czy zostawilybyscie 2 latka....

10.12.05, 22:24
Niki w czerwcu bedzie miec 2 latka, moja teciowa mieszka w zielonej gorze,
wiec Niki ja rzadko widzi, tesciowa upiera sie aby wziasc niki na 2 miesiace
do siebie ja nie chce jej dac, Niki przebywa praktycznie tylko ze mna , tate
widzi poznym wieczorem,reakcje Niki na innych zaczynaja sie placzem a potem
jakos sie przyzwyczaja, nie chce tu zle sie wyrazic, chodzi mi tylko o to czy
dalybyscie dziecko tak daleko ?i na tak dlugo? pozdr
    • katklos Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 22:31
      Dwulatka? Na dwa miesiące?? nigdy w zyciu!!!
    • kasia1302 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 22:33
      Dzieci czasem zadziwiają może ten pobyt nie być wcale taki tragiczny. Moj
      córka, 22 miesiące ostatnio była z moją mamą tydzień (była chora, ja miałam
      dużo pracy), wprawdzie zna mamę doskonale, często się widuja, ale i tak się
      denerwowałam. Do 1,5 roku mała przebywała praktycznie cały czas ze mną. Pobyt
      okazał się fantastyczny. Chociaz ja dwóch miesiecy bez dziecka sobie nie
      wyobrażam i nie widziałabym takiej potrzeby (mówię o sobie).
      • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 22:46
        no wasnie ja nie chce, a tesciowa dzwoni i mowi ze nie mam nic do gadania ze ja
        zabiera na lipiec i sierpien a moja mala ja widziala chyba z 4 razy ........
        • cubus1 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 23:00
          Z moja mama moj syn wyjezdza bardzo czesto a zaczal jak mial 6 miesiecy lecz
          zna ja doskonale i kocha rownie mocno jak mnie smile
          No i mam do niej stuprocentowe zaufanie i nawet uwazam ze lepiej sobie radzi z
          nim niz ja.
          A znasz dobrze tesciowa? Ufasz jej? Ma takie same metody wychowawcze?
          Rozwaz za i przeciw.
          2 miesiace to naprawde bardzo dlugo moze jakos to rozlozysz.

          Osobiscie uwazam ze dla dziecka ktore nie zna tej osoby moglby to byc
          szok,moglaby poczuc sie odrzucona,zostawiona w obcym miejscu.
          Nie,ja bym sie nie zdecydowala.
          • katklos Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 23:06
            Jasne, ze gdyby dziecko znało babcie, widywało ja na co dzień, gdyby się dobrze
            znali, to pusciłabym...choć nawet wtedy nie na 2 mieisące....ale w sytuacji jaką
            opisujesz - absolutnie nie!!! I co to znaczy, ze tesciwa dzowni i INFORMUJE Cie
            ze zabiera dziecko na lato??? Jak dla mnie - nie do przyjęcia.
            • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 10.12.05, 23:26
              najpierw powiedziala to mojemu narzeczonemu, wiec mu wyjasnilam ze nie, a on ze
              by dal Niki,,, dzis dzwoni tesciowa i mowi ze ja zabiera ma 2 mies!!! jutro
              przyjezdza na 2 dni bo od nas wylatuje do wloch - wiec bedzie dyskusja, ja nie
              znam dobrze tesciowej sama ja chyba te 4 razy widzialam, metody wychowawcze ma
              inne lacznie zjedzeniem, Niki jest alergikiem a tesciowa by dala jej wszystko,
              tak samo z zabawkami Niki nie moze miec zabawek porozrzucanych tylko pochowane
              i jedna ma sie bawic, ja jej pozwalam potem sprzatmy razem, Niki nie wolno
              samej jesc bo brudzi wiec babcia stoi ze scireczka nad nia i ciagle wyciera
              itd, Niki ja widziala malo, raz jak miala 2 mies to byl sierpien, potem w
              marcu,potem w lipcu, i teraz w pazdziernku i noi jutro....naprawde ona ja malo
              zna i ja tesciowa ale jak ich przekoanc ?????
              • galela Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 00:06
                Nigdy w życiu. Nawet 7-latka bym nie zostawiła. Poza tym tak małe dziecko nie
                rozumie że mama wróci. Będzie mysleć, że je zostawiłaś na zawsze. Szczególnie,
                że babci nie widuje na codzień. Baardzo chory pomysł. Jak przekonać? Nie wdawać
                się w dyskusje. Bo tak naprawdę to jest poza dyskusją. Ja chyba obróciłabym to
                w żart.
              • aw271 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 09:28
                Wlasnie doczytalam! Nie dawaj tej babie dziecka!!! to ty jestes matka i ty
                decydujesz! A jak tesciowa ma silna potrzebe opiekowania sie kims to niech se
                kupi psa!
              • nchyb Tak, ale na o wiele krócej n/t... 14.12.05, 16:12

        • wierzba_b Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 15:40
          edycia274 napisała:

          > no wasnie ja nie chce, a tesciowa dzwoni i mowi ze nie mam nic do gadania ze ja
          > zabiera na lipiec i sierpien a moja mala ja widziala chyba z 4 razy ........

          Edycia, na takie teksty jest tylko jedna odpowiedź: "Myli się mama. Nigdzie mama mojego dziecka nie zabiera, bo ja się na to nie zgadzam. I to mama nie ma tu nic do gadania, a nie ja, bo to jest moja córka, a nie mamy. Nie będę z mamą więcej na ten temat dyskutować, ta decyzja jest ostateczna." I powtarzać to do upojenia, jak zdarta płyta. Nie wdając się w tłumaczenia (a tym bardziej w dyskusje), po co, na co i dlaczego.
          Wytłumaczyć (ale też nie dyskutować, tylko wyjaśnić swój punkt widzenia) to możesz narzeczonemu. Ale w cztery oczy, nie przy teściowej broń Boże. I uświadomić, że bez Twojej zgody Nika nigdzie nie pojedzie, nawet jeśli on by nie miał nic przeciwko. A gdyby próbował lecieć tekstami "a co mi zrobisz", to spokojnie powiedz, że pójdziesz na policję. Mężem Twoim nie jest, więc zabranie dziecka przez niego (a co dopiero przez babcię) dokądkolwiek bez Twojej zgody z punktu widzenia prawa jest porwaniem.
          Swoją drogą, najbardziej to mnie ten Twój narzeczony przeraża. A konkretnie jego totalne olewanie tego, co Ty myślisz i uważasz.
      • ibulka Re: NIE NA TAK DŁUGO! 13.12.05, 19:36
        Moja Julka ma teraz 2 latka i nie odważyłabym się na takie coś...
        Najdłużej bez rodzicow była tydzień - ale to na wakacjach.
        • justyna9926 Re: 16.05.06, 07:52
          2 miesiace to bardzo dlugo zwlaszcza dla tak malego dziecka, ktore jest bardzo
          zwiazane z matka a twoja tesciowa jest nie w porzadku mowiac ze ja zabiera a ty
          nie masz nic do powiedzenia. To jest wkoncu twoje dziecko i to ty powinnas
          zdecydowac czy chcesz je zostawic u niej przez 2 miesiace.
          Ja ci powiem osobiscie mimo ze jak wiesz sa rozne problemy z dziecmi i czlowiek
          czasem ma juz naprawde dosc to nigdy nie zdecydowalabym sie na tak dlugi okres
          zostawic dziecka nawet u ukochenje babci a co do piero u osoby ktora widzialo
          kilka razy w zycia.
          Jesli mozesz to przyjedz do tesciowej, niech mala sie troche oswoi i jak bedzie
          sie dobrze czula w jej towarzystwie to wtedy mozesz sprobowac ja zostawic np.
          na tydzien, dwa.
    • figrut Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 00:07
      Nie, nie zostawila bym dziecka przynajmniej do 5 lat na dwa miesiace. A dlaczego
      ? Bardzo wazne powody podalas juz Ty , a ja dolacze jeszcze jeden - gdy moja
      corka miala 5 lat, wyjechalam na dwa miesiace do pracy do Szwecji.Po moim
      powrocie corka mnie nie poznala i na moj widok zaczela uciekac. Teraz ma juz 15
      lat i jak jej czasem przypomne tamten wyjazd, to zawsze mowi ze myslala wtedy ze
      ja zostawilam. Corka zostala wtedy z babcia, z ktora mieszkala wraz ze mna od
      urodzenia. Mama opowiadala ze mala bardzo za mna tesknila. Nigdy wiecej nie
      popelnie takiego bledu za zadne pieniadze. Pozdrawiam.
      • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 00:15
        Dziekuje dziewczyny , podbudowalo mnie to tego by jutro jasno i stanowczo
        powiedziec nie !!!czuje ze bedzie wojna bo mi nie odpusci,kiedys sprawila mi
        przykrosc zaraz po tym jak Niki byla po operacji zapamietalam to do dzis, i nie
        ufam jej,,,,jutro to chyba wszystko powiem jakby co,pozdrawiam
        • hanna26 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 00:36
          Edycia,
          Ja w ogóle nie rozumiem, po co ty chcesz swoją teściową przekonywać? To
          przecież bez sensu. Powiedz jej, że dziecko nigdzie nie jedzie, taka jest twoja
          decyzja i koniec. Dlaczego masz się jej tłumaczyć, przekonywać itd. Daj spokój,
          powiedz jej raz, utnij dyskusję i nie wracajcie już do tego tematu. Bo inaczej
          możesz jej jeszcze coś przykrego nagadać, ona sie obrazi, i na co to komu?
          • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 00:54
            masz racje ...po co mi to ....sad
    • antonina_74 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 01:21
      Na 2 miesiące może nie, ale na początek na weekend, tydzień, dwa, niech się
      mała przyzwyczaja do babci a w kolejne wakacje już może zostać na długo. Ja bym
      oddała dwulatkę (gdyby ktoś ją chciał wziąć, rzecz jasna, jakoś mojej dwulatki
      żadna babcia nie chce) na, powiedzmy, tydzień, i zobaczyła co będzie.
      Moja siostra w wieku 2 lat i 4 mies. wyjechała na 2 tygodnie z babcią - ale
      babcię znała i widywała przynajmniej raz na tydzień.
    • edytkus Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 05:48
      Piszesz ze rzadko tesciwoa widujesz, tak wiec to jest obca osoba tyle ze tesciowa sie zwie wink Obcemu
      dziecka bym nie dala nawet na dwie minuty a co dopiero dwa miesiace surprised
    • ladyq Zdecydowanie nie!!!! 11.12.05, 07:58
      Córka jest moim zdaniem jeszcze za mała na tak długą rozłąkę, co innego jechać
      do babci, na dwa dni, ale dwa miesiące.....!!!! Zarówno wówczas ona będzie
      tęskniła jak i TY. Co innego jak będzie starsza, w wieku np szkolnym, to
      wówczas zrozumiały i nawet wskazany będzie dłuższy wakacyjny poyt u babci.
      • aw271 Re: Zdecydowanie nie!!!! 11.12.05, 09:23
        Na pewno nie na dwa miesiace, nawet dla mojego 4 latka 2 miesiace bez mamy to za
        dlugo. Mala jest w wieku kiedy jest do Ciebie bardzo przywiazana.Jak dasz
        dziecko na tydzien to i tak bedzie bardzo dlugo, a pewnie i tak bedziesz ciagle
        wydzwaniac i okrutnie tesknic(niestety mnie tesknota dobija).
        • arla5 Re: Zdecydowanie nie!!!! 11.12.05, 09:41
          popieram poprzedniczki,absolutnie nie puscilabym malej!i bez zadnego
          tlumaczenia tesciowej,po prostu takie jest moje zdanie i juz,w koncu to Ty
          jestes matka.pozdrawiam serdecznie!
          • aka10 Re: Zdecydowanie nie!!!! 11.12.05, 12:45
            W zyciu bym na 2 miesiace dziecka nie dala.Jak bardzo chce,to pojedz tam z mala
            na tydzien.Pozdrawiam.
            Ps.Z drugiej strony zastanawiam sie,jak dorosla osoba moze miec tak idiotyczne
            pomysly.Mysli tylko o sobie,a dobro dziecka,to dla niej na drugim planie...
    • 76kitka Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 13:00

      nie
    • jakw Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 16:47
      Nie, zwłaszcza że rzadko się widują, daleko (więc chyba ciężko będzie wpadać na
      weekend). Ale może byś pojechała np na 2 tygodnie razem z Niki? Niech spędzi
      trochę czasu z babcią.
      • jasio04 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 17:12
        absolutnie nie prosty przyklad ja pojechalam z moim synkiem odwiedzic mame na
        3-tygodnie kiedy wrocilismy nie chcial przez pierwszy tydzien zostac ze swoim
        tatanawet na 5 minut mimo ze przed wyjazdem go uwielbial
        • ankaiw Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 11.12.05, 19:54
          Nigdy!!!!! brrr... aż mnie ciarki przeszły po plecach, bo to pomysł w stylu
          mojej teściowej...

          U mnie mąż kiedyś pojechał na miesiąc w delegację, co prawda przyjeżdżał w
          weekendy. Efekt??? Mały (wtedy 1 rok) zaczął chodzić ze smokiem na okrągło, a w
          nocy - gdy mąż był w domu - nie pozwalał mu do siebie podejść z mlekiem.
          Kończyło się histerycznym płaczem, choć wcześniej to właśnie mąż go zawsze
          karmił w nocy.
          Druga sprawa, nie wyobrażam sobie rozłąki z synem dłuższej, jak dzienny czas
          mojej pracy. Nie wspominając nawet o 2 miesiącach...
    • elik12 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 06:58
      na dwa miesiace na pewno nie. To dlugo, a dla dziecka w tym wieku - wiecznosc.
      POjechalabym z dzieckiem na kilka dni, zobaczyla jak sie czuje i dogaduje z
      babcia i wtedy zdecydowalabym na jaki okres czasu dziecko moze zostac i czy w
      ogole. Z opcja odbioru wczesniej oczywisciewink
    • karolcia801 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 08:02
      W życiu nie oddałabym córki kobiecie której dobrze nie znam, której nie ufam,
      która widziała moje dziecko 4 razy w przeciagu 2 lat!!!!!! Absolutnie nie, ty
      jesteś matką i ty decydujesz o swoim dziecku, Nierozumiem co to
      znaczy "przyjadę po dziecki i koniec"! Co to za kobieta??!!!!

      Napisz jak po rozmowie...
    • wenus.z.willendorfu ABSOLUTNIE NIE 12.12.05, 08:45

    • zuza2be Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 08:46
      Mój syn 5l, został w ostatnie wakacje na tydzień w Babci. Miałam go zabrać ale
      po namowie Babci został tam jeszcze 2 dni. Przeżył to strasznie. Ja bym nie
      zostawila swojego 2 latka na całe 2 miesiące. Poza tym dziecko opdobno łatwiej
      to znosi niz matka. Czy Ty to zniesiesz? Ja przez tydzien miałam problem....
      ale może po prostu jestem dzika jakaś .....
      • gosiawitek Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 09:10
        nie rozumie o co ta dyskusja, dlaczego mala miała by tam jechać ?
        czy nie ma sie nia kto zająć ty pracujesz?
        moj synek ma 2,7lat ale nie zostawiła bym go nawet na dwa dni z obcą osoba brrr.
    • reniadt Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 09:47
      Jejku, myslalam ze w normalnym zyciu takie rzeczy sie nie zdarzaja. W zyciu nie
      zostawilabym swojego dziecka na tak dlugo nawet z babcia ktora widuje
      codziennie, a co dopiero z taka ktorej nie zna. Jak bedzie mial z 10 lat to
      moze na wakacje pojedzie, ale teraz nigdy. Moja kolezanka byla chyba z miesiac
      w szpitalu, jak wrocila do domu to jej 4 letni syn juz traktowal ja jak obca. Z
      mezem robilismy podyplomowke i musielismy jezdzic na dwa dni do szkoly z
      noclegiem. Nasz 2-latek byl obrazony na nas, nie chcial z nami rozmawiac,
      przytulac sie. To byly najgorsze chwile. Dzieci bardzo szybko sie odzwyczajaja,
      maja zal. Nie ryzykowalabym tego zeby dziecko sie balo ze Cie stracilo.
      Oczywiscie ze syn broni matki i wyslalaby jej dziecko, ale to Ty decydujesz, Ty
      jestes matka. Jak ja wyslesz to otrzyamsz z powrotem inne dziecko, dziecko
      ktore dlugo, dlugo bedzie zapominac tamten okres. Jak babcia chce widziec
      wnuczke to niech sie pofatyguje do was, niech sobie wynajmie pokoj w hotelu i
      ja odwiedza. Nie ma prawa komunikowac, ze ja zabiera, nie do pomyslenia.
      Wolalabym zaryzykowac urazenie osoby ktora nie wie o co prosi niz dac dziecko.
      Szkoda tylko dziecka by bylo gdybys sie zdecydowala ja oddac na tak dlugo. Sama
      dobrze wiesz co czujesz, jak brakowaloby Ci coreczki, jakbys sie czula
      zostawiajac ja, patrzac w jej smutne oczka. Intuicja podpowie Ci rozwiazanie.
      Nawet najlepsza babcia nie zastapi mamy.
      • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:03
        Noi rozmowa zaczela sie,,, ja swoje Oni swoje, zobaczymy, a najlepsze ze jutro
        leca do Wloch i juz wpadli na mysl by Niki zabrac
        • agnieszka_gk Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:32
          Jak to "ONI" swoje ? To twój narzeczony/mąz też jest po stronie swojej mamusi ?
          No to nie masz łatwo, ale walcz, choć zdaje się jesteś trochę na straconej
          pozycji ! Co to znaczy: "teściowa informuje i mówi, że nie masz nic do
          gadania" ?!! To chyba jakaś paranoja.
          • karolcia801 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:40
            Oj współczuje Ci, współczuję.Ale odnoszę wrażenie że teściowa jest silną
            kobieciną i postawi na swoim..a ty...ulegniesz.Sorry ale takie mam wrażenie.

            Poweidz NIE i KONIEC DYSKUSJI nawet jak to zakończy się kłótnią czy obraza
            stanu.Masz swój rozum i intuicję!!! Nie daj się manipulować.Owszem tydzień...
            ale dwa miesiące??!!! Widać że partnerowi też by chyba było na rekę że dwa
            miesiące nie będzie córki.Bo jeżeli on jeszcze Cie namawia to cos jest nie
            tak....
        • mruwa9 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:37
          Czy dziecko to rybka w akwarium, ktora mozna sobie przestawiac z kata w kat? W
          ogole nie rozumiem: co Ty chcesz negocjowac? Dla dwulatka nawet tygodniowa
          rozlaka z mama to cala wiecznosc. Jesli kochaja wnuczke i maja na celu jej
          dobro, niech racza byc uprzejmi to zrozumiec. Jesli ja kochaja i tak bardzo sie
          nia chca zaopiekowac, niech pobawia sie z nia przez godzine w jej wlasnym
          pokoju, w Twojej obecnosci. Niech sprobuja zmienic dziecku pieluszke, o ile
          uzywa. Niech z nia porozmawiaja, moze niech zabiora ja na spacer na 2 godziny.
          Dadza sobie rade? Swietnie, tyle dziecku wystarczy. Jesli widzieli mala
          zaledwie kilka razy, to sa dla niej obcymi ludzmi. Wybacz, ale ta sytuacja
          wydaje mi sie tak nieziemska, ze az trollem traci..
        • antonina_74 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:45
          Idźcie na jakiś kompromis. Puścisz na tydzień, w sensie że sama zawieziesz małą
          do babci i zostaniesz tam dzień-dwa żeby zobaczyć jak jej tam jest. Wytłumacz
          babci że najpierw musi poznać dobrze wnuczkę, jej zwyczaje, rytuały, że
          psycholog twierdzi (autorytet czasem dziala smile że nie wolno na tak długo
          zostawić.
          Nie przeganiaj babci zupełnie i nie odrzucaj całkiem propozycji bo babcia się
          zbiesi i za 10 lat jak będziesz chciała się dziecka pozbyć na wakacje to babcia
          powie "a wtedy to nie chcialaś". Nie ma sensu robić sobie wroga i traktować
          teściowej zbyt ostro - zawsze można znaleźć kompromisowe rozwiązanie.
        • sylwia.ax Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:51
          POzwól ze zapytam, a po co zabierać takie małe dziecko do Włoch? A tak w ogóle,
          to naprawdę któs wpadł na tak idiotyczny pomysł?? Czy to jakiś trollowy żart?
        • koralutek Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:53
          Nie daj się, to twoje dziecko i twoja decyzja, a nie teściowej, powodzenia
          w "negocjacjach".
        • reniadt Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 13:18
          Normalnie jak to czytam to mam wrazenie ze Twoj narzeczony i jego mama naleza
          do jakiejs wloskiej mafii. Czy Ty nie masz nic do powiedzenia. Utnij ich pomysl
          mowiac ze postanowilas ze dziecko nigdzie nie wyjedzie, chyba ze z Toba i
          koniec dyskusji. Nie jestes smarkula i mam nadzieje ze nie jestes zalezna
          finansowo od rodzinki. Sorry ale Twoj narzeczony to tez niezly jest skoro sie
          nie liczy z Twoim zdaniem. Normalnie jakbym czytala o jakims sredniowieczu,
          gdzie kobieta nie moze decydowac o sobie, bo Twoje dziecko to tak jak Ty.
          Ciekawi mnie zakonczenie tej historii i czy sie okazesz mieczakiem, czy kobieta
          z charakterem. Nie wiem jakich mozna uzyc argumentow zeby Cie obudzic i
          uzmyslowic, ze "oni" nie maja tu nic do powiedzenia, a sila Ci jej nie zabiora.
          No chyba ze "tesciowa" ma zamair wogole wywiezc mala za granice zebys jej nigdy
          nie zobaczyla, potem narzeczony dolaczy do niej i beda sobie wychowywac Twoje
          dziecko. Moze tu juz troche fantazjuje, naogladalam sie duzo podobnych historii
          w Tv. Mam nadzieje ze napiszesz nam wszystkim co w koncu postanowilas i jak
          zakonczylo sie to szarpanie o dziecko.
    • sylwia.ax Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:45
      Zgadzam się z dziewczynami ze NIE. Prawde mowiac nie zostawiłabym dziecka z
      osobą którą ledwie zna nawet na 2 dni, niezależnie od tego czy to babcia którą
      rzadko widuje czy obca niania.
      • chimba Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:52
        I ja też zgadzam sie z dziewczynami, nie i jeszcze raz nie, co innego jak
        dziecko na codzień ma kontakt z babcią - a co innego jak od święta, przecież
        dla dziecka to obca osoba.
        A już mnie powaliło to iż, chce mała zabrac do Włoch i to jutro - niby z jakiej
        racji?
        Ale tu możesz sie wyłgać, iz nie masz paszportu dla dziecka, no bo chyba taki
        jest potrzebny.
        W życiu nie póściłabym tak małego dziecka na dwa miesiace nawet do babci, którą
        zna bardzo dobrze.
      • mamahanki Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 17.05.06, 15:58
        daj nr telefonu do tesciowej zalatwie za Ciebie sprawesmile
    • chimba Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 10:54
      Pokaż nam a przede wszystkim sobie, iż jesteś silną kobietą. Wiesz zawsze
      możesz w celu ugody powiedzieć, iż mała może pobyć z babcią przez dwa tygodnie
      w wakacje, ale razem z Tobą.
      Pozdrawiam i trzymaj sie
      • joln nigdy w zyciu...!!!! 12.12.05, 11:35
        • wesolek11 Re: nigdy w zyciu...!!!! 12.12.05, 11:51
          NIE!!!
    • karolcia44 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 12:51
      Moja córka ma już 4 i pół latka ale od czasu do czasu moja teściowa wyskakuje z
      pomysłem, żeby ją zostawiś na kilka dni u niej. Zawsze jej odpowiadam, że nie
      poto urodziłam dziecko żeby teraz nie mieć czasu się nim zajmować. Ja akurat na
      moją teściową nie mogę narzekać, gdyż na każdy sygnał, że potrzebna nam pomoc
      związana z opieką nad córką(praca, chorobaitp.), zaraz do nas przyjeżdża.
      Ale dać dziecko na 2 miesiące właściwie obcej kobiecie?! W życiu!!
      Sama zostawiłam córkę na półtora miesiąca z mężem, gdy musiałam jechać do
      Szwecji. Przeżyłam to chyba bardziej niż ona, ale mąż puszczał jej ciągle
      kasety video ze mną w roli głównejsmileNigdy więcej!!
    • misia311 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 13:49
      W sytuacji, która opisujesz nie zostawiłabym córki
    • magda505 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 14:37
      Ja bym nie zostawiła na tak długo mojej córci i żadne argumenty babci by mnie
      nie przekonały.dla takiego malucha 2mies to cała wieczność a przez 2mies można
      dziecko nauczyć innych przyzwyczajeń itd.a później same problemy.
      • mamakasienki1 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 15:27
        nigdy w życiu nie dałabym nikomu dziecka na tak długo.
        To Twoje dziecko Ty jesteś matką, a dziecko to nie zabawka do oddawania i
        zabierania tylo żywa istota, która czuje i myśli.
        Moja teściowa też ma takie pomysły ale małej nie dostanie i koniec.
        Trzymaj się swojego i nie daj sobą manipulować.
        • anka1 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 15:50
          jak rozumiem to nie jestescie malzenstwem, a wiec to nie jest twoja tesciowa.
          to obca kobieta i nie oddawaj jej dziecka za zadne skarby. chyba, ze chcesz je
          skrzywdzic.
          • edycia274 NIE JESTEM TROLLEM !!!!!!! 12.12.05, 17:02
            chodzi o to, ze moj Czarek by ja dal poniewaz wie ze jego mam jest uczuciowa i
            zle przezywa rolake z wnuczka a nawet nim samym, i dlatego powiedziala ze ja
            bierze i koniec i nie bedzie sluchac moich sprzeciowow, a z Wlochami wypalila
            bo mowi ze my sobie odpoczniemy mala pozwiedza itd, a w sobote mamy slub i nie
            bedziemy sie streowac dzieckiem, ja juz dzis powiedzialam co mysle i koniec,a
            chcialam poznac Wasze zdanie drogie Mamy, aby wiedziec czy tylko ja jestem taka
            nie dobra ze chce miec dziecko tylko dla siebie...pozdrawiam
            • sylwia.ax Re: NIE JESTEM TROLLEM !!!!!!! 13.12.05, 10:22
              Nie czuj się urazona tym trollem. ale to po prostu taka totalna abstrakcja, ze
              az trudno uwierzyć. A co do Włoch, to cóz 2 latek miałby wynieśc ze
              zwiedzania??? CHyba totalne zmęczenie. I uwierz mi ze większośc mam tak ma, ze
              trudno byłoby im znieśc rozłąkę z dzieckiem. I nic w tym złego. I gratuluję ze
              udało się postawić na swoim.
              pozdrawiam
    • efrystacka ani na godzinę!!! 12.12.05, 22:04
      LUDZIE!!! Przecież dziewczynka nie ma jeszcze nawet 2 lat(czy dobrze rozumię?)
      Dziecko w tym wieku przeżywa dużo stresów związanych z nauką chodzenia,
      mówienia, nocniczkowania itd. Po cóż nakładać jej kolejne stresy, ONA
      najbardziej potrzebuje teraz mamy i taty i nikogo więcej i basta!
      Swojego dziecka bez potrzeby(a takiej tu nie widzę) nie oddałabym nawet na
      godzinę.
      Mamo DZIEWCZYNKI wyobraź sobie całe dnie i noce bez NIEJ!!!!!!!!!!!
      Na Twoim miejscu serce by mi pękło.

      Z niecierpliwością czekam na rezultaty i Twoje postanowienia.
      • vibe-b Re: ani na godzinę!!! 12.12.05, 23:22
        efrystacka napisała:


        > Swojego dziecka bez potrzeby(a takiej tu nie widzę) nie oddałabym nawet na
        > godzinę.
        >



        A nie histeryzujesz troche?
        Dwa miesiace to rzeczywiscie moze za dlugo, ale jesli nie jestes w stanie
        zostawic dziecka nawet na godzine, to chyba powinnas sie leczyc.
        • efrystacka Re: ani na godzinę!!! 13.12.05, 08:36
          Nie zostawiłabym dziecka z OBCĄ OSOBĄ (babcia Niki jest dla niej obca), nie ma
          tu żadnej histerii. Gdy potrzebuję to zostawiam swoją córeczkę, ale za każdym
          razem jest to tata lub babcia, którą bardzo dobrze zna - od urodzenia!!
          Moja córcia ledwo co skończyła 2 latka, wiem co mówię.
          Pozdrawiam vibe-b
          • vibe-b Re: ani na godzinę!!! 13.12.05, 12:25
            efrystacka napisała:

            > Nie zostawiłabym dziecka z OBCĄ OSOBĄ (babcia Niki jest dla niej obca),


            Nie wczytalam sie w stosunki rodzinne autorki, ale jesli BABCIA jest OBCA
            osoba, to pozostaje mi tylko pogratulowac, hehe.
            • mama_kotula Re: ani na godzinę!!! 13.12.05, 12:37
              No to ja okrutna jestem jakaś... zostawiłam roczne dziecko na dłużej niż godzinę
              w żłobku z zupełnie obcymi osobami wink))
              • mouse1001 Re: ani na godzinę!!! 08.05.06, 14:34
                I wróciłaś po nie po 2 miesiącach. To chyba mieszkasz daleko od żłobka. A
                poważnie - jest chyba różnica między oddaniem dziecka na kilka godzin do żłobka
                a wysłaniem gdzieś na 2 miesiące. Kto tego nie rozumie, ten głąb kapuściany!
            • efrystacka Re: ani na godzinę!!! 13.12.05, 12:52
              to najpierw czytaj a potem pisz!
              • vibe-b Re: ani na godzinę!!! 13.12.05, 13:12
                efrystacka napisała:

                > to najpierw czytaj a potem pisz!



                Slonko, jak moze zauwazylas, a moze nie, postawilam oryginalnie komentarz do
                TWOJEJ wypowiedzi, ktora owszem przeczytalam, a oto, co zawarlas, dla
                przypomnienia:

                "Swojego dziecka bez potrzeby(a takiej tu nie widzę) nie oddałabym nawet na
                godzinę."

                W tym momencie guzik mnie obchodzila sytuacja opisana przez autorke.
      • antonina_74 Re: ani na godzinę!!! 15.12.05, 21:49
        A potem "nie wiadomo czemu" płacze i jęki przy pójściu do przedszkola bo do tej
        pory mamusia nie zostawiła "ani na godzinę!"
        Żadna skrajność nie jest dobra - ani 2 mies. z nieznaną bliżej babcią ani 24/24
        tylko z mamusią.
    • judytak Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 12.12.05, 22:34
      w to lato pojedź razem z dzieckiem na tydzień
      w przyszłe lato trzylatka możesz już zostawić na tydzień-dwa, jeśli zobaczysz,
      że nie jest z tych wyjątkowo wrażliwych

      pozdrawiam
      Judyta
      • mruwa9 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 13.12.05, 08:28
        `nawet dla 6-latka tydzien bez mamy to bardzo dlugo i tesknota okrutna..chyba,
        ze u swietnie znanych dziecku dziadkow. IMHO kompromis moglby wygladac
        nastepujaco: nie 2 miesiace, ale 2-3 dni. I nie samo dziecko, ale dziecko z
        mama lub obojgiem rodzicow w odwiedzinach u babci.
    • anetina Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 13.12.05, 09:31
      z obcymi Małego nigdy bym nie zostawiła
      mieszkamy z moimi rodzicami
      Mały ich znakomicie zna, kocha
      z nimi jeżdżi na wakacje na 2 tygodnie
      pierwszy raz pojechał, jak skończył 9 miesięcy
      przeżywałam to ogromnie, co tydzień jeżdziłam na weekend 550 km, aby Go tylko
      zobaczyć
      a dziadki rozpuścili mi dziecko
      teraz jak tylko dziadków nie ma na weekendzie, to widzę, że Mały bardzo za nimi
      tęskni
      z nimi Małego zawsze puszczę, nawet i na 2 miesiące
      z tym, że ja bym dojeżdżała na weekendy
      • mama_kotula Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 13.12.05, 12:41
        W takiej sytuacji, gdy córka nie ma na co dzień kontaktu z babcią, pewnie bym
        nie zostawiła na 2 miesiące. Prędzej spędziłabym tam z nią ok. 2 tygodni i
        ewentualnie zostawiła na tydzień samą. Dzieci potrafią być zadziwiające.
        Chociaż przyznaję się, że zostawiłam 7-miesięcznego Szymona na 2 tygodnie u
        babci, której nie widział od miesiąca (czyli praktycznie obcej). Żyje i nie ma
        usczerbków na psychice, co więcej, jeździ z babcią na wakacje i ferie na
        trzytygodniowe wczasy.
        Śmieszy mnie nieco panikarskie podejście niektórych dziewczyn w tym wątku, ale
        cóż - każdy ma wybór i robi jak chce.
        • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 13.12.05, 20:41
          Na razie postawilam na swoim, zobaczymy co bedzie latem,napewno bedzie chciala
          dopiac Swego, najpierw powalcze o czestsze kontakty z Nika aby mala ja dobrze
          poznala, bo jak na razie kzade moje wyjscie bez Niki konczy sie jej placzem,
          nawet do ubikacji, no ale wracajac do tematu, to wszystko sie okaze latem, a
          wszystkim mamusiom dziekuje za rady, pomocne byly.pozdr
    • bogusia1231 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 14.12.05, 12:30
      A ja bym próbowała przyzwyczaic dziecko do Babci, oczywiści enie ma mowy o
      dwóch miesiącach na początek, ale zrozum całe życie nie dasz rady opiekować sie
      dzieckiem 24 godziny na dobę. Nie wiem czy planujesz pójść do pracy, ale wydaje
      mi się że kiedyś musicie zacząć się przyzwyczajać do zostawiania z obcymi,
      super jak nie jest to złobek, ale o przedszkolu można zacząć myśleć. Poza tym
      w życiu róznie się uklada - jakiś szpiatal i tragedia dla wszystkich. Tak jak
      pisały poprzedniczki spróbuj Ty albo tata dziecka pobyć z nią jakiś czas u
      teściów, może zostawienie pod opieką Babci jak pójdziecie do kina - to wcale
      nie jest takie złe. Ja czasami moje dziecko (teraz 2,5 roku) zostawiam u
      Dziadków (na pięć dni) i nie zauważyłam żeby jakoś negatywnie wpłynęło to na
      jego psychikę a wręćz przeciwnie.
      • edycia274 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 14.12.05, 15:52
        Moja tesciowa mieszka w Zielonej Gorze wiec nie ma jak widywac Niiki, tak jak
        pisalam widziala ja 4 czy 5 razy, wiec trudno mi dziecko przyzwyczaic, do pracy
        na razie nie ide, dopiero jak Nikola pojdzie do przedszkola, jezeli lekarze
        wyraza zgode bo na razie nie wyrazaja,ja sama z mala do tesciowej nie pojade,
        jezli Czarek ze mna pojedzie ok, ale ja sama nie,mam swoje powody, a dziecka
        na 2 mies nie puszcze,,,pozdr
        • edytka73 Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 14.12.05, 18:20
          Gratuluję smile
          Pokazałaś, że jesteś dorosła i że jesteś dobrą matką. A to ważniejsze od opinii
          teściowej i "narzeczonego".

          Pomysł zwiedzania Włoch przez 2-latkę... z obca osobą, w obcym miejscu, bez
          codziennych rytuałów, inne jedzenie (alergia!) - to mogłoby się NAPRAWDĘ źle
          skończyć. Ta kobieta, Twoja teściowa, nie jest "uczuciowa", już raczej
          egoistyczna i egzaltowana... Współczuję...
    • ka-ka NIE ... 15.12.05, 16:50
      jak mała 14 mies idzie do dziadków na dobe to ja juz warjuje(dzieli nas 10 min
      autem)
      a co dopiero na 2 miesiace i tak daleko
      • mama_kotula Re: NIE ... 15.12.05, 20:15
        ka-ka napisała:

        > jak mała 14 mies idzie do dziadków na dobe to ja juz warjuje(dzieli nas 10 min
        > autem)

        Hm... czyżby lęk separacyjny u matki? Nie "warjuj", bo 'zwariujesz'!
        • edycia274 Re: NIE ... 05.05.06, 21:06
          noi sie zaczelo, teściowa niedlugo do Nas wpada, zapowiedziała iz zabiera
          wnuczke do Kielc na 2tyg apotem do siebie na miesiac lub dwa. ja na to, ze
          nie po pierwsze dziecko ma ciagle wizyty w klinikach a po drugie nie dam jej
          dziecka poniewaz nie przestrzega lekarza zaleceń żywnościowych......ale wojna sad
          • mama_kotula Re: NIE ... 08.05.06, 12:45
            edycia274 napisała:

            > nie dam jej
            > dziecka poniewaz nie przestrzega lekarza zaleceń żywnościowych...

            To wystarczy, aby uświadomić babci, że nie jest odpowiednią osobą do opieki nad
            Twoim dzieckiem. Skoro Twoja córeczka musi stosować określoną dietę, to musi,
            niezależnie czy jest w domu, czy u babci, czy gdziekolwiek indziej.
            Bądź asertywna smile i stanowczo odmawiaj.
    • ana_mama_patrycji Re: czy zostawilybyscie 2 latka.... 07.05.06, 14:13
      Podobną propozycję dostałam od swojej mamy dokładnie kilka dni temu. Dostałam
      propozycje pracy, mam być dyspozycyjna. Mieszkamy za granicą. Jesteśmy tylko we
      troje, niemam nikogo kto mógłby mi czasem zająć się małą. Jednak mimo to
      stanowczo odpowiedziałam mamie: nie! Nie wyobrażam sobie, dać Patrycji do babci
      na aż dwa miesiące do Polski. Wiem, że dużo matek tak robi. Wiem, że można to
      potraktować jako wakacje u babci. patrycja babcie uwielbia i żadna krzywda by
      się jej nie stała. Ale postanowiłam, że muszę sobie inaczej poradzić. Nie
      oddałabym dziecka na tak długo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja