mal.go.sia
01.11.05, 08:35
Pobieralismy wczoraj Olowi krew do badania. Mial miec pobrane trzy probki -
morfologie, przeciwciala alergiczne i grupe krwi (na ktora uparl sie moj
maz "zebysmy wiedzieli"). Pani pielegniarka poradzila, zeby z czegos
zrezygnowac, bo zbyt duzo tej krwi pobierzemy i dzieciak moze wpasc w anemie.
Olo wyl histerycznie przez caly czas, do tej pory ma popekane naczynka na
buzi od tego placzu. Zrezygnowalismy z oznaczenia grupy krwi, bo to najmniej
pilne. Ja nie widze sensu w tym badaniu - i tak, jesli cos sie stanie,
lekarze najpierw oznacza grupe krwi, nikt mi nie uwierzy na slowo. W szkole
bedzie mial oznaczona grupe razem z innymi dziecmi.
A Wy - czy znacie grupe krwi swoich dzieci ? I czy robiliscie badanie
specjalnie, czy zrobiono je w szpitalu po porodzie ? Jak korzystacie z tej
wiedzy - macie przy sobie (przy dziecku ?) oryginal wyniku ? Wyszywacie mu na
ubranku razem z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu mamy ?