mamuska21
24.10.05, 09:13
1.maly zjadl na kolacje mleczko z kaszka,w nocy nic nie wypij,to ja sobie
mysle-nad ranem bedzie glodny.maly budzi sie ,ja mu podaje mleczko a on
glowke w druga strone...
2.robie deserek-staram sie,dodaje mleczko,troszke kleiku,owoce,mieszam i
mysle jak pieknie synus to zje-du....a!!!nie chce
3.obisdek-zupka,dodaje troszke maselka,podgrzewam,ubieram malemu
sliniaczek ,sadzam a on zaciska usta-nie chce
4.kolacja-modle sie by wypil mi kaszke z butli zebym nie musiala wachlowac
200ml lyzeczka.NIE,ytzrba zrobic na zlosc mamie
ja sie tak wkurzam,czasem patrze na niego i mysle sobie ze przez to go nie
lubie.jak ja bym chciala miec zarloka...juz nie mam na niego sil i
cierpliwosci