iwi.c
01.11.05, 12:32
Witam. Mój syek ma 10 miesięcy. W dzień pogodny, wesoły, kochany. W nocy
marudny, wciąż kweka, płacze. Wstajemy do niego z mężem po 10 czasem nawet
więcej razy. Już nie wiem co robić. Jesteśmy fizycznie i psychicznie
wyczerpani. Mam też starszą córcię. Ma dwa latka. Ona też długo nie
przesypiała całej nocy, ale Mikołaj to już przegina na maksa. Może macie
jakieś sposoby na spokojny sen waszego maluszka i wasz? Proszę pomóżcie,
przeciez to problem dosyć powszechny prawda?