ibulka
01.08.05, 16:20
Słuchajcie, mam makabryczny problem! Czuję się podle. Otóż wczoraj wieczorem
moje szkraby zgodnie barakszowały po podłodze. Było już dość późno, po
północy, ale nie spały bo było za gorąco, a wyspali się w dzień. W pewnej
chwili Łukasz poszedł do tatusia oglądać sport, bo mały lubi patrzeć na
pływanie. Ja siedziałam przy komputerze, a Julka z Darią bawiły się obok. Po
chwili Julka wyszła. Przyszedł mąż i powiedział, że Julka uderzyła Łukasza.
Okrzyczeliśmy ją, po chwili było już ok. I wtedy Daria sięgnęła sobie po
swoją zabawkę. Wtedy Julka rzuciła się na mają i podbiła jej oczko
plastikowym klockiem. Michał przyleciał z pokoju, podniósł Julię do góry i
tak jej wlał, że mała aż się zachłystywała płaczem! Ja krzyczałam żeby
przestał, ale chyba z 7 klapsów jej wsadził w pupę! Tak płaczącej jeszcze jej
nie widziałam, ryczałyśmy obie, a Michał powiedział, że to wcale nie było
mocno i że "należało się jej, a nie bić młodsze rodzeństwo". Moim zdaniem 1
lekki klaps by całkowicie wystarczył... =( Od jakiegoś czasu zauważyłam poza
tym, że mój mąż wyraźnie faworyzuje bliźniaki. Kiedy Darka i Łukaszek byli
mali, Michał bawił się z Julą, był prawdziwym tatusiem i przyjacielem. Mała
go uwielbiała. Od jakiegoś czasu, może 3, 4 tygodnie zauważam bardzo
wyraźnie, że Michał bawi się z bliźniakami, a Julę czasem pogłaszcze i idzie
dalej. I to okropne zbicie jej... =( Czuje się podle, Julcia teraz śpi, ale
pupę ma aż siną! Kobiety, pomóżcie bo chyba wezmę butelkę od piwa i temu
debilowi rozpieprzę na czerepie!