Drogie eMamy, może miałyście podobny problem z Waszymi pociechami i
znalazłyście na to sposób. Mój 2,5 letni synek codziennie w nocy do nas
przychodzi. Muszę się przyznać, że trochę w tym mojej winy, ponieważ jakiś
czas temu wyjęłam mu szczebelki z łóżeczka. Myślałam, że przyjdzie raz czy
dwa, ale on przychodzi do nas codziennie i to coraz wcześniej. Nie byłoby z
tym problemu, gdyby spał spokojnie, ale niestety on całą noc trzyma mnie za
włosy, a męża odpycha nogami (bidulek nad ranem przenosi się do drugiego
pokoju

)
Jeśli miałyście podobny problem z Waszymi pociechami, to napiszcie jak go
rozwiązałyście.