usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować jutro

08.08.05, 21:56
powinnam zacząć chyba od tego, że zachowałam się bardzo nieodpowiedzialnie i
naraziłam swojego syna na stres, łzy i ból głowy, stasio(14 mcy) zawsze
usypiał przy cycusiu, i tak było i dzisiaj, (zawsze chciałam to zmienić, ale
nie bardzo wiedziałam jak zacząć), kiedy wychodziłam z pokoju zadzwonił
telefon a synek na równe nogi się zerwał, postanowiłam nie dać cycusia, nie
wiem właściwie dlaczego taką podjełam decyzję, ale postanowiłam przestać
usypiać małego przy cycku, rezultat był taki, że stasiek po 1h 20min usnął mi
na rękach wycieńczony płaczem, teraz spi ale jeszcze się zanosi, i nie wiem
co zrobić, bo obudzi się na cycusia ok 1 i wtedy mu dam ale co robić jutro w
dzień i wieczorem? jak usypiać? prosze pomóżcie nam zmienić nasze złe
przyzwyczajenia, doradźcie i błagam nie odsyłajcie do wyszukiwarki

boli mnie serduszko jak sobie pomyślę jak on histerycznie płakał
    • karina1974 Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 08.08.05, 22:04
      oj będzie trudno sad i to bardzo. Córcia koleżanki ma ciągle ten sam problem a
      mała ma już 3 lata. W sumie mała cyca nie dostaje ale musi usnąć przy cycku.
      Musisz być twarda sad wiem, ze to trudne, ale jak już podjełaś taką decyzję i
      chcesz go oduczyć takiego zasypiania to musisz jakoś przezyć płacz małego.
      Ja oduczałam małą jak miała 4 m i chyba 5 dni siedziałam nad nią po 1 h - nie
      płakała ale nie mogła zasnąć. Moze że była mniejsz to łatwiej poszło? Nie wiem,
      ale życzę powodzenia.
    • beatatu Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 08.08.05, 22:05
      Ja mam młodszą córeczkę 2,5 m-ca i niestety ten sam problem. Od początku
      wiedziałam żeby jej do tego nie przyzwyczajać, ale niestety nie udało się.
      Nawet w dzień mała inaczej nie zasypia. Też chętnie bym ją tego oduczyła zanim
      będzie za późno.
      Pozdrawiam
    • em_em71 Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 08.08.05, 22:18
      Ja też zachowałam się nieodpowiedzialnie, bo wyjechałam na wczasy (heheheh)
      burząc tym samym wypracowany rytm dnia mojego synka. Od kilku miesięcy sam
      pięknie zasypiał w łóżeczku, teraz odmawia kategorycznie. Nigdy go nie
      nosiliśmy na rękach, nigdy nie było usypiania w naszym łóżku, a po 2-tyg.
      przerwie - całe dobre wychowanie wzięło w łeb. Ja mam gorzej, bo wiem co
      straciłam, a było tak milutko.... 20,00 i dziecka nie było do rana.....
      • karolina.carrera Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 09.08.05, 08:24
        hej, ja mam podobnie. Odkąd Kaja skończyła 11 miesięcy, nauczyliśmy ja
        samodzielnego usypiania w łóżeczku. BYło super, kładło się ją ok. 20-21 i do
        rana luz. Dwa tygodnie temu moi rodzice zabrali ją na działkę, my mieliśmy
        pierwsze wolne wieczory od półtora roku. Kaja usypiała nadal tak samo, babcia
        ją kładła i bez mruknięcia dziecko szło spać. Aż do weekendu, kiedy
        przyjechaliśmy, wieczorem była taka histeria, że głowa mała. Darła sie
        wniebogłosy, w końcu musiałam się z nią położyć na naszym łózku i tak usnęła.
        Wczoraj też był cyrk, ale juz jej nie kładłam do naszego łóżka, tylko
        siedziałam przy łóżeczku i śpiewałam jej usypianki. Serce mi sie krajało, ale
        nie chce popełnić jakiegoś błędu i odzwyczaić ją od samodzielnego usypiania, bo
        to takie wygodne...
        A usypiać sie nauczyła według książki "Uśnij wreszcie". Wiele osób na forum
        krytykuję tę metodę, ale u nas sie sprawdziła, mała po tygodniu sie
        przyzwyczaiła do takiego spania. I za bardzo nie płakała.
        A co do usypiania przy cycu, to u nas też tak było, kiedy jeszcze ssała.
        Zasypiała najlepiej podczas jedzonka i wszyscy mi mówili, że to bardzo źle, a
        jak widać, po 11 miesiacach bezboleśnie - prawie smile - zaczyła zasypiać sama.
        tak więc nie ma na to reguły, ale polecam naukę samodzielnego zasypiania.
        Wieczory są wtedy dla nas.
        Pozdrawiam
        Karolina
        • anka1 Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 09.08.05, 08:46
          moj maly ma poltora roczku i jak chce to nadal usypiam go przy piersi albo na
          rekach. nie widze powodu zeby mu tego odmawiac, narazac na placz, stres i brak
          poczucia bezpieczenstwa. dzieci do pewnego wieku tego potrzebuja i nie rozumiem
          dlaczego im tego odmawiac. ze wzgledu na nasza wygode ? to moze nie decydowac
          sie na dziecko ?
          na zachodzie odchodzi sie od wychowywania metodami "usnij wreszcie" itp.
    • mieszkowamama Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 09.08.05, 12:00
      Kochana, witam w klubie. Mieszko zasypiał przy cycu do 14 msca życia (i jeszcze
      spał z nami). Do tego pobutki w nocy co 20, 30 minut, bez cyca ani rusz. Miałam
      dość, powiedzieliśmy koniec. Wychodziłam na noc do siostry (mieszka na drugim
      końcu miasta) przez 4 dni, zostawiając synka z dziadkiem i tatusiem. Pierwszą
      noc przespał całą, pierwszy raz w życiu. Potem było już tylko lepiej, do czasu,
      kiedy nie zostałam na noc w domu. Młody nie wiedział, jak ze mną zasnąć, ale
      dotarliśmy się. Zasypiał leżąc obok mnie. Potem dołączyłam do tego łóżeczko. O
      dziwo, synek nie protestował. Dziś zasypia w swoim łóżeczku, w ciągu zaledwie
      kilku minut, podczas gdy wcześniej trwało to nawet 1,5 godziny. Najważniejsza
      jest konsekwencja. Podobno lepiej jest wychodzić na noc przez pierwsze dni, po
      pierwsze Ty nie cierpisz, widząc jak on płacze, a po drugie mały nie rozumie,
      dlaczego nie chcesz mu nagle dać cycuszka. Nie ma mamy, nie ma cyca. Po paru
      nockach, kiedy synek się przyzwyczai troszkę, wracasz i znajdujecie wspólną
      alternatywę do zasypiania. Powodzenia, pamiętaj o konsekwencji, nie denerwuj
      się, on to czuje.
    • julamimi Re: usypianie -dzisiaj dramat a jak się zachować 09.08.05, 12:14
      moja corke odzwyczajalam od zasypiania przy piersi mniej wiecej w tym samym
      wieku. Jak poprosila ()gestem, zebym jej dala piers, to jej wytlumaczylam, ze
      bedziemy zasypiac bez mleczka, ale ze moze sie do mnie przytulic. I tak kilka
      razy. Lezalam z nia, ona sie wiercila, troszke poplakala, az sie przytulila i
      zasnela. Nadal zasypia w mojej obecnosci (ma 19mcy).
      Poplakiwanie i proszenie o mleko przed snem trwalo 2 wieczory - pozniej
      przyjela to po prostu do wiadomosci smile O dziwo dziecko w tym wieku bardzo duzo
      rozumie, duzo wiecej, niz sadzilam smile
      pozdr
      pozdr
Pełna wersja