdę bardzo mocno przeżywa
                  pojawienie sie kolejnych, zwłaszcza tego drugiego, kiedy przestaje byc tym
                  jedynym. Moja kolezanka bedąc w ciąży z drugim dzieckiem powiedziała o tym "bo
                  to tak jakby mój mąż wziął sobie drugą żonę". I cos w tym jest.
                  • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 02.08.05, 21:27
                    To jest prawda, jednak nie faworyzujemu żadnego z dzieci i na razie nie widzę
                    tej zazdrości, a takie sytuacje z uderzeniem zdarzają się raz na tysiąc.
                    Wiem jednak, że pierwsze dziecko czuje się zagrożone. Dzięki wszystkim za rady
                    i opinie smile))
                    • tynia3 No ok, nie miał prawa, ale... 02.08.05, 22:34
                      Jest i jaśniejsza strona. Dziecko zobaczy skruchę ojca i będzie wiedziało, że
                      rodzic nie jest nieomylny, ma swoje słabości, czasem ma coś z palanta i że - co
                      najwazniejsze - potrafi głośno przeprosić. I za to mu chwała. Jak jeszcze
                      wyciąga wnioski ze swojego niefortunnego zachowania, to tym większe (wbrew
                      pozorom) z czasem zaufanie i szacunek zyska. Nie ma absolutnie mądrych, ale są
                      ludzie, którzy mądrości się chca uczyc mimo wszystko. Mówię o tym, co dobrego
                      można wyłuszczyć z takiej sytuacji po fakcie.
                      Znam podobną sytuację w rodzinie męża. Jego kuzyn przylał za coś tam synkowi,
                      że aż wszyscy zamarli, to byl moment i zbyt silny klaps crying. Dziś minęło
                      kilkanaście lat od tego zdarzenia. Nigdy nie stosował w domu przemocy. Jest
                      ojcem cudownym, dzieci ma wychowane wzorowo, spędza z nimi mnóstwo czasu (ba,
                      nawet prowadzi drużynę piłkarską z ich rówiesnikami).
                      Uszy do góry, jeszcze nie raz usłyszysz od Julki, że tata to jest
                      najfajniejszy wink i przyjdziesz się tu poskarzyć wink)).

                      pzdr
                      • ibulka Re: No ok, nie miał prawa, ale... 02.08.05, 23:36
                        Poskarżyć się już mogę... Dzisiaj Julka przyszła do mnie wieczorem z płaczem i
                        mówi że "tatu jest bee". Pytam czemu. A ta na to że znowu chciał umyć Julę
                        szamponem - pomylił butelki po prostu, a Julka rozpoznaje już po kolorze
                        substancji... Omg... Myślałam, że umrę, jak mi przyleciała do pokoju nago i z
                        płaczem, cała mokra itd. Już się normalnie przestraszyłam smile
                        Albo wieczorem, po kąpieli już, siedziałą z tatą przy stole i "rozwiązywała
                        krzyżówki", tak jak tatuś. I przyleciała z płaczem, bo tatuś dał jej spróbować
                        na języczek kapkę piwa, a później mała sama sobie chciała wziąć, i tatko
                        delikatnie dał po palusiach. Omg, o wszystko ryczy...
                        • jaiza Re: No ok, nie miał prawa, ale... 03.08.05, 22:51
                          I ten płacz w każdym przypadku był uzasadniony. Dorosły by się wkurzył, a co
                          dopiero dziecko.
                        • kokolores Ibulko:)) 03.08.05, 23:02
                          ibulka napisała:
                          . I przyleciała z płaczem, bo tatuś dał jej spróbować
                          > na języczek kapkę piwa, a później mała sama sobie chciała wziąć, i tatko
                          > delikatnie dał po palusiach.

                          Ja juz ci nie chce truc,ale powiedz mi czy to jest ok ??
                          Najpierw jej daje sprobowac(piwo??) ,a jak jej posmakowalo i chciala wiecej to
                          dostala po rekach??
                          I druga sprawa. Nie wystarczy dziecku powiedziec ostro "NIE WOLNO" ,musi ono za
                          kazdy bzdet(a to byl bzdet!!) dostawac "po palusiach".
                          Moje dziecko ma osiem i pol roku ,i ani razu nie dostalo jeszcze po palusiach!!
                          Nie rozumiem tego sorry.
                          :o)
    • makbyt Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 04.08.05, 10:33
      oboje nie jesteście za mądrzy!!
      Dzieci po godzinie 24. bawią się a nie śpią dla mnie jest to nie do pomyślenia.
      A może twoj mąż był zmęczony i dlatego tak zareagował.
      Może już miał dość zwracania tobie uwagi że dzieci już powinny spać.
      W przyszłości to twoje dzieci może wogole nie beda szly spac bo np.nie beda
      chcialy.
      Jesli ona na rano szedl do pracy to mu wspolczuje takiej zony.
      • jasma76 Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 04.08.05, 12:11
        No bez przesady, mąż siedzi, ogląda TV i ma dość zwracania uwagi, że dzieci
        powinny spać!!!!!!! A tata to nie umie połozyć dzieci spać???????? sorry wydaje
        mi się, że ibulka z mężem tego dnia stwierdzili, że dzieci nie są jeszcze
        zmęczone, nie wiem czemu i sie bawią, to ich sprawa, ale dlaczego facet
        rozwalony na kanapie ma mieć o to pretensje do żony???????
        No ibulka napisała, że w tym czasie była przy kompie......
        Ale to jest ich życie i rozumiem, że dzieci były w tym momencie
        samowystarczalne zabawowo, choc ja sobie tego nie wyobrażam mając
        jedno.........jeszcze przez 2 lata nie siedziałam na kanapie ani przed kompem
        jak moje dziecko było "na chodzie"......

        Dla mnie "po palusiach" za piwo........jest równie niedopuszczalne jak zlanie
        dziecka, czy nawet klepnięcie w pupę, szarpnięcie......, ale z tego wynika , że
        lekkie "po palusiach" w tym domu się zdarza częściej....cóż
        • kokolores Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 04.08.05, 12:47
          jasma76 napisała:
          ...ale z tego wynika , że
          >
          > lekkie "po palusiach" w tym domu się zdarza częściej....cóż

          No i mnie to dziwi!I z tego co zrozumialam ,Ibulka to popiera albo toleruje.
          Moze im tez ktos zawsze "po palusiach " dawal i nie widza w tym nic zlego.
          Pozdrawiam.
          :o)
    • mieszkowamama Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 04.08.05, 12:14
      Walnij mu aż zsinieje cały, aż się trzęsę (z całym szcunkiem). On jest chyba
      chory! Nigdy więcej na to nie pozwól, słyszysz?!
      • ibulka Re: dziękuję za "porady" 04.08.05, 14:02
        Tak, słyszę, i nie pozwolę na to więcej! Stało się, stało, i co? am się z nim
        rozwieść??? Julka dostała piwa odrobinę, nie zasmakowało, rany Boskie
        KROPELKĘPIWA PIERWSZY RAZ W ŻYCIU!!! A jeśli chodzi o to, że dzieci nie spały
        tak późno - no mamy lato, we Wrocławiu straszny gorąc, upał i zaduch nawet w
        nocy, dzieci wyspały się w dzień i nie mogły z tego gorąca spać w nocy, co
        miałam im dać leki na sen przywiązać do wyrka i czekać aż zasną?!
        CHolera, oczekiwałam rad, a tu wszyscy mnie krytkują, bo dziecko nie śpi, bo
        dostało kroplę piwa na język, bo "po palusiach". Nie trzepnęłam jej czy mąż jej
        po palcach nie trzepnął drewnianą lagą, tylko delikatnie! A ona wie, że jak raz
        po palcach dostanie, to drugi raz tego zrobić nie wolno! I nie robi! Ja tak
        wychowujęswoje dzieci.
        Sorry ale jak chcecie na mnie naskakiwać to może ja już podziękuję za porady.
        • ewa1715 Re: dziękuję za "porady" 04.08.05, 15:15
          Obserwowałam Twój wątek od początku i przyznam Ci, ze przykro mi, ze znalazły
          sie jakies "dziwne" mamuski, ktore delikatnie mówiąc mało sympatycznym tonem
          napisały Ci takie rzeczy.
          Wiem, forum jest fajnym miejscem, gdzie można - m.in. sie wyzalic, czy
          poskarżyć, ale...
          jak sama widzisz, nie zawsze dobrze sie na tym wychodzi
          po drugie (sama tego nie znoszę - mam dwie córki), gdy ktoś "życzliwy" mówi mi
          jak mam postępować ze swoimi dziećmi, robie się zielona ze złości, tym bardziej
          rozumiem Twoje rozgoryczenie

          po trzecie, to do wspaniałmyślnych krytykantek - weźcie się lepiej zajmijcie
          dziećmi, porysujcie z nimi, poczytajcie, nauczcie czegoś mądego, a nie tak
          bezmyślnie klepiecie w tą klawiaturę, w końcu deklarujecie matczyny i
          wychowawczy idealizm,
          pozdrowienia dla autorki
          Ewa
        • mieszkowamama Re: dziękuję za "porady" 04.08.05, 15:32
          Wybacz, nie chciałam Cię urazić, ale sama napisałaś: "Czuje się podle, Julcia
          teraz śpi, ale pupę ma aż siną! Kobiety, pomóżcie bo chyba wezmę butelkę od
          piwa i temu debilowi rozpieprzę na czerepie!". Skoro Julcia ma aż siną pupę, to
          czego oczekujesz? Że będziemy go rozgrzeszać? Nikt Ci nie każe się rozwodzić,
          ale coś z tym zrobić trzeba.
          Powodzenia i nie łam się.
          • zuzankak Brawo dla ewa1715 04.08.05, 21:19
            Przeczytawszy ten wątek, a szczególnie wypowiedzi moralizatorek stwierdzam,że
            lepiej przeczytać gazetę - jakąkolwiek, choćby "Dobre Rady". Naprawdę lepsze.
            Pozdrawiam i życzę lepszego dnia.
            • angaist Re: Brawo dla ewa1715 12.08.05, 01:39
              Wiecie co?To wszystko jest smieszne.Z tego co wynika nie należy dać dziecku
              pożądnego klapsa czy nawet paru,a jak się zdarzy,to je przepraszać.To jest
              chore.Julka się zanosiła płaczem,bo widać nie wie co to wychowanie i dobre
              zachowanie skoro bije młodsze rodzeństwo-u nas nigdy to się nie zdarzało.Nic
              głupszego tylko ją za lanie przeprosić to wyrośnie mała terrorystka,która
              kiedyś wpierdzieli rodzicom,bo coś się nie spodoba,a mama i tata ją za to
              przeproszą.Na pęczki teraz jest tych beżstresowych dzieci-które nie mogą
              absolutnie dostać klapsa.Tylko czy nie jest dla nich stresem to,jak nie mama
              czy tata nie pozwoli sobie na skakanie po głowie?Lepiej byście nauczyły dzieci
              normalnego zachowania i norm społecznych.Co do sinej pupy-nie wierzę za vardzo
              w taką historię-co najwyżej czerwona bo raczej nie bił jej pięścią aby powstały
              siniaki.i jeszcze jedna głupota-zwrócić uwagę rodzicowi który właśnie wychowuje
              dziecko-teraz Julcia wlezie tacie na głowę i przy okazji mamie też bo jest po
              prostu bezkarna.Co do lania-dowiedziała się na własnej skórze coczuła
              siostrzyczka i braciszek-może wiecej tego nie zrobi.
    • nata76 Re:do angaist 12.08.05, 09:06
      To ja proponuje,żeby pojsć za Twoim tokiem rozumowania i 2-letniej Julce(bo to
      juz przecież dorosła baba,powinna wiedziec co dobre ,co złe,już ma wyrobiony
      światopogląd itd) tak wlac klockami,zeby przez trzy dni z łozka nie wstała.
      Wtedy zrozumie,co czuło jej młodsze rodzeństwo(bo jako dojrzałe 2-letnie
      dziecko w mig zrozumie o co chodziło jej bijącem tatusiowi),a rodzice bedą
      mieli trzy dni na spokojne zajmowanie się bliźniakami> Proponuje też postawić
      jej butelkę piwa koło łózka gdyby jednak przez przypadek się obudziła.
      Zobaczymy,czy "po palusiach" poskutkowało,czy trzeba mocniej.
      Albo proponiję zrobić Ibulce i mężowi jeszcze jednego bobaska, wtedy 2-latka to
      już w ogóle bedzie musiała dom oprzątac, bliźniaki bedą dostawać za bicie
      najmłodszego i bedzie super!!!
      Och,t moj drugi post zgryxliwy jaki w ciągu 4 lat na forum wysłałam. Ale
      wydawało mi sie,że Ibulka, jakaś poukładana jesteś.....Przecież Ty masz małe
      dzieci...Ja myslę,ze najstarsza dostała,nie za to ,że uderzyła Darka,ale za
      to ,iż stała się kozłem ofiarnym-po prostu dzieciaki przeszkadzały rodzicom
      przy kompie i oglądaniu TV.
      Spróbowanie piwa,a pozniej po palusiach to typowy przykład niekonsekwencji w
      wychowaniu. Skas wtedy dziecko ma wiedziec,czy picie piwa jest dobre ,czy
      nie,kiedy otrzymuje błedne komunikaty...Noooo,chyba,że wychodzicie z
      złożenia,że Wasza "stara" 2-letnia córka już to wiesad(((
      • ibulka Re:moja stara 2 letnia córka 12.08.05, 15:52
        Tak, moja stara dwuletnia córka właśnie skończyła odkurzać i myć łazienkę,
        poszła już dzisiaj z bliźniakami na spacer i na zakupy. W tej chwili ja siedzę
        przy kompie, tatuś ogląda mecz, a Julka gotuje pomidorówkę w kuchni i popija
        denaturat przez chlebek - 2 lata to już w końcu prawie stara baba.

        A tak na poważnie, to Julka dostała za to, że najpierw przylazła do taty i BEZ
        POWODU walnęła Łukasza, a później przylazła do mnie do pokoju i podbiła Darce
        oko klockiem. I oczywiście dostała niesłusznie!
        Mówię i powtarzam, że nie jestem za biciem dzieci, że mój mąż przesadził itd,
        ale ten wątek został już rozbudowany, dostała, rady, mąż nie bije dzieciaków,
        Julce sinior z dupska zlazł i znowu razem się bawią klockami itd.
        Koniec. Temat zamykam.
        Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie smile)
    • terminek Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 12.08.05, 16:26
      Opowiem może o własnym doświadczeniu.Rodzice nas nie bili były rozmowy itd.
      dostałam jeden raz paskiem takim harcerski (cienki od mundurka) 10 razy i wiecie
      co nie pamiętam żeby mnie to jakoś bolało natomiast do dnia dzisiejszego wiem że
      dostałam niesłusznie.Swojego dziecka nie bijemy ale jak ostatnio rzuciła w
      stronę okna ciężki przedmiot mimo mojego kategorycznego "nie rzucaj" i tylko
      cudem upadł tuż przed a nie zbił szyby i jej nie pokaleczył, dałam jej klapsa.
      • ibulka Re: Mąż sprał córkę - pomocy! =( 12.08.05, 19:59
        Bo dziecka nie powinno się bić notorycznie, ale czasami bez klapsa się nie
        obejdzie. Mój mąż przesadził i tego jestem świadoma, ale jak już mówiłam
        uzyskałam poradę i temat zamykam... :]
Pełna wersja