2,5 latka a smierc psa

25.10.05, 11:27
Nasza corka bardzo kocha zwierzeta. Szczegolnie przywiazana jest do dwoch
pieskow Babci. Niestety, ostatnio jeden z nich -prawdziwy psi staruszek -
zdechl po krotkiej, bolesnej chorobie.
Juz na sama wiadomosc o chorobie psa Corka bardzo sie zdenerwowala, plakala,
szlochala, nie dawala sie uspokoic. Potem bylismy u Babci i widziala, ze jeden
piesek jest w ogrodzie (jak zwykle), adrugi lezy na poslaniu w domu i nigdzie
nie wychodzi. Wczoraj dowiedzielismy sie, ze staruszek zostal uspiony, zeby
juz sie nie meczyl.
Najblizsza wizyta u babci najpozniej za tydzien. Nie da sie juz wtedy ukryc,
ze pieska nie ma. Co powiedziec corce? Ze poszedl do psiego nieba (troche
bedzie trudno wytlumaczyc, bo jestesmy niewierzacy i "niebianskie" tematy nie
sa u nas w domu dyskutowane) i jest mu dobrze?
Czy tez - jak radzi Babcia - bezczelnie sciemniac ze "pojechal do szpitala i
sie leczy". Moim zdaniem ten numer nie przejdzie, bo Corka ma swietna pamiec,
poza tym ten pies byl zawsze czescia historyjek, ktore wymysla...ma nad
lozkiem jego zdjecie - mam je teraz schowac i udawac ze sprawy nie bylo? Chyba
nie. Z drugiej strony nie wiem, jak takie skomplikowane sprawy wyjasnic
dwulatce...
    • mama_kotula Re: 2,5 latka a smierc psa 25.10.05, 11:59
      Na pewno nie "ściemniać" bo dzieci w tym wieku pamiętliwe bardzo.
      Dużo zależy też od Waszej córki, na ile jest w stanie zrozumieć pojęcia
      abstrakcyjne typu śmierć, przemijanie, bo dwuipółlatek nie zawsze jest w stanie
      coś takiego pojąć.
      Może nie owijać w bawełnę, powiedzieć, że piesek był już stary i słaby, bardzo
      zmęczony, że zasnął i już nie ma siły się obudzić i nie może już mieszkać z
      babcią? Porównać do więdnącego kwiatka, czy ja wiem, chociaż nie, bo kwiatki
      się kurcze wyrzuca... Sama nie wiem, ale próbuj.
      Co do zdjęcia - nie zdejmować, niech dalej będzie częścią życia Waszej
      córeczki, jak będzie o nim wspominać, wspominajcie razem z nią.
      Podejrzewam, że mi byłoby łatwiej, powiedziałabym, że piesek poleciał do Bozi i
      po sprawie.
      Pozdrawiam
      Marta
    • vvega Re: 2,5 latka a smierc psa 25.10.05, 12:17
      jak byłam mała to miałam taką swoją ukochaną kurke (rodzice wtedy mieli kilka
      kur w kurniku a ta była inna niż wszytkie i dawała mi sie głaskaćsmileniestety ta
      kurka zachorowała i rodzice musieli ją usmiercic, szczegółow nie znam....w
      każdym razie mi powiedzieli że kurke zabrał pewien pan u którego teraz mieszka,
      bo tam ma więcej miejsca do biegania, czy coś takiego, ja w to uwierzyłam i
      chociaż dopytywałam sie o nią ciągle, ale nie płakałam. nie wiem dokładnie ile
      wtedy mialam lat ale pewnie koło 3-4. moja mała ma 2 lata i pewnie teraz bym
      jej nie mowiła o śmierci pieska, ale może za pół roku bedzie mądrzejsza i już
      bym jej powuiedziala...nie wiem, to zależy czy twoja córeczka jest bardzo
      wrażliwa, moja ostatnio zobaczyła starą lakę z potłuczona głową i wybitym okiem
      i bardzo to przezywała....

      napewno jest to trudna decyzja i trudna rozmowa, powodzenia

    • r.kruger Re: 2,5 latka a smierc psa 25.10.05, 12:21
      kłamstwo o szpitalu spowoduje w przyszłości lęki przed badaniami-chorobą kogoś
      z rodziny!!! bo pies nie wróci stamtąd
      odradzam także opowieści że pies zagionął-synek przyjaciółki dłuuugo, bardzo
      długo szukał psa
      jest bajka-wszystkie psy idą do nieba,niewiele trzeba tłumaczyć
      sąsiadka (też nie wierząca) opowiedziała dzieciom że chomik, tak jak babcia
      kiedy był już stary i źle się czuł stał się niewidzialny, porzucił ciało i
      teraz jest ale niewidzialny i nie musi jeść, nic go nie boli....
      ładnie opowiedziane, podziałało
    • pia_ Re: 2,5 latka a smierc psa 25.10.05, 12:23
      A moze jest jakaś książeczka dla dzieci w tym wieku - sama jestem mamą 2,2
      latki, więc wiem, ze maluchy w tym wieku wiele już potrafią zrozumieć -
      oczywiście musi to zostać podane w odpowiedni sposób.
      Zapytaj na tym forum o książkach dla dzieci;
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
      • kotkolot Re: 2,5 latka a smierc psa 27.10.05, 12:25
        Dzieki za rady, dziewczyny. Niestety takiej ksiazeczki dla mlodszych dzieci nie
        ma. Poki co zdecydoewalismy ze powiemy, ale jeszcze nie zdecydowlaismy KIEDY i
        jak dokladnie. Pewnie w ten weekend, zeby zdarzyla sie oswoic z ta mysla przed
        wyprawa do Babci. Trzymajcie za nas kciuki.
Pełna wersja