jak "maltretują" was dzieci

08.09.05, 10:56
mój mąż wczoraj powiedział tak: moje dziecko o 6.30 rano sprawdzało, jak
długo można ustać bez trzymanki na twarzy tatusia.
Gdy był mniejszy uwielbiał siadać komuś na twarzy i podskakiwać tyłeczkiem -
to było nawet przyjemne - najlepszy był widok zbliżającej się coraz większej
pupy, a potem tylko ciemność.
    • blamblam Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 12:24
      U nas podskakiwanie tyłeczkiem ale na brzucu leżacej osoby. synek jest dosć
      wysoki wiec jak wyprostuje nóżki a potem z impetem siada na naszych brzuchach
      to obiad ma ochotę z nich wyskoczyc. Poza tym kółko graniaste i wszelkie
      latanie i inne zabawy wywołujace zawrót głowy az nie padniemy na ziemię
      zemdleni.
      • r.kruger Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 12:38
        wdrapywanie się na głowe i skakanie-teraz usilne próby skakania po moim brzuchu
        tatusiowi tak nie robi...
        • anka1 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 12:42
          moje dziecie wyciaga z lozeczka ulubiony kocyk, jeden rog bierze samo a drugi
          wrecza mi i nosze go za nim jak tren z pol godziny, chyba ze uwage na cos
          innego mu zwroce.
          smile
    • honi_29 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 12:52
      Mój Piotruś(14 mies) zaraz po przebudzeniu wita się ze mną czule i "całuje" po
      całej tarzy poprzez gryzienie i ślinienie.Potem wspina się na mnie kiedy
      jeszcze leżę i przechodzi po moim brzuchu i klatce piersiowej na drugą stronę
      łóżka,potem wraca,też po mnie.Kiedy proszę"idz do tatusia" patrzy na mnie jak
      na przybysza z innej planety,po czym rzuca się na mnie raz jeszcze i ślini bez
      opamiętania.
      • ikaes Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 13:12
        mój znajomy powiedział kiedyś ostrzegawczo: pamiętaj, że żaden pomysł zabawy
        poddany dziecku nie pozostaje bez konsekwencji.
        Wiele razy sprawdziłam to na sobie.
    • ania175 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 14:10
      U nas najgorzej jest rano. Wchodzi nam do łóżka, klepie po buzi, kładzie swoja
      głowę na mojej lub męża - mam wtedy wrażenie że mi czaszka pęknie, zatyka mi
      nos - tego najbardziej nie lubię i stojąc mi za głową naciąga włosy (moje). W
      ciągu dnia notorycznie ciagnie mnie za spódnice (która jeśli jest na luźnej
      gumce to spada pod brzuch) a poza tym wykorzystuje każdy moment gdy przykucnę
      zeby wdrapać mi się na plecy i jazda mama po mieszkaniu.
      smile))))))
      Pozdrawiam
      • ikaes Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 14:13
        to norma, u mnie też tak było, chociaż za włosy ciągnie dotychczas. A dzisiaj
        pomalował mi rano twarz długopisem.
        A jak mnie zastrzeli i padam martwa to podchodzi i krzyczy mama, mama, a jeżeli
        nie reaguję, to próbuje mi otworzyć oczy ciągnąc za powieki i wsadzając palce
        do oczu.
    • migotka2000 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 14:55
      U nas ostatnio od maltretowania jest tata, mama jest "niedotykalska" w ciąży -
      ot, taka profilaktyka przed kopnięciami w brzuch z zewnątrz, starczają mi
      kopniaczki od środkawink
      A tak normalnie - karuzele (dzieci jednak mają lepszy błędnik!), jazda na
      słoniu, na szczęście bez trzymania za uszy, "pierdzenie " w ramię, bujanie na
      nodze. U taty dochodzą jeszcze podskoki obunóż na brzuchu - tata twierdzi,że to
      wzmacnia jego mięśnie brzucha.
      • gugus2004 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 15:13
        moj synek zanim zasnie wspina sie namnie i zaczyna gniezdzic i bic glowa o moja
        i tak zanim nie zasnie konik na moim brzuchu to podstawa bylo by ok gdyby nie
        cesarka
    • antonina_74 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 15:19
      Podskoki na naszych brzuchach jak leżymy
      energiczne bujanie na nodze mamy założonej na nogę
      lekcja anatomii czyli "tu mama ma oko" połączone z wbiciem palca w oko
      przełażenie przez nas siedzących czy leżących na kanapie
      siadanie za starszym bratem i walenie go z całej siły po głowie z
      tekstem "mojaaa! kooocha!"
    • mieszkowamama Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 15:28
      Największe zmaltretowanie spotkało mnie właśnie dzisiaj: synek zachorował w
      żłobie sad
    • em_em71 Re: jak "maltretują" was dzieci 08.09.05, 22:48
      Ech, mój synek też wkłada palce do oczu, ciągnie za nos i czasem drapie,
      oczywiście tarmosi za włosy, no i gryzie, ale ciekawa sprawa, że tylko mnie,
      bezpardonowo chwyta za rękę i ładuje sobie do buzi. Maltretuje mnie także,
      wyłączając tv lub komputer w najmniej pożądanym momencie...
    • mama_maksa Re: jak "maltretują" was dzieci 09.09.05, 10:43
      gryzienie w nos (tylko tata na to pozwala) i im głosniej tata krzyczy, że go
      boli tym fajniejsza zabawa. Ostatnio tak mocno sie przytula główka do twarzy
      rodziców (jak leżymy w łóżku), że ta "miłość" aż sprawia ból. A poza tym jak
      kucam (żeby np. wyciągnąć garnek z szafki) to podchodzi i z otwartych dłoni
      wali w plecy. Mówienie, że tak nie wolno przynosi marne efekty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja