asia2910
20.09.05, 15:56
Chcę was zapytać dziewczyny o dwie sprawy:
- mój synek (1,5 roku) stał się od jakiegoś czasu prawdziwym "maminsynkiem",
nigdzie się beze mnie nie rusza, kiedyś chodziłam z nim do dziadków,
zabierali go na spacery, razem biegali po podwórku a teraz nie chce, ciągnie
mnie za rękę ich odgania, głupio mi trochę, nie wiem czy to taki wiek, że
musi mieć mamę ciągle na oku, jestem z nim 24 godz./dobę (na wychowawczym),
więc to może dlatego, mi to absolutnie nie przeszkadza, synek jest dla mnie
teraz całym światem i może jestem trochę nadopiekuńcza, chodzi mi głównie o
dziadków bo lubią spędzać z nim czas,
-druga sprawa - pewnie poruszana już 100 razy ale przy okazji pytam - mój
malec ma bardzo ubogi zasób słów, jest "mama", "baba", "kra" - ptaszki,
reszta rzeczy to "paba", więc na spacerze "pabuje" tak na wszystko, znajomi
wysyłają mnie już do logopedy, nie wiem w sumie ma dopiero 1,5 roku, mówię do
niego bardzo dużo (wogóle gaduła ze mnie), czytam itd.
Nie mam znajomych z dziećmi w tym wieku więc proszę was o rady. Dziękuję z
góry.