o rok wcześniej do szkoły

23.11.05, 14:05
czytałyście już co zamierzają
serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3028072.html
co oni jeszcze wymyślą
    • charl75 Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:24
      W sumie ja bym nie miala nic przeciwko, szczegolnie pomysl z przedszkolem mi
      sie podoba. Wydaje mi sie, ze dzieci teraz sie jakos szybciej rozwijaja i
      przystosowuja lepiej wiec czemu nie obnizyc tego wieku. Wszystkie znane mi
      przypadki kiedy dzieci poszly wczesniej do szkoly sie sprawdzily, poza tym w
      innych krajach jest to dosc popularne.
      • magdalenkaaa78 Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:32
        A kto będzie te przedszkola sponsorował? Już teraz nie dość, że płatne, to
        przepełnione.
        • ada.dobra Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:33
          no właśnie
      • ada.dobra Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:32
        no właśnie tak siedzę i myślę.Teraz przecież szkoly inaczej funkcjonują, nie ma
        ocen w pierwszych trzech klasach, dzieci mają bardzo fajne przedmioty i zajęcia.
        Takie zajęcia bardzo rozwijają i jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż
        trzymanie dziecka w domu. Może i racja, ale jakoś szkoda jak pomyślę że za
        2,5r. moja córa pójdzie do szkoły.

        • magdalenkaaa78 Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:55
          Ja nie twierdzę, że sam pomysł jest zły. Ale nie wyobrazam sobie, mimo niżu
          demograficznego, żeby było możliwe "upchnięcie" naszych wszystkich dzieciaczków
          w dostępnych budynkach. No, chyba że na trzy zmiany. I 6-latek bedzie wracał do
          domu o 18 a potem padnie na nos. Następnego dnia też pojdzie na 12 do szkoły,
          ciekawe, kto z nim do tej pory będzie siedział...na 8 rano do świetlicy?
    • czarnauk Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 14:57
      drogie panie, więcej optymizmu smile zaufajmy ludziom doswiadczonym w tej materii smile)
      pozdrawiam surprised)
      • ada.dobra Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 15:03
        ludziom doświadczonym??? hmmm no nie wiem no nie wiem czuje że ten rząd cały da
        nam popalić
        • czarnauk ... bez przesady ... 23.11.05, 15:08
          ... przeżylismy poprzedni, przeżyjemy i ten wink)
          • magdalenkaaa78 Re: ... bez przesady ... 23.11.05, 15:13
            Tylko jak pzreżyjemy? ile znowu przyjdzie nam za to zaplacić?
            A co do tego zaufania, o ktorym ktoś wspomniał to mnie obowiązuje zasada
            elementarnego braku zaufania do grupy trzymającej stołki bo im z rzadka i tylko
            przez przypadek udaje się coś w miarę sensownego. reszta nie nadaje się do
            niczego.
            • czarnauk Re: ... bez przesady ... 23.11.05, 15:18
              straszne z was pesymistki! kto was nauczył takiego narzekania... współczuję...
              • magdalenkaaa78 Re: ... bez przesady ... 23.11.05, 15:21
                To nie ma nic wspolego z narzekaniem, to trzeźwa ocena sytuacji. Nikt Cię nie
                nauczył realnie patrzeć na świat?
                • czarnauk Re: ... bez przesady ... 23.11.05, 15:37
                  owszem, dlatego tez wiem że narzekaniem niczego nie zmienię, to wszystko w tym
                  temacie, jeszcze raz - więcej optymizmu!
                  pozdrawiam
                  • magdalenkaaa78 Re: ... bez przesady ... 23.11.05, 15:39
                    jeszcze raz napiszę - to nie narzekanie, to ocena sytuacji. A co do optymizmu -
                    wiesz, ci, co wierzyli, że mają pierwszeństwo na pasach często leżą na
                    Powązkach.
                    • charl75 akurat bez sensu porownanie 23.11.05, 17:34
                      Ja zgadzam sie z czarnulka ze wcale tak zle nie bedzie, troche optymizmu. Poza
                      tym ja uwazam, ze lepiej jak dziecko idzie i ma kontakt jak najwczesniej z
                      rowiesnikami, bo go to rozwija i uczy relacji miedzyludzkich. A co do
                      narzekania to rzeczywiscie czytajac tu niektore posty mozna odniesc wrazenie ze
                      nic dobrego sie nie dzieje w zyciu tylko problemy, problemy i problemy.
                      • magdalenkaaa78 Re: akurat bez sensu porownanie 24.11.05, 08:15
                        Moje dziecko chodzi do żłobka - ale to moja decyzja, nie wymuszona przez
                        innych. zresztą jak tu mowić o optymizmie - co, nagle więcej pzredszkoli
                        powstanie i szkół? Jakiś polityk klasnie w ręce i nam sal do nauki przybędzie?
                        Do tego optymizmu proponuję dodać duzą szczyptę realizmu.
                        • czarnauk miałam się nie odzywać już ale... 24.11.05, 09:12
                          ... widzę że pani jest z rodzaju tych "jazgotliwych", wytłumacz mi prosze skąd w
                          tobie tyle złośi, czy jak ktoś jest optymistą a nie "realista" należy go zlinczować?
                          • magdalenkaaa78 Re: miałam się nie odzywać już ale... 24.11.05, 10:26
                            nie jestem jazgotliwa, bo "jazgotliwymi" to mozesz sobie określać małe
                            szczekające pieski.... I nie ma we mnie złości - dziwi mnie tylko przesadny
                            optymizm w sytuacji, kiedy do tego optymizmu powinno być daleko. Co do
                            linczowania to nie wiem, o czym piszesz. Ja przedstawiłam swoje zdanie, ty się
                            z nim nie zgodziłaś. Tyle. Dyskusja jest bez sensu bo ty i tak wiesz lepiej nie
                            tylko jak będzie ale i co ja myślę.
                            • czarnauk brawo! 24.11.05, 10:52
                              ... to dobry początek aby odbudować wiarę w siebie i innych! więcej usmiechu na
                              codzień!
                              pozdrawiam surprised)
        • ewa2000 Re: o rok wcześniej do szkoły 24.11.05, 14:26
          Rząd niewatpliwie da nam popalić, ale nie w kwestii wcześniejszej edukacji
          dzieci.
    • jagoda2 Re: o rok wcześniej do szkoły 23.11.05, 21:46
      Generalnie popieram, mam tylko nadzieję, że osobne będą klasy dla 6-latków i 7-
      latków. Nie wyobrażam sobie, by moja córka urodzona 20 grudnia 2002 (rocznikowo
      6-letnia), chodziła do klasy z 7-latkami urodzonymi w styczniu lub pierwszej
      połowie roku 2001.
      Jagoda
      • mamadacja Re: o rok wcześniej do szkoły 24.11.05, 11:03
        Cały pomysł może i fajny...Ale problemy są i to duże - nie chcę żeby mnie ktoś
        zmuszał do płacenia za przedszkole - to nie mała opłata a brzmi jak kolejny
        haracz dla państwa. Obowiązkowe sprawy (szkoła itd. ) są mniej lub bardziej ale
        w świetle prawa darmowe. Poza tym, jak już ktoś zauważył system zmianowy
        implikuje mnóstwo problemów już teraz, więc nie będzie lepiej jak dojdzie
        kolejny roczniksad Brak nauczycieli, sal (szkoły niedawno pozamykano - i to
        sporo). Takie posłanie dziecka do szkoły rok wcześniej zmusi mnie prawdopodobnie
        do rezygnacji z pracy (sic!). Jestem młoda na rynku, jeszcze za mało zarabiam i
        nie mam doświadczenia, nie stać mnie na opiekunkę, a świetlica mi się nie
        uśmiecha. Mi się to po prostu nie opłaca, i w tym aspekcie nie będzie korzystne
        dla dziecka - ja bez pracy, niezbyt szczęśliwa - dziecko również. Cała sprawa
        wymaga chyba stworzenia nieco większej ilości ustaw rozwiązujących te problemy
        niż się wydaje. Boję się, że znowu uchwalą jedną ustawę zapominając o pobocznychsad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja