z dzieckiem do supermarketu?

10.09.05, 17:05
co sądzicie drogie mamy o wyjsciu z niemowlakiem do sklepu - coraz częściej
spotyka się takie sytuacje gdzie robią zakupy a w wózku mają nosidełko z
niemowlakiem. Ja osobiście uważam że hipermarket nie jest odpowiednim
miejscem na wyjście z tak małym dzieckim.
Co wy sądzicie na ten temat, w jakim wieku dziecka decydowałyście się na
takie wyjście?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28602769
    • zona_mi Re: z dzieckiem do supermarketu? 10.09.05, 17:56
      Oto co sądzą na ten temat nasze forumowiczki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=22692602&a=22692602
      • mika_p Re: z dzieckiem do supermarketu? 10.09.05, 22:56
        Zona_mi, tak mysle, ze to niezupełnie dobry link... Katarynka pytała o
        supermarket, a ty wskazałas dyskusje o hipermarkecie. A wiesz, rozmiar ma
        znaczenie smile
        • zona_mi Re: z dzieckiem do supermarketu? 10.09.05, 23:12
          O, "pardą"!
          Lecę poszukać czegoś odpowiedniego!
        • agagr Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 13:31
          I po co ta ironia, czy supermarket czy hipermarket to wszystko jedno, przeciez
          wiadomo o co chodzi.
          • mika_p Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 13:49
            To był dowcip, a nie ironia. ZOna go zrozumiała smile
    • agagr Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 13:30
      Tez jestem tego zdania, że mozna niemowlakowi darować wycieczki do duzych
      sklepów (wszystko jedno czy super czy hipermarket). Obecność tłumu ludzi,
      hałas, mnóstwo świateł, lepiej wybrać sie na spacer. Oczywiscie sa sytucje,
      kiedy zwyczajnie nie ma innego wyjścia, coś trzeba jeść.
      • jagodasoft2 Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 14:09
        A ciekawe kto ma zrobić zakupy jak mąz pracuje, a nikogo do opieki się nie ma.
        Moja córeczka jeździ ze mną po sklepach nawet tych dużych odką skończyła 2mc
        • aniusia_u Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 12:33
          ja właśnie jadę-nie jestem z wawy przy okazji wizyty u lekarza z
          małym-2miesiecznym zrobimy zakupy nie uważam tego za coś niedopuszczalnego.każdy
          robi jak chce!
    • grzalka Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 16:56
      pewnie nieodpowiednie to miejsce, ale zakupy gdzieś zrobic trzeba, a nie zawsze
      jest możliwośc zostawienia dziecka (dzieci) w domu
      • figa771 Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 16:58
        Wyjscie jest tylko jedno-w supermarketach powinno sie wprowadzic zakaz wstepu
        dla dzieci do lat 10-conajmniejwink
    • szaramysz2 to samo co o hipermarkecie (n/t) 11.09.05, 17:14
      • alicia83 nie taki hipermarket straszny... 11.09.05, 18:09
        karmie moja 3miesieczna dzidzię piersia w zwiazku z czym gdzie ja,tam i Ona,na
        zakupy z nami jezdzi i nie widze w tym nic zlego,tak jakby halas i bakterie
        byly tylko tam....i jest zdrowiutka i zadowolona,nigdy nie odnioslam
        wrazenia,jakby byla przerazona wizyta w sklepie.za to ja jestem przerazona
        wypowiedziami niektorych mam na forum do ktorego link jedna z Was umiescila na
        poczatku...zeby nazywac glupim kogos kto zabiera dziecko do sklepu...
    • tuskas Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 19:17
      to chyba jednak zależy bardzo od dziecka. My z Zuzią dzisiaj byliśmy drugi raz
      w hipermarkecie (w Arkadii), pierwszy raz był dwa tygodnie temu (chcieliśmy
      kupić nosidełko, więc wzięłam Zuzkę, żeby ją przymierzyć do nosidełka). Zuzka
      ma teraz 4,5 miesiąca. I wiecie, ona to uwielbia. Rozgląda się, śmieje, gapi,
      je (dziecko butelkowe), gada. Wraca do domu i wszystko opowiada swoim
      grzechotkom.
      Ale z noworodkiem bym nie poszła. I nie chodziłam.
      • ageminix Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 12:26
        Moj synek (obecnie 6m-cy) uwielbia chodzic z nami na zakupy!Podobaja mu sie
        swiatla, kolory, gwar... Uwazam ze nie ma w tym nic zlego gdy wracajac ze
        spaceru wstapimy do jakiegos sklepu...czy gdy raz w tygodniu jedzie z nami do
        hipermarketu. Pierwszy raz byl z nami na zakupach gdy mial 1,5 m-ca...
    • jozica Re: z dzieckiem do supermarketu? 11.09.05, 19:38
      Hej, był juz taki wątek i autorce, która uznała latanie po hipermarkecie z
      noworodkiem nieźle się dostało (co było przerażające). Ja osobiscie jestem na
      nie i to nie tylko, ze względów epidemiologicznych ale tez nazwijmy
      socjologicznych (mania zakupów, tłumy ludzi z obłędem w oczach itd, straszny
      hałas itd). Ale co kto lubi...
      Jednak chciałam o czymś innym-nie wiem czy kojarzycie, jakies kilka tygodni temu
      pisano w warszawskich gazetach o przypadku dziecka przygniecionego przez lodówke
      w jednym w warszawskich sklepów AGD. Dziecku poza strachem nic sie nie stało na
      szczęście. Lodówka stała prawidłowo, czy tam była odpowiednio przymocowana,
      malec zaś tak koło niej urzędował, ze w końcu jakimś cudem ją przewrócił.
      Rodzice raczej nie maja szans na odszkodowanie (według komentarza pani z UOK),
      podsumowano to stwierdzeniem, że duzy sklep to jednak raczej nie jest miejsce
      dla malucha. Pewnie zwykle o takich rzeczach nie myślimy, ale w zaaferowaniu
      zakupami dziecko nam moze zniknąć z pola widzenia i miec nieprzyjemną przygodę,
      a te które są w fotelikach mogą zostać staranowane przez jakąś z przeproszeniem
      paniusię z szaleństwem zakupów w oczach. Podobno sieć Makro wprowadziłą z tego
      względu zakaz wstępu dzieci.
      Warto chyba z takich nieprzyjemnych przygód wyciągać wnioski, bo mimo że zawsze
      sadzimy "mnie to się NA PEWNO" nie zdarzy, to mozemy być w błędzie. I nie mówcie
      ,że to samo może byc na spacerze, czy w przychodni-bo jednak nie.
      POzdrawiam

      katarynka001 napisała:

      > co sądzicie drogie mamy o wyjsciu z niemowlakiem do sklepu - coraz częściej
      > spotyka się takie sytuacje gdzie robią zakupy a w wózku mają nosidełko z
      > niemowlakiem. Ja osobiście uważam że hipermarket nie jest odpowiednim
      > miejscem na wyjście z tak małym dzieckim.
      > Co wy sądzicie na ten temat, w jakim wieku dziecka decydowałyście się na
      > takie wyjście?
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28602769
      • alicia83 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 08:20
        Jozica,troche koloryzujesz.skoro dzieci przewracaja lodowki(swoja droga to sie
        musial szkrab niezle nagimnastykowac,a skoro rodzice nie pilnuja,to juz ich
        wina) to moze w domu powinnismy ich nie miec tez?to byl nieszczesliwy wypadek z
        rzedu tych,ktore sie niezwykle rzadko zdrarzaja i wieksze prawdopodobienstwo ze
        taki rozbrykany maluszek wbiegnie na ulicę.Ja wcale nie wychodze z
        załozenia ,ze mi sie to NA PEWNO nie zdarzy,ale uwazam,ze wszedzie moze sie
        zdarzyc wypadek jakis....poza tym z tym obłędem w oczach to lekka przesadasmile
        hipermarkety nie od dzis istnieja i fascynacja nimi to nie to ,co kilka lat
        temu,wszyscy raczej robia normalne zakupy i tyle.co innego przed świetami
        np.,ale mówimy o codziennych sytuacjach raczej.pozdrawiam wszystkie mamy,
        • arletta.wagner Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 08:27
          ja jestem przeciw opcji ,,niemowlę w supermarkecie".jest to niebezpieczne dla
          dziecka i niewygodne dla rodziców.widziałam już w centrach handlowych rodziny z
          3-4 tygodniowymi maluchami- dla mnie to nieodpowiedzialnośc.moja córcia po raz
          pierwszy była natakiej ,,wycieczce " w ubiegły piątek,mając 7 miesięcy bez 4
          dni.i zdecydowalismy sie na to tylko dlatego ze zalezało nam na czasie i
          dostaliśmy takie ,,nabrzuszne" nosidełko dla małej-noszenie fotelika z niunią (
          stawianie go w wózku na zakupy który kazdy moze potracić tez)wydaje mi sie złym
          pomysłem.
          • anka1 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 08:43
            dobrze jesli ktos moze dziecko z kims zostawic w domu i jechac po zakupy. a
            jesli takiej mozliwosci nie ma co wtedy ? glodowac ? pranie robic w samej
            wodzie ? niemowlaka na sedes wysadzac jak pieluszek zabraknie ? itd ....
          • ageminix Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 12:30
            no dobrze, ale musialas chyba przez te 7 m-cy z kims dziecko zostawiac w domu!
            Ja mieszkam w Londynie i nie mam tu babc czy cioc...Maz pracuje to z kim
            dziecko zostawic jadac na zakupy?? Poza tym bez przesady...mozna wybrac sie na
            zakupy nie w godzinach szczytu a o czasie gdy jest mniej ludzi...Nie uwazam ze
            gdy biore dziecko na zakupy to dzieje mu sie krzywda...nie dajmy sie zwariowac
            • arletta.wagner Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 12:36
              jak sądzę było to do mniesmile dziecko zostawałao raz ze mna raz z męzem ,czasami
              z babcią. zakupy w godzinach przedpołudniowych odpadają - oboje
              pracujemy,zresztą pomijajac juz supermarket-robienie np zakupów ciuchowych z
              mała jest nierealne - ja nie przymierzę spokojnie,mąz mi nie doradzi bo będzie
              zajmował sie dzieckiem itd.zresztą - irytują mnie ludzie cmokający do moje
              córci ,robiący głupie miny a w supermarketach o takich nie trudno.moim zdaniem -
              to nie miejsce dla dziecka. któraś z dziewczyn napisała ze jeżdziła z maleńkim
              dzieckiem komunikacją miejską i pociągiem to az mnie zatrzęsło - ja bym sam
              osobiscie nie pojechała nigdzie pociągiem,mzk unikam jak ognia,a o wozeniu nim
              dzieka w wózku nawet niewspomne. cóz, ile osób tyle pomysłow na życiesmile
              • jakw Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 16:38
                Najlepiej to nigdzie z domu nie wychodzić bo wszędzie na zewnątrz jakieś zarazy...
                I przez kilka lat nigdzie nie wyjeżdżać, bo nie posiada się samochodu,
              • marylkaa Re: z dzieckiem do supermarketu? 13.09.05, 01:31
                któraś z dziewczyn napisała ze jeżdziła z maleńkim
                >
                > dzieckiem komunikacją miejską i pociągiem to az mnie zatrzęsło - ja bym sam
                > osobiscie nie pojechała nigdzie pociągiem,mzk unikam jak ognia,a o wozeniu nim
                > dzieka w wózku nawet niewspomne.

                wiesz, nie kazdy moze wozic d... samochodem, a ludzie ktorzy go nie maja tez potrzebuja sie poruszac po miescie - tak ciezko to zrozumiec?
                mj synek bywa z nami wszedzie i przynajmniej nie wyrosnie niego dzikus.
        • jozica Re: z dzieckiem do supermarketu? 20.09.05, 22:53
          Słuchaj, zero koloryzowania, naprawde przeczytałam o tym w GW! Sama się
          zastanwiawiałam jak to w ogóle możliwe; dziecko przweróciło lodówę i dzieki Bogu
          nic sie nie stało ( i tez jakim cudem?!). To pewnie ja bym nie dała rady smile))
          Ale maluch chyba potrafi i sa sytuacje, których nijak nie przewidzisz. A w takim
          sklepie chyba jest mnóstwo rzeczy, które nasi kochani milusińscy uwielbiają... i
          może być niefajnie. Moze to troszke kuszenie losu, co? Bo z ta ulicą to stary
          szlagier. Ile razy ja to słyszałam od pacjentów: nie zrobie tego czy tamtego bo
          JAK WYJDĘ NA ULICĘ... itede. A i zupełnie bez ulicy bywało smutno i nieprzyjemnie
          A obłedu w oczach to bede bronic jak niepodległości. Ja akurat chodzę do sklepu
          z lista zakupów (bo sklepów, zwłaszcza dużych nie cierpie i robie zakupy na
          zasadzie asap) i nikt mi nie powie, że nie nie ma w hipermarketach ogłupiałych
          maniaków oszołomonimych całym tym badziewiem.
          Pozdro
      • jakw Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 16:42
        Po Makro to obsługa wózkami widłowymi jeździ z paletami - i pewnie dlatego nie
        wpuszają dzieci poniżej 140 cm wzrostu...
      • happy.mama.kasi Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 21:52
        Nie chcialabym straszyc i demonizowac marketow, bo czasem na prawde nie ma
        wyjscia, ale historia z lodowka przypomniala mi o o wiele tragiczniejszej w
        skutkach historii, ktora wydarzyla sie kilka miesiecy temu u mnie w miescie- w
        markecie Tesco dziecko (okolo 10 mies. niemowle) wypadlo ze specjalnego
        fotelika dla dzieci przymocowanego na rowniez "specjalnie dla dzieci
        przeznaczonym" wozku. Wozek niestety jest standardowo wysoki, a dziecko upadlo
        uderzajac glowka w kamienna podloge. Niestety ponioslo smierc na miejscu :_(((
        --Sprawa ucichla, ale wina, z tego co wiem, lezy niestety po stronie
        zrozpaczonych rodzicow, ktorzy bardzo pochlonieci zakupami nie dopilnowali
        swojego ruchliwego szkraba.Nie wiadomo nawet czy dziecko bylo zapiete pasami, a
        moze po prostu zastalo odpiete zbyt wczesnie, gdy mama i tata pakowali zakupy?
        To wiedza tylko sami zainteresowani i jednoczesnie poszkodowani. Cholernie mi
        zal tych ludzi, ale wniosek nasuwa sie sam.
        Powtarzam jednak: kazdy ma swoje dziecko, swoje sumienie, swoj czas, ktorym
        moze dowolnie dysponowac i np. spedzac go z rodzina w s- markecie.
        Asia, mama Kasi smile
        "Jesli marzenia nie pasują do rzeczywistosci, zmień rzeczywistość".
    • haika Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 08:40
      Z noworodkiem i malutkim niemowlęciem - nie, natomiast po 5 m. - tak, jeździmy
      z Różą na zakupy i nie tylko, własciwie tam gdzie my - tam i ona, nie
      stwierdziłam u niej żadnych ubytków w rozwoju ani tez pohipermarketowej
      traumy smile Dziewczyny... za parę miesięcy wyluzujecie... kiedy sytuacja Was
      zmusi do takich czy innych w większości społecznie nieakceptowanych działań...
      My nie mamy jej z kim zostawić, więc jeździ i na zakupy i na spektakle i do
      galerii i na koncerty (raczej kameralne), chadza z nami do znajomych (w 90 %
      bezdzietnych), na spotkania służbowe smile))itd. Nie kisimy się w domu z obawy
      przed zarazkami wink
      • alicia83 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 08:56
        pozdrawiam wszystkie niesterylne mamy,my tez jezdzimy do znajomych z Wiktorią i
        przynajmniej nie chowamy jej przed swiatem.
        • diaament Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 09:51
          moja 7 miesieczna córka nie była w hipermarkecie ,centrum handlowym itp
          skupiskach ludzi pełnych bakterii,wirusów,dusznych lub klimatyzowanych. nie
          rozumiem argumentu ze nie ma z kim dziecka zostawić-rodzice nie musza oboje
          jechać po zakupy-jedno moze zostac z dzieckiem.istnieje jeszcze rodzina i
          przyjaciele-nam nie zdarzyło sie jeszcze nie miec z kim malej zostawic.
          • ezrapound Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 09:56
            A slyszalas o matkach samotnie wychowujacych dzieci? Latwo jest oceniac innych.
            Ja tez uwazam, ze supermarket to nie miejsce dla dzidziusia i nie chodze tam z
            moja coreczka - ale mam meza, mame, siostre. Nie wszyscy maja taka luksusowa
            sytuacje, po co sie nawzajem krytykowac? Przeciez to forum powinno byc
            miejscem, gdzie sie wspieramy, a nie miejscem, gdzie sobie nawzajem dokuczamy.
            Pozdrawiam!
            • happy.mama.kasi Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 22:12
              To jest forum dyskusyjne, wiec mozna na nim wymieniac poglady, rowniez w formie
              dyskusji i nie zawsze musi to byc latwa, mila i przyjemna rozmowka i wzajemne
              potakiwanie. Nie zawsze musi byc tylko wspieranie, pocieszanie, radzenie,
              czasem chyba mozemy wymienic poglady? Bo jesli nie- to, co to za forum? Ja nie
              jestem samotna matka, ale mojego meza nie ma wiecej niz jest, natomiast przed
              wyjazdem robi mi wszelkie zakupy. Uwazam, ze o wiele bezpieczniejsze(i
              przyjemniejsze, mniej anonimowe)jest chodzenie do osiedlowych sklepikow, jesli
              czegos nam zabraknie, a nie mamy z kim Malucha zostawic. Market z malenstwem, a
              zwlaszcza z noworodkiem- absurdalne i egoistyczne. Ja bylam z corka kilka razy
              i to glownie w aptece znajdujacej sie nas terenie marketu. Takze- zgadzam sie z
              poprzedniczka.
              Dziwi mnie szczegolnie stawianie na jednej szali podrozy, wizyt u znajomych,
              czy nawet korzystanie z komunikacji miejskiej(nie wszyscy maja samochody)z
              celowymi wyprawami do hipermarketow- ostatnio to nastepny hicior, zaraz po
              Macdonaldsie- co najmniej dziwne. Rozumiem- normalne zakupy, ale rodzinna
              wyprawa,nie miesci mi sie w glowie(a mam pojemna :_)))
              To wszystko mozna na prawde zorganizowac, jesli sie chce.czy np. maz nie moze
              robic tych zakupow? My tak robimy i nie narazamy niepotrzebnie naszej malej na
              wizyty w wylegarniach drobnoustrojow i w tym wstretnym halasie. Swoja droga-
              ciekawe- ja jeszcze od zadnego neurologa nie slyszalam, aby takie super zakupy
              w super olbrzymich sklepach mialy pozytywnmy wplyw na rozwoj dziecka.Wrecz
              przeciwnie!
              Pozdrawiam mimo wszystko wszystkie forumowiczki o wszystkich (roznych)pogladach-
              -
              Asia, mama Kasi smile
              "Jesli marzenia nie pasują do rzeczywistosci, zmień rzeczywistość".
    • beti1970 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 09:59
      a ja byłam z moją "kluską" w auchanie jak miała 5 tygodni i czadowo było, teraz
      tez bylismy tydzień temu (miała 6 tygodni) i jechała na takim wózku z takim
      foteliku i spała trzy godziny na tym, poobwozilismy ją po auchanie, potem tym
      samym wózkiem pojechalismy do liroy merlin i nic się nie stało. spacerowaliśmy
      po sklepach a ona sobie komarka cięła. potem w samochodzie dałam jej cycusia i
      wróciliśmy do domu. było fajnie. spała na tym wózku jak bąk.
      • alicia83 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 10:27
        beti1970 ciesze sie czytając Twoja wypowiedź.Gdy czytam o tym,ze matka nie
        pojdzie z dzieckiem do sklepu ,bo tam sa bakterie i wirusy(a gdzie nie ma???
        wychodzac z takiego założenia powinnam przestac chodzic do przychodni!!),łapie
        sie za głowę.Wiadomo,że jesli się wychodzi z domu,to lepiej na spacer,ale jesli
        sie jedno i drugi9e połączy to co w tym zlego?????poza tym cały czas przypomina
        mi sie ta wypowiedx o obłędzie klientów hipermarketów.....hihi
        • happy.mama.kasi Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 22:23
          Bakterie sa wszedzie, ale wieksza ich ilosc jest wlasnie w takich miejscach,
          chocby z uwagi na to, ze jest tam (z reguly zamkniety obieg powietrza),
          klimatyzacja wyziebiajaca maly organizm(roznica temp.),; nie chcialabym sie
          wymadzrzac, ale takie sa fakty. Poza tym olbrzymia ilosc produktow
          zywnosciowych+ duzy odsetek kichajacych, kaszlacych ludzi,sama wyciagnij
          wnioski. Bakterie sobie swietnie ucztuja w takich warunkach, a
          szczegolnie "smakuje" im mlodziutkie organizmy naszych maluchow, z nie do konca
          wyksztalconym ukladem immunologicznym.
          Co do obledu kupujacych- zadna przesada- moze sama jestes w amoku i nie
          zauwazasz podobnych (to taki czarny humor- sorry)?
          Pozdrawiam
      • jozica Re: z dzieckiem do supermarketu? 20.09.05, 22:55
        No comments. Jakieś pytania?

        beti1970 napisała:

        > a ja byłam z moją "kluską" w auchanie jak miała 5 tygodni i czadowo było, teraz
        >
        > tez bylismy tydzień temu (miała 6 tygodni) i jechała na takim wózku z takim
        > foteliku i spała trzy godziny na tym, poobwozilismy ją po auchanie, potem tym
        > samym wózkiem pojechalismy do liroy merlin i nic się nie stało. spacerowaliśmy
        > po sklepach a ona sobie komarka cięła. potem w samochodzie dałam jej cycusia i
        > wróciliśmy do domu. było fajnie. spała na tym wózku jak bąk.
    • magduss Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 10:36
      My chodzimy z nasza małą od czasu do czasu. Pierwszy raz jak skończyła 2 miesiące. Co do zarazków to gdzie ich nie ma, bez przesadyzmów smile Jak ktoś nie chce to niech nie chodzi i niech nie krytykuje innych :0/
    • pampeliszka Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 10:49
      My czasem jezdzimy z nasza corcia na zakupy- odkad skonczyla 4 m-ce i swiat ja
      interesuje. Zabieramy jej Deltima, opuszczamy bude, maz bierze koszyk na zakupy.
      Nikt jej nie potraci, bo caly czas z nia jestem, zreszta chodzimy w ciagu
      tygodnia, nie w weekendy, kiedy jest najwiecej ludzi. Tak samo, kiedy chce jej
      kupic ubranka czy zabawki- dlaczego mam sobie odmawiac przyjemnosci wybierania?
      Corcia nie lubi, kiedy jej znikam z oczu, wiec zostawiam ja z mezem tylko wtedy,
      kiedy nie mozemy gdzies isc razem- np. do kosciola albo na masaz.
      Mieszkamy daleko od rodziny, wiec nie "podrzucamy" malej dziadkom.
      W weekendy jezdzimy razem na wycieczki i idziemy wszyscy troje na obiad. Szukamy
      tylko knajpy z ogrodkiem, zeby mala mogla spac na powietrzu.
      Jak dotad nie chorowala ani raz, nawet katar ja omija szerokim lukiem. Nie jest
      rozwrzeszczana, wiec nikomu nie wadzi. Bardziej przeszkadzaja czasem 3-latki,
      ktore krzycza jak opetane, a rodzice ich nie moga uspokoic.
    • kasia.sz2 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 11:16
      Rozmawiałam naten temat z lekarką parę dni temu. Odradziła wizyty z
      noworodkiem. I temu się nie dziwię. Niech skończy 2 miesiące. Potem mogę od
      czasu do czasu wejść zrobić zakupy, przed południem, kiedy jest najmniej ludzi.
      Nie chodzi tu o rodzinna wycieczkę kilkugodzinną, ale o jaknajszybsze nabycie
      niezbędnych artykułów. Jeszcze nie wiem kiedy się na to zdecyduję, ale w każdym
      razie dowiedziałam się, że nie jest to coś najgorszego na świecie (jeśli spełni
      się ww warunki). Pozdrawiam.
    • redudek Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 11:20
      cześć,moje dziecko miało ponad tydzień jak poszliśmy do galeri,zawsze
      jeżdziliśmy komunikacją miejską i zawsze zabieramy ją do supermarketów.Nie
      jestem zwolenniczką trzymania dziecka pod kloszem bo to tylko krzywda dla
      dziecka.Obecnie moje dziecko ma 13 mies.już jechała w pociągu pośpiesznym
      kl.2,zniosła to super a jazda trwała 4i pół godz.pozdrawiam Renata
    • tymkamama Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 12:13
      Witam moj syn jezdzi z nami na zakupy, w odwiedziny do znajomych. Kiedy mial
      trzy tygodnie pojechalismy w gory, kiedy skonczyl miesiac pojechalismy nad
      morze, niemal codziennie bylismy z nim nna plazy, dbalismy tylko, zeby go nei
      zawialo i zeby byl w cieniu.
      lekarz neurolog powiedzial nam, ze dziecku trzeba pokazywac jak najwiecej
      swiata, rozne sytuacje, miejsca, zapachy, kolory itp. bo wtedy sie najlepiej
      rozwija ( oczywiscie w granicach rozsadku).

      • happy.mama.kasi Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 21:14
        Wiesz, jezdzic z dzieckiem na wycieczki to jedna sprawa, a zabierac je do
        supermarketu to calkiem co innego. Nasza coreczka I raz nad morzem byla jak
        miala 6 tygodni (zimna majowka), tydzien potem byla w gorach. Potem jeszcze raz
        nad morzem, 2 razy w gorach (i to nie jakis tam Bieszczadach, ale w samym
        Zakopcu, Wisle, Ustroniu, Karpaczu itp.)Nie bede po kolei wymieniala wszystkich
        podrozy, ale Kasia w gorach byla 5 razy i 8 razy nad morzem (generalnie przez
        cale wakacje). Tez jestem zdania, ze dziecku powinno sie pokazywac jak
        najwiecej, tylko dlaczego to maja byc polki sklepowe? Rozumiem- jesli nie ma
        innego wyjscia, ale celowe wyprawy do marketow- to dla mnie paranoja. Kiedys
        nie bylo marketow, a nasi rodzice tez nam pokazywali swiat. Mnie takie wyprawy
        rodzinne don duzych sklepow kojarza sie z rodzinnymi wyprawami do Maca, ale coz-
        kazdy robi jak chce, a to tylko moje zdanie smile
        P.s pomijajac aspekt zdrowotny(bakterie itd.), to dla mnie jakies spolecznie
        anormalne, ze wyprawa do super wielkiego sklepu ma zastapic spacer na swiezym
        powietrzu i obcowanie z dzieckiem sam na sam na łonie natury.
        Pozdrawiam
    • noddy Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 13:07
      A nie pomyslałaś,ze to konieczność dla niektórych?
      Ja nie mam co zrobic z dzieckiem, mąż w pracy do wieczora, babcia nie chce pilnować a zakupy muszę czasem zrobic sad
    • mama71 Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 16:22
      Oj dziewczyny, co wy się tak uwzięłyście na te nieszczęsne hipermarkety.
      Bierzecie dzieci w różne miejsca, które musicie lub nie musicie odwiedzać
      1) lekarz (nie wszędzie są osobne wejścia, a nawet gabinety dla dzieci zdrowych)
      2) przedszkole, szkoła (bo przecież niemowlaki miewają starsze rodzeństwo)
      3) taksówka, autobus, pociąg, samolot (bo chcecie lub musicie gdzieś dotrzeć)
      4) plac zabaw (no bo starsze rodzeństwo)
      5) basen (pływanie z niemowlakiem bardzo modne przecież ...)
      6) sklep osiedlowy (wjeżdżacie do środka, czy zostawiacie wózek przed sklepem?)
      7) bazarek
      8) hotele, pensjonaty, pola namiotowe, plaże, kina ( to już tylko dla
      przyjemności)
      i pewnie wiele innych miejsc. Wszędzie tam pełno ludzi (w tym chorych) i pełno
      bakterii
      Która z was jest bez grzechu niech pierwsza rzuca kamieniem.
      A co do hipermarketów to myślę, że pod pewnymi warunkami można. Po pierwsze im
      krócej tym lepiej. Na standardowe wielkie zakupy wysłać męża lub kogo się da, a
      sobie zostawić to z czym facet sobie nie poradzi, lub co wam sprawi
      przyjemność. Po drugie im starsze dziecko tym lepiej. Po trzecie (zwłaszcza z
      maleństwem) lepiej w wózku. Gondolka i budka ochronią przed połową nieszczęść
      (hałas, światło, wstrząsy, połowa ciekawskich i część zarazków). Nakarmić
      proponuję w domu lub w samochodzie (jeśli ktoś nie ma oporów lub wyjścia to w
      kąciku barku lub na bocznej ławeczce) i na litość boską nie w toalecie (tam to
      dopiero jest zarazków). Przyznam, że przewijanie na hipermarketowych
      przewijakach budzi u mnie wstręt. Wolę uciekać do domu. W ostateczności może
      być jednorazowy podkład w samochodzie lub wózku. No i warto mieć kogoś do
      pomocy na wypadek, gdyby trzeba było umyć ręce (to akurat ważne), coś
      przymierzyć, wejść między boczne półki, uspokoić dziecko gdy rozpłacze się w
      najmniej sprzyjającym momencie. Trzeba też pamiętać o dostosowaniu ubranka do
      warunków panujących w hipermarkecie. No i takie wyjścia można sobie zafundować
      co jakiś czas, a nie co tydzień (no chyba, że ktoś naprawdę nie ma wyjścia).
      • laminja Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 16:36
        smile)

        I do tego egzekwujmy nasze prawa (jesli już musimy iść do sklepu) przeganiajmy
        ludzi od kas dla uprzywilejowanych (w Arkadii są dwie takie kasy na 50 - na
        rysunku jest wózek inwalidzki i kobieta z dzieckiem na ręku - wiele osób wmawia
        mi, że to jedynie kobieta w ciąży). Po to są takie kasy, żeby ludzie z małymi
        dziećmi mogli zakupy zrobić szybciej. Ludzie się oburzają, ale wtedy wystarczy
        poprosić obsługę o pomoc.
        • haika Re: z dzieckiem do supermarketu? 12.09.05, 18:42
          Własnie wczoraj spotkaliśmy się ze świętym oburzeniem w Arkadii - Carefourze
          przy kasie "uprzywilejowanej" - była tam kilometrowa kolejka - zdecydowanie nie
          osób na wózkach inwalidzkich i kobiet w ciąży. Kierowniczka zmiany "wciagnęła"
          nasz wózek, (a właściwie wózki, bo byliśmy z małą w spacerówce) prosto do kasy.
          Za nami stały 3 starszawe kobitki z małymi zakupami - co to się działo!!!!
          Łącznie z niewybrednymi epitetami rzucały teksty cyt." nie trzeba było sobie
          bachora robić"; "szlag mnie trafia jak widzę dzieci" itd. Najgorzej zrobiło
          się, gdy na koniec kolejki podjechała inna rodzina z małym dzieckiem - panie o
          wtedy właśnie mało szlag nie trafił wink Nie dajcie się i korzystajcie z tej
          kasy (kas), my wprawdzie często idziemy do innej, mała jest zwykle bardzo
          spokojna lub bardzo wesoła, wiec nie robimy problemu, ale gdyby płakała lub
          niecierpliwiła się - pchałabym się, a co!
          • laminja kasy dla "uprzywilejowanych" 12.09.05, 19:22
            ja mieszkam bardzo blisko Arkadii, więc bywam w tym carrefourze dość często i
            zawsze kiedy mój mały diabełek jest spokojny, grzecznie stajemy w kolejce, ale
            kiedy się piekli idę do kasy dla uprzywilejowanych. Ale za każdym razem
            niestety się swoje nasłucham sad( Odpowiadam wtedy, że kas
            dla "uprzywilejowanych" są dwie na 50 smile I proponuję, żeby ktos mojemu dziecku
            wytłumaczył, że czeka nas pół godziny stania w kolejce. A ma 19 miesięcy, wiec
            nie jest to łatwe wink
            • mamaemmy Re: kasy dla "uprzywilejowanych" 12.09.05, 21:00
              Szlag mnie trafia jak przeczytałam co przydarzyło się Haice!Alez bym się wyżyła na tych,którzy zachowaliby się tak wobec mnie,albo wobec innej matki...uj..nie chciałabym być w skórze tych kobitek!!!Ja mam baaardzo cięty język i rzadko ktoś wygra ze mną w "pyskówce"smile
              Awanturka byłaby jak miło,panie miałyby się z pyszna...Ręcze za to,że juz nigdy nie skomentowałyby tego w taki sposób!

              A co do wątku,to uważam,że z noworodkiem sie nie powinno łazić po super -,i hipermarketach.Ale z dzieckiem po 5 miesiącu?Czemu nie?Lepsze to,niż zostawienie malca samego w domusmile))
              • alicia83 Re: kasy dla "uprzywilejowanych" 13.09.05, 11:21
                najbardziej idiotyczne w tym,ze inni sie czepiaja o to,ze jako matki korzystamy
                ze swych praw jest to,ze ci ludzie sami byli dziecmi,ktorych matki tez mogly
                sie dopominac o swoje,a jeszce lepiej,ze gdy sami byli mlodymi rodzicami,to
                niczym nie roznili sie od nas,a teraz im to wielce przeszkadza!
                Do mamy,ktora unika nawet pociagów-radzę zastanowic się nad soba,a może nawet
                udac sie do terapeuty.mam rozumiec ze pediatra przychodzi do was do domu,bo w
                przchodni za duzo zarazkow????
    • emma71 Re: z dzieckiem do supermarketu? 21.09.05, 11:31
      Ja piewszy raz poszłam do supermarketu z dzieckiem jak miało 3 m-ce.Zimą i w
      okresach zwiększonej infekcji raczej jej nie zabieram ale poza tym jak
      najbardziej.Mąż pracuje a ja potrzebuje pozałatwiać czasem różne sprawy i
      dziecko musi być ze mną bo nie stać mnie na nianie.Mała uwielbia takie
      wycieczki.Jest tam dla niej kolorowo i świecąco i ma buzię rozdziawioną z
      wrażenia.Wesoło pogaduje sobie do kolorowych rzeczy i chce wszystkiego
      dotykać.Ma 9 m-cy i dopiero teraz złapała pierwszy katarek (ale mąż jest
      chory).Lubi być tam gdzie jest dużo ludzi,głośno i kolorowo.Wiem to bo w parku
      gdzie jest cicho to się nudzi i daje wyraznie znać,że jej się nie podoba.
      Może gdyby chorowała to nie chodziłabym z nią po sklepach.A tak to tylko na
      dobre nam obojgu wychodzi.Kiedyś uważałam ,że supermarket to nie jest dobre
      miejsce dla dzieci ale póki co mam inne zdanie.Jedynie co to uważam,że naprawde
      z malutkimi dziećmi nie powinno się chodzić do sklepu (a widuję i noworodki -
      to dla mnie przesada).
      • mamaemmy do emma71 21.09.05, 12:08
        Hejsmile
        Skąd pomysł na taki login?smile

        Pozdrawiam!
        • emma71 Re: do emma71 21.09.05, 15:16
          Chciałam dać córce tak na imię ale mąż sie nie zgodził tak więc mamy
          Nataszę.Też ładnie.Dobrze,że chociaż na wybór loginu nie miał wpływusmile
          • mamaemmy Re: do emma71 22.09.05, 20:56
            emma71 napisała:

            > Chciałam dać córce tak na imię ale mąż sie nie zgodził tak więc mamy
            > Nataszę.Też ładnie.

            Tez tak uważam,że Nataszka to sliczne imię!

            Dobrze,że chociaż na wybór loginu nie miał wpływusmile
            Hahahahasmile))))
    • jozica Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 20:40
      Kurczę dzisiaj sama omal nie wpadłam w markecie na wózek na zakupy jakiejś pani
      a w środku był... maluch. Wstyd mi było-no ale jak w tym tłumie wypatrzeć akurat
      ten gdzie urzęduje mały człowieczek?
      A tak dla równowagi, kawałek z mojej ukochanej książki o dzieciach i
      rodzicielstwie (Dziecko dla początkujących, Leszek Talko), piszę z pamięci więc
      jest raczej wolnym tłumaczeniemsmile)) To było jakoś tak:
      "Sa rodzice, którzy uważają, ze najlepszym miejscem dla dziecka jest las etc. I
      o dziwo zawsze spotykam ich z dzieckiem w hipermarkecie. I udają, ze mnie nie
      widzą". Po czym następuje opis , co dziecko autora (z opisu co najmniej
      dwuletnie) w tymże wyprawia. Książke baaaardzo polecam-usmiejecie się do łez, a
      ze sklepami jeśli nie ma takiej konieczności to moze lepiej troszkę poczekać...
      Pozdrowienia dla e-mam i maluchów
    • happy.mama.kasi Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 20:59
      Zarzylo nam sie byc w markecie kilka razy, ale na prawde tylko wtedy gdy nie
      mialam innego wyjscia(dodam, ze jestem z Kasia kilka dni wtyg. sama). Maz
      zawsze robi nam wielkie zakupy przed wyjazdem, zeby niczego nam nie brakowalo,
      ale wiadomo- czasem cos wypadnie. Jednak uwazam, ze market, ani super-, ani -
      hiper to nie sa miejsca, na podstawie ktorych dziecko powinno badac Swiat! Dla
      mnie takie wyjscie to ostatecznosc.
      Pozdrawiam
      P.s dziwie sie tym matkom dla ktorych takie wyjscia z Maluchem do hipermarketu
      to standard, sa znacznie ciekawsze miejsca niz "hiper- wylegarnia bakterii".
      pozdrawiam
    • ewa_1111 Re: z dzieckiem do supermarketu? 22.09.05, 22:09
      Niestety często rodzice nie mają możliwości pozostawienia maleństwa z kimś w odmu. Rozumiem ich, bo sami Jeździliśmy z mężem Z Zuzią do marketu budowlanego odległego od miejsca naszego zamieszkania 80km w jedna stronę, a Malutka miała wtedy 5mies. I wcale dobrze przetrwała i podróż i pobyt w sklepi, bo ją wszystko interesowało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja