martynahpt
19.12.05, 16:04
Moj synek chodzi spac ok 20 a na wigilie idziemy na 17 do moich rodzicow a pozniej na ok 19 do tesciow

Musimy niestety, no chociaz na godzinke wpasc. No to juz i tak bedzie godz 20 jak od nich wyjdziemy wiec synek pojdze spac ok 21. A wszytscy z rodziny meza i moj maz tez upieraja sie ze nic sie dziecku nie stanie jak posiedzimy tam dluzej i dziecko pojdzie pozniej spac. Nie wiem juz jakich argumentow mam uzywac ale onie mowia ze ja tak chce koniecznie trzymac sie schematu a to jest Wigilia i raz moze byc dluzej. Doradzcie mi jak to u was jest jakich argumentow moge uzyc na to ze dziecko przeciez powienno pojsc o stalej porze i jak ich przekonac o tym.A moze myslicie tak jak rodizna mojego meza, moze to faktycznie ja panikuje. Prosze o dobre rady.