kociak i małe dzieci

16.08.05, 08:21
Witam,
Postanowiliśmy sobie sprawić malutkiego kotka, a nie mam zupełnie
doświadczenia w wychowaniu kotów (zawsze były psy).
Rodzina puka się w głowę, bo mamy dwoje dzieci w wieku 2 i 4 latka. Dodam,
że mieszkamy w bloku, a ja większość czasu spędzam w domu, bo tu pracuję.
Proszę o wszelkie opinie i wskazówki, szczególnie od właścicieli kotów.
A, jeszcze jedno: kotek czy kotka?
Pozdrawiam,
Ania
    • madziulaw Re: kociak i małe dzieci 16.08.05, 08:47
      My własnie m-c temu sprawiliśmy sobie kotka syberyjskiego. To jest rasa kota,
      która wyjątkowo (jeśli chodzi o koty) podoba mi się (zawsze bałam się kotów ze
      względu na ich "dziką" naturę). Zanim podjęliśmy decyzję przeczytałam na ich
      temat wszystko - dowiedziałam się, że są to koty najlepsze dla dzieci, bo lubią
      człowieka i zwane są "psem w ciele kota".

      I co mogę powiedzieć po miesiącu życia z kotem, po miesiącu życia kota z 2
      letnim dzieckiem? Hipcio - chodzi za nami wszędzie, gdzie tylko może tam
      próbuje przytulić się czy to do nas czy do Mikołajka. Chodzi za nami wszędzie -
      rzeczywiście jest jak pies.Wystarczy, że 5 min obieram ziemniaki w kuchni - już
      mi leży na stopach. Hipcio jest wiernym kompanem zabaw naszego synka. Mikołaj
      jak tylko rano się obudzi woła ''kot' - i za chwilę już latają z piłeczkami,
      myszkami na sznurku - po całym domu.

      Poza tym ZERO agresji względem człowieka, dziecka. I tu uwaga - jeśli masz
      dzieci, które lubią "znęcać" się nad zwierzątkiem (nie mają wyczucia), to nie
      kupuj syberiana, bo go zakatują. Po prostu te koty są absolutnie oddane
      domownikom, są bardzo ufne. Mój syn jest b. dobry dla Hipcia, nie ciągnie go,
      nie ściska, jest po prostu delikatny. Ale nasza malutka sąsiadeczka - już taka
      nie jest - kiedy zawita do nas z wizytą maltretuje kotka jak tylko gdzieś go
      chwyci. I co gorsze w tej sytuacji - syberian nie ucieka, nie unika
      niebezpieczeństwa, NIE BRONI SIĘ RÓWNIEŻ (nie wie co to zadrapać dziecko)
      tylko "lezie" w ręce "dziecięcego oprawcy", bo nie wierzy chyba, że czlowiek
      może mu zrobić krzywdę. My natomiast zyjemy b. dobrze z naszym syberianem
      Hipciem. Naprawdę, zawsze bałam się kotów, ale syberiany są wyjątkowe. Ja
      naprawdę polecam.

      Jedną rzecz, o której nie pomyśleliśmy to czy nasze dziecko nie jest uczulone
      na koty (co prawda to nigdy nie był alergikiem, ale czy na kota?). Wiedziałam
      co prawda, ze syberiany najmniej uczulają ze wszystkich kotów (inny rodzaj
      pokrycia niż reszta kotów), ale później miałam cholernego pietra. Całe
      szczęście PÓKI co nic się nie dzieje. Dla świętego spokoju polecam więc jakąś
      wizytę (dłuższą)całej rodziny w domu gdzie są koty.

      Ja polecam syberyjskiego.

      Jeśli będziesz chciała to przeslę ci stronę dziewczyny od której kupiliśmy
      Hipcia, i może jakieś zdjęcie naszego akurat kotka.

      PS. 1. Koty rasowe z hodowli nie próbują ucieczek, bo ich zew natury
      praktycznie zaniknął. 2. Są już od maleńkiego nauczone czystości i korzystania
      z kuwety. 3. Wiadomo, że są zdrowe i bez obaw można je wziąć do dzieci

      Napisałam już chyba wszystko....
      • madziulaw i jeszcze jedno - koty są delikatniejsze dla dziec 16.08.05, 08:50
        i od kotek. Tak nas poinstruowano.
    • antonina_74 Re: kociak i małe dzieci 16.08.05, 10:14
      U nas kot jest od zawsze, jest rówieśnikiem starszego dziecka.
      Zwykła, "dachowa" kotka.
      Nigdy nie było jakichś wielkich problemów - owszem kotka męczona ustaliła sobie
      pewnne granice i dzieci w wieku ok. roku kiedy chciały robić z kota żywą
      zabaweczkę, miały przez jakiś czas podrapane rączki. Ostrzegawczo, na zasadzie
      pacnięcia łapą - "nie rusz". Po ustaleniu granic dzieci i kotka żyją w zgodzie.
      nasza kotka nie jest jakaś towarzyska czy zabawowa, spędza czas głównie śpiąc
      na fotelu i wędrując po osiedlu na zmianę, faworyzuje głównie męża i nianię, im
      siada na kolanach i mruczy, a wobec dzieci zachowuje dystans.
      Jeśli bierzesz kota musisz go wykastrować a kotkę - wysterylizować. Myśmy
      naszej z początku nie sterylizowali i regularnie mieliśmy po 5-6 nowych
      koteczków którym trzeba było szukać nowego domku.
    • blamblam Re: kociak i małe dzieci 18.08.05, 11:22
      Mamy kotkę od 5 lat (prawie pers). wysterilizowana (z konieczności). Bardzo
      łagodna i bardzo z nami związana może dlatego że ją przygarneliśmy jak była
      chora i wogóle w kiepskim stanie. Naszego synka (22 miesiace) uwielbia i
      toleruje wszystkie jego pomysły. dla synka to świetna edukacja bo od małego
      uczy sie ze zwierzęta trzeba szanować i o nie dbać, nie wolno ich źle
      traktowac. Jedyny mankament to to ze kotka ma długie futro i cały rok gubi
      kłaki. Na poczatku pewnie bedziecie musieli wprowadzic pewne reguły których
      będzie musiał nauczyć sie i kot i dzieci. Dzieci: nie wolno kotka męczyć
      (ciagnac za futro, ogon), nie wolno ruszać jedzenia kota i mu przeszkadzac jak
      je, nie wolno ruszac kuwety, Kot: nie wolno wchodzić do łóżeczka i wózka
      dziecka. kota trzeba co roku szczepić na wściekliznę i kocie choroby, jeżeli
      nie będzie wychodził na dwór mozna mu obciąć pazury.
      • ingeborga Re: kociak i małe dzieci 18.08.05, 11:32
        Byl niedawno taki watek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=27171348&a=27171348
        jesli to nie jest kot rasowy o szczegolnych predyspozycjach psychicznych, to
        uwazam ze maly kot+ male dziecko jest przedsiwzieciem nieco ryzykownym, o czym
        juz pisalam w tamtym watku.
        Natomiast dorosly, posluszny kot (nauczony chowania pazurow przy zabawie) -
        czemu nie? U mnie sie bardzo fajnie sprawdza uklad 2 dorosle koty + dziecko
        (teraz 2,5 letnie).
Pełna wersja